 |
do nowicjuszy
miłość
super sex
świat uczuć
poradnik
ciało
zmysły
rozrywka
poznajmy się
forum dyskusyjne
nowości
kontakt
|  |
Opowiadanie miłosne nr 50
|
...tak kochać za bardzo to najlepszy temat do tego opowiadania. Chyba większość
z nas, kobiet przeżywa "Miłość na siłę" a przynajmniej taką przeżyłam
Ja.
Pamiętam jak poznałam Piotrka, te niebieskie oczy, to spojrzenie...
zwariowałam!!! nie umiałam przestać myśleć o nim, marzyłam, śniłam i pożądałam
go jak nikogo innego przedtem.
Chciałam go zdobyć i mieć tylko dla siebie. Robiłam wszystko co tylko może robić
kobieta żeby zdobyć faceta. Pięknie się ubierałam, uśmiechałam... w końcu go
zdobyłam był mój, MÓJ I NIKOGO WIĘCEJ. Byłam taka szczęśliwa jak poraz pierwszy
powiedział mi że mnie kocha. Czułam się tak wyjątkowo, tak wspaniale... jak
księżniczka z bajki. Było mi dobrze... Piotrek był moim szczęściem, moim
życiem...
Ale jak to zwykle z życiem bywa często daje nam kopniaki w tyłek.
Nigdy wcześniej z nikim nie byłam, Piotr był pierwszym moim partnerem ale bardzo
go kochałam. Dlatego też postanowiłam uczynić go także moim partnerem w łóżku, w
końcu PLANOWAŁAM (a nie PLANOWALIŚMY) razem spędzić resztę życia!!!
I tu był mój bardzo duży błąd.
Pamiętam swój pierwszy raz, taki dopracowany, zaplanowany, chciałam abyśmy oboje
pamiętali go przez całe życie, żeby go uszczęśliwić jeszcze bardziej i pokazać
jak bardzo... jak mi na nim zależy... oddałam mu się... myślałam że to
zcementuje nasze uczucie a on któregoś razu po prostu wstał, ubrał się rzucił w
przelocie "sory" i wyszedł.
Czułam się jak w jakimś koszmarze, nie bardzo rozumiałam co się stało.
Próbowałam się obudzić ale zły sen dalej trwał... Piotra dalej nie było obok
mnie... w panice chwyciłam za telefon i wykręciłam numer Piotrka, ale jedyne na
co go było stać to" sory już dawno powinienem to załatwić, między nami wszystko
skończone, mam kogoś innego. Od dawna planowaliśmy być razem"...
SZOK... to wszystko co wtedy czułam...
...po tym całym zdarzeniu nagle okazało się jak naprawdę było, nagle zaczęły
dochodzić do mnie sygnały których kiedyś nie widziałam. Dopiero teraz do mnie
dotarło jaka byłam głupia... ... jak dzwoniłam to często nie odbierał, jak
chciałam się umówić to tłumaczył się pracą a jeśli się spotykał to na krótko i
najczęściej bardzo późnym wieczorem, nigdy nie odprowadzam mnie, nie chodziliśmy
na spacery, nie opowiadał mi o pracy o swoich problemach, o tym czego chce o
czym marzy myśli...
...tak to ja byłam głupia, to ja byłam z nim a nie my byliśmy ze sobą, to ja
zmusiłam go do kochania, to ja na siłę chciałam zrobić z nas parę, to ja
nalegałam na spotkania...
...zaczęłam sobie zadawać pytanie DLACZEGO? dlaczego ja? dlaczego nie mogłam
spotkać faceta który pokocha mnie tak samo mocno jak ja jego...
...rok godziłam się z tym... ...pamiętam że spotkałam go w metrze... stał
sam... łamałam się podejść czy nie... ...ale on podjął decyzję za mnie, to
on podszedł...
...i na tym się kończy moja opowieść... pewnie zadajecie sobie pytanie jak to
się skończyło... bardzo prosto... tam wtedy w metrze postanowiłam że nie chcę
już więcej miłości na siłę, jak tylko przyjechało metro wsiadłam do niego i
więcej już nie spotkałam Piotra.
Ania
|
|
|
 |
 |
 |
|