 |
do nowicjuszy
miłość
super sex
świat uczuć
poradnik
ciało
zmysły
rozrywka
poznajmy się
forum dyskusyjne
nowości
kontakt
|  |
Opowiadanie miłosne nr 12 |
LEKCJA autor: La-Venda
37-letnia Joanna nie pracowała, odkąd urodziła i zajęła się wychowaniem drugiego
dziecka - małej Agnieszki. Ich pierwsze dziecko - syn Paweł był już w szkole
średniej. Powodziło im się średnio, dlatego aby mieć trochę grosza na różne
wydatki Joanna postanowiła, że wykorzysta wolny czas w domu i trochę dorobi. Bardzo
dobrze umiała j. niemiecki, więc postanowiła dawać korepetycje. Był to dla niej
bardzo dobry układ: była w domu, przed południem sprzątała i gotowała obiad, cały
czas miała małą córeczkę na oku, a w międzyczasie przez godzinę czy dwie dawała
lekcje. Przed południem udzielała korepetycji w domu, a po południu, gdy mąż był
już w domu raz, czy dwa razy w tygodniu jechała dawać lekcje do uczniów do domu. Dzięki
temu polepszył się ich budżet domowy.
Jednym z jej uczniów był 25-letni Jarek. Niedawno zaczął pracę w zagranicznej firmie
i musiał się podszkolić w języku. Ale z czasem Jarek zaczął przychodzić na lekcje
bardziej dla swojej nauczycielki, niż dla nauki języka. Uczył się co prawda pilnie,
ale tylko po to, aby sprawić przyjemność swojej pani. Atrakcyjna, średniego wzrostu,
szczupłej figury zmysłowa kobieta bardzo działała na jego wyobraźnię. Przed każdą
lekcją zastanawiał się jak będzie ubrana. Podczas lekcji śledził każdy jej ruch.
Zawsze siadali naprzeciw siebie przy niskiej ławie. On w fotelu, ona na tapczanie.
Wpatrywał się w jej bluzkę próbując dostrzec zarysy stanika. Wystarczyło, że
pochyliła się nad książką, rozchylając nieco bluzkę, a wtedy jeśli udało mu się
zauważyć fragment białej koronki - czuł przyjemne ciepło w kroczu. Najbardziej jednak
lubił momenty, gdy siadała. Wtedy zawsze zakładała nogę na nogę. To był jedyny
wyjątkowy moment w którym mógł spojrzeć pod jej spódnicę. Jednak nigdy nie udało
mu się spojrzeniem dobiec tak daleko aby dostrzec jej majtki. Zawsze robiła to zgrabnie,
szybko, ale przy tym bardzo zmysłowo. Czasem miał wrażenie, że ona celowo bawi się z
nim, często wstając w czasie lekcji, wychodzą niby do kuchni, po czym wracała i znów
siadała. Za każdym razem z nogą na nogę. Nadchodziło lato, a Jarek już był cały
podniecony na myśl o lekkim, prześwitującym ubraniu swojej pani w upalne dni.
Tego dnia przyszedł jak zwykle o 11.00. Dzień był ciepły. Jarek miał na sobie jeansy
i koszulkę polo. Joanna otworzyła mu drzwi i z uśmiechem zaprosiła do środka. Miała
na sobie cienką lecz nie prześwitujące ( niestety ) bluzkę, spódnicę do kolan i
jasne rajstopy. Tyle od razu było widać. Co dalej - zobaczymy - pomyślał Jarek. Jak
zwykle usiadł w fotelu. Jak zwykle Joanna usiadła naprzeciw na tapczanie. Szybki ruch
nogi na nogę. Jarkowi udało się jednak dosięgnąć wzrokiem uda głęboko, bardzo
głęboko lecz nie do końca. To już coś - pomyślał czując rodzące się ciepło
spodniach. Skupił się nad zeszytem. Joanna wstała i podeszła do regału z książkami.
Szukała jakiejś książki na dolnej półce, więc musiała ukucnąć. Wtem brzeg spódnicy
obsunął się odsłaniając obie nogi do połowy uda. Joanna zajęta szukaniem nie
zareagowała. Tymczasem spódnica zsuwała się dalej. Widać było już ów pasek rajstop
innego koloru.
- Pomóż mi szukać na innej półce ? - usłyszał.
Jarek wstał ochoczo i podszedł do regału. Teraz miał widok z góry na to cudowne
zjawisko. Ale nie mógł dostrzec nic ponad to co już zobaczył. Joanna wyjęła kilka
książek na podłogę i zaczęła je przeglądać. Cały czas kucała.
- Na górze jej nie ma, pomogę Pani przeglądać te na dole - Jarek przyklęknął.
I wtedy je zobaczył. Cudowne białe majtki lekko przyciemnione przez cienkie rajstopy.
Krew zaczęła w nim pulsować.
Wyobraził sobie taką scenkę: on popycha ją. Ona przewraca się na podłogę, upada na
plecy z rozłożonymi nogami. Spódnica podfruwa do góry, majtki są doskonale widoczne.
On szybko rozpina spodnie i kładzie się na nią przywierając mocno biodrami między jej
rozłożonymi nogami. Poprzez swoje slipki i jej rajstopy z majtkami czuje ciepło jej
łona. Zaczyna rytmicznie poruszać biodrami. Penis maksymalnie się wypręża. Ona też
to czuje doskonale. Ich gwałtowne oddechy splatają się. Zaczyna namiętnie całować
ją w usta. Ona dopiero teraz zaczyna się wyrywać. On rozrywa jej bluzkę, guziki
rozsypują się dookoła. Widzi jej cudowne piersi ubrane w koronkowy stanik przez który
prześwitują różowe sutki. Ręką zaczyna pieścić jedną pierś, nie przestając
całować. Ona cały czas próbuje się wyswobodzić. On rozrywa stanik, wyswobodzone
piersi ze sterczącymi sutkami zdradzają, że ona też jest podniecona. On zaczyna ssać
jedną pierś i pieścić ręką drugą. Pieści ją prawą ręką, a lewa wędruje w dół
do jej cipki. Masuje ją poprzez materiał. Ona cicho jęczy i prosi aby ją zastawił,
obok w pokoju jest jej mała córeczka, a starszy syn może w każdej chwili wrócić ze
szkoły. On odpowiada, że ma ochotę zedrzeć z niej całe ubranie do naga i zerżnąć
ją, tu na podłodze, przy małej córeczce leżącej w pokoju obok, a najlepiej na oczach
jej syna. Jego członek zrobił się już wilgotny. Ona też jest wilgotna. Czuje to
poprzez rajstopy i majtki. Wtem rozrywa jej rajstopy. Czuje pod palcami włosy łonowe
wydostające się spod majtek. Odsuwa palcami wąski pasek białego materiału. Ma już
przed sobą jej norkę, drżącą, rozpaloną, wilgotną. Wsuwa do środka palec, potem
dwa. Boże, ależ jest wilgotna. Ona wydaje cichy jęk i wbija paznokcie w jego plecy.
Nagle on podnosi się, jednym ruchem zrzuca z siebie koszulkę polo, drugim zsuwa spodnie
i slipki. Stoi nagi z wyprężonym członkiem. Ona korzysta z okazji, zrywa się i biegnie
do drzwi. On dogania ją, zrywa bluzkę i stanik, od tyłu chwyta za nagie piersi, zaczyna
je pieścić. Zrywa spódnicę i popycha ją na oparcie fotela. Teraz ona jest
przewieszona przez oparcie z wypiętym tyłeczkiem. Przez rozdarte rajstopy i odsunięte
majtki znowu dobiera się palcami do cipki, tym razem od tyłu. Po chwili już nie
wytrzymuje i jednym ruchem bioder wchodzi w nią na całą głębokość penisa. Przez
chwilę zamarli oboje, po czym on zaczyna rytmicznie ją posuwać pieszcząc jej nagie
piersi. Słyszy jej delikatne pojękiwanie zmieszane z szybkim oddechem.
Ale to tylko jego wyobraźnia. Tak naprawdę nadal byli w pokoju, ubrani, pochyleni nad
książkami rozłożonymi na podłodze. Zdał sobie sprawę, że ma rozpaloną twarz, a
ręce mu drżą. Spojrzał na swoją nauczycielkę, która w międzyczasie przyklęknęła
na oba kolana siadając na stopach, spódnica się zsunęła do swojego normalnego
położenia. Jednak mocny rumieniec zalał jej twarz, a ręce jej też lekko drżały.
Musiała zauważyć, że ją podglądnął. Musiała się domyślić o czym on myślał.
Zaczął się zastanawiać jak by zareagowała, gdyby to stało się naprawdę... Przez
dłuższą chwilę w milczeniu przeglądali książki. Potem Joanna zaczęła zbierać je
i układać z powrotem na dolną półkę. Ostatnią postanowiła położyć na półkę
najwyższą. Wstała więc i wyciągnęła ręce najwyżej jak mogła. Była zbyt niska
aby swobodnie sięgnąć najwyższej półki, ale ostatecznie udało się położyć
książkę. Przy tym jednak trąciła kryształowy wazon z suszonymi kwiatami, który tam
stał. O ten wazon z kolej opierały się jakieś inne książki. W ostatniej chwili
przytrzymała wazon, dzięki temu całość nie runęła na dół. Nie mogła jednak nic
więcej zrobić. Stała więc tak nieruchomo na palcach, wyciągnięta, z rękoma w górze
trzymającymi wazon.
- Jarku, możesz mi pomóc? - usłyszał.
Jarek ledwo co ochłonął po ostatnim, a już znowu miał przed sobą parę cudownych nóg.
Stały tyłem do niego, okryte delikatnym brązem rajstop, chowały się pod spódnicą,
która sięgała teraz tylko do połowy uda ze względu na wyciągniętą pozycję Joanny.
Jarek klęczał jeszcze na podłodze i jej kolana miał na wysokości oczu. Był
bezpieczny, bo ona nie mogła się ruszyć, ani obrócić i zobaczyć co on robi. Nie mógł
opuścić takiej okazji. Pochylił się i zaglądnął jej pod spódnicę. Tym razem
zobaczył fragment białych majtek otulających pośladki kobiety, zwężających się i
znikających wąskim paskiem między udami. Zaczął masować sobie rosnącą męskość
przez spodnie. Trwało to jakiś czas.
- Co ty tam robisz? - znowu usłyszał - pomóż mi przesunąć ten wazon.
- Już, już - odparł. Niechętnie wstał, a tysiące myśli kłębiło mu się w
głowie. Zauważył, że bluzka kobiety wysunięta była ze spódnicy i widać jej goły,
ślicznie lekko zaokrąglony brzuszek i pępek. Zbliżył się od tyłu. Wciągnął
głęboko powietrze i poczuł delikatną woń perfum zmieszaną z jej naturalnym zapachem.
Wyciągnął rękę do góry aby dosięgnąć wazonu. Był prawie o głowę wyższy, więc
nie miał z tym problemu. Wtem jego pani poruszyła się muskając tyłeczkiem o jego
wyprężonego pod spodniami penisa. Tego było jak dla niego już za dużo... Dalej
wszystko potoczyło się samo, działał automatycznie, przywołując z wyobraźni swoją
panią nagą, z wypiętym tyłeczkiem i swoją lancą w jej rozgrzanej cipce...
Opuścił ręce i położył je na jej nagim brzuszku, wtulając jednocześnie twarz w jej
włosy na wysokości szyi. Zaciągnął się głęboko jej zapachem.
- Co ty robisz ?! - krzyknęła, on jednak zaczął masować jej brzuszek. Zataczał
dłonią coraz większe kręgi podchodząc coraz wyżej w kierunku piersi i schodząc
coraz niżej w kierunku jej podbrzusza.
- Przestań, natychmiast ! - jej głos był stanowczy.
- Jesteś taka słodka, tak mocno mnie podniecasz - wyszeptał jej wprost do ucha i
przyciągnął ją do siebie mocniej napierając biodrami na jej pupcię.
- Zaraz upuszczę ten wazon.
- Potrzymaj go jeszcze trochę, a doprowadzę cię do rozkoszy. Zaczął ssać jej uszko.
Jednocześnie obie ręce wsunęły się pod bluzkę dochodząc do piersi. Objął je
delikatnie dłońmi przez stanik.
- Cholera, ten wazon wart jest majątek - jej głos powoli zaczął się załamywać.
- Jesteś fantastyczna, od dawna o tym marzyłem.
- Przestań, córka jest obok, a mąż i syn w każdej chwili przyjdą, mąż cię zabije.
- Córeczka śpi, mąż nie przychodzi nigdy o tej porze, a twój synek może dobrze by
było aby zobaczył cię w akcji. To jeszcze bardziej podnieca. - mówiąc to masował
przez stanik jej piersi coraz mocniej - A nie chciałabyś z nim spróbować? Czy nigdy
nie marzyłaś aby przypadkiem wszedł do łazienki gdy się kąpiesz? - coraz mocniej
napierał biodrami na jej pupcię - Nie chciałabyś, aby pieścił twoje piersi? Mógłby
to robić, podczas gdy ty leżałabyś naga pode mną z szeroko rozłożonymi nogami.
Masturbowałabyś się ręką, a ja powoli wchodziłbym jednocześnie w twoją cipkę
pomiędzy palcami twojej ręki. A twój mąż...
- Hhh jesteś naprawę zboczonyhh i maszsz chholerną wyobraźnię - pod wpływem
pieszczot zaczynała ciężej oddychać - A teraz mnie puść.
- Nic z tego, za bardzo się na ciebie napaliłem - szeptał jej nadal na ucho. Poczuł
jak zesztywniały jej sutki - zupełnie tak jak to sobie wyobrażałem - pomyślał -
tylko, że teraz to się dzieje naprawdę, o Boże, co ja robię, dobieram się do swojej
nauczycielki, starszej ode mnie, to się dzieje naprawdę - wystraszył się. Już chciał
przerwać i w panice wybiec z mieszkania, ale żądza seksu przeważyła - jest cudownie -
stwierdził - a poza tym, najlepsze dopiero się zaczyna - na tę myśl jego członek
wyprężył się jeszcze gwałtowniej, musiał odsunąć się od jej pupci aby nie
wytrysnąć za wcześnie.
Znowu dotknął jej sztywnych sutków poprzez stanik - czy była podniecona tak jak on?
Czy też tego chciała, a protestowała tylko tak dla zasady? Naparł z całych sił
członkiem na jej tyłeczek - na pewno go poczuła. Ręce zsunął z piersi na jej brzuch,
po czym podsunął do góry, zsuwając stanik z piersi w górę i uwalniając dwie cudowne
półkule z tej uprzęży. Chwycił je znowu obiema rękoma. Dopiero teraz w pełni
poczuł ich delikatne ciepło, miękką skórkę i kontrastującą sztywność sutków.
Zaczął je pieścić i delikatnie ugniatać koncentrując się na sutkach, aby się
jeszcze bardziej wyprężyły.
- Aachh przestań, proszę cię, aaa odstawimy wazon, aaa potem pozwolę ci na trochhę,
tylko teraz przestańń.
- Ochh spodobało ci się? Poczekaj, chhhcę zdjąć ci majtki i wsunąć ci w cipkę
swojego kutasa, czujesz go? Jest olbrzymi, to dla ciebie tak się naprężył. Wtedy
będziesz wyła z rozkoszy. Wsadzę ci go od tyłu, a może wsadzić go w pupę...?
- Jarek błagam, nieee.
Sutki pod jego pieszczotami naprężyły się do granic możliwości. Teraz cipka -
pomyślał - już sama myśl, że za chwilę zanurzy palce w jej wilgotnej szparce była
oszałamiająca. Zsuwał powoli dłonie z piersi, przez brzuszek, na spódnicę, na uda i
z powrotem w górę podnosząc spódnicę do góry. Teraz jego członka od jej pupci
dzieliła jedna warstwa materiału mniej. Pieścił dłońmi jej uda od wewnątrz. Jego
pani zaczęła oddychać jeszcze szybciej. Musnął dłońmi delikatnie cipkę, po
podbrzuszu, na boki, na biodra i dotarł do tyłu, gdzie był zamek spódnicy. Jednym
ruchem odpiął suwak i spódnica zsunęła się na ziemię. Cudowny widok kształtnych
bioder w białych majtkach i brązowych rajstopach. Przez chwilę pieścił dłonią
pośladki, drugą ręką rozpinając swoje spodnie. Wrócił dłońmi do przodu kobiety, w
dół na wewnętrzną stronę ud. Jednocześnie przyciągnął ją do siebie wyraźniej
teraz czując jej pupcię na swoim członku. Dzieliły ich tylko jego slipki, jej majtki i
rajstopy. Miarowo zaczął ocierać się biodrami w górę i w dół pośladków kobiety.
Ona przestała już protestować, jęczała tylko cicho. Dłonie przesunął z ud na jej
cipkę. Czuł przez materiał, że była naprawdę gorąca. - Boże jaka cudowna -
pomyślał. Dłonie powędrowały do góry, do miejsca, gdzie kończyły się rajstopy, po
czym z lekka w dół, po brzuszku, wsunęły się pod rajstopy, po cudownie zaokrąglonym
podbrzuszu, wsunęły się pod gumkę majtek - poczuł jej włoski łonowe. Joannie
omdlały naprężone do tej pory mięśnie, opuściła ramiona, gdyby Jarek nie trzymał
jej tak mocno, osunęłaby się na podłogę. Wazon spadł, a za nim kilka książek.
Stłukł się z hukiem. Oboje nie zareagowali na to. Ich oddechy były coraz
gwałtowniejsze. Osunęli się na podłogę. Joanna na czworakach tyłem do Jarka z
pupcią wypiętą w jego stronę. Jarek z tyłu za nią ( na niej ) z członkiem
przywartym do jej tyłeczka, obejmował ją w pasie, z obiema dłońmi w jej majtkach na
podbrzuszu we włosach łonowych. Czuł mocne ciepło bijące z jej wnętrza. Zsuwał
dłonie jeszcze w dół... Już chciał wsunąć palce w jej norkę ( to by ją osłabiło
znowu i przestała by się wyrywać, a wtedy mogła by być już cała jego ) ale w
ostatniej chwili uwolniła się, ostatnim wysiłkiem poderwała się i wstała zrzucając
Jarka z siebie. Odskoczyła na metr od niego, po czym zatoczyła się i upadła na bok.
Podniosła się na czworaka. Wtedy dogonił ją, dwoma rękoma złapał za brzeg rajstop,
po czym jednym ruchem zsunął je z jej bioder na uda. Z tyłu roztoczył się przed nim
piękny widok białych majtek. Zaczęła pełznąć na czworakach w kierunku drzwi. Przy
tym wysunęła się z rajstop jak wąż ze starej skóry. Znowu ją dogonił, złapał
mocno za biodra, przyciągnął w swoją stronę, po czym wsunął prawą dłoń między
jej nagie uda muskając przy tym włoski łonowe wystające spod majtek. Przesunął
dłonią po majtkach czując wyciekającą wilgoć
- Aaach, aaa - jęknęła, lecz zaraz po chwili znowu poderwała się na nogi i uwolniła
od swojego ucznia. Pobiegła przed siebie i wpadła na oparcie fotela. Tam Jarek ją
dogonił, popchnął lekko w plecy tak, że zgięła się wpół i przewiesiła przez
oparcie. Przy okazji mocno wypięła w jego stronę swój tyłeczek. Teraz ją mam -
pomyślał - teraz jest moja, teraz w nią wejdę, teraz ją zerżnę. Szybkim ruchem
chwycił jej majtki i rozerwał na strzępy. Miał teraz sprzed sobą jej nagą pupcię.
Cudownie podniecający widok. Szybkim ruchem zsunął swoje slipy i wydobył sterczącą
lancę. Masturbując się lewą ręką, prawą wsunął między jej zwarte uda. Podsunął
do góry i dotarł przez włoski do jej wilgotnego wzgórka. Przez chwilę ją tak
pieścił, po czym delikatnie wsunął jeden palec do jej wnętrza.
- Aaa - rozległ się jej jęk rozkoszy. Tak ją pieszcząc lewą ręką zerwał z niej
ostatecznie bluzkę i stanik. Byli teraz oboje zupełnie nadzy. Lewą ręką zaczął
pieścić jej piersi. Prawą nadal ją posuwał, jednym palcem, dwoma, dwoma, dwoma,
trzema ...
- Aaa - znowu jęk pieszczonej kobiety. Przestał, rozsunął obiema dłońmi jej uda
ukazując mokrą norkę, gotową na przyjęcie męskiego penisa. Nie czekał ani chwili
dłużej. Wsunął się w nią jednym ruchem, do połowy długości członka, wysunął
się nieco, po czym wszedł w nią na całą głębokość.
- Aaachhh - co za rozkosz nie do porównania z niczym innym. Czuł jej pośladki, dłońmi
chwycił jej piersi i zaczął pieścić. Jednocześnie posuwał ją wolnymi ruchami.
Joanna już nie protestował, jęczała tylko cichutko. Nagle poczuł że dochodzi, w
ostatniej chwili wysunął się z niej. Wziął kobietę na ręce i położył delikatnie
na dywanie, na plecy. Nogi miała zgięte w kolanach. Rozwarł je delikatnie ale tak
szeroko jak się dało, i popatrzył na jej różową, rozpaloną, wilgotną od rozkoszy,
szeroko rozwartą cipkę gotową na jego przyjęcie. Jego pani już nie protestowała,
patrzyła tylko na niego zamglonym wzrokiem. Delikatnie położył się na nią,
pocałunkami obsypał jej piersi, ssał delikatnie sutki, znowu zaczęła jęczeć.
Pocałował ją w usta, długo, mocno, namiętnie. W tym czasie pieścił dłonią jej
piersi, a członkiem przywarł do jej cipki. Delikatnie wsunął żołądź do jej
wnętrza, coraz głębiej, do końca. Wysunął się nieco i znowu wsunął. I tak coraz
szybciej, coraz głębiej, nie przestając całować. Czuł jej ciało pod sobą, żar
jaki w niej rozniecił i wilgoć jaka z niej wyciekała. Była naprawdę gorąca.
Zaczęła się poruszać w rytm jego ruchów. Objęła go nogami i rękoma i przycisnęła
mocno do siebie. Wili się tak rozpaleni w niesamowitym uścisku spoconych ciał żądnych
seksu. Zwierzęcy, dziki seks. Czuł jak członek jest wyprężony do granic możliwości.
Rżnął ją coraz mocniej, z całych sił, wchodził tak głęboko jak mógł. Nareszcie
ją ma. Nareszcie ją rżnie.
I nagle eksplodował w niej. To była ekstaza nie do opisania. Wtłoczył w nią spermę,
która nie mieszcząc się w jej pochwie zaczęła wyciekać bokami. Wtedy ona
szczytowała. Jej ciało wygięło się w łuk, Zamknęła oczy, wstrzymała oddech,
jęknęła. Mocno przyciągnęła go rękoma i nogami do siebie. Całowali się
namiętnie. Posuwał ją jeszcze przez dłuższą chwilę, wytracając powoli energię ...
La-Venda
|
|
|
 |
 |
 |
|