Niewinny flirt

Sztuka flirtu to umiejętne uwodzenie drugiej osoby, okazywanie jej swojego zainteresowania, ale w formie gry, droczenia, niedomówień. Tajemnica flirtu polega na zasugerowaniu partnerowi, że to co robimy nie powinien traktować poważnie, oczywiście do pewnego stopnia, choć bywa i tak, że niewinne zaloty są początkiem związku.

Flirtowanie jest ważnym elementem życia towarzyskiego, ponieważ ma podtekst seksualny. Pozwala nam przekazać erotyczne treści, zasygnalizować zainteresowanie, jednocześnie zaś nie zaciągamy zobowiązań.

W naszej kulturze nie wolno, a przynajmniej nie wypada zbyt szybko robić bezpośrednich propozycji seksualnych. Nie możemy zagadnąć nieznajomej osoby i powiedzieć: "Podobasz mi się i chcę się z tobą kochać", ponieważ najprawdopodobniej zignoruje nas, potraktuje nasze słowa jako zaczepkę i nawet może dać w policzek.

Powinniśmy raczej wybadać sytuację, obserwując reakcję partnera na nasze zachowanie. Lepiej uśmiechnąć się, mrugnąć okiem czy wypowiedzieć jakąś subtelną i dwuznaczną uwagę. W ten sposób możemy okazać zainteresowanie nie składając konkretnej propozycji. Naszym zachowaniem sugerujemy, że chwile spędzone z nami mogłyby być podniecającym przeżyciem. Kokietując można osiągnąć bardzo dużo, ale tylko wówczas, gdy druga osoba ulega zalotom. Flirt wzbudza u drugiej osoby zainteresowanie, jest aluzją do naszej przystępności seksualnej, sugeruje że warto poznać się z nami, a nawet że jesteśmy przystępnymi kochankami. Zatem jeśli flirtowanie przynosi tyle korzyści, nic dziwnego że jest tak popularne.

Ci którzy umieją wykorzystać sztukę zalotów, mają do dyspozycji duży wybór sposobów. Mogą kokietować spojrzeniami (mruganie, wpatrywanie się w obiekt zainteresowań) lub pozwolić ciału opowiadać...

Strój, ułożenie ciała, oczy, usta - wszystko to jest częścią flirtu.

Jak flirtujemy

Wymiana spojrzeń jest zazwyczaj najbardziej znaczącym sygnałem zainteresowania, a we flircie spełnia podstawową rolę.

Gdy uporczywie wpatrujesz się w kogoś, sugerujesz że bardzo ci się podoba. Jeśli odpowie na spojrzenie, istnieje szansa, że wszystko potoczy się według twoich zamierzeń.

Większość osób znalazła się kiedyś w sytuacji, gdy na przyjęciu ktoś atrakcyjny kokietował je wzrokiem, a serce "ofiary" zaczynało bić mocniej. Najbardziej powszechne są jednak inne sygnały ciała, które mogą być erotycznymi aluzjami. Najczęściej przejmujemy odpowiednie, seksowne pozycje ciała i gestykulujemy znacząco.

Możemy więc flirtować wykorzystując do tego celu możliwości ciała i spojrzenia. Skuteczne jest zbliżenie się do drugiej osoby, zetknięcie "przypadkowe" ciał (szczególnie dolnej partii), przelotny dotyk (nawet najdelikatniejszy wywoła pożądany efekt). Nasz sexappeal podkreśla też sposób poruszania się czy stania. Możemy też przyciągnąć czyjąś uwagę dotykając, głaszcząc, a nawet pieszcząc niektóre części naszego ciała lub garderoby.

Wabienie ciałem

Kokietowanie polega na poruszaniu się w sposób wiele obiecujący, zmysłowym przeciąganiu, odpowiednim podkreślaniu ubiorem sylwetki, przy czym należy wykorzystać raczej zachowanie niż strój, by wywołać pożądany efekt. Uwagę zwracamy przesuwając dłońmi po tych częściach ciała które wywołują skojarzenia seksualne, np. po włosach. Prowokuje też oblizywanie wargi czy przesuwanie po udzie ręki wolnym ruchem w górę i w dół.

Przekomarzanie się

Flirt nie wiąże się wyłącznie z mową ciała, w równym stopniu kokietujemy też słowami. Rozmowa może polegać na czynieniu niedwuznacznych aluzji czy żartów erotycznych lub nawet bardzo zuchwałych wypowiedziach.

Tematy z forum:

W pracy

W pracy dzięki flirtowi można zażegnać konflikty czy uniknąć trudności. Jeśli kolega albo zwierzchnik odmiennej płci kwestionuje to, co zrobiliśmy i wiemy że ma rację, kokieteryjna odpowiedź pomoże rozładować nastrój i odzyskać utraconą pewność siebie.

Odgrywanie nieprzystępności

Jednym z najbardziej powszechnie stosowanych sposobów obudzenia zainteresowania seksualnego u partnera jest przekomarzanie się i udawanie, że jesteśmy trudni do zdobycia.

Ale czy jest to skuteczne? Okazuje się że strategia taka jest bardzo ryzykowna, ponieważ partner zbyt długo trzymany na dystans może stracić w końcu cierpliwość i przestać interesować się nami. Czy pozostawianie kogoś w niepewności, co do naszego zaangażowania czyni nas bardziej pociągającymi, czy też skłania go do skierowania starań do bardziej przystępnej osoby?

Odgrywanie trudnych do zdobycia nie należy do najbardziej skutecznych sposobów, chyba że poparte jest jednocześnie wyraźną aluzją, że nieprzystępność ta nie dotyczy wszystkich. Z wyjątkiem przypadkowych nieporozumień, kokietowanie jest prawie zawsze przyjemne. Ludzie dobrze się czują, gdy zaloty zostają odwzajemnione, a w razie odrzucenia zaoszczędzają sobie zranienia własnej dumy. Wiedzą teraz na jakiej są pozycji i decydują o następnych krokach.

Pokrewne artykuły