Pomożcie!!!!!!
Moderator: modTeam
Pomożcie!!!!!!
Witam!
Mam ogromny problem moze przedstawie cala historie od poczatku:
Byla zima zaczelam sie spotykac z pewnym facetem wiedzialam ze na dlzusza mete nic z tego ni ebedzie taka loozna znajomosc w sumie oparta na pociagu fizycznym a nie na uczuciu (jemu zalezalo i zlaezy na sowjej pewnej lasce, a ja sie nie wyleczylam jeszcze z mojego eks) wszytsko bylo pieknie ale do czasu.... rozstalismy sie w przyajznych stosunkach poniewaz wkoncu tamta sie namyslila (bylam swiadoma tego ukladu) no ale niestety on jest caly czas zazdrsona dzisaj widziala nas w tesco na zakupach no i teraz biedak ma przechlapane awnatura fochy no mowie wam masakra(nie mowice ze wrylam sie w zwiazek bo tak nie jest oni nawet oficjlanie nie sa razem a pozatym my jestesmy tylko i wyalcznie przyajciolmi.... jest mi starsznie przykro gdyz obiecał jej ze wiecej sie zemna nie spotka , nigdzie nie wyjdzie dodam jeszce ze to jest wspanialy przyaciel jak i model mieslimy zaplanowanych kilak sesji zdjeciowych co ja mam zrobic nie chce stracic:( Pomozcie mi prosze!!:(
[ Dodano: 2006-05-18, 20:56 ]
sorrka zle napisalam zamiast "zalezalo mu na swojej pewnej lasce"mialo byc na pewnej lasce (jego parnerka z kursu tanca) ehmm jestem starsznie rozbita wiec wybaczcie za literowki i w ogóle pozdarwiam sredecznie
Mam ogromny problem moze przedstawie cala historie od poczatku:
Byla zima zaczelam sie spotykac z pewnym facetem wiedzialam ze na dlzusza mete nic z tego ni ebedzie taka loozna znajomosc w sumie oparta na pociagu fizycznym a nie na uczuciu (jemu zalezalo i zlaezy na sowjej pewnej lasce, a ja sie nie wyleczylam jeszcze z mojego eks) wszytsko bylo pieknie ale do czasu.... rozstalismy sie w przyajznych stosunkach poniewaz wkoncu tamta sie namyslila (bylam swiadoma tego ukladu) no ale niestety on jest caly czas zazdrsona dzisaj widziala nas w tesco na zakupach no i teraz biedak ma przechlapane awnatura fochy no mowie wam masakra(nie mowice ze wrylam sie w zwiazek bo tak nie jest oni nawet oficjlanie nie sa razem a pozatym my jestesmy tylko i wyalcznie przyajciolmi.... jest mi starsznie przykro gdyz obiecał jej ze wiecej sie zemna nie spotka , nigdzie nie wyjdzie dodam jeszce ze to jest wspanialy przyaciel jak i model mieslimy zaplanowanych kilak sesji zdjeciowych co ja mam zrobic nie chce stracic:( Pomozcie mi prosze!!:(
[ Dodano: 2006-05-18, 20:56 ]
sorrka zle napisalam zamiast "zalezalo mu na swojej pewnej lasce"mialo byc na pewnej lasce (jego parnerka z kursu tanca) ehmm jestem starsznie rozbita wiec wybaczcie za literowki i w ogóle pozdarwiam sredecznie
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
czyli co mam tak po prostu o nim zapomniec.... w ogóle jesli na jego miejscu ona by mnie tyle razy olala wczesniej to bym se dawno dala spokoj przykald "walentynki arezował stolik w super klimatycnzej knajpce kupil preznet roze zaprosil ja a on ago zbyla" to bylo chyba 3 lub czawrte podejscie.... jest mi cholernie przykro bo go bardzo lubie a pozatym to moj model pracuje nad portfolio i mielismy zaplanwonych kilka sesji ktore mogly wyjsc kapiattalnie ehmmm.....
(((((((((((((
(((((((((((((- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
To co?Przeca nie mowie ze mas zgo unikac i nigdy wiecej nie ogladac na oczyNikita pisze:jeszcze do polowy czerwca chodzre z nim na kurs angielskiego...
Tak sadze ze o koledze mozna zapomniec bez wiekszych trosk nawet jesli wczesniej byl nam naprawde bliski.Nikita pisze:myslisz ze tak latwo:( wiele se wydarzylo miedz nami i wwiele nas laczy ....
tylko on jej obiecał ze nigdzie wiecej zemna nie wyjdzie.... a pozatym
1 nie kolega a przyjaciel
2.jednak cos na laczylo
3.ciezko.....
.............. ehm sama juz nie wiem........jesli ja mialabym taka sytuacje to na 100% tak bym kombinowala i wywalczylabym jakims kompromisem .... ale co ja mowie zwiazek polega na zaufaniu a skoro ona mu nie ufa no to sorry
1 nie kolega a przyjaciel
2.jednak cos na laczylo
3.ciezko.....
.............. ehm sama juz nie wiem........jesli ja mialabym taka sytuacje to na 100% tak bym kombinowala i wywalczylabym jakims kompromisem .... ale co ja mowie zwiazek polega na zaufaniu a skoro ona mu nie ufa no to sorry- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Z ktorej strony?Nikita pisze:nie kolega a przyjaciel
Toz on ma Cie gdzies z powodu jednego jej kaprysu. Wspolczuje CFi jak masz wiecej takich "przyjaciol"... No i to jego sprawa.Nikita pisze:tylko on jej obiecał ze nigdzie wiecej zemna nie wyjdzie
Ja na Twoim miejscu tez bym nie ufała "chorągiweka"...Nikita pisze:ona mu nie ufa
:(:(:(:(:(:(:(:( [ Dodano: 2006-05-18, 21:40 ]
Teraz on ma opis na gg "Boże dlaczego do tego odpusicles;( dlaczego:((((((((((((((((((((( ehmm..... ta alska wogoel jest zdjeckza walnieta no ale coz napwrde jest mi przykro
[ Dodano: 2006-05-18, 21:41 ]
tzn opis jest do ehmmm:P moze ja juz skoncze psiac na dzisaj bo mi sie litreki palcza na klawiaturce juz:P
A ja go rozumiem, i ta dziewczyne tez... nie chcialabym zeby sie kolo mojego faceta krecila jaks dziewczyna!!!! Poza tym wiedzialas jaki jest uklad... wiec nie masz co plakac. Skoro to byl zwiazek oparty na fizycznym pociagu, a to sie musialo skonczyc, bo znalazl dziewczyne, to czego ty jeszcze chcesz??
Inna sprawa ze nie chcialabym za przyjaciela faceta, ktory jest ze mna dopoki jaks inna sie nie namysli....
Inna sprawa ze nie chcialabym za przyjaciela faceta, ktory jest ze mna dopoki jaks inna sie nie namysli....

- Piotrek1983
- Entuzjasta

- Posty: 61
- Rejestracja: 28 kwie 2006, 20:20
- Skąd: z krzesła...
- Płeć:
Raz piszesz o znajomości opartej na pociagu fizycznym a raz o przyjaźni. Nie dziwie się tamtej dziewczynie. Ja także bym nie chciał, żeby moje kochanie spędzało zbyt dużo czasu z jakimś facetem... Nie dlatego, że jej nie ufam tylko dlatego, że nie ufał bym temu facetowi
... Nie do końca wierze w czystą przyjaźń damsko-męską
ale to bylo kiedys........a pozatym gdybym sie miala wczuc w jej sytuacje to to tez bym byla cholernie zazdrosna , ale jakos ciezko tak sie odseparowac..... a pozatym podkreslam oni oficjalnie razem nie sa.... w ogóle ten "ich zwiazek" to bardzo dziwnie wyglada widuja sie tylko na zajeciach ras na ruski rok gdzies wyjda
Nikita pisze: dodam jeszce ze to jest wspanialy przyaciel
Ahmm....Nikita pisze: loozna znajomosc w sumie oparta na pociagu fizycznym
Nie dziwię się Tobie, ale i nie dziwię się Jego dziewczynie...
Ty: Wiedziałaś w co się pakujesz, ale chcesz tylko przyjaźni.
Ona: Pewnie uważa, że możesz Jej Go zabrać i się broni (pewnie wie, że łączył Wasa "pociąg fizyczny").
Zagmatwanie z poplątaniem. Pogadaj z Nim, jak ma być, bo sama nic nie wskórasz... <browar>
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 548 gości


