Czy antykoncepcja awaryjna ma coś wspólnego z aborcją?

Forum służące do wymiany opinii i doświadczeń na tematy związane z antykoncepcją i ciążą.

Moderator: modTeam

Amanda222
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 23
Rejestracja: 05 wrz 2012, 08:03
Skąd: warszawa
Płeć:

Czy antykoncepcja awaryjna ma coś wspólnego z aborcją?

Postautor: Amanda222 » 05 wrz 2012, 08:28

Witam, niedawno kochając się ze swoim chłopakiem pękła nam prezerwatywa i przyjełam tabletkę po. Przyznałam się do tego mojej koleżance i uslyszałam od niej zarzut, że pozbyłam się dziecka. Jak to jest naprawdę z tą tabletką?
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 05 wrz 2012, 20:12

google prawde ci powie <zalamka>

cytuję
Pigułki 72 po działają podwójnie. Otóż – gdy nie doszło jeszcze do owulacji, opóźniają one ten proces. Niezależnie od tego zagęszczają śluz w szyjce macicy, co utrudnia dostęp plemnikom. Jeśli jednak do zapłodnienia już doszło – zapobiegają one zagnieżdżeniu się komórki jajowej.

kolezance powiedz ze jest nieukiem i idiotką <diabel>
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2012, 20:13 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Amanda222
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 23
Rejestracja: 05 wrz 2012, 08:03
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: Amanda222 » 06 wrz 2012, 10:11

Jest tam mowa o tym, że od stosunku, do zapłodnienia mija do 6 dni. Nie wnikając w poprawność tego twierdzenia - "do 6 dni" oznacza, że tyle mija maksymalnie. Równie dobrze - może minąć mniej. Wtedy "antykoncepcja po" wykazuje działanie wczesnoporonne - uśmiercając powstały już embrion. Przytoczyłam fragment, który znalazłam w necie, ile jest w tym prawdy i czy w ogóle jest?
Gimbus16
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 06 wrz 2012, 10:43
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: Gimbus16 » 06 wrz 2012, 10:57

To jest zdcecydowanie zbyt krótki czas żeby doszło do zapłodnienia, wiec nie masz co robić sobie wyrzutów sumienia :) W dzisiejszych czasach te tabletki są bardzo często używane, a sama mam nawet awaryjne opakowanie w szufladzie.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Gimbus16, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Zaq
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 217
Rejestracja: 07 lis 2006, 22:42
Skąd: stamtąd
Płeć:

Postautor: Zaq » 06 wrz 2012, 18:36

Jeżeli doszło do zapłodnienia, to zamordowałaś swoje dziecko! Tak przynajmniej wynika z doktryny katolickiej. Ale kto by się przejmował tymi oszołomami :)
"Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto! Cóż to była za wspaniała podróż!"
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 06 wrz 2012, 22:20

Nieprawda. Nie ma sensu popadac w paranoje katolicko-moralna. Wg medycyny ciaza zaczyna sie nie z chwila zaplodnienia komorki lecz z chwila zagniezdzenia sie zaplodnionej komorki w scianie macicy.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 06 wrz 2012, 22:25

Dokładnie - ale ciemna ta młodzież , az strach sie bać ! <diabel> kto i gdzie ich uczył ??? z czego wiedze czerpali , albo dlaczego jej nie czerpali ? Muzynek bambo z Afryki wiecej wie ....
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 12 wrz 2012, 10:34

Andrew pisze:kolezance powiedz ze jest nieukiem i idiotką <diabel>

Opanuj się Andrew.


To jest kwestia nazewnictwa. Ciąża w biologii zaczyna się wtedy, gdy zagnieździ się ta komórka, a w religii wtedy, gdy doszło do zapłodnienia. Dla jednych to jest grzech, dla innych nie. I już na pewno nie Tobie osądzać czyja moralność jest wynikiem niedouczenia.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 12 wrz 2012, 10:46

Nemezis pisze:
Andrew pisze:kolezance powiedz ze jest nieukiem i idiotką <diabel>

Opanuj się Andrew.


To jest kwestia nazewnictwa. Ciąża w biologii zaczyna się wtedy, gdy zagnieździ się ta komórka, a w religii wtedy, gdy doszło do zapłodnienia. Dla jednych to jest grzech, dla innych nie. I już na pewno nie Tobie osądzać czyja moralność jest wynikiem niedouczenia.

Nie tobie mnie pouczac , masz cos do napisania - napisz , ale nie kwestionuj w sposób jaki to uczyniłas tego co ja napisałem . Mam swoje zdanie i bede go wyrażał jak i nazywał rzeczy po imieniu .

Grzech ! bzdury piszesz , na tym etapie żaden ksiadz nie pochowa ci owego tak tu bronionego " dziecka" kolejne niedouczenie...a zatem skoro nie ma pogrzebu istoty ludzkiej , jej nie było !


na religii to trzeba sie znać ! a nie wierzyc w to co szamani prawią . Zapytaj dlaczego usuneli 2 przykazanie z dekalogu <hahaha>

[ Dodano: 2012-09-12, 11:09 ]
polecam
http://www.cecib.uksw.edu.pl/czytelnia- ... oetyczne-2
i ...skoro nie ma zadnego zapisu na ktorym by sie mozna podeprzec w kwesti od kiedy jest człowiek , wszystko co do dzisiaj jest , jest manipulacją jak naukowców , tak kleru .
Ostatnio zmieniony 12 wrz 2012, 10:51 przez Andrew, łącznie zmieniany 2 razy.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Amanda222
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 23
Rejestracja: 05 wrz 2012, 08:03
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: Amanda222 » 17 wrz 2012, 07:06

Gimbus16 pisze:To jest zdcecydowanie zbyt krótki czas żeby doszło do zapłodnienia, wiec nie masz co robić sobie wyrzutów sumienia :) W dzisiejszych czasach te tabletki są bardzo często używane, a sama mam nawet awaryjne opakowanie w szufladzie.
Ja kiedyś też ją wzięłam i jakoś nie wywołała burzy z moimi hormonami-bo też częste zarzuty to, że powoduje spustoszenie w organizmie. Podobno politycy chcą ją wycofac i to też traktują jako argument.

[ Dodano: 2012-09-17, 07:08 ]
Nemezis pisze:
Andrew pisze:kolezance powiedz ze jest nieukiem i idiotką <diabel>

Opanuj się Andrew.


To jest kwestia nazewnictwa. Ciąża w biologii zaczyna się wtedy, gdy zagnieździ się ta komórka, a w religii wtedy, gdy doszło do zapłodnienia. Dla jednych to jest grzech, dla innych nie. I już na pewno nie Tobie osądzać czyja moralność jest wynikiem niedouczenia.
Chyba religia to w ogóle jest przeciwna antykoncepcji-karzą rodzić ale moim zdaniem to trzeba mieć warunki żeby mieć gromadkę dzieci.Urodzić to nie sztuka ale weź wykarm i wykształć. Za marne 100 zl miesięcznie-bo tyle jest rodzinnego :(

[ Dodano: 2012-09-17, 07:11 ]
Andrew pisze:Dokładnie - ale ciemna ta młodzież , az strach sie bać ! <diabel> kto i gdzie ich uczył ??? z czego wiedze czerpali , albo dlaczego jej nie czerpali ? Muzynek bambo z Afryki wiecej wie ....
Wiesz co jest najciekawsze? To , że faceci krzyczą najgłośniej, mówią że można zachować wscięmięźliwość seksualną -a mnie się wydaję że im ciąża nie grozi i dlatego tak głośno krzyczą

[ Dodano: 2012-09-17, 07:13 ]
Zaq pisze:Jeżeli doszło do zapłodnienia, to zamordowałaś swoje dziecko! Tak przynajmniej wynika z doktryny katolickiej. Ale kto by się przejmował tymi oszołomami :)
No tak, tylko że ten plemnik ma do pokonania długą drogę-to nie tak że dochodzi od razu do zapłodnienia.Ciekawa jestem co religia mówi w kwestii stosunku przerywanego...to też grzech :?
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 17 wrz 2012, 20:24

na religie nie chodziła <diabel> oczywiscie ze grzech ! batmany mają swoiste zdanie w tej kwesti , wszystko co sprzeczne z naturą jest grzechem . masz sie kochac i spuszczac do srodka , jedynie jeli wiesz kiedy kobieta jest niepłodna , nie masz grzechu , masz za to inny [:D] tak czy owak zawsze pod górkę
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Zaq
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 217
Rejestracja: 07 lis 2006, 22:42
Skąd: stamtąd
Płeć:

Postautor: Zaq » 20 wrz 2012, 11:40

Amanda222 pisze:Ciekawa jestem co religia mówi w kwestii stosunku przerywanego...to też grzech :?
Wytrysk poza pochwą jest grzechem. Tak samo seks bez wytrysku.
"Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto! Cóż to była za wspaniała podróż!"
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 25 wrz 2012, 21:41

Grzech ! bzdury piszesz , na tym etapie żaden ksiadz nie pochowa ci owego tak tu bronionego " dziecka" kolejne niedouczenie...a zatem skoro nie ma pogrzebu istoty ludzkiej , jej nie było !

Skąd Ty te mądrości bierzesz? Jeżeli nie ma ciała, to fakt - nie ma pogrzebu. Ale dziecko w KK jest dzieckiem od momentu poczęcia - bez względu na to, co sobie sam -myślący człowieku- wydedukujesz.

Właściwie to nie ma co rozmyślać w kwestiach, które i tak zostaną dla nas niepoznane. Pewne rzeczy się przyjmuje albo nie.

Z mojego punktu widzenia sprawa wygląda następująco: ja nie wiem, kiedy stajemy się ludźmi i co tak naprawdę o tym decyduje. Nie wiedzą tego nawet najbardziej światłe umysły, mogą jedynie obstawiać różne opcje i próbować je argumentować. Skoro moment początku życia ludzkiego jest tak naprawdę niewiadomą dla nas wszystkich, to jak ja mogę mieć pewność, że nie zabijam nowego życia, gdy przyjmuję tabletkę po / poddaję się aborcji / wylewam embriony do śmieci (jak przy in vitro)?

No właśnie, ja tej pewności nie mam. Ja mogę mieć nadzieję, wierzyć w to, że nie robię nic złego - co może nijak się mieć do rzeczywistości.


I żeby nie było - sama brałam kilka razy te tabletki po. Co prawda nie zastanawiałam się wtedy, czy robię dobrze, bo kierował mną strach. Teraz bym nie łyknęła, bo jestem na nieco innym etapie życia. Moja moralność (stawiam, że moralność większości z nas) zależy w dużej mierze od wygody. Bezrefleksyjnie. Niestety.

Gimbus16 pisze:To jest zdcecydowanie zbyt krótki czas żeby doszło do zapłodnienia

Fajnie dobrałaś sobie nick, wpisujesz się w statystyki mówiące, że gimnazjaliści w większości nie potrafią czytać ze zrozumieniem.
Tak, do zapłodnienia może dojść w tak krótkim czasie.

Amanda222 pisze:Chyba religia to w ogóle jest przeciwna antykoncepcji-karzą rodzić ale moim zdaniem to trzeba mieć warunki żeby mieć gromadkę dzieci.

Religia nakazuje szanować życie - np. naturalnie planować. To wymaga zaangażowania obojga partnerów i systematyczności. I wbrew przekonaniu panującemu głównie wśród nastolatek - nie jest tak łatwo zaciążyć.

I kolejny raz "żeby nie było" - ja używam gumek. Dla wygody.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 26 wrz 2012, 16:04

Bo ludzie sami sobie komplikują zycie . Stad mamy to co mamy czyli dylemat od kiedy jest człowiek . A tu juz moment by ktos krzyknoł -OD ZAPŁODNIENIA !!!- I MAMY PO PROBLEMIE, cała reszta tzw. wierzacych to łyknie i po kłopocie .:) <diabel>
Mozna oczywiscie sie spierac ...i tak sie to robi [:D] Mona słowa Bibli interpretowac po swojemu , albo przyjac czyjaś interpretacje , mozna uznac samego siebie , ze sie jest za głupim by zrozumiec , albo ze sie jest za małym by ogarnac to co tam napisane. Przez 2000 lat ryto wierzacym berety i sie udało - maja zryte , żadnego wlasnego myslenia , tylko uznanie myslenia kleru <hahaha> Gratuluje temu społeczenstwu.
I pewien fenomen - (parafianin - patrz co znaczy w słowniku) juz nie jest parafianinem , ludzie mają wiedze, sa wykształceni ...a zarazem tak głupcy , ze głowa boli . <piwko>
PARAFIANIN JEDNAK JEST OWYM PARAFIANINEM <diabel> bo niczym zona co dostaje baty od meza wmawia sobie , ze tak byc musi , ze jest w tym jej wina i trwa przy mezu dalej . Tak parafianin , jak mu pokazesz wszystkie grzechy koscioła , uzna , ze bredzisz ... albo ze to prowokacja [:D]

[ Dodano: 2012-09-26, 16:11 ]
Myslę, ze mądrzejsze społeczenstwa juz wiedza , stad mozna dokonac aborcji do 11 tygodnia włacznie . Wiec niczym w przyrodzie cos w koncu ustalono i tak jak kazde drzewo mozesz sciac bezkarnie , pod warunkiem , ze nie jest grubsze od 12.5 cm w obwodzie <diabel>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 27 wrz 2012, 01:01

Nie grzeszysz inteligencją.

Andrew pisze:Myslę, ze mądrzejsze społeczenstwa juz wiedza , stad mozna dokonac aborcji do 11 tygodnia włacznie .

Inne mądrzejsze społeczeństwa też wiedzą - dlatego dokonują aborcji do 5 miesiąca.

Sęk w tym, że fakty mówią same za siebie - najwcześniejszy wcześniak świata miał 5 i pół miesiąca gdy przyszedł na świat, i o dziwo przeżył, i o dziwo miał (ma?) się dobrze. Uśmiercenie takiego dziecka jest przestępstwem/grzechem. A gdy społeczeństwo uśmierca dziecko dzień przed ukończeniem piątego miesiąca to co? Można porównać do ścięcia drzewa?

Zupełnie nie rozumiem Twojego kryterium czasowego. Nieskończone 3 miesiące... co za różnica. Morderstwo to morderstwo.

Bo ludzie sami sobie komplikują zycie .

Nie, w tym przypadku ludzie 'na siłę' szukają wygody w życiu i później próbują ją głupio usprawiedliwiać. Człowiek został stworzony jako istota myśląca - niech więc myśli zanim zaciąży.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 27 wrz 2012, 08:49

A co ma do owej wypowiedzi moja ewentualna poddana tu w wątpliwosc inteligencja ?
Pisałem o 11 miesiacach jako do przyjecia - i słusznie . 5 miesiecy jest juz nawet dla mnie nie do przyjecia , powody podałas sama .
Po drugie, ile czasu potrzebuje kobieta na decyzję ? tutaj też bez przesady . Albo sie jest w miare normalnym i sie wie czego chce , albo kopa w dupe <hahaha>
W kwesti grzechu - też go popełniasz uzywajac swiadomie prezerwatyw . Wiec pomin w dyskusji ze mna ta kwestie, mało tego popełniasz go kochajac sie dla samej przyjemnosci ....
W kwesti drzewa ? przeciez masz odpowiedz, wszystko co ma w obwodzie pnia do 12.5 cm drzewem owym nie jest , a ze w podanym przykładzie owa wartość została przekroczona ....
To ze gdzies tam jakies społeczenstwa mają kryteria jakie mają w kwesti aborcji nie wytykał bym w dyskusji . Bo zaraz mogę przytoczyć kwestię dobra dzieci z Norwegi , gdzie zabiorą ci dziecko zgodnie z prawem tylko dlatego , ze chodzi smutne , bez twych wyjasnien ! bez wyjasnien mogącego sie wypowiedziec dziecka ... [:D] Po prostu insytucja uprawniona tak stwierdza i koniec .
(przykład odbicia polskiej dziewczynki przez Rutkowskiego) [:D]
wiec nie podajmy przykładów głupich , skrajnych , tylko tych normalnych do przyjecia . Inaczej tez zakwestionujmy poligamie , wszak inne społeczenstwa funkcjonują bez niej całkiem dobrze . <zakochany>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 27 wrz 2012, 16:25

Nemezis pisze:Inne mądrzejsze społeczeństwa też wiedzą - dlatego dokonują aborcji do 5 miesiąca.
Amerykanie - najmądrzejszy naród świata. W Afganistanie robią aborcje do 80 lat po zapłodnieniu.

Nie sądzicie, że ważniejsze jest w jakim czasie od uświadomienia o ciąży następuje decyzja?
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 28 wrz 2012, 08:31

tez, ale istotne jest według mnie to co sie mysli i czuje przed ewentualną ciąża .
Jezeli podchodzi sie do tematu dopiero w ciązy - to nie widze tego dobrze .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 29 wrz 2012, 22:23

Nie rozumiem jak mozna sie przejmowac tym czy cos jest grzechem czy nie. Ja sobie to odpuscilem chyba na etapie wczesnej szkoly podstawowej.
Amanda222
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 23
Rejestracja: 05 wrz 2012, 08:03
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: Amanda222 » 05 paź 2012, 08:59

Ja uważam, że każdy powinien sam decydować o tym czy chce mieć dziecko czy nie.Co z tego , że pod wpływem nacisku i braku dostępności środków antykoncepcyjnych zajdzie w ciążę jak nie będzie umiało tego dziecka wychować. Ostatnio siedziałam i czytałam o kilku nastolatkach które urodziły w łazienkach i spuściły dziecko z wodą, ciężę ukrywały-i to jest ciekawe, że nikt nie wiedział ...wydaje mi się, że rodzice po prostu nie chcieli widzieć
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 05 paź 2012, 09:11

Ale srodki anty sa dostepne.
Awatar użytkownika
Alamakota
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 397
Rejestracja: 07 maja 2010, 15:15
Skąd: Z daleka
Płeć:

Postautor: Alamakota » 06 paź 2012, 00:30

Amanda222 pisze:Jest tam mowa o tym, że od stosunku, do zapłodnienia mija do 6 dni. Nie wnikając w poprawność tego twierdzenia - "do 6 dni" oznacza, że tyle mija maksymalnie. Równie dobrze - może minąć mniej. Wtedy "antykoncepcja po" wykazuje działanie wczesnoporonne - uśmiercając powstały już embrion. Przytoczyłam fragment, który znalazłam w necie, ile jest w tym prawdy i czy w ogóle jest?


Ja pie****.

Tyle gadania w wątku, ale nikt nie zweryfikował prawdziwości takich bredni?

Jasne, tabletka uniemożliwia zagnieżdżenie się zarodka, ale to nie jest uznawane jako abocję, ani nawet środek wczesnoporonny!

Jeśli zarodek się już zagnieździł to taka tabletka wręcz pomoże mu się utrzymać, nie ma mowy o aborcji.

Swoją drogą, gdy raz chciałam tabletkę, pierwszy raz, i nawet palnęłam dr że chodzi mi o środek wczesnoporonny, to mi powiedział, że te są nielegalne i że pewnie chodzi mi o tabletkę po.

Można się kłócić czy ktoś jest pro life czy pro choice, i jak pro choice to do kiedy, sratatat. Ale oficjalnie, ciąża zaczyna się od momentu zagnieżdżenia zarodka, a co sobie kk wymyślił, to mnie lata :)

Nemezis - chrzanirz wg mnie 3 po 3. Trochę to wygląda tak, że mi jest wygodnie, to sobie użyłam tabletki po, ale teraz dojrzałam i uważam, że to zło. Weź pod uwagę ile kobiet jest teraz w takim momencie życia, jak Ty byłaś wcześniej.

Nie cierpię jak komuś się tak diametralnie poglądy zmieniają. Niektórzy twierdzili, że jak urodzę to mi się zmieni opinia nt aborcji. I figa, bo się nie zmieniła. Zawsze uważałam, że sama bym raczej na pewno nie skorzystała z aborcji nigdy, aczkolwiek zawsze byłam pro choice. Bo to, że ja akurat nie chcę, nie znaczy, że mam innym zabraniać. I tego się trzymam. Ament.
Ostatnio zmieniony 06 paź 2012, 00:35 przez Alamakota, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 06 paź 2012, 20:44

Pisze sie i mowi "amen" ;)
Generalnie juz kiedys doszlismy do wniosku ze ci pro life sie nie zgadzaja i zabraniaja tym pro choice bo to na zasadzie zabraniania innym np gwalcenia. Sam co prawda nie mam cohoty gwalcic, ale nie chce by inni to robili i jestem za zakazem tego. Porownanie jest z jednej strony przesadzone z drugiej zbyt male. Ze strony tych pro choice jest przesadzone bo gdzie gwalt, a gdzie aborcja, skolei ze strony pro life jest zbyt malo dosadne, bo gdzie morderstwo, a gdzie gwalt. Niemniej jednak ukazuje powody dla ktorych ci pro life byli, sa i beda aktywnie przeciwko i nie beda dopuszczac mozliwosci by dawac innym wybor. Co jest logiczne i powinno byc zrozumiale dla przecietnie inteligentnego czlowieka.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 06 paź 2012, 23:56

Alamakota, czytaj ze zrozumieniem. Ja piszę, że jestem wygodna i że większość z nas jest wygodna - a wygoda w tym wypadku oznacza, że mam wolną wolę zrobić jak mi się podoba. Mi nie zmieniły się poglądy, dlatego, że zrozumiałam, że te tabletki są złe. Ja uważam teraz inaczej przede wszystkim dlatego, że dziecko byłoby dla mnie błogosławieństwem (niekoniecznie w tym ściśle chrześcijańskim znaczeniu).

Choć w sumie to nawet bym chciała, żeby moja postawa wynikała z pewnej dojrzałości. Niestety często się przekonuję, że dojrzałość naginam jak mi wygodnie.

Alamakota pisze:Jeśli zarodek się już zagnieździł to taka tabletka wręcz pomoże mu się utrzymać

Że niby skąd wzięłaś tę fantastyczną wiadomość? (i może jeszcze się okaże, że jest to środek pomocniczy przy ciążach zagrożonych, hm?)

Zwróciłabym raczej uwagę na wspomniane w ulotce ryzyko ciąży pozamacicznej...

Alamakota pisze:pro choice

Uważam, że absolutne pro choice w kwestiach tak 'śliskich' jak aborcja jest zwykłym umywaniem rąk. Zawsze.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 07 paź 2012, 00:30

Nemezis pisze:Uważam, że absolutne pro choice w kwestiach tak 'śliskich' jak aborcja jest zwykłym umywaniem rąk.

Uważam, że takie uogólnienie świadczy o totalnym niezrozumieniu terminu "pro choice". Zawsze.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 07 paź 2012, 12:57

aborcja n ie jest niczym sliskim ! ot zwyczajne usuniecie czegos czego sie nie chce.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 07 paź 2012, 17:52

Dokladnie tak samo jak pewien Krol Anglii zrobil z zona.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 07 paź 2012, 20:34

Absolutne = bezwzględne. I pro choice nie w znaczeniu organizacja czy ruch. Być może nie rozumiem, bo nie siedzę w temacie, odebrałam to najprościej jak się da.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 07 paź 2012, 22:14

Maverick pisze:Nie rozumiem jak mozna sie przejmowac tym czy cos jest grzechem czy nie. Ja sobie to odpuscilem chyba na etapie wczesnej szkoly podstawowej.
To proste. Niektórzy wierzą w Boga na ten przykład. Co w tym trudnego do zrozumienia? Ja za to nie rozumiem postów z d...y

Gdybyśmy pozostawili kwestie moralne wszystkich ludzi ich własnym przekonaniom / wygodom / dojrzałości / kulturze, już dawno byśmy się wszyscy powyrzynali. O przepraszam, nie powyrzynalibyśmy się, bo wciąż bylibyśmy w kamieniu łupanym.
Awatar użytkownika
Alamakota
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 397
Rejestracja: 07 maja 2010, 15:15
Skąd: Z daleka
Płeć:

Postautor: Alamakota » 07 paź 2012, 22:34

Maverick pisze:Pisze sie i mowi "amen" ;)


Myślałam, że stali czytelnicy tego bloga już wiedzą, że jestem mało religijna, i domyślą się, że był to błąd zamierzony. Ale dzięki i tak...

Maverick pisze:Generalnie juz kiedys doszlismy do wniosku ze ci pro life sie nie zgadzaja i zabraniaja tym pro choice bo to na zasadzie zabraniania innym np gwalcenia. Sam co prawda nie mam cohoty gwalcic, ale nie chce by inni to robili i jestem za zakazem tego. Porownanie jest z jednej strony przesadzone z drugiej zbyt male. Ze strony tych pro choice jest przesadzone bo gdzie gwalt, a gdzie aborcja, skolei ze strony pro life jest zbyt malo dosadne, bo gdzie morderstwo, a gdzie gwalt. Niemniej jednak ukazuje powody dla ktorych ci pro life byli, sa i beda aktywnie przeciwko i nie beda dopuszczac mozliwosci by dawac innym wybor. Co jest logiczne i powinno byc zrozumiale dla przecietnie inteligentnego czlowieka.


Czy ja napisałam gdzieś, że ich nie rozumiem? Ja rozumiem. I dlatego, o ile można dyskutowaći próbować przekonać rozmówcę do pewnych rzeczy, tłumacząc się wolną wolą jednostki, o tyle w tym przypadku to nie działa, bo wg pro life zarodek to już jednostka, która ma prawa również. I argumenty się kończą. Także ja rozumiem. Mimo to, swoje przekonania mam. Tutaj może zdecydować jedynie prawo demokracji, czyli większości i nic innego z tym zrobić nie można. Zawsze ktoś będzie poszkodowany.

Nemezis pisze:Alamakota, czytaj ze zrozumieniem. Ja piszę, że jestem wygodna i że większość z nas jest wygodna - a wygoda w tym wypadku oznacza, że mam wolną wolę zrobić jak mi się podoba. Mi nie zmieniły się poglądy, dlatego, że zrozumiałam, że te tabletki są złe. Ja uważam teraz inaczej przede wszystkim dlatego, że dziecko byłoby dla mnie błogosławieństwem (niekoniecznie w tym ściśle chrześcijańskim znaczeniu).

Nemezis pisze:
Z takiego powody teoretycznie poglądy się nie powinny zmieniać. Poglądy masz te same, tylko sytuacja inna, ergo czego innego w danym momencie chcesz. Ale to nie powinno zmieniać poglądów. Wtedy miałaś potrzebę zrobić tak, teraz masz potrzebę zrobić inaczej. Bo jesteśw innej sytuacji, nawet jeśli tylko mentalnie. Pogląd ogólny na temat, w tym przypadku tabletek "po" nie powinien Ci się zmienić tylko dlatego, że teraz ich nie potrzebujesz.

Nemezis pisze:
Alamakota pisze:Jeśli zarodek się już zagnieździł to taka tabletka wręcz pomoże mu się utrzymać

Że niby skąd wzięłaś tę fantastyczną wiadomość? (i może jeszcze się okaże, że jest to środek pomocniczy przy ciążach zagrożonych, hm?)


Warto spytać wujka googla, zanim się sarkastycznie zarzuci brak wiedzy. Bo potem tylko głupio może być.

http://www.tabletkipo.pl/component/opti ... etka%20po/


Nemezis pisze:Zwróciłabym raczej uwagę na wspomniane w ulotce ryzyko ciąży pozamacicznej...

Alamakota pisze:pro choice

Uważam, że absolutne pro choice w kwestiach tak 'śliskich' jak aborcja jest zwykłym umywaniem rąk. Zawsze.


Umywaniem rąk od czego?
Kwestionujesz czyjąś opinię, tylko dlatego, że jest niezgodna z (obecnie) Twoją?
Powtórzę, to, że tobie się zmieniło zdanie w sprawie tabletek "po", nie znaczy, że wszyscy za aborcją to gruncie rzeczy zranione owieczki, i żałowaliby decyzji gdyby tylko zrozumieli powagę sprawy.


Nemezis pisze:Absolutne = bezwzględne. I pro choice nie w znaczeniu organizacja czy ruch. Być może nie rozumiem, bo nie siedzę w temacie, odebrałam to najprościej jak się da.


Co to znaczy absolutne pro choice? A raczej co by znaczyło względne pro choice? Dajemy wybó tylko wybranym? :) Trzy po trzy Nemezis, trzy po trzy.
Ostatnio zmieniony 07 paź 2012, 22:37 przez Alamakota, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Antykoncepcja oraz ciąża”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 47 gości