Karmiące mamusie

Czyli tematy dotyczące dzieci już po ich urodzeniu oraz wszelkie związane z rodziną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 22 lis 2011, 13:16

Maverick pisze:Pewnie wieksze znaczenie ma tutaj wiekszy spokoj matki i mniejszy stres.

Mylisz się. Chodzi o 'stałość' - nawet jak kobieta chodzi np. wściekła przez całą ciążę, to dla dziecka jest to lepsze niż gdyby miała być na przemian wściekła i wniebowzięta. Stres przez całą ciążę jest lepszy niż miesiąc stresu, miesiąc spokoju i tak na przemian.

Alamakota pisze:Trzeba zamówić prezent mikołajkowy chyba

<hahaha>
Czego to ludzie nie wymyślą :D
Awatar użytkownika
Alamakota
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 397
Rejestracja: 07 maja 2010, 15:15
Skąd: Z daleka
Płeć:

Postautor: Alamakota » 22 lis 2011, 13:44

Nemezis pisze:
Maverick pisze:Pewnie wieksze znaczenie ma tutaj wiekszy spokoj matki i mniejszy stres.

Mylisz się. Chodzi o 'stałość' - nawet jak kobieta chodzi np. wściekła przez całą ciążę, to dla dziecka jest to lepsze niż gdyby miała być na przemian wściekła i wniebowzięta. Stres przez całą ciążę jest lepszy niż miesiąc stresu, miesiąc spokoju i tak na przemian.


O chryste, to mi pojechałaś :)
Ja mam fazy czasem i dzienne :)

Cóż, już na poczatku ciaży, jak wracajac z pracy samochodem po drodze parę kierowców mnie mało nie zabiło, aż mi serce podskoczyło do gardła, pogłaskałam się po brzuchu i powiedziałam "w życiu musisz być hardkorem, przyzwyczajaj się" :D
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 30 lis 2011, 08:58

Alamakota, ja dokarmiałam cycem swojego syna przez 2 tygodnie, chociaż chciałam przynajmniej przez miesiąc-dwa. Potem przeszłam już na 100% mleka modyfikowanego. A dlaczego? Dziecko to cwana bestia i widząc po jakimś czasie że na początku musi się ostro napracować żeby coś zjeść z tego cyca, a potem łatwo otrzymując pokarm z butelki zaczął się buntować, gdy dawałam mu cyca, co skutkowało tylko nerwową walką pomiędzy wkurzonym dzieciakiem a jeszcze bardziej wkurzoną matką. I tak niestety będzie i u Ciebie jeśli planujesz karmić i butelką i cyckiem. Dziecko odrzuci trudną pierś na rzecz łatwej butli. Poza tym laktatorem zawsze ściągniesz mniej mleka niż dziecko.
Awatar użytkownika
Alamakota
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 397
Rejestracja: 07 maja 2010, 15:15
Skąd: Z daleka
Płeć:

Postautor: Alamakota » 30 lis 2011, 10:41

Marissa pisze:Alamakota, ja dokarmiałam cycem swojego syna przez 2 tygodnie, chociaż chciałam przynajmniej przez miesiąc-dwa. Potem przeszłam już na 100% mleka modyfikowanego. A dlaczego? Dziecko to cwana bestia i widząc po jakimś czasie że na początku musi się ostro napracować żeby coś zjeść z tego cyca, a potem łatwo otrzymując pokarm z butelki zaczął się buntować, gdy dawałam mu cyca, co skutkowało tylko nerwową walką pomiędzy wkurzonym dzieciakiem a jeszcze bardziej wkurzoną matką. I tak niestety będzie i u Ciebie jeśli planujesz karmić i butelką i cyckiem. Dziecko odrzuci trudną pierś na rzecz łatwej butli. Poza tym laktatorem zawsze ściągniesz mniej mleka niż dziecko.


Cholera no :)
Dzięki za informację, przynajmniej się psychicznie przygotuję.

Z jednej strony pewnie długo nie wysiedzę w domu, + z pensji mojego faceta wyżyjemy, ale kredytu na 3 pokoje nie spłacimy, więc finansowo kicha. Z drugiej strony chciałabym się poświęcić trochę dziecku. Karmić cycem, używać nromalnych pieluch, nie pampersów, gadać po polsku, żeby język chwytało, itd.

Żłobek w ogóle wykluczam przez pierwsze pół roku - jakoś ja będę z domu pracować, facet na wakacjach pomoże, teściowa, może się nianią będę posiłkować. No ale życie i tak pokaże.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 30 lis 2011, 11:13

Moze rozwiazaniem byloby sprawienie by butelke tez sie ciezko ssalo?
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 01 gru 2011, 23:24

No masz! No i Marissie uwierzono! [:D] Ważne, ze wreszcie coś dotarło :)
Maverick pisze:Moze rozwiazaniem byloby sprawienie by butelke tez sie ciezko ssalo?

Jeśli smoczek do butelki będzie z ludzkiej skóry... 8)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 02 gru 2011, 06:54

podam ciekawy link dla przyszłych matek i nie tylko i choc pisze sie tam tylko o zwiazkach rteci to jeszcze jest aluminium ktore tam zostało pominiete, a jest w szczepionkach trz stosowane jako adjuwant .


http://www.igya.pl/czynniki-chorobotwor ... ionek.html
Ostatnio zmieniony 02 gru 2011, 06:54 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 02 gru 2011, 09:00

Alamakota pisze:Dzięki za informację, przynajmniej się psychicznie przygotuję.

Na takie coś nie da się przygotować, uwierz mi. Tym bardziej że na początku szaleją w Tobie hormony. Podobno najgorsze jest te pierwsze pół roku, ale dla mnie pierwszy miesiąc był istną katastrofą - połóg, wyjący dzieciak, wyjąca matka, ból macicy przy kurczeniu się, niedosypianie bo dziecko najpierw je przez 45 minut, potem przez godzinę się usypia, potem śpi 15 minut i heja od nowa bo dziecko znów jest głodne <szczerbaty>

Plany masz ambitne, ale to dziecko Ci je zweryfikuje. Ale życzę Ci żebyś "dostała" niekłopotliwy model (w sensie jak z filmów - tylko je i śpi).

Mona pisze:Maverick napisał/a:
Moze rozwiazaniem byloby sprawienie by butelke tez sie ciezko ssalo?

Jeśli smoczek do butelki będzie z ludzkiej skóry...

Są smoczki które niby imitują sutek matki, bodajże z Tommy Tippe (czy jakoś tak). Ja go nie próbowałam bo za późno się o nim dowiedziałam. Ale też czasem jest tak że dziecku i taki smoczek może nie podpasować.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 02 gru 2011, 15:57

Marissa pisze: Ale życzę Ci żebyś "dostała" niekłopotliwy model (w sensie jak z filmów - tylko je i śpi).

Przeciezs takie dzieci to wiekszosc moje poza okresem ząbkowania własnie takie byly , brata - to samo , szwagierki , podobnie , znajomych tu roznie , ale tez raczej spoko .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 02 gru 2011, 18:26

Andrew, no widzisz a ja znam przypadek gdzie dziecko ma już prawie 5 mcy i nie przespało ciągiem 3h w nocy. Jest karmione mm od urodzenia, a wiadomo że mm zapycha i z moich obserwacji wynika, że takie dzieci szybciej przesypiają nocki. A to dziecko o którym mówię potrafiło na samym początku nie spać przez 17h na dobę. I matka była u wszystkich możliwych lekarzy, szukała problemu gdziekolwiek się dało, ale dziecko jest zdrowe, nie ma nic, co mogłoby wytłumaczyć to że nie śpi. Teraz jest już lepiej ale w nocy dalej śpi po 1-2h i jej matka mówi że jest to wyczyn, bo potrafiła spać po 10 minut i się budzić. Mój mimo że od początku w nocy spał po te 3h, to w dzień dłuższych drzemek nigdy nie robił jak po 30min, max 1h. Od samego początku. Inne dzieci które znam też nie spały w nocy bo np. męczyły się z kupkami. Już nie wspominając o ząbkowaniu. Tak więc sam widzisz, ja na swoje dziecko narzekać nie mogę (oprócz wtedy kiedy ząbkuje, ale to pewnie ma każdy), Ty na swoje też nie mogłeś narzekać, ale różne są dzieci i niektórym trafiają się tylko takie które jedzą, śpią i robią kupkę, a u innych będzie to wyglądało zgoła inaczej...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 02 gru 2011, 22:27

zgoła inaczej poza incydentalnymi przypadkami nie wynika z niczego ! a to ze lekarze nie potrafią czegos zdiagnozować w dzisiejszych czasach poprawnie , to fakt i nikogo to dziwic nie powinno - jak bys w tych czasach zachorowała np na hpv dopiero bys oczy zrobiła jaka niewiedza panuje wsród lekarzy , a nawet jak bys Ty miała szczescie i trafiła , to dalej byłas by w znacznej , ale to znacznej mniejszosci.
Zdrowie ....czasem wina tego ze dziecko nei spi nie lezy w jego zdrowiu fizycznym , czasem zaskutkuje zmiana miejsca pobytu , pokoju , ułozenia do snu (strony swiata ) NAPISNE zosłało na te temat mnusto rzeczy [:D]
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Alamakota
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 397
Rejestracja: 07 maja 2010, 15:15
Skąd: Z daleka
Płeć:

Postautor: Alamakota » 03 gru 2011, 12:58

Zgadzam się, że wszystko zależy.

Kuzyn mojego faceta ma sporą czeladkę - jedno swoje z poprzedniego związku już 12 lat, kilkulatek żony przygarniety jak swój, i dwie wspólne córy - 3 i 1 rok.

I wszystkie dzieciaki są względnie urocze, słodkie, grzeczne. Raczej ciche.

A jeden diabeł 3 letni, płacze, krzyczy, humory. Od urodzenia fundowałą rodzicom nieprzespane nocki.

Gdyby nie wielkość czeladki, i fakt, że mają drugie wspólne dziecko, można by pomyśleć, że albo nie mają zdolności wychowawczych, albo po prostu ich geny dają taką mieszkankę wybuchową. A ona tak po prostu ma. Poza tym słodka jest ;)

Ja jako niemowle, karmiona z butli, mlekiem modyfikowanym od urodzenia, spałam bardzo dużo. Raczej nie budziłam rodziców w nocy, a rano mój tata pierwszy wstawał do pracy, niż ja mamę budziłam na karmienie.

Obmyślamy tysiąc planów, jak pogodzić moją pracę z dzieciakiem i karmić cycem jak najdłużej. Po prostu pół roku będę pracować głównie z domu, dziecko jak będzie głodne to mi ktoś przystawi do cyca przy komputerze =)
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 04 gru 2011, 21:06

To ja zrobię wtrąckę [:D]
Mam w Gdyni znajomą, która lat temu 21 urodziła swoje pierwsze dziecko i jako że była młodziutka, a do tego pochodzi z bardzo daleka, to na pierwsze miesiące życia dziecka wyjechała do rodziców i tam miała właściwie interesować się tylko niemowlęciem, a resztę miała podane. Pech chciał, że dość porządnie przeziębiła się, a na całe szczęście była wówczas niedoinformowana o tym, co wolno jeść matce karmiącej i wobec tego kurowała się czosnkiem i cebulą, Wyleczyła się, a dziecko kurację przeżyło normalnie, jak gdyby nigdy nic.

Czy teraz jakaś matka karmiąca zjadłaby czosnek i cebulę? ;) Czasami warto działać instynktownie i bez nerwów - naturalnie. Jak dla mnie, to za dużo jest zamieszania wokół ciąży, porodu i tego "nieszczęsnego" karmienia. :)
Ostatnio zmieniony 04 gru 2011, 21:07 przez Mona, łącznie zmieniany 1 raz.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 05 gru 2011, 20:50

Mona pisze:Jeśli smoczek do butelki będzie z ludzkiej skóry...
Mozna go od wewnatrz zaczopowac np jalowa gaza czy czyms tam.
Marissa pisze:Ale życzę Ci żebyś "dostała" niekłopotliwy model (w sensie jak z filmów - tylko je i śpi).
Ja taki bylem :D A budzilem sie w polowie kapieli dopiero i nie plakalem :D

[ Dodano: 2011-12-05, 20:53 ]
Mona pisze:Czy teraz jakaś matka karmiąca zjadłaby czosnek i cebulę?
A to szkodliwe jest? Bez przesady. O wiele mniej niz bakterie albo antybiotyki chemiczne...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 05 gru 2011, 22:34

o to chodzi , ze sieja ferment co masz jesc , a co nie , zobaczycie , jeszcze kaza kupke wazyć <hahaha> Babcia w polu zapierdalała a przy niej dwoje małych dzieci , czwarte w drodze ! nikt sie z dziecmi nie tyrtolił i zyły a babcia do dzis 103 lata <diabel>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 06 gru 2011, 08:46

Maverick pisze:Mozna go od wewnatrz zaczopowac np jalowa gaza czy czyms tam.

<diabel>
Maverick pisze:A to szkodliwe jest? Bez przesady.

Oczywiście, że nie szkodliwe, ale ciężkostrawne :)
Andrew pisze:o to chodzi , ze sieja ferment co masz jesc , a co nie , zobaczycie , jeszcze kaza kupke wazyć Babcia w polu zapierdalała a przy niej dwoje małych dzieci , czwarte w drodze ! nikt sie z dziecmi nie tyrtolił i zyły a babcia do dzis 103 lata

<piwko>
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
Ariadna
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 22
Rejestracja: 21 sty 2006, 18:20
Skąd: Everywhere...
Płeć:

Postautor: Ariadna » 04 lut 2013, 11:39

Dla mnie karmienie piersią jest obrzydliwe ale może to tylko moje zdanie :/ Ja córkie nie karmiłam bo to było dla mnie conajmniej dziwne...jadła z butelki i jakoś dałam radę...a co do budowania więzi to na prawdę zabawne...Praktycznie każda matka jaką znam karmiła piersią i bynajmniej nie przyczyniło się to do zbudowania więci a raczej do zrujnowania piersi...Tak,tak wiem - jestem zła...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 04 lut 2013, 18:15

ja tam nie wiem czy zła , ale karmienie ma niewiele wspólnego do dewastacji piersi
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
AnnaSen
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 28 maja 2014, 09:11
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: AnnaSen » 28 maja 2014, 09:13

karmienie dziecka jest dobre zarówno dla matki jak i maluszka :)
Hohey
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 10 cze 2014, 14:15
Skąd: ł-dź
Płeć:

Postautor: Hohey » 10 cze 2014, 14:25

Andrew pisze:ja tam nie wiem czy zła , ale karmienie ma niewiele wspólnego do dewastacji piersi


Ząbkujący maluch może ugryźć, ale nie ma co panikować na wyrost. W każdym razie, karmienie jest całkiem OK przez pierwszych parę miesięcy - o ile kobieta ma pokarm:)
Buska199
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 05 kwie 2017, 19:09
Skąd: Warszawa
Płeć:

Re: Karmiące mamusie

Postautor: Buska199 » 01 mar 2019, 21:43

Ja po karmieniu miałam bardzo podrażnione sutki. Pomogła mi maść pielęgnacyjno-kojąca marki HB. Mają kosmetyki z serii Mama&Ja. To ogólnie jest też maść dla maluszka np do pupy podrażnionej ale na bolące sutki też pomaga.

Wróć do „Dziecko, wychowanie, sprawy rodzinne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości