. Probowalem juz skonczyc z tym ale udawalo sie tak do 5 dni a potem jednak zawsze pokusa stawala sie silniejsza. Tym bardziej ciezko jest mi wytrwac gdyz w sumie onanizowanie sie nie jest szkodliwe i nie mam silnej motywacji tak jak np ludzie uzaleznieni od papierosow maja motywacje jakas tam bo jednak palenie jest bardzo szkodliwe i dla tej osoby i dla otaczajacych. Jednak zle sie czuje z tym poczuciem ze to robie i chcialbym bardzo nie zaprzatac sobie umyslu w ogole takimi rzeczami a np skoncentrowac sie na czyms innym typu szkola, silka itp... Zauwazylem ze jak dluzej sobie nie wale to np nie moge zasnac albo rano sie budze i ciagle mnie to meczy
Nie jest to moze jakis wielki problem jednak zle sie z tym bardzo czuje psychicznie i chcialbym najchetniej w ogole nie myslec o tych sprawach ale wystarczy ze ogladam jakis film i jest jakas scenka to zaraz i tak sie nakrecam mimo woli 





Co nie zmienia faktu, ze ma sie nie martwic ...




bo by ło mało , tak i teraz !