Dlaczego kobiety władają mężczyznami?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 18 mar 2007, 13:46

artpaw6 pisze:A cóż w tym złego że facet się stara i chce żeby kobiecie było dobrze. Zawsze słyszałem że mężczyzni nie potrafią kochać a teraz wychodzi na to że jak jakiś facet kocha i robi fszystko na co ma ochotę druga połówka to się w ich oczach zeszmaca.
Ty nie masz robić wszystkiego, na co dziewczyna ma ochotę. Ty masz robić to, co jest dobre dla Waszego związku. Jej widzimisię nie zawsze idzie w parze z dobrem. I Twoja w tym głowa, aby potrafić ocenić, co jest w danym momencie dobre dla Was, a co nie. Bo taka jest rola partnera w związku, a według stereotypów - przede wszystkim mężczyzny.
artpaw6 pisze:Acha czyli jak facet poswieci sie bez reszty kobiecie którą kocha bezgranicznie i robi rzeczy których moż i niepowinien robić ale chce to ona nie będzie miała dla niego szacunku.
Nigdy nie rób rzeczy, których robić nie powinieneś - to pierwsza zasada dobrego związku. Rób to, co dobre, to, co powinieneś, ale nigdy (owszem, zdarzają się wyjątki, ale to wyższa szkoła jazdy) nie rób niczego tylko dlatego, że ona tak chce mimo że wiesz, że nie jest to dobre. Jeśli nie będziesz trzymał się tej zasady, zatracisz kierunek i swojego życia, i swojego związku, a na końcu stracisz ją. Bo ona docelowo wybierze tego, który będzie wiedział, w jakim kierunku zmierzać należy, a nie takiego, który leci tam, gdzie kieruje zawiewający wiatr. Dlaczego? Bo w drugim przypadku musiałaby wziąć na siebie odpowiedzialność za siebie i za Ciebie, być sterem i żeglarzem w pojedynkę, z Tobą jako kulą u nogi. Nikomu taki balast nie jest potrzebny, tym bardziej, że mamy do wyboru innych - takich, którzy będą równie odpowiedzialnie i przytomnie iść przez życie obok nas. Z nami, nie za nami.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 mar 2007, 13:56

artpaw6 pisze:A cóż w tym złego że facet się stara i chce żeby kobiecie było dobrze.

w tym, ze sie stara nic złego nie ma. ale przesada nie jest dobra w zadna strone. widac nie rozumiesz tego
artpaw6 pisze:Acha czyli jak facet poswieci sie bez reszty kobiecie którą kocha bezgranicznie i robi rzeczy których moż i niepowinien robić ale chce to ona nie będzie miała dla niego szacunku

tak. Ja nie lubie ludzi którzy robia coś wbrew sobie, którzy sie tak poswiecaja i rezygnuja z siebie. Ja chce byc z kims kto istnieje, a nie z kims kto powoli znika
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 18 mar 2007, 13:59

mrt pisze:nie rób niczego tylko dlatego, że ona tak chce mimo że wiesz, że nie jest to dobre. Jeśli nie będziesz trzymał się tej zasady, zatracisz kierunek i swojego życia, i swojego związku, a na końcu stracisz ją.


bardzo słuszna uwaga,ale ciekawi zupełnie coś innego :)
Jeżeli ten hipotetyczny facet postępować będzie ciągle tak, jak ona tego zechce (w domyśle - takie postępowanie rozpirzy związek), to czemu "ona" dąży do zagłady tego, co między nimi jest? Test? Perfidia? Głupota? :) Zawsze mnie to fascynowało :D
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 18 mar 2007, 14:48

TedBundy pisze:Jeżeli ten hipotetyczny facet postępować będzie ciągle tak, jak ona tego zechce (w domyśle - takie postępowanie rozpirzy związek), to czemu "ona" dąży do zagłady tego, co między nimi jest? Test? Perfidia? Głupota? Zawsze mnie to fascynowało
Bo jej się wydaje, że w danym momencie tak jest dobrze i tak właśnie powinien. Po fakcie okazuje się, że wcale nie, a "ten dureń nie pomyślał", a nawet jeśli pomyślał, to nie miał odwagi, żeby pokazać, jak bardzo ona się myli.

Dlatego związki sa dla ludzi odważnych - takich, którzy postępują zgodnie ze swoimi zasadami. A nie takich, którzy z powodu byle widzimisię panienki od nich odstępują. Ci drudzy z reguły przegrywają, a w najlepszym wypadku zostają pantoflarzami bez siły przebicia, często zaś nawet bez własnego zdania. Już nawet nie pamiętają, jakie to ich zdanie było.
Awatar użytkownika
artpaw6
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:03
Skąd: z Polski
Płeć:

Postautor: artpaw6 » 18 mar 2007, 21:21

mrt pisze:Bo jej się wydaje, że w danym momencie tak jest dobrze i tak właśnie powinien. Po fakcie okazuje się, że wcale nie, a "ten dureń nie pomyślał", a nawet jeśli pomyślał, to nie miał odwagi, żeby pokazać, jak bardzo ona się myli.


Więdz nie lepiej żeby jej się przestało wydawać i żeby do tego doszła zanim rozwali zwiazek i straci faceta którego być może już więcej nie spotka?

mrt pisze:Już nawet nie pamiętają, jakie to ich zdanie było.



Tak zgadzam się z Tobą i ja właśnie już chyba tego nie pamiętam,to przykre ale prawdziwe. Może już czas wyjść z letargu i spóbowć odnaleść własne JA.
Miłość to nie wpatrywanie się w siebie,
lecz patrzenie w jednym kierunku
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 18 mar 2007, 22:21

artpaw6 pisze:Więdz nie lepiej żeby jej się przestało wydawać i żeby do tego doszła zanim rozwali zwiazek i straci faceta którego być może już więcej nie spotka?
Widocznie nie był tego wart. Dla niej. Bo przy niej nie myślał.
artpaw6 pisze:Tak zgadzam się z Tobą i ja właśnie już chyba tego nie pamiętam,to przykre ale prawdziwe. Może już czas wyjść z letargu i spóbowć odnaleść własne JA.
Myślę, że tak, jeśli tak było :)
Awatar użytkownika
gochka
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 14 mar 2007, 17:51
Skąd: gdzieś...
Płeć:

Postautor: gochka » 19 mar 2007, 18:48

wydaję mi się że ona po prostu jest zbyt pewna siebie a Ty za bardzo jej pokazałeś jak bardzo ją kochasz ma taki charakter a co myśli i czuje to już wie tylko ona..

powiedz jej o tym że się źle z tym czujesz
..być nie mieć..
Awatar użytkownika
artpaw6
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:03
Skąd: z Polski
Płeć:

Postautor: artpaw6 » 19 mar 2007, 21:21

mrt pisze:Widocznie nie był tego wart. Dla niej. Bo przy niej nie myślał.


A może był tego wart i myślał tylko jej się wydawało że myśli za dwoje. Życie naprawdę jest pokręcone i każdy widzi je na swój sposób

gochka pisze:powiedz jej o tym że się źle z tym czujesz


A myślisz że nie mówiłem? tylko to jak krew w piach. Ona ma swoje wizje na życie a ja nie koniecznie mogę im sprostać. To trochę bardziej skomplikowane jak by sie mogło wydawac

gochka pisze:wydaję mi się że ona po prostu jest zbyt pewna siebie a Ty za bardzo jej pokazałeś jak bardzo ją kochasz


To że jest pewna siebie to oczywiste bo sama mi to powiedział że tak ją nauczyłem a to że pokazałem jak bardzo ją kocham? nie żałuje bo to jej sprawa czy to doceni
Miłość to nie wpatrywanie się w siebie,

lecz patrzenie w jednym kierunku
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 19 mar 2007, 21:48

mrt pisze:Kobiety nie lubią plasteliny. Jeśli na nią trafią, będą lepić dotąd, aż ulepią coś, co im kompletnie nie odpowiada i wywalą to przez okno.

Bo są niedoskonałe. Nie umiejąc przeniknąć "obiektu" nie da sie go ulepić.
A te, które znają mężczyzn NIE CHCĄ lepić! Byłoby to na własną szkodę :)

Faceci też są niedoskonali - nie lepmy siebie nawzajem - współistniejmy :)
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
artpaw6
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:03
Skąd: z Polski
Płeć:

Postautor: artpaw6 » 19 mar 2007, 22:09

Mysiorek pisze:Bo są niedoskonałe. Nie umiejąc przeniknąć "obiektu" nie da sie go ulepić.
A te, które znają mężczyzn NIE CHCĄ lepić! Byłoby to na własną szkodę


Nie ujoł bym tego lepiej. Właśnie w tym rzecz <browar>
Miłość to nie wpatrywanie się w siebie,

lecz patrzenie w jednym kierunku
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 19 mar 2007, 22:13

Mysiorek pisze:A te, które znają mężczyzn NIE CHCĄ lepić! Byłoby to na własną szkodę
Czasem sprawdzamy, czy ktoś się da lepić. Jeśli zaczynamy mieć wątpliwości. Ja juz tak nie mam. Bo ja już wiem, że nawet nie mam co startować :)
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 19 mar 2007, 22:19

mrt pisze:Bo ja już wiem

I to jest TA mądrość.
Niestety jest reglamentowana, z definicji i doświadczenia (czyli wieku).

Ale młodość ma to do siebie, że jednak próbuje. I wsadzić tą łapę w ogień... i lepić.
Po co?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 19 mar 2007, 22:36

Mysiorek pisze:Ale młodość ma to do siebie, że jednak próbuje. I wsadzić tą łapę w ogień... i lepić.
Nieee. To nie zalezy od tego, że się wsadza łapę. To zalezy od tego, na kogo trafi. A że człowiek mądrzejszy, to mądrzej wybiera :)
Awatar użytkownika
artpaw6
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:03
Skąd: z Polski
Płeć:

Postautor: artpaw6 » 19 mar 2007, 22:41

mrt pisze:A że człowiek mądrzejszy, to mądrzej wybiera


Wybiera co? faceta którego nie trzeba lepić? A może teraz to on próbuje coś ulepić? a Jak mu nie wyjdzię?
Miłość to nie wpatrywanie się w siebie,

lecz patrzenie w jednym kierunku
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 19 mar 2007, 22:44

mrt pisze:To zalezy od tego, na kogo trafi.

E tam. Jak to? Trafia na lepiszcze lub na Faceta?
I z takim ulepionym będzie jej dobrze - chyba zaprzeczyłas Sobie z postu parę działek wyżej:
mrt pisze:Czasem sprawdzamy, czy ktoś się da lepić. Jeśli zaczynamy mieć wątpliwości. Ja juz tak nie mam.

Myslałem, że już wiesz. A Ty o tym, że spotkałaś :D
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 19 mar 2007, 23:34

Mysiorek pisze:I z takim ulepionym będzie jej dobrze - chyba zaprzeczyłas Sobie z postu parę działek wyżej
No własnie nie będzie.
Mysiorek pisze:E tam. Jak to? Trafia na lepiszcze lub na Faceta?
Tak. Bo co dla jednej lepiszczem, dla drugiego - facetem.
Mysiorek pisze:Myslałem, że już wiesz. A Ty o tym, że spotkałaś
Tak. A eks spotkała (ł) taka, dla której też jest facetem. Dla mnie był plasteliną. Albo on zmądrzał, albo baby są różne - nie wiem. Pewnie jedno i drugie.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 19 mar 2007, 23:42

mrt pisze:Albo on zmądrzał, albo baby są różne - nie wiem. Pewnie jedno i drugie.

Może inaczej... robak chce robaczycę, pies sukę, kretyn kretynkę, a Facet Kobietę ;P
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 19 mar 2007, 23:47

Mysiorek pisze:Może inaczej... robak chce robaczycę, pies sukę, kretyn kretynkę, a Facet Kobietę
Tak. Tylko że czasem nie da się odnaleźć w facecie faceta, a w kobiecie kobiety, jesli wcześniej któreś któregoś użyło jak plasteliny. Za daleko poszło. I wtedy trzeba zacząć od nowa, z kimś innym :)
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 20 mar 2007, 00:06

mrt pisze:jesli wcześniej któreś któregoś użyło jak plasteliny. Za daleko poszło.

No o tym kłapię :D
PO CO ta plastyka? Faceta (jak i Kobietę) inaczej się używa! :)
To jest tak, że jesli facet/kobieta użyta wcześniej do plastyki nie wróci do pionu, nie odnajdzie siebie, będzie dalej lepiszczem, ale jeszcze gorszym, bardziej plastycznym, czyli nijakim. I wtedy trzeba czekac na moment otrzepania się ze wszystkiego. I wtedy (jak modelina) zastyga i jest gotowy.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 21 mar 2007, 05:57

Tak sobie pomyslalam.Powiedzmy, ze "lepie" sobie faceta. Poleganie na "ulepionym" przeze mnie facecie, byloby rownie sensowne, co poleganie na wytworze swojej wlasnej wyobrazni. Bo przeciez ulepic zawsze chce sie kogos cudownego i takiego, zeby pod kazdym wzgledem byl dla mnie idealny. A jak wiadomo wytwory wyobrazni nie sprawdzaja sie za dobrze w realnym swiecie, wiec sie rozczarowuje i rzucam go na bok.
Tak to mniej wiecej moim zdaniem wyglada.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
artpaw6
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:03
Skąd: z Polski
Płeć:

Postautor: artpaw6 » 21 mar 2007, 21:30

runeko pisze:Bo przeciez ulepic zawsze chce sie kogos cudownego i takiego, zeby pod kazdym wzgledem byl dla mnie idealny


tego niestety się nie da zrobic

runeko pisze:A jak wiadomo wytwory wyobrazni nie sprawdzaja sie za dobrze w realnym swiecie, wiec sie rozczarowuje i rzucam go na bok


nie rozumiem tego bo jeśli ktoś by był taki jak go sobie wyobrażasz to czemu miałby być odstawiony na bok? przecierz to Twój ideał czyż nie?
Miłość to nie wpatrywanie się w siebie,

lecz patrzenie w jednym kierunku
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 21 mar 2007, 21:40

runeko pisze:wytwory wyobrazni nie sprawdzaja sie za dobrze w realnym swiecie

Więc tu pojawia się moje pytanie: Lepić? czy stawić czoła "wrogowi", coby stał się przyjacielem?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 21 mar 2007, 21:49

Mysiorek pisze:czy stawić czoła "wrogowi", coby stał się przyjacielem?
No pewnie ze to lepiej! Po co komu kukła? :|
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 21 mar 2007, 22:02

moon pisze:No pewnie ze to lepiej!

Zawsze twierdziłem, że to wojna!
Tylko... jaka zaskakująco-przyjemna :)

I tu mnie martwi część społeczeństwa, która nie chce tak przyjemnie "walczyć", tylko układać się :(
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 21 mar 2007, 22:06

I tu mnie martwi część społeczeństwa, która nie chce tak przyjemnie "walczyć", tylko układać się

Układy też mogą byc przyjemne. W historii wiele było sojuszy. :D
Ale prawdziwe jest stwierdzenie "jeśli pragniesz pokoju, gotuj się do wojny".

Układy - tak ale na korzystnych warunkach 8)
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
artpaw6
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:03
Skąd: z Polski
Płeć:

Postautor: artpaw6 » 21 mar 2007, 22:10

Mysiorek pisze:Tylko... jaka zaskakująco-przyjemna


ok tylko że każda przyjemność ma swoją cenę i nie dla każdej ze stron jest ona przyjemna
Miłość to nie wpatrywanie się w siebie,

lecz patrzenie w jednym kierunku
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 21 mar 2007, 22:20

artpaw6 pisze:nie dla każdej ze stron jest ona przyjemna

To tylko kwestia "kultury" walki, czyli przeciwnika.
Jeśli jest miałki, miałka jest i walka i ew. związek.

Inaczej traktuje się "wroga" upadającego na kolana.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
artpaw6
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:03
Skąd: z Polski
Płeć:

Postautor: artpaw6 » 21 mar 2007, 22:24

Mysiorek pisze:Jeśli jest miałki, miałka jest i walka i ew. związek.


to w dalszym ciągu jest tylko ocena tego co ocenia tą sytuacje czyż nie
Miłość to nie wpatrywanie się w siebie,

lecz patrzenie w jednym kierunku
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 21 mar 2007, 22:33

artpaw6 pisze:ocena tego co ocenia tą sytuacje

Jaka ocena? Jakiej sytuacji?
Czy mógłbyś pisać jaśniej? :>

Przecież ja piszę PONAD.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
artpaw6
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:03
Skąd: z Polski
Płeć:

Postautor: artpaw6 » 21 mar 2007, 22:39

Mysiorek pisze:Jaka ocena? Jakiej sytuacji?

Mysiorek pisze:Jeśli jest miałki, miałka jest i walka i ew. związek.


to może być twoja ocena że ew. związek też a co jak druga strona widzi to inaczej?
Miłość to nie wpatrywanie się w siebie,

lecz patrzenie w jednym kierunku

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1188 gości