męska bezpłodność???
: 07 kwie 2006, 23:13
niby ruchomośc ok ale.. głównie o morfologiczną budowe chodzi... (mowa o zołnierzykach.. nie mylić z ogonkiem)
panowie..
jak byście podeszli do takiego info gdyby wam sie coś takiego przydarzyło???
mój mąz traktuje to bardzo lekko.. nie dociera do niego akt,ze to nie ilość, nie ruchomość a budowa główki jest rąbnięta..
jak nic czeka nas invi...
martwi mnie podejście męża do sprawy.. najpierw nie widział problemu gdy się staraliśmy a nic nie wychodziło.. potem odwodził mnie od jakichkolwiek badań tekstami "tak.. pewnie sobie coś ubzdurałaś".. potem wyszło to i owo...
ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh.. ciężko mi
panowie..
jak byście podeszli do takiego info gdyby wam sie coś takiego przydarzyło???
mój mąz traktuje to bardzo lekko.. nie dociera do niego akt,ze to nie ilość, nie ruchomość a budowa główki jest rąbnięta..
jak nic czeka nas invi...
martwi mnie podejście męża do sprawy.. najpierw nie widział problemu gdy się staraliśmy a nic nie wychodziło.. potem odwodził mnie od jakichkolwiek badań tekstami "tak.. pewnie sobie coś ubzdurałaś".. potem wyszło to i owo...
ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh.. ciężko mi

bowiem podstawa małzenstwa jest rodzenie dzieci .





...no nie wiem jak toi opisac, ale chce zapytac czy to normalne? chociaz to zdarza sie bardzo rzadko , i jeszcze raz przepraszam ze tak bezposrednio, ale chyba po to jest to forum...