odchudzanie

Dział poświęcony wszelkim tematom i zagadnieniom związanym ze zdrowiem bądź też z szeroko rozumianą urodą.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 18 kwie 2010, 17:31

Dzindzer pisze:A znasz jakąś białkową dietę
Od razu mówię, ze ja nie jestem w tym restrykcyjna, ale chce jakieś tam podstawy znać i przykładowe menu, tak więcej niz na jeden dwa dni


Z dietami białkowymi sprawa jest dość prosta. I wbrew wyżej wymienionym opiniom ja uważam, że w ich skuteczność nie można wątpić. Chudnie się na nich szybko, przy zwiększonej ilości ruchu ciało nawet po dużej utracie masy będzie ładnie wyglądało... minusem ich jest to, że znając polskie przyzwyczajenia żywieniowe (jak obiad to muszą być ziemniaki bądź ryż, jak kolacja to naleśniki a na śniadanie płatki...) efekt jojo gwarantowany u większości.
Ale wracają do meritum: białko to: mięso, twarogi, rośliny strączkowe, soja. Na tym opierasz jadłospis dodając tłuszcze nienasycone i trochę węglowodanów z niskim ig i chudniesz w oczach.
Przykładowy jadłospis może wyglądać tak:
śni: serek wiejski, pomidor, płatki owsiane.
2 śn: serek homogenizowany, ogórek
ob: rybka i gotowana fasolka i np. brązowy ryż
przekąska: orzechy włoskie i np. chuda wędlina
kolacja: tuńczyk z warzywami.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 kwie 2010, 17:44

Jawka :*

Jawka pisze:Z dietami białkowymi sprawa jest dość prosta

To miałam czuja wybierając dietę :D

Jawka pisze:przy zwiększonej ilości ruchu

Ja codziennie ćwiczę, nie codziennie tak intensywnie, ale codziennie mam ruch

Jawka pisze:że znając polskie przyzwyczajenia żywieniowe (jak obiad to muszą być ziemniaki bądź ryż, jak kolacja to naleśniki a na śniadanie płatki...) efekt jojo gwarantowany u większości.

Ja to nie mam takich zwyczajów na szczęście. Ja wole mięso czy rybę i jakąs sałatkę, ryż lubię na zasadzie jest to zjem ( chociaż taki po chińsku z warzywami to nawet bardzo lubię), makaron lubię, ale dużo nie jem bo mnie szybko zasyca. Te naleśniki to ja bardziej na obiad jem.

Ale wracają do meritum: białko to: mięso, twarogi, rośliny strączkowe, soja.

Czyli wszystko co lubię

A jak to jest z chudością nabiału ??
Bo tu to różne rzeczy słyszałam. Jedni mówią co się da to 0%, inni, że mała ilość tłuszczu ma być, bo bez tłuszczu złe, bo pozbawione witamin rozpuszczalnych w tłuszczu.

Czy są jakieś produkt białkowe niewskazane. Nie no oczywiście wiem, ze nie mogę zjeść na raz dużo sera żółtego bo to masa kalorii.

I jak jest z jajkami ??
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 18 kwie 2010, 17:56

Dzindzer pisze:A jak to jest z chudością nabiału
Bo tu to różne rzeczy słyszałam. Jedni mówią co się da to 0%, inni, że mała ilość tłuszczu ma być, bo bez tłuszczu złe, bo pozbawione witamin rozpuszczalnych w tłuszczu.

Czy są jakieś produkt białkowe niewskazane. Nie no oczywiście wiem, ze nie mogę zjeść na raz dużo sera żółtego bo to masa kalorii.

I jak jest z jajkami

Primo: tłuszcz w nabiale: nabiał jedz taki jaki lubisz.... wyłączając w tej kwestii śmietanę i desery jogurtowe zawierające ponad 15 % tłuszczu. To czy mleko ma 1,5% tł. czy 3,5% na prawdę nie robi żadnej różnicy. A z tymi witaminami to prawda... jak nie ma tłuszczu nie mają się w czym rozpuścić.

Niewskazane białkowe hmmm... żółty ser ograniczyć, czerwone tłuste mięso ograniczyć (chude jeść do woli, kurczaki wcale nie są takie super), uważać z soją (niektórzy mówią, że jest już za mocno zmodyfikowana aby ją jeść).

Jajka? Podstawa każdej diety! Białka (jedno ma ok. 14 kalorii) jeść można bez ograniczeń a żółtka traktować jako jedno z lepszych źródeł NNKT. Też bym ich nie ograniczała. Jedno jajko to ok. 80 kcal, to mało... a np. ugotowanym na twardo można się "zapchać" na długi czas.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 kwie 2010, 18:08

Jawka pisze:wyłączając w tej kwestii śmietanę i desery jogurtowe zawierające ponad 15 % tłuszczu.

Ja śmietanę to lubię do deseru z owoców i galaretki, tak na czubek łyżkę takiej ubitej, do sosu carbonara ( rzadko jadam), a tak to w zasadzie nie jem

Te desery właśnie lubię, ale nie jem często. Więc dam radę z nich zrezygnować.

Jawka pisze:Niewskazane białkowe hmmm... żółty ser ograniczyć

Dużo nie jem, jak już to najczęściej parmezan lub inny tego typu, a tego się dużo nie daje

Jawka pisze:czerwone tłuste mięso ograniczyć

To ja czasami jem karkóweczkę, nie częściej niż ze dwa razy w miesiącu ( czasami to zjem częściej, a czasami przez dwa miesiące nie tknę)
Jawka pisze:chude jeść do woli, kurczaki wcale nie są takie super

A co lepsze jest od kurczaka ??
Jawka pisze:uważać z soją

Tego też nie jem duzo

Jawka pisze:ajka? Podstawa każdej diety!

No to superowo. Ja bym je wciskała gdzie się da, do każdego niemal posiłku

Bardzo Ci dziękuję :)
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 18 kwie 2010, 18:21

Dzin, możesz jeść wszystko- od czasu do czasu nawet golonkę :) Człowiek musi mieć przecież trochę przyjemności z życia... więc jak zjesz karkówkę, tłustą kaszkę czy łyżkę śmietany nie zaprzepaścisz diety. Nie martw się!
Dzindzer pisze:A co lepsze jest od kurczaka
Lepsze może nie, ale smaczniejsze i jest ciekawą alternatywą: chudy wieprzowina.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 kwie 2010, 18:32

Jawka pisze:chudy wieprzowina.

Lubię i chudą wołowinkę też lubię
Jawka pisze:więc jak zjesz karkówkę, tłustą kaszkę czy łyżkę śmietany nie zaprzepaścisz diety. Nie martw się!

Wiem. Tylko takie coś to lepiej rzadziej niż częściej

To ja od razu zapytam o słodkości. Nie da sie ukryć, ze lubię, że czasami będę jadła. Więc co najlepiej.

A co z lodami ?
Takie bez dodatków to chyba nie sa jakoś szczególnie kaloryczne
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 18 kwie 2010, 18:40

Dzindzer pisze:o ja od razu zapytam o słodkości. Nie da sie ukryć, ze lubię, że czasami będę jadła. Więc co najlepiej.
Coś co sama zrobisz, ciasta ze sklepu przeładowane są cukrem, margaryną.
Dzindzer pisze:A co z lodami ?
Takie bez dodatków to chyba nie sa jakoś szczególnie kaloryczne
Ja lody jadłam jak się odchudzałam i nadal jem :) Nie są bardzo kaloryczne, rożek z MCDonalda to coś około 140 kcal.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 kwie 2010, 18:45

Coś co sama zrobisz, ciasta ze sklepu przeładowane są cukrem, margaryną.

Ja tego badziewu z kremem to nie tykam, bo czuć je margaryna i sa okropne, z takich to ja jem serniczek.
W domu ostatnio robiłam sernik na zimno, z serków to to do tego różne owoce, orzechy i galaretka, czyli świat się nie zawali jak sobie kąsnę

Jawka pisze:Ja lody jadłam jak się odchudzałam i nadal jem

No to super, bo ja bardzo lubię, z owocami kocham, do tego kilka orzechów i mam cudny obiad
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 18 kwie 2010, 18:58

Dzindzer pisze:No to super, bo ja bardzo lubię, z owocami kocham, do tego kilka orzechów i mam cudny obiad
Na obiad je się mięso :P Lody je się na deser!
Kurcze, ochoty mi narobiłaś... chyba muszę iść na lody :-)
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 kwie 2010, 20:49

Na obiad je się mięso :P Lody je się na deser!

Jak zjem lody na deser to mi kolacja wypadnie. Dla mnie lody sa bardzo sycace

Jawka pisze:chyba muszę iść na lody :-)

Ja też :D
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 18 kwie 2010, 21:20

Campari pisze:Poprawka... Masa (mięśniowa) a mięśnie to jest to samo natomiast masa a rzeźba to jest już coś innego.
Ale nie w kontekście zajęć typu fitness, bo tu to może kondycja czy wytrzymałość przyjść, ale rzeźby się nie zrobi. Sama po sobie i wielu ludziach widziałam, że nadmiar białka czy odżywki białkowe dają jedynie efekt taki, że się widocznie nie robi smuklejszym, a raczej mięśnie trochę rosną, jest się jędrniejszym i zbitym. Najlepsze efekty przy takich ćwiczeniach to po prostu dobre nawyki żywieniowe (czyli to o czym tu piszemy, bo to przecież żadna dieta, częste posiłki (dla mnie 7 to też przesada, ale 4-5 ok) i ruch. Żadne odżywki, surowe jaja na śniadanie i energetyki chemiczne.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 kwie 2010, 21:36

księżycówka pisze:Żadne odżywki, surowe jaja na śniadanie i energetyki chemiczne.

Chyba bym nie łyknęła surowego jaja. Odżywek białkowych nie planuje kupować, bo ja lubię to co ma białko, czyli to co naturalne mi starczy.
A tych tabletek co kupiłam to chyba nie będę brała, bo się boje, że mnie serce rozboli. Ja tam lubię od czasu do czasu burn wypić.

W tym klubie to ja mam tez takie przyrządy jak w normalnej siłowni, tez korzystam, ale nie daje jakiś mocnych obciążeni, wolę więcej powtórzeń i serii z czymś lżejszym. Faceci to często mało tych powtórzeń robią , a obciążenie takie biorą, że im żyły wychodzą i dźwięki wydają.

księżycówka pisze:Najlepsze efekty przy takich ćwiczeniach to po prostu dobre nawyki żywieniowe

To zdecydowanie. Jednak teraz to bardziej mam jednak dietę, bo mam co spalać, teraz intensywniej ćwiczę. Ale z czasem to będę wychodziła z diety i wchodziła w normalny system żywienia. Pewnie już zawsze będę jadła bardzo białkowo, bo mi tak pasi
Awatar użytkownika
Campari
Bywalec
Bywalec
Posty: 58
Rejestracja: 03 kwie 2010, 22:13
Skąd: z nienacka...
Płeć:

Postautor: Campari » 18 kwie 2010, 21:37

księżycówka pisze:Sama po sobie i wielu ludziach widziałam, że nadmiar białka czy odżywki białkowe dają jedynie efekt taki, że się widocznie nie robi smuklejszym, a raczej mięśnie trochę rosną, jest się jędrniejszym i zbitym.

A ja napisałem: Diety białkowe (wysokobiałkowe) są dla tych którzy chcą zwiększyć swoją masę mięśniową bo wiemy przecież że białka budują mięśnie.
Białko to przyrost masy, a nie chudnięcie. :) Poza tym czym są dla Ciebie dobre nawyki żywieniowe? Na uwypuklenie mięśni nie ma diet. Są w.w wysokobiałkowe które pomagają zwiększyć masę przy odpowiednich ćwiczeniach.
Dzin, dla mnie nie ma diet skutecznych które pomogą na wszystko. Jeżeli chciałabyś trochę tego i trochę tego (masy i rzeźby) to dla mnie wystarczy dobrać dla Ciebie odpowiednie ćwiczenia, nawet domowe i po konsekwentnym treningu efekty będą conajmniej zadowalające. :) Np. to ćwiczenie na schodach o którym mówiłyście wcześniej. Prawde mówiąc średnio rozciąga natomiast bardzo dobrze działa na mięśnie łydek. I niekoniecznie musi być wykonywane na schodach ale może np. na podłodze, wystarczy unosić się na palcach i opuszczać.
Zależy wszystko nad czym chcesz popracować i gdzie chcesz coś wyrzeźbić a co powiększyć. :)

Dzindzer pisze:Faceci to często mało tych powtórzeń robią , a obciążenie takie biorą, że im żyły wychodzą i dźwięki wydają.

Bo właśnie oni robią ćwiczenia na masę... :)
Ostatnio zmieniony 18 kwie 2010, 21:39 przez Campari, łącznie zmieniany 1 raz.
"Zaliczam glebe, wstaje, ide przed siebie, tej szansy nie pogrzebie bo ktoś daje znaki mi na niebie. I mina zrzednie tym co nie wierzyli, powiedzą kiedyś: Campari tu byli, prawdę mówili..."
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 18 kwie 2010, 21:42

Campari pisze:Białko to przyrost masy, a nie chudnięcie.
Tak, ponad normę. A my tu nie o tym. Raczej o tym, że ćwiczyć żywiąc się powietrzem nie idzie więc co jeść żeby nie kolidowało to z efektami ćwiczeń, mieć siłę i wspomóc trochę odchudzanie. Nadmiar białka da właśnie efekt zbicia bardziej, ale przy normalnych ilościach fajne to wspomaga redukcję masy ciała - o czym pisała Jawka.
Campari pisze:Poza tym czym są dla Ciebie dobre nawyki żywieniowe?
Nie będę się powtarzać. Poczytaj ten i inne topy o tym. W dwóch słowach mogę napisać: jedzeniem rozsądnym, z głową, ani za mało, ani za dużo i przede wszystkim stale, a nie na okres odchudzania się.
Awatar użytkownika
Campari
Bywalec
Bywalec
Posty: 58
Rejestracja: 03 kwie 2010, 22:13
Skąd: z nienacka...
Płeć:

Postautor: Campari » 18 kwie 2010, 21:54

księżycówka pisze:Raczej o tym, że ćwiczyć żywiąc się powietrzem nie idzie więc co jeść żeby nie kolidowało to z efektami ćwiczeń, mieć siłę i wspomóc trochę odchudzanie.

I właśnie... Tu się chce wszystkiego po trochu a tak nie ma niestety. Żeby nie kolidowało - ograniczyć tłuszcze do minimum. Mieć siłę - węglowodany, cukry (prawdę mówiąc to wszystko byleby z ilością nie przegiąć). Wspomóc odchudzanie - diety odchudzające. Nie widzę rozwiązania które łączy ze sobą to wszystko. Choć może jest coś o czym nie słyszałem... :)

księżycówka pisze:Nadmiar białka da właśnie efekt zbicia bardziej, ale przy normalnych ilościach fajne to wspomaga redukcję masy ciała

Z tym pierwszym się zgodzę, choć zależy od perspektywy natomiast w drugiej części już nie. Nie ma takiej opcji aby białko wspomagało utratę masy. Na tłuszczową nie ma żadnego wpływu, na mięśniową ma wpływ budulcowy.
"Zaliczam glebe, wstaje, ide przed siebie, tej szansy nie pogrzebie bo ktoś daje znaki mi na niebie. I mina zrzednie tym co nie wierzyli, powiedzą kiedyś: Campari tu byli, prawdę mówili..."
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 18 kwie 2010, 21:59

Campari pisze:natomiast w drugiej części już nie. Nie ma takiej opcji aby białko wspomagało utratę masy. Na tłuszczową nie ma żadnego wpływu, na mięśniową ma wpływ budulcowy.
Przykro mi to mówić, ale życie pokazuje jednak, że racji nie masz. ;)
Campari pisze:Żeby nie kolidowało - ograniczyć tłuszcze do minimum. Mieć siłę - węglowodany, cukry (prawdę mówiąc to wszystko byleby z ilością nie przegiąć). Wspomóc odchudzanie - diety odchudzające. Nie widzę rozwiązania które łączy ze sobą to wszystko. Choć może jest coś o czym nie słyszałem... :)
Tłuszcze pgraniczyć, węglowodany kontrolować i jeść tyle żeby siłę mieć, ale i spalać. No i też uwaga jakie węglowodany, jakie tłuszcze. Bo to robi wielką różnicę. Wspomaganie odchudzania to jedzenie zdrowszych rzeczy przede wszystkim i kontrola diety. Diety odchudzające to mit.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 kwie 2010, 22:12

Campari pisze:A ja napisałem: Diety białkowe (wysokobiałkowe) są dla tych którzy chcą zwiększyć swoją masę mięśniową bo wiemy przecież że białka budują mięśnie.

Przy odchudzaniu tez jest ponoć dobra

Campari pisze:Białko to przyrost masy, a nie chudnięcie.

Moja trenerka mówiła, ze to dobre na redukcję tłuszczu

Campari pisze:Bo właśnie oni robią ćwiczenia na masę... :)

Mnie prawie fizycznie boli jak patrzę na nich

księżycówka pisze:co jeść żeby nie kolidowało to z efektami ćwiczeń, mieć siłę i wspomóc trochę odchudzanie.

O taki efekt mi właśnie chodzi


Campari pisze:Nie widzę rozwiązania które łączy ze sobą to wszystko.


Jeść to co zdrowe, z przewaga tego co sprzyja treningom, jeść tak by bilans kaloryczny był ujemny

księżycówka pisze:Tłuszcze pgraniczyć,

Same się ograniczyły, nie smażę, nie jem masła do kanapek, jem mięso chude. Tłuszcze to te z ryb, bo łososia sobie nie umiem odmówić, oleje z pierwszego tłoczenia do sałatek i to w zasadzie tyle

księżycówka pisze:węglowodany kontrolować i jeść tyle żeby siłę mieć, ale i spalać.

No staram się jeść mniej niż kiedyś, o wiele mniej.

księżycówka pisze:Diety odchudzające to mit.

Dla mnie dieta odchudzająca to zdrowy sposób odżywiania z małymi modyfikacjami, u mnie to oznacza jednak mniej niż będę jadła potem, więcej białka, więcej płynów ( potem nie będę już tyle ćwiczyła, więc wody mniej będę potrzebowała). Bo ja nie chce się przyzwyczajać do czegoś, ze sie tak wyrażę z kosmosu, a jak już schudnę to znowu do czegoś skrajnie innego
Awatar użytkownika
Campari
Bywalec
Bywalec
Posty: 58
Rejestracja: 03 kwie 2010, 22:13
Skąd: z nienacka...
Płeć:

Postautor: Campari » 18 kwie 2010, 22:33

Dzindzer pisze:Moja trenerka mówiła, ze to dobre na redukcję tłuszczu

Jeżeli mówimy o tłuszczu to owszem. W takim razie teraz się z siebie śmieję bo myślałem że my o mięśniach tu gadamy tylko. xDD
Tzn, dobre w tym sensie że nie zwiększa tkanki tłuszczowej, a w połączeniu z ćwiczeniami daje efekt tylko w mięśniach. Białko "wspomaga" mięsień a mięsień spala tłuszcz. Tak to wygląda...

Dzindzer pisze:Przy odchudzaniu tez jest ponoć dobra

Tylko że białkowa dieta a wysokobiałkowa to 2 rzeczy. Odchudzanie to utrata tkanki tłuszczowej a dieta białkowa w tym pomaga bo jaki pisałem wyżej "wspomaga" mięśnie a nie rozwija ich w jakiś widoczny sposób. Należy pamiętać też że w czasie treningu białko w mięśniach zawarte też jest spalane(oczywiście w o wiele mniejszych ilościach, prawie że śladowych)...

Dzindzer pisze:Mnie prawie fizycznie boli jak patrzę na nich

Prawdę mówiąc to rzeczywiście boli kiedy powiedzmy robi się taką 5 serię po 80 kg na klatę. xD A zwłaszcza po treningu...

Dzindzer pisze:Jeść to co zdrowe, z przewaga tego co sprzyja treningom, jeść tak by bilans kaloryczny był ujemny

Tylko że to co Ty tu opisujesz nie daje efektów takich jak wszystko z osobna. Owszem działa ale na dłuuugą metę. To taki jakby "podział obowiązków" dla tej dietki rozumiesz? :)

księżycówka pisze:Przykro mi to mówić, ale życie pokazuje jednak, że racji nie masz. ;)

Możliwe natomiast wiem jak to wygląda u mnie i u wielu moich znajomych... :)

księżycówka pisze:Tłuszcze pgraniczyć, węglowodany kontrolować i jeść tyle żeby siłę mieć, ale i spalać.

Wszystko zależy od intensywności treningu. Węglowodany są źródłem energii ale w nadmiarze odkładają się w postaci tłuszczu. U mnie to wyglądało tak: jesz cukrów, węglowodanów ile chcesz a potem tylko odpowiednio trenujesz. Choć prawda że na sali treningowej spędzam większość tygodnia... :D
"Zaliczam glebe, wstaje, ide przed siebie, tej szansy nie pogrzebie bo ktoś daje znaki mi na niebie. I mina zrzednie tym co nie wierzyli, powiedzą kiedyś: Campari tu byli, prawdę mówili..."
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 kwie 2010, 23:14

Campari pisze:Jeżeli mówimy o tłuszczu to owszem. W takim razie teraz się z siebie śmieję bo myślałem że my o mięśniach tu gadamy tylko. xDD

Tak, o tłuszcz chodzi. Miesni mam zbyt mało bym miała je jeszcze tracić

Campari pisze:Należy pamiętać też że w czasie treningu białko w mięśniach zawarte też jest spalane

Wiem. Ale jak jem go sporo to organizm będzie miała z czego uzupełniać

Campari pisze:Owszem działa ale na dłuuugą metę.

Bo ja chce na długa metę. Chcę już zawsze chodzić do klubu i ćwiczyc, potem to mniej, ale regularnie, jak będę miała taka figurę jak chce to chcę się zdrowo odżywiać. Chcę zmian trwałych, takich na zawsze również

Campari pisze:U mnie to wyglądało tak: jesz cukrów, węglowodanów ile chcesz a potem tylko odpowiednio trenujesz

U mnie przy tym jesz ile chcesz byłoby a potem tylko co jakis czas kupujesz spodnie o rozmiar większe bo w d**ę idzie
Campari pisze:Choć prawda że na sali treningowej spędzam większość tygodnia... :D

Ja tam chodzę prawie codziennie, ale nie ćwiczę az tyle by móc bez umiru jeść.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 kwie 2010, 06:31

Campari pisze:Możliwe natomiast wiem jak to wygląda u mnie i u wielu moich znajomych... :)
Którzy chodzą na fitness i się odchudzają o czym mówimy tu od samego początku?
Campari pisze:Jeżeli mówimy o tłuszczu to owszem. W takim razie teraz się z siebie śmieję bo myślałem że my o mięśniach tu gadamy tylko. xDD
Przez z 5 razy chyba pisałam, że nie. Nikogo tu mięśnie czy siłownie nie obchodzą. Mięśnie jako tako się wyrabiają przy każdym regularnym sporcie czy wysiłku fizycznym.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 19 kwie 2010, 08:58

Dzindzer pisze:Zna ktoś jakaś sensowną dietę białkową ??
Tylko proszę nie odsyłać mnie do jakiś portali gdzie takowych będzie kilka, bo się nie znam i jeszcze zła wybiorę.
Zasłyszałam, ze jak się ćwiczy to taka trzeba

I pytanie co jeść przed ćwiczeniami, a co po treningu.


I co to są palacze tłuszczu i jakie sa dobre. Kiedy je brać. Słyszałam, ze to dla tych co ćwiczą, no ja się do nich teraz zaliczam
Nie ma czegos takiego jak dieta bialkowa chyba. Z bialka moze pochodzic czesc kalorii ale na pewno nie wiecej niz polowa. Przed treningiem jesc weglowodany, a po treningu bialko.
Ostatnio zmieniony 19 kwie 2010, 08:58 przez Maverick, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 19 kwie 2010, 09:46

Maverick pisze:Z bialka moze pochodzic czesc kalorii ale na pewno nie wiecej niz polowa

Tego to ja nie wiem, nie znam aż tak dokładnie składu tego co jem by wiedzieć ile % z teko to jest białko. Większość tego co jem to produkty białkowe, ile samego białka jem to nie wiem. I nawet nie wiem czy chce wiedzieć
Maverick pisze:Nie ma czegos takiego jak dieta
bialkowa chyba
, bo wtedy bym liczyła i się stresował.
W interneciku jest, jest jako dieta białkowa lub proteinowa. Zdaję sobie sprawę, ze to zwrot mocno potoczny, ale ukazuje o co chodzi.

A czy sa jakieś szczególnie cenne źródła białka ( chodzi mi nie tylko o to, ze one mocno białkowe, ale i o to, by poza tym białkiem miały coś wartościowego bo ja nie chce by mi czegoś w diecie brakło, bo to niezdrowo)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 kwie 2010, 23:16

Dzindzer, czytaj składy tego co jesz. To podstawa :D
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 19 kwie 2010, 23:19

Dzindzer, czytaj składy tego co jesz. To podstawa :D

Czytam, zawsze czytałam. Ale nie pamiętam, nie odnotowuję w głowie ile co ma tego białka. Wystarczy, ze kalorie pamiętam. Patrzę czy chemii tam za wiele nie ma.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 kwie 2010, 23:20

Kalorie to nie są takie ważne wcale. ;) Ja patrze na białko, na błonnik, na tłuszcze.
Ostatnio zmieniony 19 kwie 2010, 23:21 przez ksiezycowka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 19 kwie 2010, 23:22

księżycówka pisze:Ja patrze na białko, na błonnik, na tłuszcze.

Na to też patrzę, szukam by białka było dużo. Ale ja świeżak jestem jesli chodzi o te dietę i nie mam obcykanego jeszcze ile gdzie tego białka jest.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 kwie 2010, 23:26

Ja na Twoim miejscu bym nie zapamiętywała tego tak.
Ja robię tak - jestem w sklepie i mam ochotę np na serek czy jogurt i patrzę "ten nie, bo za dużo", "o a ten jest ok" i gdzieś tam mam, że np ten jogurt jest lepszy niż inny, ale danych nie pamiętam. :D

Choćby ja lubię jeden serek do kanapek, teraz wszedł niemal identyczny na rynek i spojrzałam na skład - jeden (ten mój) do przeżycia choć trochę tłuszczy dużo, ale tamten to min. 15% <bojesie> A niby to samo.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 19 kwie 2010, 23:40

Ja na Twoim miejscu bym nie zapamiętywała tego tak.

To tez nie zapamiętuję. Chce być tylko w proporcjach zorientowana

księżycówka pisze:jeden (ten mój) do przeżycia choć trochę tłuszczy dużo, ale tamten to min. 15% <bojesie> A niby to samo.

Myślę, ze od czasu do czasu do smarowania możesz brać ten 15%, w końcu to o wieeele mniej niż masło, do tego nie jesz go nie wiadomo ile
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 20 kwie 2010, 06:28

Nie, ja takie rzeczy wykluczam z diety w ogóle i na stałe. Nie przyzwyczajam się do takich produktów w ogóle. :) Masła ani margaryny nie jadam w ogóle, a serków do kanapek dużo dość stosuję. Ale napisałam to dla przykładu - że może być niemal to samo, a zupełnie co innego :D
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 20 kwie 2010, 09:14

Nie, ja takie rzeczy wykluczam z diety w ogóle i na stałe.

Większość rzeczy ma jakaś tam chemię. Staram się brac te najmniej nafaszerowane

I mam pytanie, czuje, ze głupie. Ale czemu przy odchudzaniu nie je sie smażonego ??

Wróć do „Zdrowie i uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 173 gości