Spac aby dobrze sie wyspac?

Dział poświęcony wszelkim tematom i zagadnieniom związanym ze zdrowiem bądź też z szeroko rozumianą urodą.

Moderator: modTeam

zxc
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 16 cze 2008, 15:16
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: zxc » 16 cze 2008, 15:21

a co byscie doradzili w takiej sytuacji kiedy powiedzmy spiac 7h zalozmy od 22 do 05 rano jestem calkowicie niewyspany, a spiac ta sama ilosc godzin np do 10, czy 11 wstaje calkowicie odnowiony i wyspany ? czego to moze byc zasluga ze wstajac o 05 nad ranem chocbym spal i 20h to wstane niewyspany ? borykam sie z tym juz od ponad roku
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 17 cze 2008, 07:49

zxc pisze:a co byscie doradzili w takiej sytuacji kiedy powiedzmy spiac 7h zalozmy od 22 do 05 rano jestem calkowicie niewyspany, a spiac ta sama ilosc godzin np do 10, czy 11 wstaje calkowicie odnowiony i wyspany ?

wstawac później :P

zxc pisze:czego to moze byc zasluga ze wstajac o 05 nad ranem chocbym spal i 20h to wstane niewyspany

tak twój roganizm reaguje
ja mam bardzo podobnie. Najlepszy sen mam między 4 a 11 rano :)
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3858
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 22 cze 2008, 09:59

Pamiętam, jak zaczęłam chodzić do liceum, a tam lekcje zaczynały się od 7:40. Żeby dojechać w miarę wcześnie, zdążyć przed tłumami w szatni, wyjeżdżałam z domu ok. 6:45. Na początku to całą drogę w autobusie do szkoły spałam. W ciągu dnia bywało tak, że musiałam się przespać, bo nawet nie mogłam przytomnie spojrzeć do książki, chodziłam spać z kurami o 20.
Jak już się przyzwyczaiłam, to było ok.

Teraz nie mam problemów z zasypianiem, nawet w miejscach "obcych" (o dziwo, bo kiedyś nie mogłam normalnie zasnąć poza domem).

Jednak jest jedna sytuacja, kiedy za cholerę nie mogę zasnąć i ciągle sie przebudzam. Jak śpię z facetem przytulona. Ooo matko, wtedy to masakra ze spaniem. Najlepiej się śpi odwróconym na boku, najlepiej tyłem. Wtedy nic nie rozprasza. :)
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Junak
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 176
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:37
Skąd: Sudety
Płeć:

Postautor: Junak » 22 cze 2008, 12:10

Ja mam generalnie ten problem, że jeżeli śpie długo to mam później potworne problemy z rozruchem. Bywało tak, że kładłem się spać powiedzmy o 22 a musiałem wstawać o 3.45. I wszystko było ok ( poza tym, że cholernie cieżko wyłazi się w zimę w nocy z ciepłego łóżka :) ) Jednak gdy kładę się powiedzmy o tej samej porze, a śpie do 10-11, to później jest tragedia. Głowa boli jakbym miał kaca i pół dnia chodzę nieprzytomny.
Umiesz liczyć ? Licz na siebie.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 22 cze 2008, 14:20

Olivia pisze:Jednak jest jedna sytuacja, kiedy za cholerę nie mogę zasnąć i ciągle sie przebudzam. Jak śpię z facetem przytulona.
U mnie to zależy. Przy człowieku, któremu ufam i czuję się bezpieczna zasnę wszędzie praktycznie. Były tak małymi kroczkami nauczył mnie spać w PKSach i PKP. Teraz w takim IC czy EX nie ma sznas nawet żebym nie zasnęła, bo to tak szumi jak jedzie i nie staje i od razu śpię z mp3 na uszach :D
Junak pisze:Bywało tak, że kładłem się spać powiedzmy o 22 a musiałem wstawać o 3.45. I wszystko było ok
To też nie jest zasada. Fakt, że np w weekend śpię d oporu, nawet 10-12 h. I nie chce mi sie spać w niedzielę w efekcie czego do pracy wstaję w pon np po 3 h snu to mam energię i wszystko. Ale u mnie tak to trwa cały tydzień i w czwartek, piątek już jest tragedia. Za to nie czuję się źle jak śpię dłuuugo :D
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3858
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 22 cze 2008, 14:30

księżycówka pisze:Teraz w takim IC czy EX nie ma sznas nawet żebym nie zasnęła, bo to tak szumi jak jedzie i nie staje i od razu śpię z mp3 na uszach :D

No tak, ja zawsze śpię w busach, nawet słuchając głośno mp3. Jak chcę wyłączyć mp3, żeby nie marnować baterii i energii i spać spokojnie, to wtedy już nie chce mi się tak spać... :/

Ale gdy tak kołysze autobus, to czasami lepiej jest spać. :)
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 22 cze 2008, 14:37

Olivia pisze:Ale gdy tak kołysze autobus, to czasami lepiej jest spać. :)
No tym bardziej np podczas podróży z Wawy do Koszalina - 23.20 - 9.00 I jak tu nie spać? :D
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 22 cze 2008, 23:45

matko, jak tak czytam, to stwierdzam, że ja mam wielkie problemy ze snem, bo w akademiku nie zasnę bez stoperów. W domu to zależy. Zasnąć to zasnę, ale nad ranem jak już słychać za oknem głosy to stopery obowiązkowo. Rozprasza mnie wszystko, począwszy od tykania zegara. Ale jak już mam idealną ciszę, to zasypiam w ciągu 5 minut i śpię jak zabita :).
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 22 cze 2008, 23:48

Ja za to podczas idealnej ciszy to raczej nie zasnę chyba, że naprawdę padam. <aniolek>
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 22 cze 2008, 23:50

księżycówka pisze:Ja za to podczas idealnej ciszy to raczej nie zasnę chyba, że naprawdę padam. <aniolek>

To tak jak moja koleżanka w akademiku. Ona nie lubi ciszy, bo dla niej to nienaturalne i zasnąć nie potrafi :). Ja kocham ciszę, ale ciężko o nią, bo ja często nawet w stoperach jakieś odgłosy słyszę :/.
I w pociągu to nie zasnę, niestety :/.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 23 cze 2008, 09:34

księżycówka pisze:Były tak małymi kroczkami nauczył mnie spać w PKSach i PKP. Teraz w takim IC czy EX nie ma sznas nawet żebym nie zasnęła, bo to tak szumi jak jedzie i nie staje i od razu śpię z mp3 na uszach :D

nie ma szans bym w czymś takim usnęła. Nie ma szans bym usnęła na siedząco

księżycówka pisze:No tym bardziej np podczas podróży z Wawy do Koszalina - 23.20 - 9.00 I jak tu nie spać? :D

ja to się dziwie jak to można spać. Jak jechałam w nocy busem do Łeby to chyba wszyscy lub prawie wszyscy spali, oczywiście poza mną, bo jak można spać na siedząco

Ja za to podczas idealnej ciszy to raczej nie zasnę chyba, że naprawdę padam. <aniolek>

Coś w tym jest. Ja tez wole przy czymś zasypiać. Kiedyś przy tv zasypiałam
Awatar użytkownika
*marzyciel*
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 62
Rejestracja: 10 lis 2006, 14:21
Skąd: ze snu
Płeć:

Postautor: *marzyciel* » 23 cze 2008, 12:34

Dzindzer pisze:
Ja za to podczas idealnej ciszy to raczej nie zasnę chyba, że naprawdę padam. <aniolek>

Coś w tym jest. Ja tez wole przy czymś zasypiać. Kiedyś przy tv zasypiałam

a ja przy telewizorze nie zasnę,bo mi jarzy :D głośno w miarę może być (przy radiu często zasypiam), ale musi być kompletna ciemność.
Przyjaciel to ten kto przychodzi, gdy inni wychodzą
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 23 cze 2008, 13:04

*marzyciel* pisze:ale musi być kompletna ciemność.

no to też. Kompletna ciemność i cisza <zakochany>.
Myślę, że w trumnie będzie mi się podobało.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 23 cze 2008, 13:06

Myślę, że w trumnie będzie mi się podobało.

a gdzie tam. Robaki Ci będą skrobać w boczki i wieczko

Też uwielbiam jak jest ciemno, tak baaardzo ciemno.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 cze 2008, 18:58

Dzindzer pisze:bo jak można spać na siedząco
Ale to tak na wpół siedząco przeca. Ja tam nie wiem, mała jestem, zawsze się jakoś ułożę. :)
Dzindzer pisze:Kiedyś przy tv zasypiałam
Ja cały czas przy nim zasypiam :D
Dzindzer pisze:eż uwielbiam jak jest ciemno, tak baaardzo ciemno.
A ja nie, bo się boję ciemności ;DD
Ostatnio zmieniony 23 cze 2008, 18:58 przez ksiezycowka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Symfonia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 191
Rejestracja: 07 lip 2005, 23:56
Skąd: Z piekła rodem
Płeć:

Postautor: Symfonia » 23 kwie 2009, 10:22

księżycówka pisze:Dzindzer napisał/a:
Kiedyś przy tv zasypiałam
Ja cały czas przy nim zasypiam :D


Ja aktualnie bez tv nie zasypiam. Zawsze nastawiam sobie na 40 min i nawet nie wiem kiedy się wyłącza. Potrzeba mi 20 min aby dobrze usnąć. I teraz już wiem, że aby się wyspać potrzeba mi przynajmniej 8 - 10h. Jak mam okazje to już ok 22:00 jestem grzecznie wykąpana w łóżeczku:) wstaje 6:50 i budzę się w miarę wyspana. Jak nie idę na trening po 17:00 to kryzys mam ok 18:30 aby się położyć i zasnąć - lecz zazwyczaj przemęczam się i dotrzymuje do tej 22/23.
Bóg nie stworzył kobiety z głowy mężczyzny- aby nim nie rządziła, nie stworzył z nogi- aby nie była jego niewolnicą, ale z żebra- aby była bliska jego sercu
Obrazek
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 24 kwie 2009, 23:23

Spać 8h i będzie dobrze.. jeśli zasnąć nie można nie zmuszać się.. pochodzić coś zrobić a za chwilę się zasypia. Działa sprawdzone. Jak człowiek nie zasypia i leży w łóżku, to można tak całą noc spędzić i nic.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 27 kwie 2009, 00:24

Zawsze mozna zaczac czytac lektury z liceum. Dziala - sprawdzone :D
Awatar użytkownika
Cold Princess
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 181
Rejestracja: 14 sty 2007, 23:53
Skąd: North Kingdom
Płeć:

Postautor: Cold Princess » 28 kwie 2009, 22:17

Ja zauważylam na swoim przykładzie, ze jesli nie ogladam wieczorem tv, nie wlaczam komputera lub nie gram na komorce (co przed spniem jest moim zwyczajem) to jakos lepiej sypiam.

Nie chodzi wcale o to , ze szybciej (chociaz jak nie siedza na komputerze to ide spac oczywiscie przed np 1 czy 2) ale o to, że rano jestem jakas bardziej wypoczęta i czuje ze spałam ;]

Czasem mam tez tak , ze np jak w poniedzialek spie tylko 3 godziny to - nawet jesli przez caly tydzien bede sypiac normalnie 6-7 godz) to i tak sie to odbija nawet po niedzieli (ogolne zjeb*nie) <chory>
Awatar użytkownika
tarantula
Weteran
Weteran
Posty: 978
Rejestracja: 06 cze 2006, 18:50
Skąd: zoo
Płeć:

Postautor: tarantula » 28 kwie 2009, 22:28

Ci co mnie znaja osobiscie to wiedza ,ze potrafie zasnac wszedzie i o kazdej porze ;d Ogolnie ujmujac jestem spiochem straszliwym i calonocne imprezy to nie dla mnie ;d
"Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła.
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 30 kwie 2009, 09:45

Ja ostatnio bardzo łatwo zasypiam :).
Podejrzewam że to w główniej mierze zasługa łóżka na mieszkaniu, bo w akademiku były straszne te łóżka, małe i niewygodne.
Awatar użytkownika
Rish
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 277
Rejestracja: 30 maja 2006, 21:57
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: Rish » 02 cze 2009, 13:59

U mnie ostatnio sen ostro cierpi.Za dużo obowiązków.5 godzin na dobę to max.Dobrze że jakoś to znoszę i nie czuć tego po mnie za bardzo. Z zasypianiem też mam problemy bo bez przerwy o czymś myślę.A jak już zasnę to też co chwila się budzę
Chyba odpalę sobie diazepam...kiedyś pomagał
Obrazek
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 02 cze 2009, 14:04

Rish pisze:Chyba odpalę sobie diazepam...kiedyś pomagał

Może lepiej zacząć od melisy? ;)
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Rish
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 277
Rejestracja: 30 maja 2006, 21:57
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: Rish » 02 cze 2009, 14:07

Taki już jestem tępy że domowych chwastów nie uznaje.Potrzebny mi porządny chemol i natychmiastowe działanie
Obrazek
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 03 cze 2009, 18:23

Rish pisze:Z zasypianiem też mam problemy bo bez przerwy o czymś myślę

To nie mysl przed snem o tym co meczy. Naucz sie realaksować

Rish pisze:Chyba odpalę sobie diazepam...kiedyś pomagał

a potem bez tego nie zaśniesz :>
Zacznij od czegoś lżejszego. Pij melisę, wietrz pokój, relaksuj się, idź przed snem na spacer, nie najadaj się przed snem, nie myśl o problemach przed snem

Rish pisze:Taki już jestem tępy

<tak>
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 05 cze 2009, 00:35

Sen na chemii albo alkoholu to nie jest prawdziwy sen. Nie ma takiego dzialania jak sen naturalny. Okres bezsennosci trzeba przebolec, starac sie sila wlasnego umyslu go pokonac. Nie mysle przed snem za wiele itd
Awatar użytkownika
Symfonia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 191
Rejestracja: 07 lip 2005, 23:56
Skąd: Z piekła rodem
Płeć:

Postautor: Symfonia » 23 cze 2009, 14:25

Maverick pisze:Nie mysle przed snem za wiele itd


Łatwo napisać, o wiele trudniej wykonać:) przynajmniej mi. Jak mi się włączy myślenie to chociaż jestem bardzo zmęczona i nie staram się myśleć o niczym to działa na odwrót. Może coś by dało jakbym myślała np więcej (nie to , żebym nie myślała w ogóle :P ) w dzień o tym co mnie trapi bądź zastanawia, ale w większej części dnia nie mam na to czasu. Praca/uczelnia - myślę o tych rzeczach, potem chwila odpoczynku, trening i praktycznie jak wracam do domu i się wykąpie to dopiero mam czas koło 22:00 myśleć o czymś innym, nie związanym z pracą, uczelnią i treningami a wtedy chce mi się spać, i wiercę się jak goopia na tym łóżku do 1:00 w nocy albo i dłużej. Teraz śpię przy otwartym oknie, więc mam cały czas wietrzone, roleta zasłonięta, urządzenia powyłączane, łóżko duuuże :D i wygodne. Nie wiem o so chosi.
Bóg nie stworzył kobiety z głowy mężczyzny- aby nim nie rządziła, nie stworzył z nogi- aby nie była jego niewolnicą, ale z żebra- aby była bliska jego sercu

Obrazek
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 cze 2009, 14:41

Symfonia pisze:Łatwo napisać, o wiele trudniej wykonać:) przynajmniej mi. Jak mi się włączy myślenie to chociaż jestem bardzo zmęczona i nie staram się myśleć o niczym to działa na odwrót.
Mam tak samo. Dlatego myślę na potęgę, absolutnie nie o tym, że muszę już zasnąć. Myślę o rzeczach nie wywołujących emocji, nudnych. Np układam sobie powoli w głowie plan następnego dnia - co, gdzie i o której muszę zrobić, jak gdzieś dojechać, w co się ubrać itp. itd. I zasypiam ;)
karafka
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 23 cze 2009, 15:14
Skąd: z Wenus
Płeć:

Postautor: karafka » 23 cze 2009, 15:24

Maverick pisze:Sen na chemii albo alkoholu to nie jest prawdziwy sen.


A sen po ziółkach według mnie jest w porządku. Więc albo sobie parze jakiś eliksir, albo łykam ziołowe tabletki uspokajające np. Nervomix.
martuśka
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 23 cze 2009, 19:15
Skąd: z końca świata
Płeć:

Postautor: martuśka » 23 cze 2009, 19:23


Myślę, że czasami trzeba sobie pomóc ziołami albo nawet łagodnymi tabletkami nasennymi np nervomix ale codziennie faszerować się nie trzeba. Ja biorę , kiedy naprawdę muszę ale staram się nie przyzwyczajać do nasennych mikstur

Wróć do „Zdrowie i uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 66 gości