agnieszka.com.pl • Skręcenie stawu skokowego
Strona 1 z 1

Skręcenie stawu skokowego

: 28 lis 2005, 23:31
autor: TKey
Witam po krotkiej przerwie.
Mialem maly wypadek w piatek, skrecilem staw skokowy w lewej nodze. przespalem sie z tym i w sobote wyladowalem w szpitalu, zrobili mi zdjecie rentgenowskie, ostatecznie wsadzili noge w gips na 3 tygodnie, przepisali jakies proszki i zastrzyki przeciwzakrzepowe. Po zdjeciu gipsu zostana mi niecale 2 miesiace do wyjazdu za granice do pracy. w zwiazku z tym mam kilka pytan, moze ktos przechodzil przez cos podobnego.

Gdy probuje lezec z noga powyzej serca wytrzymuje tak z 30 sekund po czym noga mi dretwieje, czy boli sam nie wiem jak to opisac. Moge na to brac proszki przeciwbolowe i czy jest to normalne ze w pierwszych dniach noga boli [prawdopodobnie wszystko sie goi]?

Ile trwa okres od zdjecia gipsu do sprawnego chodzenia? Gdzies wyczytalem ze 2-3 tygodnie i jest sie juz sprawnym ale moze ktos cos wie na ten temat.

Czy moge ta noge polozyc bokiem na lozku? chodzi mi o to zeby pprzylozyc kostke do podloza, wygodniej mi sie spi, mniej boli.

Czasami jak leze mam uczucie jak kostka mi sie nagrzewa. Wszystko wporzadku?

Nie piszcie tekstow typu zeby isc do lekarza [jakis arab mnie badal:P], gdyz zdarze go jeszcze podpytac o to. Pytam z czystej ciekawosci, moze ktos mial problem ze stawem skokowym i moze odpowiedziec na te pytania. Pozdro.

: 29 lis 2005, 01:35
autor: Sepik
witam. wiec jako weteran i doswiadczony "skrecacz" kostek (6 razy jedna i ta sama :P)

informuje iz nie musisz isc do lekarza. W pierwszych dniach bdziesz rzeczywisce odczuwal najsilniejszy bol pozniej bedzie lepiej ale katusze tez bedziesz przezywal w ostatnim tygodniu

po zdjeciu gipsu do normalnego chodzenia powrocisz (powinienes) po 10 dniach z bieganiem bedziesz musial troszke poczekac a najlepiej to podczas przeciazania stawu uzywac opaski uciskowej.

staraj sie na poczatku noge miec lekko uniesiona wyzej od reszty ciala aby nie pochla ew. sprawdz bokiem z noga wyzej niz serce

z tym nagrzewaniem sie kostki to normalka tez tak mialem

Po sciagnieciu gipsu mozesz isc na rehabilitacje dostaniesz masaz wirowy i naswitlanie jakas tam lampa moze ci troche pomoze :)
pozdrawiam i zycze szybkiego pwrotu do zdrowia.
<browar>

: 29 lis 2005, 07:33
autor: TKey
Dzieki za odpowiedz, jesli chodzi o bieganie to i tak biegac nie biegam bo mam nadcisnienie :P jesli chodzi o rehabilitacje to nie zamierzam sie na nia wybrac [ile taka impreza kosztuje?]. czyli rozumiem ze te polotra miesiaca po zdjeciu gipsu wystarczy aby bezpiecznie bez obaw wyjechac za granice i pracowac, nawet jako pracownik fizyczny [jakies malowanie scian, noszenie cegiel czy cos takiego] nie martwiac sie ze kontuzja powroci?

pozdro i dzieki.

: 29 lis 2005, 12:20
autor: foxy_lady
moj chlopak ma to samo, juz kilka razy skrecal kostke i staw skokowy ma do rekonstrukcji, czyli operacja. lekarz nie wkladal mu w gips ale polecil mu stabilizator. Ma w nim chodzic 6 tyg. Jest o wiele wygodniejszy od gipsu i mozna go sciagac jesli np. dretwieje noga.
Mozesz sobie kupic cos takiego i przy ewentualnym drugim skreceniu spokojnie nosisc. Niestety nie ejst to tanie ale refundowane. NFZ zwraca tylko niewielka czesc, jakies 30 zl a masz prawie 2 dni stania w kolejce i zalatwiania roboty papierkowej.
stabilizator typu aircast, ktory mam moj facet kosztuje ok 200zł a tutaj masz inny typ, troche tanszy.

: 29 lis 2005, 13:03
autor: TKey
niestety nie bedzie mnie stac na stabilizator/rehabilitacje gdyz pieniadze potrzebne sa mi na wyjazd. I tak juz sporo wydalem na leki/zastrzyki. Teraz reklamuja jakis krem ktory pomaga zagoic sie stawom i je wzmacnia. moze to mi lekarz przepisze?

: 29 lis 2005, 13:06
autor: Sir Charles
TKey pisze:niestety nie bedzie mnie stac na stabilizator/rehabilitacje gdyz pieniadze potrzebne sa mi na wyjazd.

Zle rozumujesz. Nie bedzie Cie stac na wyjazd. No chyba, ze chcesz sie z tym stawem uzerac do konca dni swoich. :]

: 29 lis 2005, 13:19
autor: foxy_lady
dokladnie, taki stabilizator to naprawde swietna rzecz i dobra inwestycja na przyszlosc. Uwierz mi.

: 29 lis 2005, 14:08
autor: TKey
pozyjemy zobaczymy co doktor powie :) dzieki za odpowiedzi.

: 29 lis 2005, 15:04
autor: foxy_lady
TKey pisze:pozyjemy zobaczymy co doktor powie


prawdopodobnie to samo :)

: 29 lis 2005, 15:50
autor: joseph
TKey pisze:ostatecznie wsadzili noge w gips na 3 tygodnie,

standardowa procedura robia to kazdemu czy to zwichniecie czy skrecenie/no chyba że sie udasz do lekarza medycyny sportowej/
jesli to na pewno skrecenie to jest to tylko chwilowe uszkodzenie tkanek tworzących staw spowodowane chwilowym przemieszczeniem sie powierzchni stawowych wzgledem siebie przekraczajacym zakres fizjologiczny ruchomości tego stawu;

ja poskrecałem juz kilkakrotnie obydwa stawy skokowo goleniowe(na szczeście nigdy obydwu na raz):) i ani raz nie byłem u lekarza /mam osobe która potrafi dokonac manipulacji i nastawić staw albo sam to robie ale najlepiej działać zaraz po (raz sie w tydzien na nogi postawiłem po dośc powaznym skreceniu ale warunkiem jest że wiesz że to tylko skrecenie) uszkodzeniu jesli chodzi o nastawianie pózniej postepowanie wg zasad PRICE mm

wkładanie w gips owszem jest to jakiś rodzaj unieruchomienia ale jak chcesz szybciej wrócić do sprawności to nie polecam:)( powoduje zaniki tkanek miesniowych i dłuzszy okres powrotu do sprawności z przed/ po za tym moga sie tworzyć krwiaki po gipsem/ o wiele lepsze bedzie jak zastosujesz sie do rady foxy_lady załatwisz sobie ten stabilizator / nie musi być taki sam na rynku jest tego wiele popytaj w gronie swoich znajomych może ktos ma i CI pozyczy jak już tak oszczedzasz kase:)

PRICEmm

- pierwsza sprawa to odciazenie stawu
ocena stanu uszkodzenia diagnoza i ewentualne nastawienie przez kogoś np lekarza lub inną osobe
- dwa- odpoczynek tzn ograniczenie aktywnosci ruchowej w stawie (ograniczenie a nie całkowity zakaz)
- trzy- schładzanie- najlepiej lodem aby zwalczyć obrzek i do tego okłady kwasne
moze to być kwasna woda, lub inne domowe sposoby np. kwansa smitana lub mleko lub serwatka od babci :)tym ostatnim zwalczyłem obrzek w 3 dni
- cztery- ucisk - lekki- badaż elastycznu opaska uciskowa lub stabilizator zawłaszcza jak sie chcesz przemieszczać o własnych siłach
- pieć - oczywiście podczas w/w okładów dobrze jest unieść noge po wyzej serca
- sześć- mozesz zastosowac farmakoterapie co zreszta lekarz Ci przepisał ale to nie jest koniecznoscia
-siedem - fizykoterapia- jak juz zwalczysz opuchliznę
laser, ultradzwieki, stymulacja elektryczna, krigeniczne zimno( z tych stosoawałem tylko krioterapie i ultradzwieki/
z doswiadczenia polecam masci na bazie rzywokostów , maść hematovem jesli jeszcze ją dostaniesz bo ostatnio jej nie widze w aptekach chyba ja wycofali a szkoda bo dawała dobre efekty/
może być żel aloesowy czerwony lub wygrzewająca maś neokapsiderm ale z nią
ostroznie bo grzeje okrutnie/ można zrobić terapie vacum tzn postawić bańke chinską(dostepne w aptekach) najlepiej na masci rzywokostowej lub zelu aloesowym czerwonym kilka razy/ na noc posmarowac ładnie mascia i zawinąć folia sniadaniową staw żeby sie lepiej wchłoneła najlepsze efekty po hematovemie były/ po trzech nocach takich zabiegów fizykoterapeutycznych które sobie sam zrobiłem mogłem chodzić spokojnie oczywiście stosowałem opaski uciskowe bo tez na sabilizator szkoda było:P
w sumie to po 1,5 tyg znowu poszedłem pograc w kosza :)
stary działaj zwalaj gipsior i patrz co sie tam dzieje im szybciej tym lepiej /
zyczę zdrówka <browar>

: 29 lis 2005, 17:24
autor: zielona
hm jesli o staw skokowy chodzi, to ja miałam go złamany (i to bardzo niedawno, kutwa 8 tyg. gniłam w gipsie :[), wiec za duzo udzielac się nie moge, ale qmpel juz którys raz z kolei skręcił :> bardzo popularne sa takie nawroty, gdyz uszkodzona torebka stawowa jest bardziej podatna na kontuzje :> teraz akurat znowu skrecil, a tylko krzywo stanal grajac w kosza :> tak ze stabilizator dobrze by ci zrobil :) zreszta, nie znamy dokladnie twojego pryzpadku, moze nie potrzebny ci bedzie, zapytaj sie o to lekarza!

: 30 lis 2005, 00:05
autor: foxy_lady
zielona pisze:moze nie potrzebny ci bedzie, zapytaj sie o to lekarza!

jasne ze bedzie. tak samo dziala jak gips. usztywnia noge.

: 30 lis 2005, 00:46
autor: joseph
zielona pisze:hm jesli o staw skokowy chodzi, to ja miałam go złamany

z całym szacunkiem ale stawu nie mozna złamać bo to z fizjologicznego punktu widzenia jest połaczenie ruchome :) no ale jesli lekarz Ci tak powiedział to niech mu ziemia lekka bedzie ale chyba minął sie z powołaniem :)

zielona pisze:kutwa 8 tyg. gniłam w gipsie

naprawde współczuje :(

zielona pisze:torebka stawowa jest bardziej podatna na kontuzje

z całym szacunkiem ale torebka to bardzo wytrzymała struktura łączno tkankowa :)predzej kość peknie jak torebka:)

zielona pisze:gdyz uszkodzona torebka stawowa jest bardziej podatna na kontuzje

kontuzja oznacza co innego dla lekarza i co innego dla osób nie zwiazanych profesjonalnie z medycyną./
kotuzja z (łac.: contusio) oznacza dokładnie stłuczenie :)także z całym szacunkiem dla wszystkich komentatorów i dziennikarzy sportowych :)

zielona pisze:teraz akurat znowu skrecil, a tylko krzywo stanal grajac w kosza

hmmm krzywo stając nie musial wcale skrecać stawu :)

zielona pisze:tak ze stabilizator dobrze by ci zrobil

no to pewnie że taaaakkkk
zielona pisze:zreszta, nie znamy dokladnie twojego pryzpadku

otóz to nie wiemy czy to na pewno skrecenie czy zwichniecie czy może pekła kość skokowa czy tez moze pietowa ;

moze nie potrzebny ci bedzie, zapytaj sie o to lekarza!

na pewno sie przyda i nie trzeba lekarza żeby to stwierdzić w przypadku skrecenia :)
pozdrówka / zdróweczka życzę <browar>

: 30 lis 2005, 10:43
autor: TKey
mm ile odpowiedzi :)

po 1. nie zdejme gipsu bo troche sie boje ze mi sie kontuzja odnowi. Dzisiaj jak sie obudzilem, stwierdzilem ze noga prawie mnie juz nie boli. wkoncu sie wyspalem, bo zazwyczaj budzilem sie o 7-8 z bolu. dzisiaj sobie spalem do 10 :):)

po 2. stwierdzilem ze kupie sobie opaske uciskowa, badz pozycze od kolezanki bo ona z kolei miala zlamana kosc w stopie ktora to po zlamaniu juz nigdy sie nie zlaczy, nie pamietam jak ta kosc sie nazywa. zreszta co bede dalej robil stwierdze po wizycie u lekarza.

po 3. Dzieki za zainteresowanie.

po 4. Mysle ze jesli powiem lekarzowi ze niedlugo wyjezdzam, zaleci mi cos dzieki czemu szybko wroce do pelni sil.

: 30 lis 2005, 12:41
autor: prien
Kiedyś podczas biegów w szkole natrafiłem stopą na nierówność terenu i wygieła mi sie jakięs 90 stopni w stosunku do nogi. Bołało strasznie. Kumpel musiał mi pomóc chodzić. Poszedłem do lekarza szkolnego. Okazało się że mam naderwaną torebkę stawową. Dostałem kule, bandarz elastyczny i altacet :P aha i skierowanie do orotpedy który jak go odwiedziłęm to mnie zjebał że z czym do niego przychodze bo żadnego złamania na RTG on nie widzi mimo że noge miałem prawie 2 razy grubszą w tym miejscu <pijak> Dowiedziałem się tylko że kontuzja będzie się odnawiać. Noga bolala i utrudniała chodzenie przez jakieś 2 miesiące.

: 30 lis 2005, 14:26
autor: zielona
całym szacunkiem ale stawu nie mozna złamać bo to z fizjologicznego punktu widzenia jest połaczenie ruchome

faktycznie, błąd rzeczowy, rzecz jasna chodzilo mi o kosc skokową :]
hmmm krzywo stając nie musial wcale skrecać stawu

nie musiał, ale mógl i tak też się stało :]


z całym szacunkiem :D

: 01 gru 2005, 17:07
autor: foxy_lady
TKey pisze:opaske uciskowa

nie opaske uciskowa a stabilizator. opaska jest do bani.

: 02 lut 2007, 22:41
autor: Cold Princess
Kurcze, jakie to popularne :D wczoraj na wf-ie skręciłam sobie kostke. na poczatku mało bolalo, ale po kilke godzinach noga strasznie spuchla i bolala. caly dzien nosilam iopaske elastyczna z rostworem plynu burowa i w rezultacie rano obrzęk byl znacznie mniejszy. Mimo to dzisiaj rano pojechalam do szpitala, w ktorym straciłam ok 4 godzin ;] by lekarz potwierdził - skręcenie stawu skokowego z rozerwaniem torebki stawowej ble ble ble. Dostalam but gipsowy na 2 tyg (taki po samiutkie kolano) zatrzyki przeciwskrzepowe do wstrzykiwania w brzuch i jakies tabletki przeciw obrzekowe :) Teraz tylko zastanawiam sie nad tym ile % odszkodowania dostane za taki uraz .... eh, materialistka ze mnie :D <diabel>

: 03 lut 2007, 10:29
autor: wÓdeczka
ja także jestem weteranka skręcania koste :D jedna 10 razy druga 2. w ips się dałam raz wsadzić i to chyba nie była najlepsza decyzja. Ale tak szczerze to po tygodniu od zdjęcia gipsu tanczyłam w butach na obcasie i pojechałam na Mistrzostwa Polski (jak ktoś chce ,to się pozbiera;) ) więc ja bym była dobrej myśli. Najgorzej dla mnei było ze skakaniem,ale da się przeżyć;)

: 03 lut 2007, 13:48
autor: Joasia
Jeśli chodzi o kostkę to trzeba bardzo uważać. Można naprawdę narobić sobie krzywdy jeśli się to zlekceważy. Znam osobę która miała kilka razy skręconą nogę, złamaną i teraz nie może normalnie biegać skakać ani nic a ma dopiero 22 lata. Od razu noga puchnie i boli. Już jest w takim stanie że będzie mieć operację. Tak że uważajcie bo tu nie ma żartów! :]

: 03 lut 2007, 13:50
autor: Qzik
Cold Princess pisze:Teraz tylko zastanawiam sie nad tym ile % odszkodowania dostane za taki uraz

Z tego co sie orientuje to tak w przedziale 3-5%.

: 03 lut 2007, 23:32
autor: wÓdeczka
ja dostałam marne 2% <zalamka>

: 04 lut 2007, 23:22
autor: Cold Princess
kurcze ja licze na te 3-4 %, w sumie to juz 100 zl poszlo sie pasc (leki , taksowki) przynajmniej wyszlabym na tym z twarza <chory>

: 07 lut 2007, 08:14
autor: wÓdeczka
No i cholera powtórka z rozrywki <zalamka> w niedziele mnie i chłopaka potrącil samochód na pasach.On oberwał pierwszy,więc ma złamany obojczyk,a ja... SKRĘCONY STAW SKOKOWO-GOLENIOWY <zalamka> Masakra....

: 07 lut 2007, 10:47
autor: KocurekV
Witam po przerwie ;-)
Sama przechodziłam przez skręcenie stawu skokowego,ale nie jest tak kolorowo jak piszesz.
Mnie ból nogi meczy juz od pół roku i dalej bedzie męczyć.
Z tego co mi powiedział lekarz noge da się wyleczyć ale nie będzie ona sprawna w 100% już nigdy.
Mówisz o jakiś dziwnych przedziałach czasowych.Takie rzeczy nie goją się tak szybko jak Ci się wydaje.
Przeciez nie powiesz nodze "Masz być zdrowa"i hop siup i wszystko wroci do normy.
Skręcenie jest o wiele gorsze i powazniejsze niż złamanie.
Jeśli raz nadwyrężysz staw będzie on już osłabiony i mogą pojawić się nawroty.Tak jest u mnie,przynajmniej.
Mam za sobą 3 tyg. w gipsie,2 rehabilitacje i czeka mnie kolejna która ma mi niby pomóc.Noge oczywiscie mam w specjalnym stabilizatorze bez którego nie mogę chodić,także wiesz.
Faktem jest że idąc spać kładę nogę na poduszce,tak zeby była troche wyżej od tułowia,pomaga...spróbuj może powinno Ci być trochę lżej.
Piszesz,żeby nie wysyłac Cię do lekarza.Widzisz...ja na samym początku zbagatelizowałam to skręcenie i zobacz jakie ponoszę tego konsekwencje.
Tobie radze iść do lekarza i zacząć się leczyc to unikniesz tego wszystkiego,miejmy nadzieję.Pozdrawiam

: 07 lut 2007, 11:58
autor: wÓdeczka
Wszystko zależy od podejścia do sprawy ,a przede wszystkim od rodzaju skręcenia i og tego,jak sobie z tym poradzi Twój organizm.Chcialam tylko przedstawić bradziej optymistyczny scenariusz mówiąc,jak to było u mnei osatanim razem.

: 07 lut 2007, 17:55
autor: Candy Killer
ja mialam paskudne skrecenie razem z zerwaniem torebki stawowej...sierota spadlam ze schodow..niewazne;P pojechalam do szpitala..akurat bylam na urlopie w niemczech...zrobili mi przeswietlenie zobaczyli co i jak..lekarz kazal mi kupic opaske uciskowa,przepisal jakis zel i smarowalam tym ciagle + oklad z lodu i noga w gorze...tydzien czasu to trwalo i noga byla zdrowa tylko u nas w polsce wsadzaja w gips niewiadomo po co ..chyba zeby pacjent sie meczyl :/
od czasu do czasu mnie boli..wiadomo to bedzie bolalo ale bardzo szybko mi przeszlo..moze dlatego ze mlodsza bylam.

: 07 lut 2007, 18:00
autor: sophie
Kiedyś regulanie miałam uraz prawej kostki, ale z czasem przeszło. Żeby jesienia, jak miałam maaasę roboty, trafić do szpitala. Mocne skręcenie, ta sama noga. Praktycznie każdy wychodził z gipsem, byłam przerażona, bo nie mogłam wtedy mieć gipsu, po prostu nie mogłam. Na całe szczęście skończyło się na 2 tygodniach okładów, altacetu, bandaży, opaski itd. Przy czym miałam uważać na tą nogę i mało chodzić. Tyle że od następnego poranka przez kolejny tydzień dosłownie musiałam biegać w robocie. Mimo tego "rehabilitacja" nie trwała dłużej niż powinna i na razie <odpukać w niemalowane> nic się nie dzieje...