Rak..

Dział poświęcony wszelkim tematom i zagadnieniom związanym ze zdrowiem bądź też z szeroko rozumianą urodą.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Rak..

Postautor: Pegaz » 05 cze 2010, 21:47

Śmierć? Wyzwanie może to ostatnie?
Co sądzicie o tej chorobie? czy potrafilibyście spojrzeć w oczy bliskiej osobie chorej na to gówno?
Czy zastanawialiście się, jak to jest znaleźć w sytuacji chorej osoby?
Sam niestety z różnych względów nie potrafię się wypowiedzieć jednoznacznie, ale ciekaw jestem waszych opinii więc piszcie :)
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 05 cze 2010, 22:16

Pegaz pisze:czy potrafilibyście spojrzeć w oczy bliskiej osobie chorej na to gówno?

Potrafilam.
Pegaz pisze:Co sądzicie o tej chorobie?

Wydaje mi sie, ze jest to najgorsze cholerstwo, ktore moze sie do czlowieka przyczepic i rzadko kiedy odpusci. Dlaczego najgorsze? Bo zbiera wielkie zniwo wsrod ludzi.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 05 cze 2010, 22:26

Elspeth pisze:Dlaczego najgorsze?

Ponadto - powoduje poczucie bezsilności, wyobcowania - mimo wszystko dotyczy małej części populacji.. każdy myśli że nigdy go to nie dotknie - i oby tak było.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 05 cze 2010, 22:32

W tej chorobie duza role odgrywa nastawienie chorego.
Trudny temat...
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 05 cze 2010, 22:33

Pegaz pisze:mimo wszystko dotyczy małej części populacji.. każdy myśli że nigdy go to nie dotknie

Hmm, czy aby na pewno? Nie mam chyba ani jednego znajomego, ktory nie mial by kogos w swoim najblizszym srodowisku kto ma/mial doczynienia z tym cholerstwem.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 05 cze 2010, 22:35

Jezeli o mnie chodzi to moj dziadek na to umarl. A tak to nikogo nie znam co mial z tym do czynienia. I w sumie nie znalem bo dziadek zmarl przed moimi narodzinami.
Na obecnym etapie zycia raka sie nie boje.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 05 cze 2010, 22:40

Elspeth pisze:Hmm, czy aby na pewno?

Na pewno to nie - ale po co nieświadomym burzyć spokój?
Maverick pisze:Na obecnym etapie zycia raka sie nie boje.

No proszę, do Odważnych świat należy.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 05 cze 2010, 22:49

Pegaz pisze:No proszę, do Odważnych świat należy.
Po prostu nie mam nic do stracenia.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 06 cze 2010, 01:46

Wspomnijcie np.: Niemczyka.

Da się żyć, nie dając rady, ale da się.
Rak jest w nas, zawsze ( to taki se wirus, trojan, taka censored od urodzenia lub po powodzi, np. ).

I... tu pytanie - kto hoduje to gówno?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 07 cze 2010, 15:45

Pegaz pisze:czy potrafilibyście spojrzeć w oczy bliskiej osobie chorej na to gówno?

Spojrzałam... Kilku bliskim mi osobom, kilku znajomym, kilku całkiem obcym ( w tym jedną obcą opiekowałam się do końca, która zmarła przy mnie ).
Szczerze, to nie rozumiem pytania, Pegazie :)
Niektórzy ludzie potrafią spojrzeć komuś w oczy zaraz po tym jak np. zdradziły, czy okradły tą osobę...
Kto ma patrzeć w oczy tak chorej osoby, jak nie osoba właśnie najbliższa? Nie ma takiego obowiązku, oczywiście, ale jest to normalny odruch, nad którym nie zastanawiamy się. Taka jest miłość i tyle.

Pegaz pisze:Czy zastanawialiście się, jak to jest znaleźć w sytuacji chorej osoby?

Nie i po co? Będę chora, to odpowiem Tobie :)
Mysiorek pisze:kto hoduje to gówno?

Cholera wie, Brat, jak to jest <hmm> Na raka chorują ludzie, którzy w ogóle nie dbają o siebie, ale chorują też ludzie, którzy nie piją, nie palą, nie jedzą mięsa etc.

Jeśli chodzi o przeżywanie tej choroby, to jakby ktoś bardzo chciał, to mógłby przyjrzeć się dzieciom chorym na białaczkę. Większość maluchów ( bardzo godnie i z całą świadomością ) radzi sobie lepiej, aniżeli dorośli.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 08 cze 2010, 16:23

Pegaz pisze:czy potrafilibyście spojrzeć w oczy bliskiej osobie chorej na to gówno?
Potrafiłam ale czasami ciężko było powstrzymać łzy.
Pegaz pisze:Czy zastanawialiście się, jak to jest znaleźć w sytuacji chorej osoby?
Nigdy niewiadomo póki nie znalazłoby się w takiej sytuacji. Teraz myślę, że bym się załamała ale kto wie jak by to było. Dużo zależy od bliskich osób, to one dają choremu siłę.
Obrazek
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 22 lip 2010, 21:58

Mona pisze:Kto ma patrzeć w oczy tak chorej osoby, jak nie osoba właśnie najbliższa?

Zawsze wydawało mi się to jakieś takie straszne.. a najgorsze dla chorych, poza samą chorobą, chyba jest samotność - perfidnie wyrafinowana.
<pijak>
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
portierka
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 06 lip 2010, 10:47
Skąd: Koszalin
Płeć:

Postautor: portierka » 23 lip 2010, 14:48

ja mam wrodzinie osobę, która wygrała z rakiem nie ma przezutów i badania od dwóch lat sa ok :) ale powiemszczerze jak ta osoba idzie na badania profilaktyczne to ma ogromny strach w oczach, to niewyobrażalne ze wciąz jest narażona na to świństwo.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 28 lip 2010, 00:12

Pegaz pisze:Zawsze wydawało mi się to jakieś takie straszne

Bardziej straszne jest np. kłamstwo ;)
Pegaz pisze:a najgorsze dla chorych, poza samą chorobą, chyba jest samotność - perfidnie wyrafinowana.

Według mnie gorzej byłoby, gdyby tak chora osoba była otoczona "przyjaciółmi" :)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 02 lip 2012, 23:06

Ciekawe z tym strachem, człowiek różnych kwestii się boi. Ale nowotwory potrafią dopie..... Zawsze bawi mnie dążenie ludzi do adrenaliny - strachu, to domena ludzi którzy nigdy naprawdę nie poznali smaku strachu.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 03 lip 2012, 10:17

Pegaz pisze:Zawsze bawi mnie dążenie ludzi do adrenaliny - strachu

Adrenalina to nie tylko strach.


Pegaz pisze:to domena ludzi którzy nigdy naprawdę nie poznali smaku strachu

Pojechałeś uogólneiniem. A co z tymi, którzy w strachu żyli długo i intensywnie? Od tego trudno się uwolnić, idź na spotkanie jakiejkolwiek grupy DDA i popatrz, jakimi są specjalistami od tworzenia niepotrzebnych stresujących sytuacji w swoim życiu.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 03 lip 2012, 10:42

wielu to sie boi byle gówienka , a o prawdziwym strachu to nie mają pojecia ...
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora

Wróć do „Zdrowie i uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 75 gości