cukrzyca...co i jak...

Dział poświęcony wszelkim tematom i zagadnieniom związanym ze zdrowiem bądź też z szeroko rozumianą urodą.

Moderator: modTeam

RedX
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 166
Rejestracja: 18 wrz 2005, 19:43
Skąd: internet
Płeć:

Postautor: RedX » 30 kwie 2007, 11:51

Witam.
Przeczytałem ten wątek i jedno mnie zastanawia. Skoro Twoj facet choruje na cukrzyce już kilka lat, to dlaczego nie zna (albo Ci nie powiedział) mechanizmów sterujących tą chorobą. Przede wszystkim powinien wiedzieć dlaczego jest tak, że insulina "zbija" cukier we krwi lub powoduje jego wzrost. Jestem chory na cukrzyce od 8 lat i pierwsze co starałem się dowiedzieć, to jak to jest z tą chorobą. Z tego co piszesz, to jawi mi się obraz kogoś, kto dostał sztywne wytyczne (vide: ilość jednostek insuliny) i trzyma się ich sztywno.
Po 1 to powinien dowiedzieć się, o ile jedna jednostka tzw. "krótkiej" insuliny zbija mu cukier. A o ile jedna jednostka "długiej". Przy takich cukrach jak piszesz branie takich ilości insuliny jest po prostu niedorzeczne. Przepraszam za sformuowanie, ale Twój chłopak jest na najlepszej drodze do tego, żeby sie "upaść" (drastycznie podnieść wagę swojego ciała).
Przede wszystkim powinien iść do lekarza i pokazać mu profil cukrzycowy. (pomiary z kilku dni najlepiej z zapiskami co i ile zjadł). Potem poprosić o skierowanie co dietetyka. TO KONIECZNE!!! W każdym razie stwierdzenie, że Twój chłopak nie ma żadnej diety jest dla mnie cokolwiek zastanawiające. To jest podstawa LECZENIA!!!
Po 2 Jego niedocukrzenia wynikają (tak mi się wydaje) ze zbyt dużych ilości insuliny. Również hiperglikemia może z tego wynikać (za duża dawka insuliny nocnej może prowadzić albo do hipoglikemi albo do hiperglikemi kiedy organizm sam broni się przed gwałtownym spadkiem poziomu cukru we krwi i "wyrzuca" zdaje się z wątroby cukier w postaci glikenu (mogę mylić nomenklaturę, ale chyba mechanizm jest właśnie taki). ) W każdym razie wizyta u lekarza i SZCZERA z nim rozmowa jest nieodzowna!!! I wizyta u dietetyka. I trzymanie się diety!!!
To tak krótko co mi przyszło na myśl.
Pozdrawiam i powodzenia.
PS. Niech Twój facet zapyta również o tabletki wspomagające typu np. Siofor. Nie będzie musiał się "szprycować" takimi ilościami insuliny.
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 30 kwie 2007, 21:08

Jak wyżej napisałam wizyte u lekarza mamy już zaklepaną....czekamy....
Mój facet nie prowadzi żadnej diety NIESTETY ale zato stara sie jesć normalnie a nie obżerać się... Pomiar cuku ma zapisany na komputerze poprzez glukometr (bo można sobie te pomiary zrzucić na kompa za pomoca programu) no i wyrażnie widać jakie sa wyniki a dodatkowo są podsumowania np. ktore pokazuja ile razy w ciagu m-ca mał cukier zbyt wysoki, albo w normie itp. wiec calkiem dobre i to... a mamy zamiar pokazaćlekarzowi wlasnie te pomiary. Hmm czy te tabletki coś zmienią.... sama nie wiem...
Pare dni temu u mojej babci była pielęgniarka (babcia tez ma cukrzyce i bierze insuline od paru dni) no i przyniosła książeczke na temat cukrzycy, mam zamiar ją przestudiowac od desi do deski...

[ Dodano: 2007-04-30, 21:10 ]
Ps. Troche obawiamy sie reakcji lekarza gdyż nie chcemu usłyszeć czegos niestosownego np.,że to przez to, że nie prowadzi konkretnej diety albo ze podjada co nie co tak jakkiedys powiedziały pielęgniarki w spzitalu co było nieprawdą... Zobaczymy...
RedX
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 166
Rejestracja: 18 wrz 2005, 19:43
Skąd: internet
Płeć:

Postautor: RedX » 01 maja 2007, 09:04

karmen pisze:Ps. Troche obawiamy sie reakcji lekarza gdyż nie chcemu usłyszeć czegos niestosownego np.,że to przez to, że nie prowadzi konkretnej diety albo ze podjada co nie co tak jakkiedys powiedziały pielęgniarki w spzitalu co było nieprawdą... Zobaczymy...


JAk to przeczytałem, to oczy wypadły mi na podłogę i długo musiałem ich szukać po omacku. :D
Lekarz jest właśnie od tego, żeby mówić w takich wypadkach "niestosowne" rzeczy jeśli widzi, że pacjent robi źle. A obawianie się tego jest po prostu dziecinadą. Niech się koleś zepnie i zacznie leczyć bo skończy w najlepszym wypadku z jakąś amputacją.
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 01 maja 2007, 11:10

RedX wielkie dzięki za ,,ciepłe" słowa... Tu nie chodzi o dziecinade... Nie chce aby mój chłopak sie zalamał... w ubiegłym oku był 3 razy w szpitalu z czego 2 razy na serce (choruje na czestoskurcz) i raz na cukier bo miał niedocukrzynie... Najgorszy okres był pod koniec roku kiedy to dzień przed Bożym Narodzeniem poszedl do szpitala i musiał tam spędzać święta... Pamiętam jego cierpienie, ból w oczach... Pamiętam wyraźnie co mowili lekarze,ich gorycz i chłód w stosunku do pacjenta (szok)... Rozumiem,żelekarz musi uświadamiac i mowic co jest dobre a co zle ale bez przesady i na pewno nie w takim stopniu jak nas ostatnio lekarze potraktowali... Tobie może łatwo powiedzieć ale nie kazdy ma silna psychike na tyle aby sobie radzić ze wszystkim co go otacza... ( nie twierdze,że ma problemy psuchiczne bo nie ma tylko chodzi o to że każdy na swój sposób przechodzi przez to inaczej)
Awatar użytkownika
Candy Killer
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 431
Rejestracja: 17 sie 2005, 17:14
Skąd: wro
Płeć:

Postautor: Candy Killer » 01 maja 2007, 11:50

fakt faktem dieta jest dosc wazna jesli chodzi o cukrzyce.Twoj facet musi wiedziec co je i czy to co je ma cukier a jak ma to ile i jak dziala na organizm itd itd.mam nadzieje ze lekarz wam wszystko wyjasni na spokojnie.
takj przy okazji...
czasami przy niskiej zawartosci cukru we krwi jak juz wpada sie w spiaczke cukrzycowa to zastrzyki dozylne z glukozy tak szybko nie pomagaja...moj ojciec wpadl w taka spiaczke dostal 4 zastrzyki gdzie po 1 z reguly czlowiek sie budzi i nic..warzywo przez tydzien pozniej zaczal do siebie dochodzic.
cukrzyca to nie jest taka choroba ktora mozna sobie ignorowac calkiem.trzeba dbac o diete zeby nie dochodzilo do takich duzych skokow cukru.
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 01 maja 2007, 12:14

karmen pisze:Tu nie chodzi o dziecinade... Nie chce aby mój chłopak sie zalamał...

Twoj chlopak bedzie blizszy zalamania jesli nie pozwoli sobie pomoc. Ucieczka przed prawda moze tylko i wylacznie poglebic chorobe i Tobie sie wydaje, ze najgorszy stan i konsekwencje cukrzycy sa lepsze od zalamania :D ? Wydaje mi sie , ze pod okiem lekarza, po ustaleniu prawidlowej diety , Twoj facet moze zaczac funkcjonowac bez strachu i obaw przed najgorszym i nie sadze, by to doprowadzilo go do zalamania. PIerwsze slysze by czlowiek chcacy zadbac o swoje zdrowie wpadl w dolek psychiczny <zalamka>
karmen pisze:Tobie może łatwo powiedzieć ale nie kazdy ma silna psychike na tyle aby sobie radzić ze wszystkim co go otacza...

Dziewczyno , nikt nie rodzi sie z silna psychika. Takowa sie wypracowuje przez lata . To nie tylko silna psychika pomaga RedXowi przetrwac, ale rowniez strach przed konsekwencjami zaniedbania i niedopilnowanie w kwestii tejze przypadlosci, na co Twoj chlopak zdaje sie byc slepy i gluchy. Wybacz szczerosc, ale to jest dziecinada, bo przy chorobach takich jak cukrzyca nie ma miejsca na polsrodki , albo sie ktos decyduje na leczenie i wytrwale dazy do minimalizacji jej efektow, albo ma to w dupie i wraz z poglebianiem sie choroby , zalamuje sie psychicznie i w takim dolku , czeka na najgorsze.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
norusia
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 15
Rejestracja: 22 maja 2007, 12:00
Skąd: Gród Kopernika
Płeć:

Postautor: norusia » 15 cze 2007, 12:49

Moj chłopak rowniez ma cukrzyce juz od 20 lat. Ja nauczylam się zyc z jego chorobą, choc powiem że czasem nie jest lekko. Denerwuje się za kazdm razem jak jest mu slabo. Najgrosze jest to, że on sam chyba czasem zapomnina o tym, że musi dbac o siebie. Ja zawsze mu przypominam że musi zmierzyc sobie cukier, wsiąść zastrzyk. Sama już potrafię reagować w roznych sutuacjach zeby mu pomoc.

Ja przy nim nauczyłam się mierzyc sobie poziom cukru we krwi, i was do tego zachęcam, żebyscie co jakis czas robily sobie takie badania. Boz tą chorobą nie ma zartow. A dbac o siebie trzeba.
Kochająca życie :)

Wróć do „Zdrowie i uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 66 gości