agnieszka.com.pl • stres
Strona 1 z 1

stres

: 26 mar 2007, 18:48
autor: kot_schrodingera
Jak radzicie sobie z tym problemem? pigułkami (jakimi), psychologiem? Mnie stres paraliżuje. Przestaję myśleć jasno. Było tak kiedyś przed tablicą i jest teraz w pracy. Czy pójście z tym problemem do psychologa to dobry pomysł ?

: 26 mar 2007, 19:31
autor: _normalna_
To zależy od tego czy stres masz tylko w pracy czy też przychodzisz z nim do domu...

: 26 mar 2007, 19:39
autor: kot_schrodingera
niestety stres rozciąga się to na dom. tzn jest jak w szkole. matka kontroluje czy dobrze sobie radzę w pracy... to też rodzi stres

: 26 mar 2007, 20:04
autor: _normalna_
No to musisz się nauczyć rozdzielać życie zawodowe od prywatnego i w tym przypadku leki Ci nie pomogą... ja jak wychodzę z pracy przestawiam się już na tryb domowy, myślę o tym co będę robić, co zjem czy się z kimś dziś spotkam i na pewno nie myślę o robocie ...musisz to po prostu w sobie wyćwiczyć no i oczywiście sport, wystarczy np. powrót z pracy piechotą (jak masz oczywiście takie warunki)
Co do mamy to znajdź jakaś krótką wymówkę (typu jakoś leci, wszystko jak należy) i cały czas ją powtarzaj, nie wchodź w szczegóły i dyskusje bo rozpamiętywanie tego co się robi w pracy w domu nie służy zdrowiu psychicznemu zresztą jesteś już za duży chop co by się mamie z pracy dziennie spowiadać :>

: 26 mar 2007, 20:36
autor: ksiezycowka
_normalna_ pisze:zresztą jesteś już za duży chop co by się mamie z pracy dziennie spowiadać :>
Ale on ma t aka matke.

Jak ja sobie radze ze stresem?Jestem wtedy hmmm.... zalezy jakim stresem.
W pracy?Robie jak robocop. Mam spida strasznego, a potem padam na pysk bo mnie stres meczy okrutnie. Wracam zpluta do domu i marzy mi sie tylko goraca kapiel i sen.
Takim egzaminowym stresem to po prostiu za duzo pale, nie jem praktycznie i jak juz dostene karte z pytaniami wszystko opada. Potrzebw mi wtedy kilku minut zeby zaczac myslec, bo w tym typie stresu nie mysle. I tez jestem spluta strasznie.

Staram sie nie myslec o pracy, widuje sie z moim relaksuje sie - i jest ok.

Mnie na tyle stres jak zlapie i paralizuje, ze po prostu dostaje kopa. Jestem chaotyczna, rozdrazniona, mojego ego dostaje kopa tez wiec straszna nawet przesadna pewnosc siebie we mnei sie uwalnia i wszystko ustawiam pod swoje dyktando. Najczesciej - jestem wtedy nie mi la i za duzo klne.

Tobie radze sie po prostu skupic na pracy a nie na tym co ktos pomysli.

: 26 mar 2007, 21:49
autor: s1ash
Mnie stres motywuje do szybszego myslenia jak sobie z nim poradzic :P. Bo czasem tak paralizuje człowieka ze nic sie nie kontroluje stanie sie jak słup i tyle :/ Ja jakoś z tym walcze ty też dasz rade :) Po prostu nie mysl o stresie nie boj sie niczego.

: 26 mar 2007, 22:08
autor: Sikorka
Ja dostalam od lekarki Bellergot ale niestety oprocz dzialania uspokajajacego ma rowniez dzialanie usypiajace, rozkurczowe itp jakby nie to, lek calkiem dobry...tylko usypia co jest duzym minusem...