anoreksja

Dział poświęcony wszelkim tematom i zagadnieniom związanym ze zdrowiem bądź też z szeroko rozumianą urodą.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 27 lis 2006, 20:31

Anula pisze:Jak dla mnie to jak ktoś jest wg większości ludzi z otoczenia chudy, a sam siebie uważa za grubego, to wtedy to jest anoreksja.
Ale mnie nie interesuje, kiedy już jest anoreksja, bo tyle to sama mogę zobaczyć. Mnie intryguje granica, czyli moment, w którym trzeba powiedzieć STOP. Przecież nie można powiedzieć STOP, jak już sama skóra i kości - wtedy już za późno.
Awatar użytkownika
Anula
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 272
Rejestracja: 05 maja 2006, 22:52
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Anula » 27 lis 2006, 21:30

mrt pisze: Mnie intryguje granica, czyli moment, w którym trzeba powiedzieć STOP.

To może właśnie wtedy, gdy znajomi zaczynają powtarzać "Aleś ty chuda"?
Tu się pokusili o podanie BMI dla anoreksji. Trochę to naciągane, ale zawsze jakiś punkt odniesienia.
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 27 lis 2006, 22:00

Anula pisze:Trochę to naciągane

no. wg tego mam anoreksje. a przed chwila sie objadlam jak swinka i sprawilo mi to dzika przyjemnosc :D

Anula pisze:To może właśnie wtedy, gdy znajomi zaczynają powtarzać "Aleś ty chuda"?

a moze wtedy, kiedy glownym celem w zyciu staje sie obsesyjne odchudzanie? anoreksja to choroba duszy, to co dzieje sie potem z cialem, to efekt.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 28 lis 2006, 09:37

mrt pisze:Mnie intryguje granica, czyli moment, w którym trzeba powiedzieć STOP.

teoretycznie kiedy wskaźnik BMI pokazuje, ze jest niedowaga, wtedy powinno sie przestac odchudzac. a praktycznie to nie wiem. Bo gdzie zaczyna sie niedowaga łatwo stwierdzic. Tylko, ze anoreksja nie zaczyna sie w momencie kiedy kobieta jest juz totalnie wychudzona, to zaczyna sie wczesniej. to trwa juz wtedy kiedy ona boi sie cos zjesc, kiedy ukrywa jedzenie, kiedy nie moze prestac, nigdzie nie jest powiedziane, ze juz wtedy mozna jej wszystkie zebra policzyc. Tylko, że wtedy otoczenie nie dostrzeże problemu, bo jest ukryty. sama zainteresowana równiez
Awatar użytkownika
natasza
Weteran
Weteran
Posty: 1339
Rejestracja: 12 kwie 2004, 11:48
Skąd: z sieci
Płeć:

Postautor: natasza » 28 lis 2006, 10:19

Gosia... pisze:ano nie znany, a szkoda. Mnie tez wkurza, że wiele osób mówi " ale jesteś chuda!", ale przecież jest różnica między byciem szczupłą, a chudą ! Oczywiście, dziewczyny na zdjęciach Wstrętnej są niezaprzeczalnie wychudzone. Ale właśnie gdzie jest ta granica między dziewczyną "normalną" a "chudą" ?


Myslę, że granica jest w psychice. Jesli dziewczyna będac szczupła mówi, że jest za gruba i zaczyna kombinować to znaczy, że jest problem.

A ta widzialna granica? Dla każdego jest inna. Dlatego już nie zwracam uwagę na to, że ktoś mówi, że jestem chuda. Ja dla siebie jestem ok i to się liczy. A jeszcze bardziej liczy się to, że moja sylwetka nie jest wygenerowana kompleksami i manią szczupłości, lecz naturalnością. A ludzie gadać zawsze będą. O wszystkich, czy to chudych czy to grubych. Niech gadają.
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 28 lis 2006, 12:43

Zaburzenia odzywiania zaczynaja sie wtedy, kiedy jedzenie zaczyna sluzyc czemus wiecej niz zaspokajanie glodu. W otylosci napelnienie zoladka daje odczucie przyjemnosci i zaglusza braki emocjonalne, w anoreksji daje poczucie kontroli (czasem jedynej jaka ma sie w zyciu), w bulimii jest to bardziej mieszane, czyli kontrola + zapelnianie pustki. Troche to oczywiscie uproscilam.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Grace

Postautor: Grace » 28 lis 2006, 20:29

Miltonia pisze:Troche to oczywiscie uproscilam.

trochę? Ty to zupełnie uprościłaś! To, że lubię coś zjeść i mi to sprawia przyjemność znaczy, że mam tendecję do otyłości ? Śmieszne.
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 28 lis 2006, 20:38

Gosia... pisze:To, że lubię coś zjeść i mi to sprawia przyjemność znaczy, że mam tendecję do otyłości ?
A doczytalas reszte?!?!?

Miltonia pisze:W otylosci napelnienie zoladka daje odczucie przyjemnosci i zaglusza braki emocjonalne


Sporo ludzi lubi jesc i nie ma tendencji do otylosci. Nie upraszczaj Gosia...
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 29 lis 2006, 08:26

Gosia... pisze:To, że lubię coś zjeść i mi to sprawia przyjemność znaczy, że mam tendecję do otyłości ?

to znaczy tyle, ze jedzenie sprawia ci przyjemnosci.
a tu chodzi o cos takiego, ze ktos niby wie, ze ma tyle nie jesc, a jak mu smutno, jak czuje pustke, jak ma jakies pragnienie emocjonalne to je, je duzo, a potem potem ma poczucie winy i znowu pustke, zal do siebie, swiata. Potem znowu je. Taka osoba czesto nie wie kiedy czuje sie gorzej zanim zje, kiedy tak tego potrzebuje, czy po jedzeniu przejedzona kiedy radosc z jedzenia mija, emocje złe wracaja a ona widzi, ze nic sie nie zmieniło.

Wróć do „Zdrowie i uroda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1058 gości