Jaki rodzaj % lubicie najbardziej i kiedy zaczeliście pić :)

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: modTeam, ksiezycowka

Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 01 maja 2010, 13:44

to ciekawe jaki jest 5 putonowy

Jeszcze słodszy. Im więcej, tym słodziej, piątka to chyba max, który piłam - i to po prostu jest już jak dla mnie wino czysto deserowe, a ja ogólnie za takimi nie przepadam, raz na czas tylko wypiję.


Robi się ciepło, będzie można profanować wino. Czyli mieszać z mineralka i dodawać cytryny

O, i sangria z pomarańczami :)
Ostatnio zmieniony 01 maja 2010, 13:45 przez pani_minister, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 01 maja 2010, 13:48

No cena 7mki zwala pewnie z nog ;) Juz 5tka jest droga.
Ja je lubie ale zeby wypic dwa kieliszki i koniec bo za ciezkie jest. Do picia na metry wole lzejsze i faktycznie mniej slodkie wina. Ale to wlasnie zalezy po co sie pije. Zeby degustowac, zeby tworzyc nastroj czy zeby sie nawalic ;]
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 01 maja 2010, 14:11

Maverick pisze:W ogole uwazam ze wina wytrawne nadaja sie do schabowego a do picia miedzy posilkami wylacznie wina slodkie.

bo mniej więcej tak jest i tak powinno się robić. co do posiłku to zależy co jest na talerzu, jakie mięso, ale wieczorem do filmu albo do ciasta to wyłącznie słodkie :]
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 01 maja 2010, 17:25

Tylko nie daj sobie wmowic ze w zaleznosci od miesa taki kolor wina sie pije. Pijesz to co lubisz, a nie to co ktos sobie wymyslil. I slabo sobie wyobrazam pic mocno slodkiego tojaka do slodkiego ciasta ;] Do ciasta pije sie kawe a nie slodkie wino :P
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 01 maja 2010, 17:51

Ja w ogóle nie lubię innych win niż wytrawne. Zwykle czerwone, tylko latem wolę lżejsze białe w postaci szprycerka albo wino musujące. Z tokajów to wytrawny szamorodni.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 01 maja 2010, 21:58

Red red wine.. semi dry <lol>
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Vogel
Bywalec
Bywalec
Posty: 48
Rejestracja: 16 lis 2009, 20:27
Skąd: krk
Płeć:

Postautor: Vogel » 01 maja 2010, 23:06

jeśli wino to głównie wytrawne choć własnej produkcji słodkie wypije ze smakiem a tak to nie bedę orginalny drink some vodka:) czysta, gorzka, smakowa driny shooty dobra vodka nie jest zla :) choć kaloryczna ale cóż przecież się nie za*****. :)

[ Dodano: 2010-05-01, 23:08 ]
Campari pisze:BOLS!

Bolsik dobra rzecz - przyjemnie przypieka gardzielo :)
Awatar użytkownika
Nexus7
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 69
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:40
Skąd: Różnie...
Płeć:

Postautor: Nexus7 » 03 maja 2010, 01:08

Maverick pisze:
pani_minister pisze:Może z wiekiem wyrazistszych smaków szukam i nawet whisky kiedyś polubię? <hmm>
Perfum to nie smak ;) Nie znosze whisky. Jak i innych perfumowanych trunkow w stylu koniak itd.

Bo pewnie piles tylko blendy, ktore faktycznie moga sie z woda brzozowa kojarzyc. Sprobuj dobrego single malta, z perfumami to nie ma *nic* wspolnego.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 03 maja 2010, 01:20

Nawet nie wiem co to jest.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Alkoholizm..

Postautor: Pegaz » 24 maja 2010, 21:08

Ciekawe ilu na forum jest alkoholików. W szczególności takich co piją codziennie i nie widzą problemu. Heh uwielbiam te wytłumaczenia.. pije bo chce - i co z tego że dwa trzy piwka dziennie - przecież to dla smaku, odprężenie etc.,

Co sądzicie o takim problemie?
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 24 maja 2010, 21:12

Pegaz pisze:Co sądzicie o takim problemie?

Że mnie to nie dotyczy.
Ja od wielu lat piłam niemal codziennie alkohol. Teraz jak jestem na diecie i ćwiczę pije bardzo rzadko. Obiad bez lampki wina wydawał się bardzo dziwny na początku. Ale jak widać można pić codziennie i nie być uzależnionym.

Pegaz pisze:Heh uwielbiam te wytłumaczenia.. pije bo chce - i co z tego że dwa trzy piwka dziennie - przecież to dla smaku, odprężenie etc.,

Ale tak czesto jest, niestety czesciej jest tak, ze to tylko słowa, a picie to juz przymus a nie przyjemność
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 24 maja 2010, 21:17

Dzindzer pisze:Ale jak widać można pić codziennie i nie być uzależnionym.

Ale jedno drugiemu przeczy - picie notoryczne to uzależnienie. Nawet niedużych ilości, od razu przypomina mi się powszechnie obowiązujący mit o tym jak to zdrowo strzelić sobie lampkę wina dziennie. Nie to żebym nie spożywał. Po prostu zastanawiam się jak to rzeczywiście jest.
Czy picie to przyjemność? raczej w niewielu przypadkach - ale to rzecz gustu, a o tym jak wiadomo się nie dyskutuje. Tym niemniej można by znaleźć tysiąc przyjemniejszych w smaku napojów czy potraw, a jednak bez alkoholu. Heh swoją drogą w Republice czeskiej stało się modne spożywanie piwa bezalkoholowego - u nas sporadyczne zjawisko.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 24 maja 2010, 21:40

Pegaz pisze:Ale jedno drugiemu przeczy - picie notoryczne to uzależnienie

Nie.
Gdyby było miałabym objawy.
Mam ciotkę we Włoszech, tam to dopiero tego wina piją, chyba nie chcesz powiedzieć, ze tam prawie każdy uzależniony jest

Pegaz pisze:Nawet niedużych ilości, od razu przypomina mi się powszechnie obowiązujący mit o tym jak to zdrowo strzelić sobie lampkę wina dziennie

Bo jest zdrowo, sa na ten temat opracowania na podstawie badań
Czy picie to przyjemność?


Dla mnie tak. Nie jestem nawet odrobinę podpita po 2 lampkach wina ypijanych do obiadu, nie zmienia mi sie nastrój, przyjemność daja mi doznania smakowe. Ta sama ilość wina podczas kąpieli powoduje, ze jestem bardziej zrelaksowana.
Tylko wódkę pije dla samego bycia lekko podpitą, ale to robię bardzo rzadko.

Oczywiście lubie ten stan kiedy juz lekko szumi w głowie, a człowiek jest weselszy, w końcu wśród ludzi z którymi sie świetnie bawię alkohol smakuje i działa jeszcze lepiej.

Pegaz pisze:Tym niemniej można by znaleźć tysiąc przyjemniejszych w smaku napojów czy potraw
, a jednak bez alkoholu.

Ja nie znam tysięcy smaczniejszych napojów które by mi do obiadu pasowały. A nawet gdybym znała to czemu mam je pić zamiast alkoholu, mogę pić i je i alkohol.
Albo drinki, uwielbiam takie w których nie czuje na języku tych %

Pegaz pisze:Heh swoją drogą w Republice czeskiej stało się modne spożywanie piwa bezalkoholowego - u nas sporadyczne zjawisko

Piwo bezalkoholowe jest jakieś dziwne w smaku. Jak byłam dzieckiem to Tata nam zgrzewkami przywoził z Niemiec, brat pił, mi nie pasiło. A ostatnie bezalkoholowe piłam zeszłym roku

Pegaz pisze:Nie to żebym nie spożywał.

A czemu spożywasz ?
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 24 maja 2010, 21:55

picie notoryczne to uzależnienie

Ja na przykład codziennie wypijam butelkę wody. Uzależnienie?
I dwie kawy dziennie od poniedziałku do piątku, o określonych porach, w ramach rytuału. Uzależnienie? (W weekendy zwykle żadnej. I nie tęsknię).
Codziennie czajniczek herbaty, zwykle imbirowej. Też uzależnienie?
I zwykle marcepanowy batonik w gorzkiej czekoladzie.


Nie zawsze musi być to uzależnieniem. Czasem po prostu jest przyjemnym nawykiem.
Ostatnio zmieniony 24 maja 2010, 21:55 przez pani_minister, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 24 maja 2010, 22:01

Pegaz pisze:Ale jedno drugiemu przeczy - picie notoryczne to uzależnienie.
Uzależnieniem staje się dopiero kiedy nie można bez tego funkcjonować. I na tym polega ten problem, o którym piszesz. Wielu ma tak, że traktuje lampkę wina do kolacji jak zwykły napój czy rytuał wieczorem - dla smaku. Jednak dopiero jak im się ją odstawi na tydzień, dwa, trzy wychodzi, że był to również ich nałóg. Po prostu nie zauważają nawet kiedy w niego wpadają.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 24 maja 2010, 22:22

coś w tym jest. Znam takiego faceta, który pijał jedynie w sobotę. Potem jedynie w weekendy. Wódka, potem stale podwójna wódka, drinki. I inne alkohole z wyższej półki. Dzisiaj pije codziennie i funkcjonuje. Dużo pieniędzy, własna firma - i masa alkoholu. Da się tak x czasu? Zapewne. Nie znaczy to jednak, że się nie jest alkoholikiem. Bo się jest, niestety.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 25 maja 2010, 07:04

Dzindzer pisze:A czemu spożywasz ?

Heh bo lubię, co w niczym nie zmienia tego że to szkodliwe.
Kawa, hebata, nie zabijają szarych komórek. Woda jest niezbędna.
księżycówka pisze:Uzależnieniem staje się dopiero kiedy nie można bez tego funkcjonować.

to już jedno z ostatnich stadiów.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 25 maja 2010, 09:03

to już jedno z ostatnich stadiów.

Niekoniecznie. Nieumiejętność funkcjonowania nie oznacza delirium i podobnych skutków odstawienia. Czasami sa to mysli bardzo uporczywe, brak możliwości skupienia się, odczucia przyjemności, rozdrażnienie, dopóki sie nie napijesz wszystko jest do dupy.
Ostatnio zmieniony 25 maja 2010, 09:10 przez Dzindzer, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 25 maja 2010, 11:54

Pegaz pisze:że to szkodliwe.

Drogi Pegazie, szkodliwość rzeczy nigdy mnie nie powstrzymała, nie mam zamiaru nadmiernie utylitarnie traktować swego ciała i umysłu [:D]
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 25 maja 2010, 15:57

Dwa, trzy? Ja po 6 wale :P No, tak 4 do 6 codziennie. Duzo czytalem o alkoholizmie, generalnie mozna pic malo i sie jest alkoholikiem, mozna loic duzo i sie nie jest.
Ja sie przyzwyczailem do picia piwa wieczorem. A ze od malego mam tak ze jak zaczne czekolade to skoncze jesc jak cala zjem to po 1 jest ochota na 2. Byc moze to alkoholizm, wisi mi to. Wodki nie pije bo po pierwsze za droga, po 2 niedobra i po 3 co za frajda popic cos przez godzine i miec bombe jak niewiem co. Piwka mozna saczyc przez 6 godzin.
No chyba ze ouzo, to moge pic i pic, ale to dla smaku.
Ostatnio zmieniony 25 maja 2010, 16:07 przez Maverick, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 25 maja 2010, 15:58

Ty pijaku jeden :P
Awatar użytkownika
TaNcErZ
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 27 kwie 2010, 17:27
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: TaNcErZ » 25 maja 2010, 17:22

Pegaz pisze:Ciekawe ilu na forum jest alkoholików. W szczególności takich co piją codziennie i nie widzą problemu.
ja przyznam szczerze, że pijam piwo codziennie wieczorem jedno czasem dwa, żyję jak każdy normalny człowiek, wypełniam wszystkie swoje obowiązki w sposób należyty, więc sądzę iż określenie "alkoholik" w kierunku osób które piją piwo sobie wieczorem do komputera jest delikatnie mówiąc nie na miejscu... ale to może tylko moje zdanie...
SeNsAtIoN BlAcK
Awatar użytkownika
Vogel
Bywalec
Bywalec
Posty: 48
Rejestracja: 16 lis 2009, 20:27
Skąd: krk
Płeć:

Postautor: Vogel » 25 maja 2010, 18:28

Maverick pisze:po 2 niedobra

grzeszysz słowem i czynem zresztą też :P
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 25 maja 2010, 18:46

TaNcErZ pisze:więc sądzę iż określenie "alkoholik" w kierunku osób które piją piwo sobie wieczorem do komputera jest delikatnie mówiąc nie na miejscu... ale to może tylko moje zdanie...
Bo ja wiem. Nawet jesli to alkoholizm to daj bog zeby tylko tacy alkoholicy po swiecie chodzili ;)
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 25 maja 2010, 20:44

pani_minister pisze:Drogi Pegazie, szkodliwość rzeczy nigdy mnie nie powstrzymała, nie mam zamiaru nadmiernie utylitarnie traktować swego ciała i umysłu [:D]

Heh :) No ale czy sprawny umysł nie jest cenniejszy od upośledzonego?
TaNcErZ pisze:ja przyznam szczerze, że pijam piwo codziennie wieczorem jedno czasem dwa, żyję jak każdy normalny człowiek, wypełniam wszystkie swoje obowiązki w sposób należyty, więc sądzę iż określenie "alkoholik" w kierunku osób które piją piwo sobie wieczorem do komputera jest delikatnie mówiąc nie na miejscu...

Po pierwsze - alkoholik to nie jest obraźliwe słowo.
Po drugie - to co dzisiaj codziennie ci nie szkodzi nie oznacza że tak będzie wiecznie.
Po trzecie wreszcie z czasem notoryczne picie każdemu zaszkodzi wyniszczenie organizmu jest nieuniknione, to tak jak by codziennie sobie obcinać część ciała - do pewnego momentu nie ma większych skutków ubocznych, chyba że ktoś już na wstępie coś ważniejszego sobie usunie.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
TaNcErZ
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 27 kwie 2010, 17:27
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: TaNcErZ » 25 maja 2010, 21:10

Pegaz pisze:to tak jak by codziennie sobie obcinać część ciała - do pewnego momentu nie ma większych skutków ubocznych
dziwne porównanie ale oki :? Ty masz swoje zdanie i pogląd na ten temat a ja swoje, zresztą ile głów tyle charakterów i opinii na ten dosyć drażliwy temat jak sądzę, zgodzę się na pewno z tą wypowiedzią
Maverick pisze:Nawet jesli to alkoholizm to daj bog zeby tylko tacy alkoholicy po swiecie chodzili
i tutaj dałbym spokój już bo jest to idealna puenta do zakończenia tej dyskusji
SeNsAtIoN BlAcK
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 25 maja 2010, 21:13

No ale czy sprawny umysł nie jest cenniejszy od upośledzonego?

Mój umysł będzie dla mnie najcenniejszy niezależnie od jego stanu [:D]
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 31 maja 2010, 01:11

Nie znoszę pijaków, a w szczególności pijanych bab.
Nie lubię alkoholu i nie piję wcale, nigdy nie lubiłem, zawsze mnie brzydził, całe lata zmuszałem się w celach towarzyskich, od paru lat nie tykam i jest mi z tym o wiele lepiej niż wcześniej.
Nie rozumiem po co ludzie piją, upijają się, co w tym ciekawego i przyjemnego, żadna forma alkoholu mi nie pasuje, nie odpowiada, nie smakuje.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Nexus7
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 69
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:40
Skąd: Różnie...
Płeć:

Postautor: Nexus7 » 04 cze 2010, 06:10

eng pisze:Nie rozumiem po co ludzie piją, upijają się, co w tym ciekawego i przyjemnego, żadna forma alkoholu mi nie pasuje, nie odpowiada, nie smakuje.

To pytanie retoryczne? Ludzie pija, bo im alkohol w niektorych formach smakuje.
Roninek
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 23 maja 2010, 07:02
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: Roninek » 06 cze 2010, 16:25

Ludzie piją bo o matko długo by tu mówić dlaczego ludzie piją. Szybciej będzie jeśli powiem dlaczego ja nie piję.
Generalnie podobnie jak ENG nie tylko bab ale i facetów pijanych nie lubię. Generalnie wstawieni ludzie uruchamiają we mnie olbrzymie pokłady irytacji. Po drugie nie piję wcale wódki bo uważam, że jest bez smaku, piwa nie piję bo nie chcę wyglądać za powiedzmy 5 lat jak statystyczny 35 latek...z lustrzycą. Czasami ale bardzo rzadko wino, lampkę dwie i to tyle jeśli chodzi o picie w moim wypadku.

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 335 gości