Strona 1 z 1
Wiadomość która zwaliła was z nóg...
: 24 wrz 2009, 20:06
autor: Pegaz
Czy zdażyło wam się usłyszeć kiedyś coś co zwaliło was z nóg? dosłownie.. ktoś coś do was mówi a treść żołądkowa podchodzi mimowolnie do ust... oblewa was zimny pot.. robi wam się słabo..
Doświadczyliście czegoś takiego?
: 24 wrz 2009, 21:33
autor: Marissa
Pegaz pisze:Doświadczyliście czegoś takiego?
Chyba każdy prędzej czy później tego doświadczy.
Mi osobiście się to nie zdarzyło. Mojemu owszem.
: 24 wrz 2009, 21:39
autor: Mijka
Pegaz pisze:Doświadczyliście czegoś takiego?
Tak.
10 lat temu jak rodzice powiedzieli mi przez telefon, że mój przyjaciel umarł na zawał, a ja byłam za pieprzonym oceanem i nie mogłam wrócić...
: 24 wrz 2009, 22:45
autor: Dzindzer
Doświadczyliście
czegoś takiego?
Czegoś chyba podobnego.
Jadłam zadzwonił telefon. Po tym co usłyszałam miałam wrażenie, ze spadam, a jednocześnie czułam jakby mnie ktos z całej siły uderzył w tył głowy. Ścisnęło się we mnie wszystko co tam mam.
To był chyba największy szok mojego zycia.
Kiedy wyobrażałam sobie chwile taka ja ta myślałam, ze targną mną emocje, że bede nieobliczalna, ze bede ryczała, ze popełnię jakieś głupstwo. A ja stałam sie oaza spokoju, racjonalności a jednocześnie czułam sie w zawieszeniu.
A Ty
Pegaz doświadczyłeś czegoś takiego

Re: Wiadomość która zwaliła was z nóg...
: 24 wrz 2009, 23:25
autor: Sokolica
Pegaz pisze:Doświadczyliście czegoś takiego?
Tak i mam nadzieje ze już nigdy czegoś takiego nie doświadcze.
: 25 wrz 2009, 01:08
autor: shaman
Pegaz pisze:Doświadczyliście czegoś takiego?
Tak. Były to i dobre i złe wiadomości.
: 25 wrz 2009, 01:09
autor: Andrew
nie - nic nie jest w stanie mnie az tak zaskoczyc , czy jak to tam zwac .
: 25 wrz 2009, 05:38
autor: Pegaz
Nigdy nie mów nigdy Andrew. Ja myślałem podobnie a tu nagle boom kilka słów, nie zdążyłem wszystkiego usłyszeć i zacząłem odlatywać.. no cóż takie życie.
: 25 wrz 2009, 10:16
autor: PFC
Nie i nie sądzę, by się to szybko zmieniło... Nawet jak umierają ludzie, to nie robi to na mnie większego wrażenia poza chłodną refleksją. Może za dużo już tego było po prostu.
: 25 wrz 2009, 13:37
autor: ksiezycowka
Tak. Kiedy przyszłam z koleżanką do mojej M. ileś tam lat temu (z 9 ? 10?) i od jej brata dowiedziałam się, że próbowała się zabić. Osunęłam się z miejsca na klatce.
: 25 wrz 2009, 18:51
autor: Andrew
Pegaz pisze:Nigdy nie mów nigdy Andrew. .
No tak ...masz racje , nie amm pewnosci jak bym zareagował na smierc któregos z dziecka , czy zony , kochanki - to mogło by miec wydzwiek o ktorym piszesz .Smierc bliskich juz nie !
: 25 wrz 2009, 22:01
autor: Ted Bundy
tak, jak najbardziej. I to całkiem niedawno. I gdyby nie to, że to przeszłość, a co było a nie jest, nie pisze się w rejestr, to by całkiem mnie poskładało. A tak jedynie zdziwiło, jak można być tak naiwnie głupim w młodym, a i nie całkiem młodym wieku.
: 25 wrz 2009, 23:21
autor: Andrew
to zdziwiło czy to o co Pegaz pyta - jak w koncu ?
: 26 wrz 2009, 16:32
autor: Maverick
To bylo w przedszkolu. Pamietam to jakby to bylo dzis. Bawilem sie jak gdyby nigdy nic az tu nagle kolega krzyknal ze swiety mikolaj nie istnieje.
Tak na serio to nie zdarzylo mi sie nic takiego, a przynajmniej nie bylo to na tyle istotne i mocne bym to pamietal.
: 25 paź 2009, 22:09
autor: Pegaz
I oby tak pozostało..
: 07 sty 2010, 19:24
autor: Vogel
Nie wiem czy dosłownie można podpiąć to pod główny wątek owego topiku ale bodajże w maju 1999 roku po ostatnim golu strzelonym przez Ole Gunnara Solskjæra patrzyłem ok 15 min praktycznie bez ruchu na telepudło i nie mogłem uwierzyć. Fakt byłem dzieciakiem ale do teraz jak wracam pamięcią było to dość mocne... coś.