Jak pisał już ktoś wyżej, forum rozwineło sie i nie bedzie już nigdy takie jak sprzed 2 lat. Sami wiemy że wiele znajomości przeniosło sie na prywatne gg czy już spotkania. Nie wszyscy jednak sie oficjalnie pochwalili nie?
Mav jest Adminem...jest tu strasznie długo, on rozkrecił to foum, najwiecej o nim wie a to ze nie ma ochoty sie wypowadac? Ma swoje życie i problemy.
Jesli chodzi o Teda to jakoś ja nic do niego nie mam, niby dlaczego miałabym mieć? Zawsze wychodze z założenia, że nie mozna lubić wszytskich ani przez wszystkich być lubianym.
Jesli chodzi o tematy, to naprawde już o wszystkim tu mówilismy... i tak na dobrą sprawe nie możnaby w dziale o seksie pisać czekolwiek nowego, a jak już ktoś coś napsize to daje mu sie 10000 linków, krzyczy...takim sposobem nowe tematy bedą sie pojawiac o wiele rzadziej...
Dla mnie głupie jest to ze autor tego postu nie powiedział kim jest...to dziecinne...


Cóż.. .Jaki on jest każdy widzi. Nie stał się taki ani wczoraj, ani przedwczoraj. Gdy czytam jego posty najświeższe, to kompletnie niczym mnie one nie zaskakują: tak pod względem formy jak i treści. Wbrew pozorom nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem Teda. Wiele rzeczy mi się w nim nie podoba, ale jak by nie patrzeć to nikt inny, jak tylko Wy sprawiliście, że stał się właśnie taki. Wy go wykreowaliście z wirtualnego niebytu. Sami daliście mu władzę nad sobą, a teraz dziwi Was, że już nie jesteście wolni
Nie trzeba geniuszu na miarę Einsteina, by domyśleć się (w zasadzie mieć 99% pewności) kto jest autorem. Mi zajęło to mniej niż 60 sekund.



![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
), bo naprawdę nie chciałbym uczestniczyć w takim żenującym w gruncie rzeczy przedstawieniu... Powiem tak: nie dogadacie się, dopóki nie nauczycie się rozumieć... Niestety nie wiem jak to Wam się udać może przy obecnym podejściu większość. Cóż - życzę powodzenia.
aby za jakiś czas narodzić się na nowo i tak falami, bo czyż nie pisałam kiedyś o tym, że miłość i nienawiść są nierozłączne? ;DD
Ale wszystko powoli wraca do normy, tedy podejrzewam, że post niniejszym będzie ostatni na baaardzo długo.