) dziewczyny byly w wiekszosci w w miare prostych czarnych kieckach. W tym ja- mialam do pol lydki, z rozcieciem do pol uda, wiazana na szyi i jedynym urozmaiceniem byla spinka z cyrkoniami. ktora byla wszyta w zaglebieniu dekoltu-taka sukienke kupilam bo reszta to byly albo jakies rozkloszowane albo rozowe albo plisowane, faldowane i inne takie
Drugi runeczany wystep w sukience w calym zyciu. Ja sukienek po prostu nie nosze.
Niektore dziewczyny mialy sukienki letnie, niektore dobrane spodnice i bluzki. Chlopaki w garniturach albo chociaz w koszulach. Nie bylo przesadnie elegancko ale nie bylo tez dyskotekowo. Niektore mialy co prawda specjalnie robione fryzury i makijaze ale to juz przesada
Podsumowujac: i tak i tak wszyscy sie naje***i, ze tak powiem. W trakcie imprezy fryzury i makijaze ulegly zniszczeniu, niektore ubrania tez
I takie to buty...


po co isc skoro ktos idzie z zamiarem zachlania sie?