Jak rozmawiać z dzieckiem o sexie?

Czyli tematy dotyczące dzieci już po ich urodzeniu oraz wszelkie związane z rodziną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
vnu007dl
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 01 mar 2008, 14:37
Skąd: Cyberspace
Płeć:

Jak rozmawiać z dzieckiem o sexie?

Postautor: vnu007dl » 21 lis 2008, 14:01

Hej
Mam nadzieje ze to dobry dział na to pytanie.
Chciałbym zapytać jak z dziećmi zaczać rozmawiać o sexie a w tym wypadku jak nazywać narządy płciowe.
Przychodzi taki czas, że dzieci z natury ciekawskie zaczynają pytać co mają miedzy nożkami... no i własnie jak z nimi o tym rozmawiać? Wiaodmo, że głowa to głowa, reka to reka itp, ale tutaj nie jest to takie proste. Jestem przeciwnikiem wymyślania jakiś dziwnych, albo dziecinnych nazw, chcę aby dziecko od małego nauczyło się poprawnej wymowy i aby to nie było tematem tabu (oczywiście wszystko stosownie do wieku dziecka i jego pytań.
Głównie chciałbym zapytać jak nazywać żenskie narządy płciowe, bo jeśli chodzi o facetów to nie ma problemów bo wiadomo, mężczyzna ma penisa i jądra, ale jak nazywać żenskie narządy....? wiadomo jest pochwa, łechtaczkka, wargi mniejsze i większe, ale jak nazywać to wszystko razem? Ja wiem że są okreslenia w tylu "szparka" "cipka" no ale to jednak nie są określenia dla dzieci. Jak więc można to nazwać?
Linux registered user #440406
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 21 lis 2008, 14:12

vnu007dl pisze:Chciałbym zapytać jak z dziećmi zaczać rozmawiać o sexie a w tym wypadku jak nazywać narządy płciowe.

Tak jak się nazywają, w miarę precyzyjnie, nie wulgarnie i nie jakoś opisowo.

vnu007dl pisze:Ja wiem że są okreslenia w tylu "szparka" "cipka" no ale to jednak nie są określenia dla dzieci

A co nie tak jest z wyrazem cipka, że dla dzieci się nie nadaje ??
Awatar użytkownika
vnu007dl
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 01 mar 2008, 14:37
Skąd: Cyberspace
Płeć:

Postautor: vnu007dl » 21 lis 2008, 14:31

hmm no jednak dla wielu osób jest to wulgarny wyraz. Nie mówie że jeśli dwoje dorosłych ludzi go używa to źle, ale dziwnie bym się czuł jakbym słyszał z ust mojej np. córki słowo cipka...
Linux registered user #440406
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 21 lis 2008, 14:35

hmm no jednak dla wielu osób jest to wulgarny wyraz.

dla mnie to chyba najbardziej neutralna nazwa narządów miedzynożnych kobiety

A słyszałam kiedyś jak kobieta mówiła dziewczynce ( chyba córce) że to miedzy nogami to pipka. Słyszałam jeszcze jak dziecko mówiło psiocha
Awatar użytkownika
vnu007dl
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 01 mar 2008, 14:37
Skąd: Cyberspace
Płeć:

Postautor: vnu007dl » 21 lis 2008, 14:48

No tak to co podałaś to już takie sztucznie wymyślane zwroty i jak dla mnie beznadziejne. Teraz tak czytam i dla takiego ogólnikowego określenia kobiecych narządów używa się określenia "łono"... ale też tak jakoś to do mnie nie przemawia.

A Ty jak byłaś mała to jak mówiłaś?
Linux registered user #440406
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 21 lis 2008, 14:55

vnu007dl pisze:No tak to co podałaś to już takie sztucznie wymyślane zwroty i jak dla mnie beznadziejne

Pewnie, że beznadziejne, bo po co dziecko ma uczyć się dwa razy tychże zwrotów :D
vnu007dl pisze:ale jak nazywać żenskie narządy....?

Dokładnie tak, jak nazywają się :)
vnu007dl pisze:"łono"... ale też tak jakoś to do mnie nie przemawia.

Łono, to raczej miejsce poniżej brzucha, czyli tam, gdzie wewnątrz jest macica.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 21 lis 2008, 16:59

Chyba nie sadzisz ze dziecko bedzie rozrozniac wargi mniejsze, wieksze i lechtaczke? Mysle ze dla uproszczenia mozna przyjac ze to pochwa. Zwlaszcza ze na dokladniejsza wiedze przyjdzie jeszcze czas.
Z drugiej strony pochwa to termin medyczny, a nie uzytkowy. Raczej wole uslyszec w zdaniu slowo cipka niz pochwa.
Ostatnio zmieniony 21 lis 2008, 17:00 przez Maverick, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
vnu007dl
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 01 mar 2008, 14:37
Skąd: Cyberspace
Płeć:

Postautor: vnu007dl » 21 lis 2008, 18:12

No nie wiem, ale to może ja jestem zacofany, ale czy wyraz cipka jest takim zwykłym codziennym wyrazem? Bo ja osobiście nie odnoszę takiego wrażenia. W intymnej rozmowie damsko-męskiej jak najbardziej, ale to na pewno nie jest słowo które się używa hmm no jakoś oficjalnie.
Linux registered user #440406
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 21 lis 2008, 18:20

vnu007dl pisze:nie jest słowo które się używa hmm no jakoś oficjalnie.

A jakiego się używa oficjalnie ??

A ja się dziwię skąd pomysły na muszelki czy inne myszki
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 21 lis 2008, 18:21

No nie wiem, ale to może ja jestem zacofany, ale czy wyraz cipka jest takim zwykłym codziennym wyrazem?

A dlaczego nie? :| Odkad pamietam tak moi rodzice nazywali ta czesc ciala podczas rozmow ze mna jak bylam mala.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 21 lis 2008, 19:00

Moi tak nie nazywali i szczerze mówiąc dla mnie cipka jest nacechowana.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 21 lis 2008, 19:16

Ja nie pamiętam jak na cipkę mówiłam jak byłam mała. Ale wiem jak na penisy mówiłam <hahaha>
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 21 lis 2008, 19:24

lollirot pisze:dla mnie cipka jest nacechowana

Dla mnie tyż ;DD

A może pipcia?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
vnu007dl
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 01 mar 2008, 14:37
Skąd: Cyberspace
Płeć:

Postautor: vnu007dl » 21 lis 2008, 19:36

No właśnie, no bo co będzie kiedy później dziecko w szkole pochwali się dzieciom nowo poznanym słowem? Później na pewno ja bym musiał się tłumaczyć skąd dziecko zna takie słowa.
Linux registered user #440406
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 21 lis 2008, 19:40

A jak pochwali się słowem zasłyszanym od woźnej i będzie to coś pokroju k** ??
Ostatnio zmieniony 21 lis 2008, 19:40 przez Dzindzer, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 21 lis 2008, 22:48

Maverick pisze:Raczej wole uslyszec w zdaniu slowo cipka niz pochwa.


a ja na odwrót. pochwa to dla mnie neutralny wyraz.
Dzindzer pisze:A ja się dziwię skąd pomysły na muszelki czy inne myszki


ja nie wiem, z jednej strony nie odpowiada mi wulgarna cipka a z drugiej nie mogę znieść tych przesłodzonych muszelek, myszek i innych takich.
szczerze mówiąc dla mnie cipka jest nacechowana.


dla mnie też
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 22 lis 2008, 00:17

Wagina?
Awatar użytkownika
vnu007dl
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 01 mar 2008, 14:37
Skąd: Cyberspace
Płeć:

Postautor: vnu007dl » 22 lis 2008, 00:28

Wagina to chyba po ang znaczy doslownie pochwa.
Właśnie o tym czytam i chyba nie ma jakiegoś normlanego określenia ogólnie dla kobiecych narządów płciowych
A wy jakbyście mówili o tym swoim dzieciom w wieku 6-7 lat?
Linux registered user #440406
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 22 lis 2008, 00:42

Jak miałam 6-7 lat to byłam już po Księdze Tysiąca i Jednej Nocy.
I zupełnie normalny i naturalny był dla mnie termin "srom" <pijak>
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 22 lis 2008, 01:08

Dzieci z natury nie są ograniczone, a jedynie tylko rodzice mogą zakodować w nich to, że różnorakie terminy są albo i nie są fuj.
pani_minister pisze:I zupełnie normalny i naturalny był dla mnie termin "srom"

Właśnie <browar> Gdyby nauczono Ciebie, że na srom mówi się "pupa", to ta "pupa" byłaby naturalna, bo innego słowa nie znałabyś i tak samo ma się to do waginy, czy pochwy.
Także zawsze lepiej odrazu nazywać rzeczy po imieniu, więc niech Autor pamięta, że skoro Jemu nie chce przejść przez gardło słowo "pochwa", to nie znaczy, że słowo to będzie "straszne" dla dziecka ;)

P.S. Bywa też "kasiunia", w sensie pochwy, ale to już porażka totalna <diabel>
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 22 lis 2008, 10:59

Maverick pisze:Chyba nie sadzisz ze dziecko bedzie rozrozniac wargi mniejsze, wieksze i lechtaczke?

Niektóre dwudziestolatki mają z tym problem.


vnu - Ty strasznie demonizujesz tę konfrontację dziecka z nowopoznanym słowem oraz odbiorem otoczenia. Zdajesz się sam mieć kłopot i robisz trochę z igły widły. Rzeczywistość i tempo życia weryfikuje wszystko i podrzuca różne tory - zostaw to własnemu biegowi i nie kombinuj. Jak Ci się nie podoba cipka, to wymyśl coś innego, bowiem Twoje dzieci i tak najszerszą wiedzę na ten temat zdobędą w szkole, na podwórku, w internecie. Małe dzieci z kolei czerpią wzorce od nas dorosłych, zatem nie miej hamulców przed używanie takich nazw, jakich sam używasz i chcesz by używało w przyszłości Twoje dziecko - poszukujesz czegoś najbardziej odpowiedniego na tę okoliczność, a tutaj nie ma nad czym filozofować.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
vnu007dl
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 01 mar 2008, 14:37
Skąd: Cyberspace
Płeć:

Postautor: vnu007dl » 22 lis 2008, 13:39

No właśnie szukam bo widzisz własnie chce żbey moje dzieci się dowiedziały tego odemnie a nie właśnie na ulicy albo od innych dzieci..... tak sobie myśle ze najbardziej neutralnym wyrazem i takim jakimś kompromisem między wyrazamy zbyt nacechowanymi a tymi o zbyt naukowym brzmieniu będzie....szparka.
Linux registered user #440406
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 22 lis 2008, 13:42

vnu007dl pisze:będzie....szparka

Nie wiem czemu ale to jest dla mnie nacechowane i z małymi wyjątkami. Nie lubię tego określenia ( z małymi wyjątkami), jakoś tak źle mi się kojarzy
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 22 lis 2008, 13:54

szparka [:D] to między drzwiami, albo zębami z miejscem na papierosa [:D]

Tobie się wydaje, że zapanujesz nad informacjami docierającymi do Twoich dzieci z zewnątrz <hahaha> Twoje dzieci z podwórka i szkoły przyniosą w głowie całą masę określeń, cały wachlarz nastu , kilkudziesiąciu synonimów, a Ty masz takie dylematy , echhh.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
vnu007dl
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 01 mar 2008, 14:37
Skąd: Cyberspace
Płeć:

Postautor: vnu007dl » 22 lis 2008, 14:48

hmmm, spoko, wiem jak wygląda rzeczywistość, może sam chcę być zbyt dużym idealistą. A wracając do meritum okazuje się że ten dylemat jest chyba nierozwiązywalny...
Linux registered user #440406
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 22 lis 2008, 14:54

Szparka na pewno nie jest neutralnym słowem!
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 22 lis 2008, 15:08

Ważne przy wyborze jest to by ten wyraz Tobie przez gardło swobodnie przechodził. Małe dziecko nie czuje nacechowania.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 27 lis 2008, 20:34

lollirot pisze:Moi tak nie nazywali i szczerze mówiąc dla mnie cipka jest nacechowana.
czym? Bo nie napisalas.
Nola pisze:a ja na odwrót. pochwa to dla mnie neutralny wyraz.
Niby neutralny ale jak dla mnie dretwy. Poza tym dotyczy samej dziury, a reszta?
Juz gorsza od pochwy jest tylko wagina podana przez moon :P Jak slysze wagina to mi ochota na seks przechodzi...
pani_minister pisze:I zupełnie normalny i naturalny był dla mnie termin "srom"
Coraz lepiej widze :D Srom mi sie jakos zle kojarzy. Moze to przez tego muchomora :P
Normalny bedzie dla dziecka ten wyraz ktory pozna. Jak mu powiesz ze to censored.. to bedzie tak mowic i nie bedzie to dla niego wulgarny wyraz tylko normalny. To apropo wulgarnosci slow, a zwlaszcza wulgarnosci slowa cipka.
Mona pisze:Dzieci z natury nie są ograniczone, a jedynie tylko rodzice mogą zakodować w nich to, że różnorakie terminy są albo i nie są fuj.
O wlasnie! <browar> Dziecko jest tabula rasa. Mozna go nauczyc wszystkiego, lacznie z jedzeniem ludzkiego miesa (i bedzie uznawac to za naturalne!).
Mona pisze:Właśnie <browar> Gdyby nauczono Ciebie, że na srom mówi się "pupa", to ta "pupa" byłaby naturalna, bo innego słowa nie znałabyś i tak samo ma się to do waginy, czy pochwy.
Także zawsze lepiej odrazu nazywać rzeczy po imieniu, więc niech Autor pamięta, że skoro Jemu nie chce przejść przez gardło słowo "pochwa", to nie znaczy, że słowo to będzie "straszne" dla dziecka ;)
Dokladnie. Choc sam nadal nie iem jak powiem ewentualnemu przyszlemu dziecku :D Mi przez gardlo przejdzie wszystko, tylko ze niektore zwroty mi sie jakos nie podobaja z estetycznego punktu widzenia (srom, wagina, pochwa - od najgorszego do najlzejszego).

Wiecie co, najprostrze rozwiazania sa najlepsze :D Natchnela mnie wlasnie Wstreciucha. Zamiast tracic czas nad durnym zastanawianiem sie jak to nazwac ziecku powiedz mu wszystkie nazwy jakie znasz. Srom, wagina, pochwa, cipka. Szparki i kasiunie, myszki i muszelki sobie odpusc bo one do niczego nie prowadza. Uzywaja ich orosli ktorzy wstydza sie mowic po imieniu, a dziecko wstydzic sie nie bedzie.
Zatem niech pozna wszystkie okreslenia i uzywa tego ktore sie mu podoba. <aniolek>
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 27 lis 2008, 20:44

Normalnie jak z dorosłym !! nie widze powodu by inaczej
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 27 gru 2008, 22:35

pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.

Wróć do „Dziecko, wychowanie, sprawy rodzinne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości