Wyprowadzka z domu

Czyli tematy dotyczące dzieci już po ich urodzeniu oraz wszelkie związane z rodziną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Nexus7
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 69
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:40
Skąd: Różnie...
Płeć:

Postautor: Nexus7 » 28 sie 2008, 22:50

Yasmine pisze:
Wujo Macias pisze:Ja w ogole nie rozumiem jak rodzice moga nie chciec, zeby gnojek sie z domu wyprowadzil?
Nie wiem jak ja moim powiem, ze spadam z domu (mam nadzieje, ze do konca roku)? Bo jak powiem wprost, to chyba ze szczescia zwariuja. Ojciec na zawal zejdzie, matka pierdolca dostanie, Bede musial dawkowac...

Wiesz Wujo, myślę że chęć wykopania dziecka z domu jest wprost proporcjonalna do jego upierdliwości. Czasem dzieci pomagają w domu, coś wnoszą, bez nich byłoby pusto i rodzice nie chcą "gnojka" wcale tak szybko wykludzić :>

Cos w tym jest. U mnie rodzice stosunkowo "bez bolu" pozbyli sie starszych dzieci z domu, a teraz zostal z nimi jeszcze moj brat i jakos rozmowy o zaletach szybkiego usamodzielnienia sie ucichly. Pojawily sie za to aluzje, ze w sumie dom za duzy dla dwojki osob [:D]
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 28 sie 2008, 22:51

Nola pisze:ja bym mogła powiedzieć, że z moim ojcem wzajemnie się nie lubimy. naprawdę przebywanie razem bywa czasem bardzo nieprzyjemne...

rozumiem,Mój też ma niezbyt takie stosunki z tatą. Ale mama to mama,nosiła w brzuchu, urodziła, karmiła. Jakoś mi do matki nie pasuje, że nie lubi swojego dziecka :|.
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 750
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Wujo Macias » 28 sie 2008, 22:52

Yasmine pisze:
Wujo Macias pisze:mnie matka nie lubi bardzo

matka Cię nie lubi, ale głupio gadasz <chory>
Yas, dziecko mozna kochac, rownoczesnie go nie lubiac.
"księżycówka, napisałem Ci priva"
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 28 sie 2008, 22:52

Nexus7 pisze:pozbyli sie starszych dzieci z domu, a teraz zostal z nimi jeszcze moj brat

ja jestem jedynaczką, dlatego ciężko im nawet jak na studia wyjeżdżam :)

[ Dodano: 2008-08-28, 22:53 ]
Wujo Macias pisze:Yas, dziecko mozna kochac, rownoczesnie go nie lubiac.

aha, no jak tam chcesz
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 28 sie 2008, 22:58

Yasmine pisze:rozumiem,Mój też ma niezbyt takie stosunki z tatą.


ale to nie to, że my się nie znosimy, na okrągło kłócimy czy nie gadamy ze sobą. może to po prostu kwestia podobnych charakterów :>
Yasmine pisze:Ale mama to mama,nosiła w brzuchu, urodziła, karmiła. Jakoś mi do matki nie pasuje, że nie lubi swojego dziecka :| .


nie wiem, a może tak bywa, jak kobieta np. nie chciała mieć dziecka? ja mam jeden taki przypadek w rodzinie, że kobieta strasznie nie chciała mieć dzieci, ale przytrafiło jej się i ogólnie to relacje matka-syn nie wyglądają najlepiej, a dziecko jest straaasznie problemowe.

[ Dodano: 2008-08-28, 23:00 ]
Wujo Macias pisze:Yas, dziecko mozna kochac, rownoczesnie go nie lubiac.


i tak bym właśnie opisała moją relację z ojcem :> my się kochamy na swój sposób, ale generalnie to nie lubimy.
Ostatnio zmieniony 28 sie 2008, 23:00 przez Nola, łącznie zmieniany 1 raz.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 28 sie 2008, 23:05

Nola pisze:może to po prostu kwestia podobnych charakterów :>

no chyba, że tak. Powściągliwi jesteście :> ?

Bo np. Mojemu to ojciec nic w życiu nie powiedział miłego, czy pokrzepiającego (w sumie jego rodzeństwu też nie).

Nola pisze:my się kochamy na swój sposób, ale generalnie to nie lubimy.

W sumie... chyba rozumiem (mam podobnie z pewną osobą)
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 28 sie 2008, 23:09

Yasmine pisze:Powściągliwi jesteście :> ?


no tak i to bardzo. ale to tylko jedna ze wspólnych cech. tak jak sobie teraz myślę to wychodzi na to, że ja jestem bardziej podobna do ojca niż do matki <boje_sie>
Chaos is a friend of mine
sweets
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 20
Rejestracja: 30 wrz 2008, 10:30
Skąd: Bottrop DE
Płeć:

Postautor: sweets » 30 wrz 2008, 13:00

no i tak, ja mam chyba sprzeczne zdanie, bedac juz na swoim, podejmojac wczesniej decyzje o wyprowdzce ... gdybym mogla cofnac czas ... zostalabym z rodzicami, zycie na wlasna reke wcale nie jest takie fajne i kolorowe jakby sie zdawalo ... oczywiscie sa tego zarowno plusy, ale dla mnie wiecej przemawia zostac u rodzicow ... oczywisice gdy nie ma sie wlasnej rodziny, bo w tej chwili, z dzieckiem to w ogole bym nie chciala mieszkac z mama bo bym chyba oszalala, ale za czasow studenckich ... tak i jak narbadziej jestem za
Gdybym mogl zatrzymac, wszystko co przemija, wybralbym niesmiertelnosc, bo nasza milosc przetrwa cala wiecznosc
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 30 wrz 2008, 13:16

sweets pisze:ale dla mnie wiecej przemawia zostac u rodzicow ...

Ale chyba nie w wieku Błażeja ?? To co napisałaś ma zastosowanie do jakiegoś wieku czy tak ogólnie również dla tych co już po czterdziestce ??
sweets
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 20
Rejestracja: 30 wrz 2008, 10:30
Skąd: Bottrop DE
Płeć:

Postautor: sweets » 30 wrz 2008, 13:49

Dzindzer pisze:
sweets pisze:ale dla mnie wiecej przemawia zostac u rodzicow ...

Ale chyba nie w wieku Błażeja ?? To co napisałaś ma zastosowanie do jakiegoś wieku czy tak ogólnie również dla tych co już po czterdziestce ??


to chyba normalne ze nie po czterdziestce, chodzi mi o wiek studencki i te czasy
Gdybym mogl zatrzymac, wszystko co przemija, wybralbym niesmiertelnosc, bo nasza milosc przetrwa cala wiecznosc
Awatar użytkownika
olcia
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 22
Rejestracja: 03 gru 2009, 19:44
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: olcia » 06 gru 2009, 17:23

ja z doswiadczenia radze wyprowadzke. sama sie wyprowadzilam z domu i nikt mi nie mowi co mam robic itd. wiadomo istnieje ryzyko ze rafia ci sie beznadziejni wspolokatorzy ale zazwyczaj idzie sie dogadac:) nie boj sie niczego w razie czego zawsze mozesz zmienic mieszkanie:)
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 11 sty 2010, 19:36

więc jest tak. oglądałem dziś kawalerkę. pokój + microkuchnia + microłazienka. stan mocno średni. ale ja nie o tym. za 800 zł w tym opłaty + 700 zł kaucji. właścicielka mocno lewa. sama przyznała że wyjedża bo ściga ją komornik. umowa na krzywy ryj. kawalerka jest w ścisłym centrum Katowic. 5 minut od pracy. Sęk w tym że zarabiam 1500 na rękę. Jak uważacie - wchodzić w to? czy czekać na jakiś miły pokój do wynajęcia (powiedzmy do 400 zł)?
Ostatnio zmieniony 11 sty 2010, 19:37 przez kot_schrodingera, łącznie zmieniany 1 raz.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 11 sty 2010, 19:43

Blazej30, czekać na pokój po mojemu. Wybierać trzeba z głową, a nie na chybcika od kij wie kogo.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 11 sty 2010, 20:20

Blazej30 pisze:czy czekać na jakiś miły pokój do wynajęcia (powiedzmy do 400 zł)?

a znajdziesz taki w centrum Katowic? :>

ja się prawie zdecydowałam na pokój, bo cena jest b. atrakcyjna, muszę tylko sprawdzić jak zniosę jakiekolwiek towarzystwo, bo wiadomo, że współlokatorzy mogą być różni.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 11 sty 2010, 20:40

Mijka pisze:a znajdziesz taki w centrum Katowic?
no może na Paderewskiego.
Mijka pisze:bo cena jest b. atrakcyjna
tzn :> (info może byc na priva)
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 11 sty 2010, 20:43

Blazej30 pisze:no może na Paderewskiego.

to i tak nieźle, myślałam, że w Katowicach są wyższe ceny niż w Gliwicach.

Blazej30 pisze:tzn (info może byc na priva)

ale to poza Twoim obszarem zainteresowań, bo w centrum Bielska. Cena 300zł wynajem z opłatami, za umeblowany pokój z dostępem do internetu.
Ostatnio zmieniony 12 sty 2010, 19:39 przez Mijka, łącznie zmieniany 2 razy.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 11 sty 2010, 20:49

Mijka pisze:to i tak nieźle, myślałam, że w Katowicach są wyższe ceny niż w Gliwicach.
za 400 no może 500 zł można coś znaleźć. w każdym bądź razie tak stoi w ogłoszeniach.
Mijka pisze:z dostępem do internetu.
a jaki internet? z kabelka? bo to właśnie z internetem jest problem.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 11 sty 2010, 20:54

Blazej30 pisze:a jaki internet? z kabelka? bo to właśnie z internetem jest problem.
_________________

właśnie też zawsze o to pytam, podobno sieć bezprzewodowa jest, ale to zwaryfikowanie tej informacji to priorytet ;)

Blazej30 pisze:za 400 no może 500 zł można coś znaleźć

z opłatami już?
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 11 sty 2010, 21:18

Mijka pisze:z opłatami już?
to różnie. przeważnie bez. ale jest też kwestia że jeśli nawet ci wliczą to potem będzie problem z tym że prysznic za często bierzesz.
Mijka pisze:właśnie też zawsze o to pytam, podobno sieć bezprzewodowa jest, ale to zwaryfikowanie tej informacji to priorytet
no ja spotkałem się już z takim kuriozum że internet jest... bezprzewodowo bo sąsiad nie zabezpiecza swego łącza. a czasami mówią że nie ma i nie są zainteresowani podłączenie. a dla mnie net to sprawa podstawowa. choćby w poszukiwaniu pracy. Mijka, a jak szukasz? ja w gumtree, szybko.pl i współlokator pl.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 11 sty 2010, 22:05

Blazej30 pisze:Mijka, a jak szukasz? ja w gumtree, szybko.pl i współlokator pl.

to samo, niestety znajomości żadnych nie mam. A szkoda, bo jak zwykle przy tej metodzie oferty są najlepsze, znajoma ma 3 pokojowe mieszkanie za 800zł + opłaty w centrum Zabrza :/
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 12 sty 2010, 00:38

Skoro sciga ja komorni to potrzebuje kasy. MAsz lepsza pozycje w negocjacjach. Tylko ze nie placilbym jej kaucji. Mozna czasem potem jej nie odzyskac.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 12 sty 2010, 06:42

Ale to i tak mocno średnia klitka jest. W jego sytuacji (zbieranie się od takiego czasu do wyprowadzki) lepiej od razu postawić na coś pewniejszego. Tylko może tak jak Mijka - nie szukać w samym centrum Katowic.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 12 sty 2010, 16:00

księżycówka pisze: Tylko może tak jak Mijka - nie szukać w samym centrum Katowic.

Tylko, że wiesz, jak Błażej pracuje w centrum Katowic, to ja na jego miejscu też bym czegoś szukała w miarę blisko, żeby zaoszczędzić na dojazdach później. A jak zacznie szukac pokoju, to małe prawdopodobieństwo, że potem wróci znów do mamy, raczej będzie się wtedy rozglądał za swoim mieszkaniem.

A z tym internetem to faktycznie dość spory problem jest.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 12 sty 2010, 16:11

Ja mieszkałam w trzech mieszkaniach wynajętych ( w jednym tylko miesiąc więc się nie liczy). W obu nie było internetu, ale powiedziano, ze jak chcemy to można założyć. w obu założono. w pierwszym miałam Neostradę a w drugim już nie pamiętam co.
Wśród znajomych tez ludzie wynajmowali coś bez netu ale z możliwością podłączenia.
Myślę, że jak jest ciekawa oferta bez internetu to warto zapytać o możliwość podłączenia go.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 12 sty 2010, 18:17

Dzindzer pisze:Myślę, że jak jest ciekawa oferta bez internetu to warto zapytać o możliwość podłączenia go.
zawsze pytam. i parę razy spotkałem się z odpowiedzią że wykluczone. najczęściej internet jest radiowy.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 12 sty 2010, 19:42

Mijka pisze:Tylko, że wiesz, jak Błażej pracuje w centrum Katowic, to ja na jego miejscu też bym czegoś szukała w miarę blisko, żeby zaoszczędzić na dojazdach później.
Niby tak, ale teraz też z Tych do Katowic dojeżdża przecież i koszty tego ponosi.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 12 sty 2010, 20:14

Niby tak. Ja przeważnie tylko oferty w centrum oglądam, chyba, że w Gliwicach, gdzie znam miasto i wiem, jaka jest dokładna odległość do punktów, które mnie interesują.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
portierka
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 06 lip 2010, 10:47
Skąd: Koszalin
Płeć:

Postautor: portierka » 23 lip 2010, 14:49

rób to co wydaje coi się słuszne, kto nie ryzykuje ten nie ma po prostu
mariola83
Bywalec
Bywalec
Posty: 46
Rejestracja: 16 lut 2015, 09:58
Skąd: Reda
Płeć:
Kontaktowanie:

Postautor: mariola83 » 16 lut 2015, 11:31

ja uważam że najlepiej się wyprowadzić i się usamodzielnić. To świetne doświadczenie. a może również pozytywnie wpływać na kontakty z rodzicami.

Wróć do „Dziecko, wychowanie, sprawy rodzinne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości