Jak zwykle to pomiedzy jest kluczem, a nie to co po brzegach.
Klaps sam w sobie - ok. Ale bicie pasami czy czymkolwiek - w zyciu

Moderator: modTeam

Martinoo pisze:czyli, klapsy, bicie pasem i karanie cielesne dziecka wszelkiego rodzaju?
przeciwieństwem tego tak popularnego bezsresowego wychowania wcale nie musi byc to co wyzej napsiales. Karanie dzieci za złe czyny nie koniecznie musi byc kara fizyczną. Czesto kara fizyczna jest mniej skuteczna od sensownych argumentow, czy zakazów. Jezeli bede miala za jakis czas dziecko i bede pamietala to czego ucza mnie na studiach oraz bede rozsądną mamą to raczej nie bede wychowywala dziecka bezstresowo, ale tez nie bede stosowala takich kar jak napisales.Martinoo pisze:stresowego wychowania dziecka - czyli, klapsy, bicie pasem i karanie cielesne dziecka wszelkiego rodzaju?
Czesc tych dobrych dzieci ulega tym 12 -tu , czesc inna sie trzyma ale wpływ na nich ta grupa ma , wiekszy lub mniejszy , ale ma ! Czym to skutkuje w zachowaniu córki ? nie dane nich wam bedzie dozyc
krabrna , pyskata , nie słuchajaca polecen Matki , bo wlasnie wie , ze ona ja nie walnie w pysk jak bedzie ku temu potrzeba ! Mnie sie słucha bo wie , ze nie odpuszcze .Tak zachowują sie owi 12 w jej klasie , tak o tym mówia , tak i cala reszta słyszy i widzi jak rodzice tamtych traktują , a co za czym idzie tolerują ich z achowanie i np. moja córka jest pod tym wpływem , jak i wielu i próbuje ustawiac swych rodziców. Przed pujsciem do gimnazium było calkiem inaczej, ale tam - w poprzedniej szkole miala inne towazystwo . Wiec działa tu powiedzenie "z kim przestajesz takim sie stajesz " Długo by tu jeszcze pisac ! bardzo długo o dzieciach i ich wychowaniu , tyle ze i tak macie swe zdanie ... <browar>Andrew pisze:jesli dziecko reaguje na slowa rodziców, bo po prostu dany rodzic ma szczescie w tej kwesti
lollirot pisze:Andrew, autorytet rodzica powinieneś budować od początku. a niektórym nagle się przypomina, że mają dzieci i że może warto by było nad nimi panować. nie rozumiem i nie zrozumiem nadrabianie własnych słabości laniem.Andrew pisze:jesli dziecko reaguje na slowa rodziców, bo po prostu dany rodzic ma szczescie w tej kwesti
to nie ma tak łatwo, kochany. to nie kwestia szczęścia, tylko tego, gdzie byłeś wtedy, kiedy należało dziecko uczyć odpowiedniego reagowania.
lollirot pisze:nie rozumiem i nie zrozumiem nadrabianie własnych słabości laniem.
lollirot pisze:Andrew, autorytet rodzica powinieneś budować od początku.
Dobrze, ze kuzynka dorosła i rozumu nabrala jak i jej przeszło, dzis jest znowu normalna , ma dziecko jest dobra matka jak i zoną swego meza ! ale przeszla co przeszla i w tamtym czasie rozic nie mial nic do powiedzenia !Andrew pisze:Ja potworem nie jestem, czy od poczatku popelnilem jakies błedy jak smiesz twierdzic - tego nie wiesz , wiec i skad taki zarzut jak i pisanie podobnych madrosci
nie wiem, jak wychowujesz dzieci, nie?Andrew pisze:a o czym tu piszesz ? wyjasnisz ?
lollirot pisze:nie. niecierpliwię się, kiedy ktoś nie rozumie rzeczy dla mnie oczywistych. po co mam napisać coś niemiłego

bo do szkoły dzieci chodzic muszą , zas szkoła ich przyjac musi ! i tak jest w wielu szkolach, ze z 14 latkami chodzą 18 latkowie, zas Ci 18 latkowie to troche wypaczency i pół biedy jesli jest ich w danej klasie powiedzmy 3 , ale gdy ich juz jest 12 - tu , cala raszta ma problem jak i pozostaje pod ich wpływem. I nie wmówicie mi, ze 14 -15 letni dzieciak nie wessie pewnych złych od nich zachowan .
siwy pisze:obecnie odsiaduje wyrok a przecież wychowany był z zachowaniem równowagi w sposobie wymierzania kar i pochwał
Zwolennicy bezstresowego wychowywania, stresowego i wszelkich innych popełniają błąd moim zdaniem nie umiejąc dobrać sposobu wychowania do dziecka i tego w jakim toważystwie dzieciak bywa.
Andrew pisze:I nie wmówicie mi, ze 14 -15 letni dzieciak nie wessie pewnych złych od nich zachowan .
TedBundy pisze:Horror, po prostu. Takie rozpuszczenie.
jezeli rodzic jest madry i pomyslowy i zna podstawy motywacji i reakcji na bodzce to jego dziecko nie bedzie takie.TedBundy pisze:Bo potem rośnie taka rozwydrzona hołota, jaką chociażby w Niani pokazują. Horror, po prostu. Takie rozpuszczenie.
jezeli nie masz argumentow, nie potrafisz przemowic do dziecka w inny sposob mozesz go lać ile chcesz, ale to ukazuje tylko Twoja slabosc i nieumiejetnosc panowania nad dzieckiem.TedBundy pisze:dupa nie szklanka, nie przesadzajcie ;DD
lollirot pisze:TedBundy pisze:Horror, po prostu. Takie rozpuszczenie.
i co, i jakoś niania radzi sobie bez lania w dupę. i to z już rozwydrzonymi dziećmi, a można nie dopuścić do tego rozwydrzenia.
.
jasne. A wczoraj widzialem elwisa /// <browar> SaliMali pisze:jezeli nie masz argumentow, nie potrafisz przemowic do dziecka w inny sposob mozesz go lać ile chcesz, ale to ukazuje tylko Twoja slabosc i nieumiejetnosc panowania nad dzieckiem.
Jezeli dziecko wczesnie nauczy sie zasad panujacych w ropdzinie, zrozumie co mu wolno a czego nie to uzywanie kar cielesnych bedzie zbedne. Jezeli w wieku 7 lat przypomni Ci sie ze dziecko masz rozwydrzone to kary cielesne niewiele pomoga- oczyiwscie tak samo jak wowczas nie pomoga argumenty i motywacje.
Andrew, kierowanie motywami, karami i nagrodami powoduje, ze zwykla matka bez szczegolnego doswiadczenia o ile rozsadku troszke ma, to sobie poradzi. Ty uderzysz swoje dziecko pasem w dupe, ja zastosuje inna kare i bedzie to tak samo skuteczne. Dziecko nastepnym razem zastonowi sie zanim zrobi to samo. Ja pomimo tego, ze keidy sie urodzilam i bylam dzieckiem malym nie bylo modne bezstresowe wychowanie nigdy lana nie bylam, nie pamietam zebym dostala pasem, albo chociaz reka w dupe a nigdy rodzica nie oplulam, nie wyzwałam i tym bardziej nie pobilam.Andrew pisze:Niania ! poradzila sobie !
SaliMali pisze:a nigdy rodzica nie oplulam, nie wyzwałam i tym bardziej nie pobilam.
Andrew pisze:mam jeden argument - dziecko czuje do mnie respekt i swisty strach, a od tego zadne jeszcze nie umarło !
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
ja tez się kłóciłam i sprzeczałam, ale nigdy nie zrobiłam nic co by ich jakoś konkretnie obraziło.Dzindzer pisze:Po tym wydażeniu juz nigdy nie obraziłam rodziców. nie znaczy to, ze juz nigdy sie nie pokłóciłam.
ja zawsze sobie myslalam, ze skoro oni mi tak ufają to nie mogę tego popsuć, nie moge ich zawieść.lollirot pisze:przychodził mi do głowy jakiś głupi pomysł, to najmniej powstrzymywało mnie widmo kary. powstrzymywało mnie to, że miałam wyrzuty sumienia - oni traktują mnie poważnie i nie wystawiają do wiatru
Jasne jam tyran, a moje dzieci są zaszczute
no brawo za wyciagniete wnioski, innych kar jak pasem po dupie nie stosowalem, tylko i wyłacznie rekoczyny
Zobaczmy ... same kobiety sie Tu wypowiadają, czy to coś znaczy? NIE ! moja córka tez nigdy pasem nie dostala ani klapsa w tyłek, dlaczego ? bo to dziewczynka, a one chowają sie inaczej o czym sie przekonacie jak miec swoje dzieci bedziecie . Amen - zakonczylem temat, bo gadam to samo co w tym który tu istnieje <browar>
lollirot pisze:żebyś myszce z rozpędu nie przylał, w końcu niewiele starsza jest.
Andrew pisze:<aniolek> Jasne jam tyran, a moje dzieci są zaszczuteno brawo za wyciagniete wnioski, innych kar jak pasem po dupie nie stosowalem, tylko i wyłacznie rekoczyny
Zobaczmy ...
Andrew pisze:respekt i swisty strach,
Dzindzer pisze:Ja nie robiłam z Ciebie tyrana, ja sie w ogóle nie odnosiłam do Twojej rodziny, nie oceniałam jej.
A wszystko przez brak konsekwencji. To fundamentalny i najczesciej popelniany blad - dawanie szans.
Maverick pisze:Przede wszystlkim pas nie moze byc argumentem. Jak dziecko zrobi zle to mozna dac mu lanie, ale trzeba tez koniecnzie wytlumaczyc dlaczego to jest zle i co zrobilo zle. Mozna czasem pasek zamienic innego rodzaju kara, albo brakiem nagrody - zaleznie od okolicnzosci. Nie neguje zlania dziecka (na szczescie nie mieszkam we Wloszech) ale samo to nie jest sposobem na wychowanie. Bo dziecko oprocz tego ze wie ze nie wolno, ze dostanie lanie, musi wiedziec dlaczego. Nie zawsze lanie jest okazaniem slabosci rodzicow, czesto mzoe tak byc, ale bez uogolnien.
Nikt nie bedzie bił dziecka ani karal jak zrobi cos zle ! NIKT ! Wtedy sie mu tłumaczy dlaczego to co zrobił jest złe . Inna sprawa jak dziecko juz wie! ze zle zrobiło wie, ze to jest zle, ze tego czy tamtego mu nie wolno, a dalej to robi ! po raz którys ! bo mimo, ze sie mu wytlumaczyło tak jemu pasuje ! co wtedy
Teatrzyk pod tytułem "super niania"... Jak ktoś mysli, ze wychowa dziecko na podstawie trwajacego 30 minut (mniej wiecej) programu telewizyjnego jak i odbieraniu tego co sie tam dzieje jako prawde absolutną jak i działajace sposoby to ja gratuluje. Dziecko to znacznie bardziej skomplikowana istota by było to takie proste jak sie to tam pokazuje. Mozna z tego co sie tam widzi kozystac na pewno ! ale nie byc przekonanym, ze to zadziala i da efekty. W pewnych przypadkach bowiem da efekty, w innych nie da ! I tak jak w programie o dziewczynce histeryczce sposoby niani były trafne, a matka i ciotka tepa jak but. Tak w programie o chłopcach który to jeden z nich bił swą matkę i rzucal na nią wulgaryzmami majać chyba 11 lat bo mu zabrala (urządzenie do odsluchu muzyki ) sposoby niani zadzialaly tylko dla potrzeb tegoż programu i jestem o tym przekonany.Maverick pisze:A wszystko przez brak konsekwencji.
Andrew pisze:Teatrzyk pod tytułem "super niania"... Jak ktoś mysli, ze wychowa dziecko na podstawie trwajacego 30 minut (mniej wiecej) programu telewizyjnego jak i odbieraniu tego co sie tam dzieje jako prawde absolutną jak i działajace sposoby to ja gratuluje
Wróć do „Dziecko, wychowanie, sprawy rodzinne”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 623 gości