Andrew pisze:To w kwesti Lorenzo ...wczesniejszych postów ...czegoś nie załapałes ale nie szkodzi
Spoko, spoko Andrew złapałem, chciałem tylko ... być prowokująco złośliwy i wszcząć pogadankę na temat przereklamowania seksu samego w sobie, bez otoczki uczuć, bądź jej choćby złudzenia...
Mieści się to chyba jakoś w topiku, bo tego przecież sprowadza się owo "One Night Stand", czy też nawet "A few Nihgt Stand" - czyli mówiąc wprost znam większe przyjemności, niż pisząc z pkt. widzenia faceta wypróżnienie się.
Co Wy na to Forumowicze drodzy

?
ps - a offtopując już bezecnie powiem Andrew jasno, że po kim, jak po kim, ale po Tobie spodziewałbym się tutaj postu, że z przyjemnością płynącą z seksu, nawet sprowadzonego wyłącznie do fizjologii, nic się równać nie może ..., ale chyba się myliłem więc jeśli tak, to zwracam honor
<browar>