problemy ze wzwodem

Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 16 sie 2007, 15:41

Ardaniss pisze:Rada odemnie, wbij sobie do glowy, ze Twoja dziewczyna Cie nie zabije/ nie zostawi/ nie wysmieje jesli ten pierwszy raz nie bedzie i-d-e-a-l-n-y, mimo tego, ze wiekszosc chciala by, zeby taki byl, bo przeciez jest to malo prawdopodobne jesli oboje nie macie zadnego doswiadczenia, jest ono male, lub ma go tylko troche jedna ze stron.

Bardzo dobra rada, ale dodam, że nie tylko niedoświadczeni mają problemy z pierwszym razem. Ogólnie ludzie którzy mają już dawno za sobą ten pierwszy raz, kochając się pierwszy raz z nowymi partnerami też może nie wyjść idealnie, bo nie znają ciał swoich partnerów i bodźców na co reagują.
Ardaniss pisze:A jesli juz naprawde nie dajesz sobie z tym rady, to po prostu nos ze soba gumki ZAWSZE (chyba, ze dziewczyna bierze pigulki) i po prostu postaraj sie to zrobic spontanicznie i szybko podczas "zabawy" do ktorej podchodzilisci na poczatku jak by mialo sie skonczyc na oralu czy zabawie raczkami :p Oboje napaleni? Rozgrzani? To nie czekaj az wacek opadnie tylko chyc do nory! Jak juz wejdziesz... to tak od niechcenia sam nie opadnie :p

Też fajna rada :)
Jeśli nie wychodzi "zaplanowany" sex, to spontan jak najbardziej :) Albo w ogóle spontanicznie i już, po problemie, niż mielibyście coś planować :)
Awatar użytkownika
Misiek69
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 100
Rejestracja: 11 cze 2006, 21:54
Skąd: z komputera
Płeć:

Postautor: Misiek69 » 21 sie 2007, 22:54

dziekuje wam bardzo :) widac ze sa na tym fotum ludzie ktorzy chca pomoc a nie powiedz "stary co za problemy masz...daj se siana i nie zawracaj ludziom dupy" ...
a co do mnie :) to byla chyba czasowa niedyspozycja albo znudzenie sie jednym pomieszczeniem ( ostatnio nie mielismy okazji zeby cokolwiek robic w innym miejscu niz pokoj mojej dziewczyny...)
zmienilismy miejsce i szok...
no 3 razy i jeszcze dawalem rade :) :) :)

mowice mi OGIERZE:P
jeszcze raz dziekuje:*
...SiEa... Spontan przedewszystkim... Carpe Diem :D
Obrazek
nosferat_
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 29 sie 2007, 13:02
Skąd: Wwa
Płeć:

Postautor: nosferat_ » 29 sie 2007, 13:11

Mialem dokladnie to samo, co opisujecie i sobie poradzilem. Ale zanim napisze jak, trzeba zrozumiec podstawowy schemat dzialania:

Pierwsze, dajmy na to, 5 razy sie stresujesz, bo nowa partnerka, moze pierwsza (tyk bylo ze mna) i nic nie wychodzi. A potem sie stresujesz, bo poprzednie razy nie wychodzilo i znow Ci nie wychodzi, co powoduje spotegowanie napiecia na nastepne razy. A, warto zaznaczyc ze czasem sobie nawet nie zdajemy sprawy jak bardzo jestesmy zestresowani (w koncu jest to moment, kiedy mamy dostarczone baaaardzo duzo baaardzo silnych bodzcow). Moja recepta jest taka: Napic sie. I to nie zart, zanim dojdzie do zblizenia, najlepiej tak zeby parterka nie wiedziala, napij sie tyle, ile potrzebujesz dla kurazu, ale jak najmniej (dla mnie to jest jedna, gora dwie piedzisiatki), zeby nie wplynelo to nijak na Twoja potencje. A teraz dobra informacja: Nie namawiam Was do alkoholizmu! Tak z 6 razy sie napij, jak bedzie wychodzic, pij polowe tego przez 4 razy, a potem, kiedy juz masz za soba 10 sukcesow, nie stresujesz sie "ze miales same porazki" i mozesz calkiem na trzezwo ruszyc do boju! Wiem ze brzmi to okropnie i stronnictwo "mozna sie bawic bez alkoholu" mnie obsmaruje, ale ja pisze to, zeby dac praktyczne i sprawdzone rady osobom, ktore cierpia takie katusze psychiczne, jakie ja cierpialem. Powodzenia!
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 29 sie 2007, 15:33

nosferat_ pisze: Tak z 6 razy sie napij, jak bedzie wychodzic, pij polowe tego przez 4 razy, a potem, kiedy juz masz za soba 10 sukcesow, nie stresujesz sie "ze miales same porazki" i mozesz calkiem na trzezwo ruszyc do boju!


6x (2x50) + 4x50 = 10 sukcesów zakropionych ok 0,7l

Ja jestem człowiekiem specyficznym. Interesuje mnie nawet i 10 sukcesów na noc. Dodatkowo wychodzę z założenia, że to co przyjemne dla mnie, może być i przyjemne dla niej. Dlatego dążę do wspólnego oglądania meczy, grania po LANie w CSS czy wspomnianego picia. Ale jak do cholery miałbym w delikatny sposób przekazać "Kochanie, zanim pójdę z Tobą do łóżka, muszę łyknąć krowę, inaczej nie da rady". Mógłbym zostać opacznie zrozumiany -_-

Ale pomysł dobry. <pijak>
Awatar użytkownika
Lies
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 186
Rejestracja: 27 paź 2005, 15:37
Skąd: E67
Płeć:

Postautor: Lies » 30 sie 2007, 00:46

nosferat_, według mnie rada całkiem w porządku. Bo bez tego to chyba tylko psycholog, albo totalna porażka i spluwa przy skroni pozostaje.
Obrazek
"To Rockersi. Odziana w skórzane kurtki młodzież na grzmiących, brytyjskich, rzędowych "dwójkach".
nosferat_
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 29 sie 2007, 13:02
Skąd: Wwa
Płeć:

Postautor: nosferat_ » 30 sie 2007, 10:57

shaman pisze:Ja jestem człowiekiem specyficznym. Interesuje mnie nawet i 10 sukcesów na noc


W moim przypadku po pierwszym sukcesie cala noc szla gladko.

shaman pisze:Ale jak do cholery miałbym w delikatny sposób przekazać "Kochanie, zanim pójdę z Tobą do łóżka, muszę łyknąć krowę, inaczej nie da rady". Mógłbym zostać opacznie zrozumiany -_-


Tak, tu jest problem. Niestety, kobieta jak moze cos zrozumiec opacznie, na nasza niekorzysc, to tak wlasnie to zrozumie. Tez gram ze swoja dziewczyna w Diablo po sieci, ale wodeczka byla w tajemnicy. Jak zagryziesz gruszka, to prawie nie czuc. A i ona nigdy nie byla zbyt dobra w wyczuwaniu alkoholu (zona idealna ;-) )

Lies pisze:nosferat_, według mnie rada całkiem w porządku


W kazdym razie sprawdzona :)
Awatar użytkownika
Misiek69
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 100
Rejestracja: 11 cze 2006, 21:54
Skąd: z komputera
Płeć:

Postautor: Misiek69 » 13 lut 2008, 22:33

teraz pisze bo kolejny dylemacik przyszedł.
Dzis probowalismy z moja dziewczyna sie kochac... probowalismy. Zalozylem gumke i zaczol opadac... nie moglem sie podniecic... kiedy na nia patrze i ja dotykam to stoi jak nalezy... kurde co jest? potem piescilem ja i szybko zalozylem gumke, a ona siadla na mnie. Wsadzilem go ale tylko troszke, tak jakby stał nie do konca, i był duzo mniejszy niz jak mi normalnie stoi...:( co jest ze mna? juz mnie to strasznie meczy, zaczynam miec depreche... :(
...SiEa... Spontan przedewszystkim... Carpe Diem :D

Obrazek
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 14 lut 2008, 09:20

nic ci nie jest - tak dziala twa psyche i ja mam dokladnie to smao ! od wielu wielu lat , zaloze gumę - i trach ! po sexie <aniolek> oczywiscie nie zawsze tak jest , ale bardzo czesto - wiec Ty sobie sie nie dziw
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Lonty
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 14 gru 2007, 14:28
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: Lonty » 14 lut 2008, 09:33

przy pierwszych razach miałem dokładnie to samo. Koszmar po prostu Gumka trach i tak z 1/4 twardości poszła się czesać. Ciężko powiedzieć czy to stres, może przy 1-2 razie ale głównie myślę że ucisk. Problem rozwiązałem eksperymentując z gumkami (oczywiście zawsze Durex). Może nie tyle co ucisk się zmienia ale jednak w każdej czuje się troche inaczej. Dziewczynie o problemie powiedziałem prawie od razu i zrozumiała. Po pewnym czasie jakoś zniknął.
Awatar użytkownika
Misiek69
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 100
Rejestracja: 11 cze 2006, 21:54
Skąd: z komputera
Płeć:

Postautor: Misiek69 » 16 lut 2008, 16:13

czyli polecacie teraz kupowac rozne gumki (ja tez oczywiscie tylko durex) ale rozne rodzaje i sprawdzac je? i moj mały powinien sie przyzwyczaic?
po jakims czasie w gumce bedzie wielki i twardy jak wtedy gdy miziam sie z moja kochana ? ? ?

[ Dodano: 2008-02-19, 00:04 ]
hmm?
...SiEa... Spontan przedewszystkim... Carpe Diem :D

Obrazek
Awatar użytkownika
Lonty
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 84
Rejestracja: 14 gru 2007, 14:28
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: Lonty » 19 lut 2008, 01:21

nie zaszkodzi spróbować - wiele do stracenia nie masz
Awatar użytkownika
Aga
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 lis 2003, 17:38
Skąd: Kraków
Płeć:

Pomóżcie, brak erekcji u dzwudziestolatka :(

Postautor: Aga » 24 mar 2008, 19:53

Jestem z moim chłopakiem od 7 miesięcy. Odkąd zaczeliśmy się spotykać powoli odkrywaliśmy wszystkie przyjemności, poczynając od pieszczot, przez peeting, aż po oral. Ja jestem dla niego pierwszą dziewczyną, on dla mnie drugim chłopakiem. Zawsze fajnie nam się układało w łóżku, on zawsze kończył (choć zwykle trwało to ok.20-30 min) i nie zdarzyło mu się mieć przy tym problemów z erekcją (albo przynajmniej nie na tyle nienaturalnych, żebym to pamiętała)
Miesiąc temu zaczęliśmy się kochać. Byliśmy u niego w domu i poczuliśmy taką ochotę na siebie jak nigdy. Wybiegliśmy ( w domu była rodzina) i pojechaliśmy do najbliższego hotelu. Rzuciliśmy się na siebie i wszystko było super....aż do momentu kiedy poczułam że On robi się miękki we mnie. No i się zaczęło, próba reanimacji, zmiany pozycji. Wszystko żenujące i upokarzające, tym bardziej że spotkało to 2 młodych i w pełni zdrowych 21-latków.
Następnego ranka wyszło spontanicznie i znowu zaczęliśmy się pieścić. On we mnie wszedł i skończył, było bardzo fajnie a ja odetchnęłam z ulgą- no bo przecież pierwszy raz, mógł się denerwować a teraz już jest ok:). Wszystko fajnie do nastepnego razu- była klapa , później się udało i potem znowu klapa, potem sie udało (co więcej zawsze udawało sie w pozycji na łyżeczkę, więc myślałam że o to chodzi, ze tylko tak jest mu przyjemnie), dziś z kolei zaczął tracić erekcję, ledwo i po długim czasie oral trochę pomógł, wszedł we mnie w pozycji na łyżeczki i ...... stracił erekcję :/
Sytuacja jest strasznie frustrująca, bardzo nas peszy a tym bardziej jego- w końcu to jego pierwszy raz i kolejne. Jest zdrowy, ponieważ zaczął współżycie w tak późnym wieku to wcześniej często sam się pieścił (myślałam że o to chodzi, ale odkąd próbujemy się kochać zrezygnował z masturbacji, a mimo to nic nie pomaga, sytuacja o tyle dziwna że wcześniej ja go pieściłam także oralnie i było ok, teraz niekoniecznie), twierdzi że jest mu super we mnie, lepiej niż jak sam się pieścił i nie ma pojęcia co się dzieje, bo kiedy jest coraz przyjemniej jemu nagle opada. Wychowywał się bez ojca- czy to może miec jakikolwiek wpływ na psychikę i przyczynić się do problemu?
W najbliższych dniach wybiera się do seksuologa. Ale proszę o jakieś rady!! Co mogę zrobić, jak pomóc? Jakie są przyczyny? Czy ktoś miał podobny przypadek? Przez tą całą sytuację boję się kolejnych prób a seks przestał być czymś tak cudownym :/
Awatar użytkownika
Sepik
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 184
Rejestracja: 20 lip 2005, 13:54
Skąd: xXx
Płeć:

Postautor: Sepik » 24 mar 2008, 23:44

stres.......daj mu troche czasu, jemu sie nawet moze wydawac ze jest wyluzowany i ze wszystko jest ok ale nie oszuka swojej psychiki.
Aga pisze:Ja jestem dla niego pierwszą dziewczyną
jestes jego pierwsza wiec on ma chyba troszke "bajkowe" wyobrazenie na temat bycia razem udanego seksu itd. chce zeby wyszlo jak najlepiej ale im bardziej sie stara tym gorzej.
Aga pisze:W najbliższych dniach wybiera się do seksuologa
chyba troszke za wczesnie poprobujcie jeszcze troche we wlasnym zakresie, sprawdzcie co was najbardziej podnieca, wydaje mi sie ze z czasem minie. ;]
"Nie ma spać,
Nie ma oddychać
Żyć nie ma"
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 25 mar 2008, 19:21

Aga pisze:Co mogę zrobić, jak pomóc?

Najbardziej pomożesz mu nie robiąc nic.
To po prostu stres- a im więcej będziecie o tym rozmawiać, im bardziej się w to zagłębiać, kombinować tym on bardziej bedzie zastanawiał się na tym jak mu tym razem pójdzie. Efekt bedzie tylko taki, że za każdym razem bedzie coraz gorzej, a skończyć się może dla niego nawet pewnym urazem psychicznym.
Daj mu trochę czasu- zwolnijcie- a okres ten wykorzystajcie na poznawanie swoich ciał- seks to nie tylko penetracja.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Aga
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 lis 2003, 17:38
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: Aga » 26 mar 2008, 11:27

Taka była też moja pierwsza myśl, ale dużo o tym rozmawialiśmy i On twierdzi, że w żadnym wypadku przed i w czasie seksu nie jest zdenerwowany ani zestresowany (znam Go też na tyle, żeby wiedzieć, że takimi rzeczami się nie przejmuje). Mówi, że dopiero zaczyna się denerwować jak traci erekcję. Nie mam więc pomysłu jaka może być przyczyna utraty erekcji, zanim zaczyna się stres...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 26 mar 2008, 19:06

a co sie dzieje , jak zrobicie sobie szybki numerek
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Aga
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 lis 2003, 17:38
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: Aga » 26 mar 2008, 22:36

Hmmmm.... w sumie to takiego naprawdę szybkiego numerku jeszcze nie mieliśmy. Ale jak tak o tym myślę, no to 2 w miarę szybkie akurat wyszły, może faktycznie powinniśmy skrócić czas gry wstępnej...
Awatar użytkownika
Jarek
Weteran
Weteran
Posty: 2194
Rejestracja: 23 sty 2004, 13:36
Skąd: z krainy elfów
Płeć:

Postautor: Jarek » 06 kwie 2008, 00:48

Karolina23 pisze:Wiem że nie ma wielkiej różnicy z gumą czy bez

...dla kogo?
jak dla mnie to wielka różnica. Nie to, żebym miał problemy z zakładaniem czy z erekcją, ale jest całkiem inne czucie w trakcie.Paniom być może to obojętne, chociaż moja też woli bez (w końcu są inne metody zabezpieczenia). Ale na pierwszy raz też bym polecał gumę.
Ostatnio zmieniony 06 kwie 2008, 00:58 przez Jarek, łącznie zmieniany 1 raz.
Kochać i być kochanym
Awatar użytkownika
Misiek69
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 100
Rejestracja: 11 cze 2006, 21:54
Skąd: z komputera
Płeć:

Postautor: Misiek69 » 02 maja 2008, 12:45

i ja tez mam CZASEM taki problem...
jak kocham sie z moja dziewczyna t trace wzwod. Znaczy na pcozatku super, oral - mmm genialnie,wzwod taki ze moge krzesło złamac jednym ciosem :DXD, pierwsze pare minut sexu jest luzik i po jakims czasie gde czuje ze koncze, wlaczam chłodzenie(mysle o babie z wąsem czy cos tedy XD) i jest spoko... ale jak juz nie moge, to po prostu zwalniam tempo....i potem juz ciezko mi sie pozbierac do tego maximum wzwodu...
co mozna z tym zrobic???

(uprzedze ze raczej sie nie stresuje, poniewaz jestesmy razem 2,5 roku)

[ Dodano: 2008-05-03, 00:20 ]
w sumie kwestia wyjacniona...
CHODZI O PSYCHE!
dzis jak przysla moja ukochana nastawilem sie ze jestem mistrzem w tym fachu i.... rzeczywiscie byłem:)
moja dziewczyna zapytala co ze mna jest bo moj "przyjaciel" jest twardy jak sztuczny XD
i 3 orgazmy zapewnione:)
nooo wiec trzeba sobie wmowic ze cos jest, a bedzie... :)

P.S.
Na posiadanie kasy albo porshe to nie działa... [:D]
...SiEa... Spontan przedewszystkim... Carpe Diem :D

Obrazek
Awatar użytkownika
Queed
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 23 sie 2007, 17:40
Skąd: Łódź
Płeć:

problem (?) z erekcją.

Postautor: Queed » 06 maja 2008, 13:14

Witam, mam problem z erekcją.
Czytałem duzo podobnych postów jednak odnosiły do samego stosunku, albo np, zakładania gumki, a mnie to jeszcze nie dotyczy:P
wiec pisze tutaj.
Mianowicie, moj przyjaciel mnie zawiódł.
Zaczęło sie od tego, ze zacząłem pieścić moją partnerke, no i jak wiadomo, widok
jęczącej i odchodzacej od zmysłów kobiety jest podnicajacy, wiec moj penis szybko sie "obuził".
Jednak kiedy tylko moja partnerka zaczęła go dotykać, itd. czułem jak z kazda chwila
robi sie mniejszy...
Sytuacja niby częsta i teoretycznie nie powinno być powodu do paniki.
Jednak jeśli sobie teraz myśle, za nastepnym razem bedzie podobnie, jakoś przechodzi mi ochota do pieszczot.
Zastanawiam sie nad powodem tego, i czy np, fakt iz sie masturbuje nie ma tu znaczenia?
słyszałem, opinie, ze penis przyzwyczaja sie do reki itd...
Martwi mnie to, bo z tego wynika, ze moj penis bedzie mnie zawodził podczas pieszczot z partnerką...
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 06 maja 2008, 13:33

Sytuacja niby częsta i teoretycznie nie powinno być powodu do paniki.

skoro to wiesz to po co panikujesz ??
Od takiego może Ci następnym razem klapnąć.
Queed pisze:Martwi mnie to, bo z tego wynika, ze moj penis bedzie mnie zawodził podczas pieszczot z partnerką...

raz Ci oklapł a Ty juz takie teorie tworzysz ??


Jak dla mnie mogłeś sie śmiało dopisać do już istniejącego tematu
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 06 maja 2008, 17:29

Queed pisze:Jednak jeśli sobie teraz myśle, za nastepnym razem bedzie podobnie, jakoś przechodzi mi ochota do pieszczot.

Wrzuć na luz. Nie każdy był od razu bogiem seksu - każdy od czegoś zaczynał. To Twoje pierwsze kontakty z takimi pieszczotami - Twoja psycha może jeszcze się denerwować i podsuwać takie obrazy jakie tutaj przytoczyłeś o strachu przed kolejnym "niepowodzeniem".
Dla Ciebie to coś nowego - powiedz mi, czy denerwowałeś się kiedy pierwszy raz wsiadłeś na rower i próbowałeś pojechać, a kiedy się wywróciłeś to nie przeszkodziło Ci przed wejściem na niego jeszcze raz, prawda? ;)
Nie martw się i baw się dobrze, wyluzuj, i pozwól dziewczynie robić to na co ma ochotę, i podpowiadaj jej, na co reagujesz a będzie ok :)
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 749
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Wujo Macias » 06 maja 2008, 19:39

Dzindzer pisze:
Queed pisze:Martwi mnie to, bo z tego wynika, ze moj penis bedzie mnie zawodził podczas pieszczot z partnerką...

raz Ci oklapł a Ty juz takie teorie tworzysz ??
Mpoja droga, jestes kobieta. Nie zrozumiesz co sobie facet w takim momencie w glowie modzi.
"księżycówka, napisałem Ci priva"
Awatar użytkownika
Queed
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 23 sie 2007, 17:40
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: Queed » 08 maja 2008, 17:19

no więc dobrze, to ze to moze być spowodowane stresem itd, jestem w stanie jakoś zrozumieć. Ale co sądzicie o tym, ze powodem tego moze być "przyzwyczajenie" penisa do ręki?
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 08 maja 2008, 17:25

A jak często sie masturbujesz ??
Czy robisz to jakoś bardzo mocno ??

Nie sadze by przy normalnej masturbacji od czasu do czasu penis przyzwyczajał się do ręki tak by od dotyku innej reki/ust/piersi/pochwy miękł
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 749
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Wujo Macias » 08 maja 2008, 17:32

Queed pisze:no więc dobrze, to ze to moze być spowodowane stresem itd, jestem w stanie jakoś zrozumieć. Ale co sądzicie o tym, ze powodem tego moze być "przyzwyczajenie" penisa do ręki?
A pewno, jeden z czestszych powodow problemu z wzwodem.
"księżycówka, napisałem Ci priva"
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 08 maja 2008, 17:43

Queed pisze:Ale co sądzicie o tym, ze powodem tego moze być "przyzwyczajenie" penisa do ręki?

dla mnie to wierutna bzdura jak i zwalanie problemu na coś co jest nam wygodne.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 749
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Wujo Macias » 08 maja 2008, 17:51

Andrew pisze:
Queed pisze:Ale co sądzicie o tym, ze powodem tego moze być "przyzwyczajenie" penisa do ręki?

dla mnie to wierutna bzdura jak i zwalanie problemu na coś co jest nam wygodne.

Mhm.
Queed- przy okazji spytaj jakiegos lekarza, czy czesta masturbacja plus zbyt mocny uscisk lub/i za szybkie tempo nie ma negatywnego wplywu na wzwod, na przyzwyczajenie sie do reki itd.
Ide o 6pak millera, ze bedzie na moje, nie na Andrew.
"księżycówka, napisałem Ci priva"
Awatar użytkownika
Queed
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 23 sie 2007, 17:40
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: Queed » 08 maja 2008, 18:30

jak często?
Teraz tak 1-2 w tyodniu.
Ale dawniej bywało i kilka razy dziennie [:D]
a co do tego czy robie to mocno.. hmm, no ciezko mi określić, ale nie jestem jakims masohista. nie wydaje mi sie, zebym nadwyraz męczył mojego przjaciela
Awatar użytkownika
Golly Gee
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 190
Rejestracja: 14 wrz 2006, 11:12
Skąd: *b*a*h*a*m*y*
Płeć:

Postautor: Golly Gee » 08 maja 2008, 19:34

Queed pisze:Ale co sądzicie o tym, ze powodem tego moze być "przyzwyczajenie" penisa do ręki?


Chcesz mi wmówić, że jak się go dotknie to flaczeje jak purchawka? Masturbacja może zmniejszyć wrażliwość na dotyk, ale nigdy nie sprawi, że od dotyku będzie Ci wiotczał.
Poza tym erekcji nie powoduje tylko dotyk.

[ Dodano: 2008-05-08, 19:37 ]
Wujo Macias pisze:Ide o 6pak millera, ze bedzie na moje, nie na Andrew.

To ja się też zakładam. Bo na pewno nie masz racji chłopie. Gdyby wzwodu w ogóle nie było, może miałbyś rację. Ale skoro jest erekcja, a potem znika to problem znajduje się gdzieś indziej.
Ostatnio zmieniony 08 maja 2008, 19:38 przez Golly Gee, łącznie zmieniany 1 raz.
ale wkoło jest wesoło

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 121 gości