Dziewictwo...

Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 17 kwie 2007, 19:58

ja spróbuje <aniolek>
kolezanka mysli ze jak dziewczyna ma ochote na sex i nie interesuje ją zadne uczucie , tylko czysta przyjamnosc z aktu i satysfakcja, to jest to złe - bowiem nie ma to jak sex z ukochaną osobą w wieku lat 18 <hahaha> <hahaha> <hahaha>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
omena
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 23
Rejestracja: 17 kwie 2007, 16:08
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: omena » 17 kwie 2007, 20:27

lollirot pisze:możesz to jakoś uzasadnić?

bo wydaje mi sie, że w podstawówce jest sie o wiele za młodym na uprawianie seksu, i prędzej czy później sie tego żałuje
znalazłam Moją Drugą Połóweczkę :D Kocham Cię :* <zakochany>
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 17 kwie 2007, 20:29

omena pisze:
lollirot pisze:możesz to jakoś uzasadnić?

bo wydaje mi sie, że w podstawówce jest sie o wiele za młodym na uprawianie seksu, i prędzej czy później sie tego żałuje


No BAAAA!! jesli sie to robi by nie byc gorszym od kolezanek to zgoda , ale jesli am sie na to ochotę - to inna bajka
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
madzialenka
Bywalec
Bywalec
Posty: 59
Rejestracja: 26 wrz 2005, 14:03
Skąd: Kraków
Płeć:

Re: Dziewictwo...

Postautor: madzialenka » 17 kwie 2007, 22:47

moi kumple twierdzą że znaleźć teraz dziewice to można tylko w muzeum :P


hmmm dziewic to i moze duzo na tym swiecie, ale nie wiedziec czemu sie tego wstydza i udaja,ze sa juz po
Only You
Awatar użytkownika
LauRKa
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 116
Rejestracja: 01 mar 2007, 17:01
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: LauRKa » 18 kwie 2007, 13:29

madzialenka pisze:hmmm dziewic to i moze duzo na tym swiecie, ale nie wiedziec czemu sie tego wstydza i udaja, ze sa juz po.

A ja znam takie dziewice, które nie dość, że się tego nie wstydzą, to jeszcze nie spieszy im sie, zeby "zasmakować" sex'u. Twierdzą, że mają na to czas, nie mają chłopaka, nie szukają, wręcz nawet bronią sie rekami i nogami, ponieważ "im to do życia nie potrzebne". Wolą poświęcić czas nauce, pracy, a nie "tam jakies randki, podchody i takie tam pierdoły".
"Dobrze widzi się tylko sercem. To, co ważne jest niewidoczne dla oczu."
LauRKa
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 750
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Re: Dziewictwo...

Postautor: Wujo Macias » 19 kwie 2007, 03:33

madzialenka pisze:moi kumple twierdzą że znaleźć teraz dziewice to można tylko w muzeum :P


hmmm dziewic to i moze duzo na tym swiecie, ale nie wiedziec czemu sie tego wstydza i udaja,ze sa juz po

Mial byc miedzynarodowy zlot dziewic,ale sie nie odbyl.Czemu?
Jedna zachorowala, druga poszla do dentysty.

Ten text jest lepszy, niz Twoich kumpli.mozesz powtarzac ;)

Ja jednak bym nie demonizowal kwestii braku dziewic, przynajmniej w przedziale 18-26. Jasne,ze im blizej 30tki, tym nietknietych mniej, jednak sam znam przynajmniej kilka lasek konczacych studia, ktore sa nietkniete.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 19 kwie 2007, 21:55

moon pisze:A kto normalny by chcial sluchac o szczegolach pozycia swego partnera/partnerki z bylymi?

JA! ... bo pewnie nie jestem normalny.
Dlaczego miałbym nie chcieć wiedzieć kto tam się wytarzał i PO CO ?! :|
I tak, jak hyhy pisał, większość kobiet nie chce, mniejszość Mężczyzn chce wiedzieć.
Zapytasz po co? Odpowiedź: bo chce mieć znowu dziewicę... choćby emocjonalną ;P ;P ;P
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 19 kwie 2007, 21:57

Mysiorek pisze:JA! ... bo pewnie nie jestem normalny.


ja chyba jestem, ale też lubię wiedzieć co, jak z kim i dlaczego :] Nie, by porównywać czy rozkminiać. By wiedzieć :) By mieć jasną sytuację.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 19 kwie 2007, 22:03

TedBundy pisze:By wiedzieć

Dokładnie i tylko to!
A nie jakaś teoria ewolucji, nowa.

Czy niemówienie w czymś pomoże?
Czy niemówienie jest wstydliwe?
Czy niemówienie można nazwać kłamstwem, zdradą, niezrozumieniem partnera?
Czy niemówienie pomaga?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 kwie 2007, 22:13

Mysiorek, a czemu Cie to interesuje?Bo ja rozumialab ym jeszcze gdyby to sie przekladalo na obecne relacje, ale tak po prostu? :?
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 19 kwie 2007, 23:11

moon pisze:Mysiorek, a czemu Cie to interesuje?

Ja z definicji nie wiążę się z nołnejmem, potrzebuję tabularazy wspólnej :)
Czy to takie trudne, czy przeszkadzające w 50 następnych latach współżycia wspólnego? :|

To JA się pytam - CZEMU NIE gadać o tym ?? !!
Odpowiesz?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 kwie 2007, 23:21

CZEMU NIE gadać o tym ?? !!
Nie widze powodu.
Tak jak tu mowa ciagle jest: co bylo "przed" to bylo i juz. Po co do tego wracac?Bylo minelo, cos wnioslo i dalej do przodu.
Pogadac o tym jak mi bylo z bylym w lozku moge z bylym n a piwku jesli nam si ena wspominki zejdzie. Ale nie widze sensu w opowiadaniu mojemu co, jak i kiedy.
Nie ma w tym w sumie nic strasznego ale jakos mi by p rzyjemnosc takie opowiesci szczegolowe i wyczerpujace nie sprawily z pewnoscia.
No i poz atym jakos tak - to jego intymna sprawa. Źle bym sie czula chyba wkraczajc na takie "tereny".
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 19 kwie 2007, 23:39

moon pisze:nie widze sensu w opowiadaniu mojemu co, jak i kiedy.
moon pisze:ale jakos mi by p rzyjemnosc takie opowiesci szczegolowe i wyczerpujace nie sprawily z pewnoscia

Mi? A kim Ty jesteś? Tylko "MI". A zauważasz, że jest jeszcze "Ci"?
Jeśli ma to w dupie, tzn. że też nie chce mówić :D
Ale jeśli się pyta... nie opowiesz?
CZEMU? :| - skoro ON, to Twoje uzupełnienie całości? :|
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 20 kwie 2007, 07:44

Mysiorek pisze:A zauważasz, że jest jeszcze "Ci"?
No pewnie, ze tak. <foch>
Mysiorek pisze:Ale jeśli się pyta... nie opowiesz?
Opowiem, ale bez wywodów godzinnych. Zada pytanie - dostanie odpowiedz.

[ Dodano: 2007-04-20, 07:45 ]
Ale on juz w sumie takich pytan nie zadaje - nie interesuje go to za bardzo zdaje sie.
Rownie to ciekawe jak to z kim sie bawilam na podworku w wieku 4 lat ;P
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 21 kwie 2007, 06:32

Mysiorek, widzisz, jest taki problem z ludzmi. Kiedys sie mnie jeden zapytal i chcial wszystko szczerze. Pozniej, przy klotni wypomnial mi, ze robilam to i tamto z tym i tamtym. Dlatego ludzie sie boja mowic bo ktos, kto nie jest przygotowany na uslyszanie calej prawdy o swietym i niepokalanym obiekcie milosci (idealizacja robi swoje) moze to pozniej bardzo mocno odkrecic w niewlasciwa strone. A pytalam sie: czy na pewno chcesz wiedziec, czy nie bedziesz pozniej tego wykorzystywal przeciwko mnie, i najwazniejsze, czy nie bedzie cie bolalo sluchanie tego? Niektorzy traktuja mowienie o poprzednich praktykach seksualnych jako profanum, zbeszczeszczenie czystosci zwiazku.
Mi to absolutne lotto, jak to mowia. Wiem, ze jezeli ktos przed poznaniem mnie nie byl dziewica/ prawiczkiem to i robil przerozne rzeczy z innymi partnerami. Nie bola mnie takie szczegoly, moze czasem przy opowiadaniu wezmie mnie zwykla zazdrosc, ale pozniej tlumacze sobie, ze to juz przeciez bylo, minelo i nie wroci. Pytam sie czy tego samego chce ode mnie, czy wtedy bylo mu dobrze, czy to sie podobalo i czy ze mna tez by tak chcial. To jest zawsze dobry krok w odkryciu tego, co sie lubi i wylowieniu tego z poprzednich doswiadczen. To nie jest cos, co odejmuje nam od honoru. Wymaga tylko dojrzalych i odpowiednio tolerancyjnych partnerow, ktorzy nie bede wywlekac tego i uzywac jako obelgi (ktora mnie przynajmniej nie rusza- bo niby czemu mialaby, przeciez wiem co robilam). Moze nie zawsze jest najprzyjemniesze sluchanie takich wyznan ale a) nie trzeba przeciez wysluchiwac wszystkiego naraz, tylko po trochu- przy sprzyjajacych okazjach b) naprawde uswiadomic sobie, ze to bylo "dawno i nieprawda" a z zaslyszanych informacji wyciagac wnioski i nie oceniac drugiej osoby.
Jezeli ktos powie, ze nie zyczy sobie sluchac o tym, to jak najbardziej trzeba to uszanowac i o tym nie mowic. Niektorzy sa na przyklad zbytnimi zazdrosnikami i nie sa w stanie odlozyc tego za siebie (ja tak czasem mialam ale mi to z latami przeszlo). Niektorzy sa zbyt wrazliwi na to, a jeszcze inni nie chca "bo nie". I to tez trzeba szanowac.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
tarantula
Weteran
Weteran
Posty: 978
Rejestracja: 06 cze 2006, 18:50
Skąd: zoo
Płeć:

Postautor: tarantula » 21 kwie 2007, 08:35

Mysiorek pisze:bo chce mieć znowu dziewicę...


A ja chce miec prawiczka i co?!Ktory by czekal do slubu a nie szlajal sie po burdelach i zaliczal kazdego pornola. Nie ma juz takich,nie ma...tylko sami puszczalscy.
:]
"Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła.
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 22 kwie 2007, 08:20

Zgadzam się z Mysiorkiem. Dlaczego nie wiedzieć jacy byli partnerzy wcześniej. Aczkolwiek nie wiem, czy ja sam bym zaczął opowiadać o byłych. Niech ona zapyta - może wcale nie chce wiedzieć. A treść odpowiedzi będzie zależała od tego ile ją znam i na ile znam. Bo może być tak jak Runeko mówiła - jakieś sceny mi potem w czasie kłótni będzie robić, że z tamtą to było tak, tak i tak.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 22 kwie 2007, 08:49

Imperator pisze:Aczkolwiek nie wiem, czy ja sam bym zaczął opowiadać o byłych

ja wiem, sama z siebie nie czuje takiej potrzeby
Jak sie ktos pyta to moge powiedziec, ale sa granice tej szczerosci. I oczywiscie musze wiedziec, ze tego kogos wiedza nie dobije, nie przerosnie
Imperator pisze:jakieś sceny mi potem w czasie kłótni będzie robić, że z tamtą to było tak, tak i tak.

mialam tez taka sytuacje. Z miejsca poczułam niesmak do tego kogos i taki maly mi sie wydał i gdzies szacunek uleciał. No jak szanowac kogos kto przy braku argumentów wali czyms takim.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 22 kwie 2007, 14:25

Imperator pisze:Dlaczego nie wiedzieć jacy byli partnerzy wcześniej.
Te znie rozumiem. Ja wiem. Moj wie. Ale nie obchodzi mnie ze SZCZEGÓŁAMI CO JAK KIEDY O KTOREJ ITP. ITD. a ja o tym caly czas pisze.
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 23 kwie 2007, 13:29

moon pisze:Ale nie obchodzi mnie ze SZCZEGÓŁAMI CO JAK KIEDY O KTOREJ ITP. ITD.

E. A mnie obchodzi, bo chcę wiedzieć czy do łóżka chodził bezmyślnie i ile takich przypadków było, czy też z uczuciem i nadzieją na pozostanie. To nie chodzi o szczegóły miejsca i czasu Moon, to chodzi o jakość, a jeśli bez jakości- co o tym dzisiaj myśli. Nie ma wartościowania, ja siebie znam b.dobrze i wiem jak to było, Jego pragnę znać na tym samym poziomie. Dwa, rozmowy tego typu wcale nie przeszkadzają iść do przodu, przeciwnie ;P
A kiedy już wiem jest fajnie, jest sobie znowu dziewicem- ze mną :)
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 kwie 2007, 18:56

Koko pisze:To nie chodzi o szczegóły miejsca i czasu Moon
A o czym ja innym mowie? ;( Mowie przeciez ze wiedziec trzeba ale na co komu jakies szczegoly? CZemu nikt mnie nie rozumie? ;(
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 23 kwie 2007, 19:08

moon pisze:CZemu nikt mnie nie rozumie?

Ja rozumiem i sie zgadzam bo nie kazdy musi chciec znac wszystkie pozycje, itp z poprzednich zwiazkow :]
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 kwie 2007, 19:11

runeko pisze:Ja rozumiem i sie zgadzam bo nie kazdy musi chciec znac wszystkie pozycje, itp z poprzednich zwiazkow
Chociaz jedna <przytul>
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 23 kwie 2007, 19:17

Ja też rozumiem, ale nie oznacza to, że uważam to za regułę. Ja mogłabym jak sądzę usłyszeć wszystkie detale pozycji i konfiguracji, a nie ruszyłoby mnie to. Ponieważ moje Suońce jest jednak dżentelmenem, mało takich detali usłyszałam; co więcej - zdążyłam już pozapominać większość tego, co usłyszałam. Ostatnio miałam problem z przypomnieniem sobie nawet imion dwóch poważniejszych byłych, a z którą i co robił to już zbytnie obciążenie dla moich starzejących się neuronów. A on nie wyraził nigdy chęci słuchania więcej ponad to, co wie, więc ja się wyrywać nie zamierzam.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 23 kwie 2007, 19:25

moon pisze:Chociaz jedna <przytul>

<foch>
pani_minister pisze:Ja mogłabym jak sądzę usłyszeć wszystkie detale pozycji i konfiguracji, a nie ruszyłoby mnie to

mnie tez raczej by to nie ruszyło, bo niby co, przeszłośc na która nie mam wpływu. albo to, ze uprawiała seks w ciekawych pozycjach. a i dobrze, ze uprawaial, przynajmniej na mnie nie testował. Mi to do szczescia nie potrzebne, taka wiedza mi na nic sie nie przyda.
pani_minister pisze:A on nie wyraził nigdy chęci słuchania więcej ponad to, co wie, więc ja się wyrywać nie zamierzam.

mam dokladnie to samo, zreszta nigdy nie naciskal bym sie wywnetrzniała w tym wzgledzie
Awatar użytkownika
Staruszek Priam
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 165
Rejestracja: 21 lip 2005, 19:59
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Staruszek Priam » 05 maja 2007, 23:16

ptaszek pisze: Powiem tak: dobrze, że jest doświadczony, wie co i jak, ale z drugiej strony ta trochę gnębiąca świadomość, że nie jest się tą pierwszą osobą


Miłość to naprawdę wielka, prawdziwa i możliwa rzecz. Rządzi się prawem wyłączności. A więc ta "gnębiąca świadomość", to coś zupełnie naturalnego. Taki sygnał, że najpiękniejsze jest niepodzielne. Ty się oddajesz "nierozmieniona", a Jego masz z reglamentacji. Czy warto płacić taką cenę tylko z powodu rzekomego doświadczenia. Jakiego ? W rozmienianiu siebie na drobne - to na pewno. Na gruncie amerykańskim powstała inicjatywa pt. "ruch czystych serc", jako kontestacja przeciw nabywaniu maksymalnych doświadczeń przed ślubem. Bo się nader często okazuje, że postulat eksperymentowania przed ślubem owocuje: nie seksualną sprawnością, ale wyjałowieniem.
(dzięki ptaszku za wpis)
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 06 maja 2007, 04:52

Staruszek Priam pisze:Bo się nader często okazuje, że postulat eksperymentowania przed ślubem owocuje: nie seksualną sprawnością, ale wyjałowieniem.

Ilu ludzi, tyle opinii. Jedni czekaja i tego nie zaluja, inni nie czekaja i tez tego nie zaluja. I obie grupy ludzi sa w pelni normlane i niczego im nie brakuje pod wzgledem czlowieczenstwa (co implikujesz piszac, ze rozmieniaja sie na drobne- to to samo, co bys napisal, ze sa kur****). Jezeli ktos zaluje tego co robil/ nie robil to jest to juz jego prywatna sprawa bo wybor nalezal do niego.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 06 maja 2007, 08:47

Staruszek Priam pisze:Czy warto płacić taką cenę tylko z powodu rzekomego doświadczenia. Jakiego ? W rozmienianiu siebie na drobne - to na pewno. Na gruncie amerykańskim powstała inicjatywa pt. "ruch czystych serc", jako kontestacja przeciw nabywaniu maksymalnych doświadczeń przed ślubem. Bo się nader często okazuje, że postulat eksperymentowania przed ślubem owocuje: nie seksualną sprawnością, ale wyjałowieniem.

Och, to nie takie proste. Chciałbyś zakazać wszelkich kontaktów przed ślubem ? I w którym momencie są już te maksymalne doświadczenia, a w którym jeszcze umiarkowane ? Spermołyk i anal to już maksimum tak ?
Doświadczenie nie jest rzekome. Doświadczenie jest zawsze doświadczeniem. Jeżeli zaś skutkuje wyjałowieniem to nie jest to wina nadmiaru i eksperymentowania seksem (przed ślubem), tylko niedoboru więzi emocjonalnej i intelektualnej pomiędzy partnerami.
Tak mi się wydaje...
Awatar użytkownika
Staruszek Priam
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 165
Rejestracja: 21 lip 2005, 19:59
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Staruszek Priam » 06 maja 2007, 12:35

nadia pisze:Jeżeli zaś skutkuje wyjałowieniem to nie jest to wina nadmiaru i eksperymentowania seksem (przed ślubem), tylko niedoboru więzi emocjonalnej i intelektualnej pomiędzy partnerami.


Seks zainicjowany jako pierwszy czynnik integrujący blokuje niestety rozwój każdej innej więzi. Dletego powinien być właczony jako element wieńczący całość, a więc ostatni.

nadia pisze:Chciałbyś zakazać wszelkich kontaktów przed ślubem ?


Ależ skąd ?

"Ruch Czystych Serc" nie postuluje żadnych zakazów. Każdy siebie samego pragnie zdyscyplinować do niepodejmowania współżycia przed ślubem. A szerzej: żyć w seksualnej czystości.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 06 maja 2007, 12:57

Staruszek Priam pisze:Seks zainicjowany jako pierwszy czynnik integrujący blokuje niestety rozwój każdej innej więzi

a to jest czyms podparte, czy to tylko takie Twoje dumanie
Staruszek Priam pisze:Dletego powinien być właczony jako element wieńczący całość, a więc ostatni.

czyli co jak kogos kocham to wtedy seks ??
no skoro tak, to mozna miec wielu, jak sie wiele razy czuje, ze sie kogos kocha <aniolek>
Staruszek Priam pisze:żyć w seksualnej czystości.

tylko po co ??

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 354 gości