Problem z libido

Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 21 maja 2012, 01:07

Nemezis pisze:Ja w odróżnieniu od innych napisałam Ci, że nie jesteś jeszcze spisana na straty. Ale przez Twoje problemy z odczytywaniem prostych komunikatów i bezsensownym zapieraniem się, zaczynam w to powątpiewać.
Jedyna naiwna <piwko>
Awatar użytkownika
Green
Bywalec
Bywalec
Posty: 59
Rejestracja: 26 lis 2006, 16:40
Skąd: Wielkopolska
Płeć:

Postautor: Green » 03 cze 2012, 23:56

Tutaj chyba się mylisz. Ja też miałem z moją obecną żoną od wielu lat kłopoty z seksem (nie będę opisywał przyczyn). i wiesz co? Uważam, że zrobiłem ogromny błąd ciągnąc to dalej. Każdy z nas mógł mieć lepsze życie
...ja w tej chwili nie mam ochoty jej nawet dotknąć, chce seksu ale już z pewnością nie z nią. Tyle lat celibatu spowodowało, że nie chce już nawet na nią patrzeć...

Przepraszam za pesymizm, jestem wkurzony

karunia222 pisze:Myślę że to nie jest żadne rozwiązanie. I sądzę, że nie ma w tym nic z jego winy. Nie jest moim pierwszym partnerem. Z innymi było tak samo. Uważam, że jeśli się kogoś kocha i planuje z nim przyszłość to z powodu problemu z seksem nie można zaprzepaszczać wszystkiego.
Pozdrawiam, Green
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 04 cze 2012, 02:56

Green pisze:Uważam, że zrobiłem ogromny błąd ciągnąc to dalej. Każdy z nas mógł mieć lepsze życie

Przeczytałam Twoje wcześniejsze posty i wiesz co? Ciepłe kluchy z Ciebie. Zaczynam trochę rozumieć Twoją żonę - jak ona ma się starać dla kogoś, kto w swoim postępowaniu jest niemęski? Jak przy niemęskim facecie można w ogóle zwilgotnieć? Chcesz coś osiągnąć - to rób to, realnie do tego dąż. Źle Ci - to nie próbuj czegoś zmienić tylko po prostu to zmień.

Z jednej strony jestem przeciwna rozstawaniu się będąc w poważnych związkach (widziały gały co brały, bądźmy odpowiedzialni), ale z drugiej strony skoro już się stało to nie ma co płakać, tylko podjąć konkretne działania. Dziecko to jest argument, aczkolwiek nie uważam, że będzie szczęśliwie i prawidłowo wzrastało mając nieszczęśliwych rodziców. Dzieci takie rzeczy wyczuwają.

Ale po co ja to piszę - przecież się nie odważysz.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 04 cze 2012, 08:13

Po to sie ludzie obraczkuja. Zeby miec wymowke dla niepodejmowania odwaznych decyzji.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 04 cze 2012, 12:03

Nemezis pisze:Przeczytałam Twoje wcześniejsze posty i wiesz co? Ciepłe kluchy z Ciebie. Zaczynam trochę rozumieć Twoją żonę - jak ona ma się starać dla kogoś, kto w swoim postępowaniu jest niemęski? Jak przy niemęskim facecie można w ogóle zwilgotnieć?


Jak mozna miec ochote na kobiete nie kobiecą ?? JAK ?
Nemezis pisze:

Z jednej strony jestem przeciwna rozstawaniu się będąc w poważnych związkach (widziały gały co brały, bądźmy odpowiedzialni), ale z drugiej strony skoro już się stało to nie ma co płakać, tylko podjąć konkretne działania. Dziecko to jest argument, aczkolwiek nie uważam, że będzie szczęśliwie i prawidłowo wzrastało mając nieszczęśliwych rodziców. Dzieci takie rzeczy wyczuwają.

jako ktos, kto jest ponad 25 lat w zwiazku małzenskim , musze napisac - piszesz bzdury - nie ma tak , ze widziały gały co brały , gdyby tak było, a zmiany by nie zaszły ja nigdy nie miał bym kochanki . Kobiety sie zmieniają - TO JEST FAKTEM NIEZAPRZECZLNYM kwestia inna to czy wszystkie .
stawiam na to , ze szczesliwi rodziece to na 10 z 5 wiec skoro tak jest , a dzieci jakos zyją to nie ma dyskusji - szczescie to temat morze ! co jedni nazwą szczesciem , inni normlanoscią .
Nemezis pisze:Ale po co ja to piszę - przecież się nie odważysz.


na co ?
Ostatnio zmieniony 04 cze 2012, 12:05 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 04 cze 2012, 15:54

Andrew, czytaj temat, skoro już się w nim udzielasz.

Andrew pisze:szczescie to temat morze ! co jedni nazwą szczesciem , inni normlanoscią .

Tylko, że Green jest z żoną nieszczęśliwy i sfrustrowany, a przy okazji nie uznaje posiadania kochanki. Wyjściem jest rozstanie.

Andrew pisze:nie ma tak , ze widziały gały co brały , gdyby tak było, a zmiany by nie zaszły ja nigdy nie miał bym kochanki

Zwykłe gdybanie. Równie dobrze żona mogłaby Ci się nieco znudzić lub mógłby pojawić się ktoś ciekawy na horyzoncie i też poszedłbyś dupczyć na bok. Kwestia tylko tego, że skoro żona nie zmieniłaby się i byłaby świetna w łóżku, to wtedy pojawiłyby się u Ciebie wyrzuty sumienia i na pewno nie chełpiłbyś się aż tak z pukania na boku. A pisząc, że "nigdy byś nie miał kochanki" po prostu piszesz bzdury, bo tego akurat nie wiesz.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 04 cze 2012, 17:02

Nemezis pisze:Tylko, że Green jest z żoną nieszczęśliwy i sfrustrowany, a przy okazji nie uznaje posiadania kochanki. Wyjściem jest rozstanie.

Gdyby było jak piszesz dawno by sobie poszedł , Ty piszesz to, jak ty to widzisz , a to nieistotne !

Nemezis pisze:Zwykłe gdybanie. Równie dobrze żona mogłaby Ci się nieco znudzić lub mógłby pojawić się ktoś ciekawy na horyzoncie i też poszedłbyś dupczyć na bok. Kwestia tylko tego, że skoro żona nie zmieniłaby się i byłaby świetna w łóżku, to wtedy pojawiłyby się u Ciebie wyrzuty sumienia i na pewno nie chełpiłbyś się aż tak z pukania na boku. A pisząc, że "nigdy byś nie miał kochanki" po prostu piszesz bzdury, bo tego akurat nie wiesz.


ha ha ha znalazła sie Ta co wie ! ? <hahaha>
primo - moja zona jest swietna w łózku
duo - sex nie jest powodem naszych "kłopotów"
tre - nie nudza mi sie ludzie , kobiety ...
quatro- ciekawych kobiet jest mnustwo codzien spotykam takie
cinque- to ja siebie znam najlepiej i pisanie mi facetowi w sile wieku , ze pisze bzdury w tej kwesti jest smieszne !
pisac bzdury to Ty jeszcze mozesz , ja juz wiem co mówie i piszę w swej kwesti .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 04 cze 2012, 20:23

Andrew pisze:Gdyby było jak piszesz dawno by sobie poszedł , Ty piszesz to, jak ty to widzisz

Ty naprawdę nie czytasz... Przecież napisałam, że zerknęłam w jego starsze posty - nic nie wymyśliłam.

Andrew pisze:ha ha ha znalazła sie Ta co wie ! ? <hahaha>

Wiesz, są ludzie, którzy bez względu na wszystko pozostają wierni, nawet jak im się nie układa. Ty do tych ludzi nie należysz, więc dalej śmiej się bezsensownie i dalej sobie gdybaj.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 04 cze 2012, 23:52

Nemezis pisze:Wiesz, są ludzie, którzy bez względu na wszystko pozostają wierni, nawet jak im się nie układa. Ty do tych ludzi nie należysz, więc dalej śmiej się bezsensownie i dalej sobie gdybaj.
Nie sa wierni. Koncza zwiazek i zaczynaja nowy. W gruncie rzeczy efekt ten sam.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 05 cze 2012, 08:32

Nemezis - nie rozumiemy sie [:D]
a gdybasz to Ty . <przytul>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 10 cze 2012, 17:44

Nemezis pisze:Nie uwierzę, że normalny człowiek nie potrafi sobie poradzić bez seksu. Nie uwierzę, że 20latek musi ciupciać. Nie ma nawet żadnych dowodów na to, że brak seksu szkodzi zdrowiu.

to ciekawe, bo ja nie potrafię sobie poradzić bez seksu.
jak po zakończeniu któregoś mojego związku odstawiłam tabletki na miesiąc, to chodziłam po ulicach i zastanawiałam się kogo by tu przelecieć.
nie da się walczyć z libido.

karunia222 pisze:To jest wpisane w ich naturę.

nie ma czegoś takiego jak "natura mężczyzn", tak samo w drugą stronę, można mówić tylko o naturze/ temperamencie jednostek.

karunia222 pisze:Nie sądzę, aby seks musiał być powodem do rozstań dwóch osób, które się kochają i wiążą ze sobą swoją przyszłość.

taki sam powód, jak każdy inny.
Ostatnio zmieniony 10 cze 2012, 17:45 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 10 cze 2012, 20:26

Nie no bez seksu co prawda przeżyję, ale często zastanawiając się jak tu żyć inaczej. Po co tak? Dla mnie sensu brak.

Oczywiście nie w samej idei, ale w argumentacji "20-latek bez seksu jak chce to radę da". Radę dam bez dobrego jedzenia, bez czystej wody, bez perspektyw na lepsze życie, bez samorealizacji, co z tego? Życie jest by żyć, nie by radę dawać.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 10 cze 2012, 20:55

Chodziło mi o to, że nie musi mieć seksu. Jasne, że może, że chce - ale nic nie musi. To jest chyba najgłupszy argument przemawiający za tym, by partnerowi wskakiwać do łóżka w momencie, gdy samemu nie czuje się chęci. Mój partner nie musi mieć ze mną seksu i nie musi z nikim innym mieć - on chce, on pragnie, pożąda.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 10 cze 2012, 22:30

A, ok, ale to już semantyka / frazeologia.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 11 cze 2012, 01:38

Ja sobie doskonale daje rade bez seksu. Nawet majac kobiete mnie niespecjalnie do tego ciagnie. Dobrze mi z tym, ze jestem daleko od takich niskich instynktow.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 11 cze 2012, 07:40

a ja nie wiem, bo sex musze miec , i mam. Nie wiem wiec jak by bylo gdybym go nie miał . Dlaczego miał bym go nie miec ? Moje libido jest ogromne !! i dostarcza niesamowitych przyjemnosci , a z przyjemnosci sie nie rezygnuje . Mav - NISKIE INSTYSNKTY- [:D] WIESZ rózni ludzie rózne potrzeby - mnie smieszą inne ludzkie potrzeby , np jazda na rowerze i rower za ciezkie pienądze ... <piwko>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 11 cze 2012, 07:57

ja lubię seks. lubię kino. lubię ładne rzeczy.
nie wyobrażam sobie życia bez nich, bo czyni mnie to odrobinę szczęśliwszą.
niskie instynkty? mało jest rzeczy, które nakręcają mnie pozytywnie. a niskie są dla tych, dla których są zwyczajne i nic więcej nie dają poza tym, że są :]
Ostatnio zmieniony 11 cze 2012, 07:58 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 11 cze 2012, 11:18

Człowieka ocenia się po kompilacji jego motywów, nie po jednym "instynkcie" 8)
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 11 cze 2012, 12:35

Nie wiem dlaczego zaprzeczacie ze to niski instynkt. Przeciez taki wlasnie jest. Jak potrzeba jedzenia czy oddychania. Samo w sobie to tego nie wartosciuje, ale nie ma sensu tutaj dorabiac zbednej ideologii.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 11 cze 2012, 14:02

Nikt nie zaprzecza, to raczej rodzaj zdziwienia, że dla kogoś tłumienie tego instynktu to powód do dumy.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 11 cze 2012, 14:29

Andrew, jak zwykle czytasz na wyrywki. Ty nie musisz mieć seksu, Ty go po prostu chcesz, bo lubisz przyjemności. Za to wodę pijesz, bo musisz, a nie tylko dla przyjemności.
Z jednej strony może i semantyka, ale z drugiej strony śmieszne jest wynoszenie seksu na piedestał rzeczy niezbędnych do życia czy koniecznych do prawidłowego funkcjonowania.

[ Dodano: 2012-06-11, 14:39 ]
shaman pisze:Nikt nie zaprzecza, to raczej rodzaj zdziwienia, że dla kogoś tłumienie tego instynktu to powód do dumy.

Nie chodzi o tłumienie, tylko umiejętność zarządzania sobą, swoim ciałem.
Ja praktycznie zostałam 'przymuszona' do chwilowej abstynencji i nie wyobrażam sobie, żeby mój facet zareagował w stylu "co Ty sobie myślisz, przecież ja muszę". Tak samo jak różne sytuacje nas w życiu spotykają i zostajemy tzw. słomianymi wdowami/wdowcami.
Wszelkie zdrady są dlatego, że chcemy.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 11 cze 2012, 15:53

Nemezis pisze:Andrew, jak zwykle czytasz na wyrywki. Ty nie musisz mieć seksu, Ty go po prostu chcesz, bo lubisz przyjemności. Za to wodę pijesz, bo musisz, a nie tylko dla przyjemności.

Br........ - ot po prostu , to, ze ty masz jak masz , nie znaczy, ze ja na ten przykład też ! sex musze ja miec tak samo jak strawe i picie niedostarczenie czegokolwiek z wymienionych w swoim czasie - wywołuje skutki uboczne !
Nemezis pisze: śmieszne jest wynoszenie seksu na piedestał rzeczy niezbędnych do życia czy koniecznych do prawidłowego funkcjonowania.

Smieszne dla ciebie !! i ciągle sie musze z Tobą o podobne rzeczy spierać. Dla ciebie , maż musi byc ci wierny , dla mnie bzdura (są wazniejsze rzeczy ) ! dla mnie zona mnie musi kochać , wiernością jej sie nie najem , byle nie zyje rozwiąźle .

Nemezis pisze:Nie chodzi o tłumienie, tylko umiejętność zarządzania sobą, swoim ciałem.

I znowu chcesz udowodnic mi zes lepsza , bo potrafisz zapanować nad swymi rządzami .... ? nie rozumiesz , ze ja nie chce ! nie potrzebuje nim zarzadzać - bo to sprzeczne z naturą . Mogę zablokowac sikanie by sie nie wysikać w muzeum , na przystanku , pod latarnią , ale nie muszę blokowac sikania kiedy jestem obok ubikacji !
Nemezis pisze:Ja praktycznie zostałam 'przymuszona' do chwilowej abstynencji i nie wyobrażam sobie, żeby mój facet zareagował w stylu "co Ty sobie myślisz, przecież ja muszę". Tak samo jak różne sytuacje nas w życiu spotykają i zostajemy tzw. słomianymi wdowami/wdowcami.

:) tyle , ze ty o kozie, a ja o wozie .... inaczej powyzszego bys nie napisała .
Nemezis pisze:Wszelkie zdrady są dlatego, że chcemy.

piszesz o zdradach wynikajacych z braku sexu ?? nie tylko brak sexu porowadzic moze do zdrady , a ja jestem tego przykładem .
Ostatnio zmieniony 11 cze 2012, 16:04 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 11 cze 2012, 16:28

Do Mava pisałem w odniesieniu do jego postów, Ty mówisz o czym innym, Monika. Seks daje nam oprócz uciech fizycznych także zaspokojenie potrzeby akceptacji, adoracji, czucia się ważnym, potrzebnym, pięknym, kochanym, pożądanym. Oczywiście jeśli od seksu zostaniemy przez sytuację życiową odcięci, musimy sobie te wartości kompensować inaczej - tak samo, jak gdy zostaniemy odcięci od bieżącej czystej wody inaczej kompensujemy sobie jej niedobór. Jedni kradną ją innym, inni filtrują. Ale jak czysta leci z kranu, to nikt się nie ogranicza.

I nie, porównanie nie jest nieadekwatne, bo nie jesteśmy zwierzątkami i liczy się dla nas więcej rzeczy niż tylko te potrzebne do podtrzymywania organizmu przy życiu.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 11 cze 2012, 23:57

shaman pisze:Seks daje nam oprócz uciech fizycznych także zaspokojenie potrzeby akceptacji, adoracji, czucia się ważnym, potrzebnym, pięknym, kochanym, pożądanym.
Widocznie jestem narcyzem, bo ja nie potrzebuje seksu by te potrzeby zaspokajac. Akceptacja innych to akceptacja innych - mam ja w nosie, potrzebe adoracji i pozadania zaspokajam budujac napiecie w rozmowie z dziewczyna, wazny, pieky i pozadany czuje sie caly czas, potrzebny jestem sobie (wielu innym osobom tez ale nie dbam o to), a milosc ssie.

[ Dodano: 2012-06-11, 23:59 ]
I uwielbiam patrzec w lustro. Najlepiej takie w ktorym widze sie calego, bo wowczas przyjemnosc jest pelna.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 12 cze 2012, 08:58

<hahaha> Ty nawet siebie jak widzę nie znasz . <piwko>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 12 cze 2012, 10:43

Lepiej niz ktokolwiek inny.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 12 cze 2012, 15:44

tez tak swego czasu mówiłem <diabel> <piwko>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 124 gości