agnieszka.com.pl • Najpierw nie, potem sprint...
Strona 1 z 1

Najpierw nie, potem sprint...

: 18 sty 2009, 21:21
autor: BRK
Witam wszystkich <banan> pierwszy post, miło mi itd.

Krótkoi zwięźle...

Moja luba ma ochotę na sex średnio raz na miesiąc (wiadomo kiedy ;) ) innym razem: "po prostu nie mam ochoty", "drażni mnie to". Częściowo jest to spowodowane tym że nie zawsze mamy wystarczająco intymności, ale nie jest to raz w miesiącu... Drugi czynnik który podejżewam to poprzednik partacz.

Jeśli uda mi się przebić się przez tą jej blokadę (średnio 1,2 <sad> na tydzień), po 15 min rozgrzewki, następuje góra 5 minutowy sprint i moja droga finiszuje <zakochany>

Generalnie mój problem to za rzadko i za krótko. Ktoś coś poradzi?

: 18 sty 2009, 23:35
autor: Stormy
15 min - łał... to sie na pewno soba nacieszycie
jej finisz to niekoniecznie wasz finisz. jej nic nie opada, wiec czemu by nie kontynowac? chyba zes ciapa i drugi raz jej rozbudzic nie umiesz ;>

: 19 sty 2009, 00:10
autor: Mijka
BRK pisze:moja droga finiszuje <zakochany>

i co, to koniec?
Wiesz, że kobiety mogą finiszować więcej razy?

Jeśli nie macie odpowiednio intymnych warunków do seksu, to może być problem. Ciężko jest się naprawdę rozluźnić z rodzicami za ścianą :>

: 19 sty 2009, 08:37
autor: Andrew
Ale też sa kobiety co po finiszu mają wszystko w nosie !! i sadze , ze Ona moze wlasnie taka byc, wiec wszelkie "dotykanie" jej dalsze bedzie tylko skutkować kopniakiem [:D]
Zatem radze dać jej po owym szczycie spokoju tyle ile go chce ... a po drugie - jak by ci to napisac hm.............. o ona samochodem , ty kierowcą ! wiec prowadz ten samochód nie pozwalajac by on ciebie prowadził na sliskiej nawierzchni ... <aniolek>

: 19 sty 2009, 23:44
autor: BRK
Andrew pisze:Ale też sa kobiety co po finiszu mają wszystko w nosie !! i sadze , ze Ona moze wlasnie taka byc, wiec wszelkie "dotykanie" jej dalsze bedzie tylko skutkować kopniakiem [:D]
Zatem radze dać jej po owym szczycie spokoju tyle ile go chce ... a po drugie - jak by ci to napisac hm.............. o ona samochodem , ty kierowcą ! wiec prowadz ten samochód nie pozwalajac by on ciebie prowadził na sliskiej nawierzchni ... <aniolek>

Dokładnie. Jak ona minie mete, daje mi do zrozumienia: "Długo jeszcze?" Staram się przedłużać i odkładać ale nie zawsze sie udaje.
Da sie przełamać te blokady?

[Sorry, pomylliłem działy. ]

: 20 sty 2009, 11:59
autor: Pit
BRK pisze:Jak ona minie mete, daje mi do zrozumienia: "Długo jeszcze?" Staram się przedłużać i odkładać ale nie zawsze sie udaje.

- a nie wpadłeś na to aby podprowadzić ją pod szczyt i maksymalnie zwolnić ? Albo ochłonie troszkę albo jeśli to wyćwiczycie to możesz ją utrzymywać w takim stanie tak długo jak Ty dasz radę. Wymaga to trochę pracy i dobrej komunikacji między wami ale naprawdę warto nad tym pracować. Można uzyskać to co najlepsze czyli wspólny finisz a chyba nic innego nie daje takiej frajdy jak wspólne zdobywanie szczytów [:D]

Pozdrawiam

: 20 sty 2009, 13:44
autor: Turin
Da sie przełamać te blokady?


Ale o jakie blokady Ci chodzi ? Ja tu żadnych nie widzę ?
Ot po prostu traktuje Cię jak materac. Ma na głowie masę innych spraw więc o seksie nie myśli ale jeżeli ją najdzie w końcu ochota ( chyba tylko za sprawą Twoich działań ) to chce jak najszybciej dojść nie przejmując się czy Tobie będzie dobrze. Cała masa mężczyzn tak robi, zwłaszcza w długoletnich małżeństwach, więc czemu w dobie równouprawnienia kobieta nie może podobnie ????

: 20 sty 2009, 17:10
autor: Mijka
Są kobiety, które lubią tylko szybki seks i dluga gra wstępna i pieszczoty nie sprawiają im tyle przyjemności.
BRK, pogadaj z nią, zapytaj, co sprawia jej największą przyjemność, co by chciała zmienić, wyprobować, może to coś zmieni.

: 20 sty 2009, 19:37
autor: BRK
Pit pisze:
BRK pisze:Jak ona minie mete, daje mi do zrozumienia: "Długo jeszcze?" Staram się przedłużać i odkładać ale nie zawsze sie udaje.

- a nie wpadłeś na to aby podprowadzić ją pod szczyt i maksymalnie zwolnić ? Albo ochłonie troszkę albo jeśli to wyćwiczycie to możesz ją utrzymywać w takim stanie tak długo jak Ty dasz radę. Wymaga to trochę pracy i dobrej komunikacji między wami ale naprawdę warto nad tym pracować. Można uzyskać to co najlepsze czyli wspólny finisz a chyba nic innego nie daje takiej frajdy jak wspólne zdobywanie szczytów [:D]

Pozdrawiam

Hamowanie tuż przed metą jest jeszcze gorsze bo potem ona juz nie ma tej przyjemności, "rozchodzi się" i ze szczytu nici. Już to próbowałem.
Udało mi się dopracować średnią wpólnego orgazmu do co drugiego, więc nie jest tak źle.... ale za szybko.
oge zwalniać w trakcie i odpowiednie techniki, powolli przynosi to efekty, powoli bo też nie ma kiedy :| Większy problem to ta jej paradoksalna blokada: "nie mam ochoty" ale jak już coś to odjazd zawsze...

: 20 sty 2009, 22:44
autor: Nemezis
Są kobiety, które lubią tylko szybki seks i dluga gra wstępna i pieszczoty nie sprawiają im tyle przyjemności.

Ja jak mam niedobór magnezu to przeciąganie w czasie mnie po prostu irytuje i niecierpliwi. Zafunduj jej taka małą kurację magnezową (nawet jeżeli nie o to chodzi, to jej nie zaszkodzi), odczekaj jakiś czas i obserwuj, czy coś się zmieniło :)

: 22 sty 2009, 15:29
autor: Negocjator
Ja bym na twoim miejscu z tą twoją kobitką przysiadł i poważnie porozmawiał wykładając jej kawę na ławę co ci leży na wątrobie, spytał jej dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej i ogólnie poinformował bym że mam takie a nie inne potrzeby , przy okazji może by się okazało że coś jej w tobie nie odpowiada i dlatego unika kontaktu albo może ma ochotę zrobić to inaczej a proponowany scenariusz przez ciebie jest zbyt nudny,banalny ,powodów może być mnustwo więc pogadajcie sobie ale tak szczerze na ten temat bez ukrywania czegokolwiek.

Jeśli chodzi o to że ona ma orgazm za każdym razem a potem już nie chce to skąd ta pewność że w ogóle go ma?? może udaje bo wie że jak to zrobi to ty zaraz skończysz, a może po prostu jest samolubna na tyle że chodzi jej głównie o własną przyjemność więc jak tylko zrobisz jej dobrze to już nie jesteś potrzebny:/ (niezazdroszczę)

Dobry sex wymaga idealnego dopasowania się dlatego trzeba rozmawiać na ten temat i mówić o wszystkim co nas kręci, co nam sprawia przyjemność i wtedy jest dopiero tak jak być powinno i na pewno wtedy obydwoje zawsze mają ochotę i zawsze będą spełnieni i w 100% zadowoleni.

: 22 sty 2009, 17:21
autor: BRK
Nemezis pisze:
Są kobiety, które lubią tylko szybki seks i dluga gra wstępna i pieszczoty nie sprawiają im tyle przyjemności.

Ja jak mam niedobór magnezu to przeciąganie w czasie mnie po prostu irytuje i niecierpliwi. Zafunduj jej taka małą kurację magnezową (nawet jeżeli nie o to chodzi, to jej nie zaszkodzi), odczekaj jakiś czas i obserwuj, czy coś się zmieniło :)


Pije conajmniej 2 kawy dziennie, i nie zawsze uzupełnia Mg w diecie choć jej o tym marudze. Fakt, to pewnie pomoże nie tylko na jakość ale i na ilość.

Negocjator pisze:Ja bym na twoim miejscu z tą twoją kobitką przysiadł i poważnie porozmawiał wykładając jej kawę na ławę co ci leży na wątrobie, spytał jej dlaczego zachowuje się tak a nie inaczej i ogólnie poinformował bym że mam takie a nie inne potrzeby , przy okazji może by się okazało że coś jej w tobie nie odpowiada i dlatego unika kontaktu albo może ma ochotę zrobić to inaczej a proponowany scenariusz przez ciebie jest zbyt nudny,banalny ,powodów może być mnustwo więc pogadajcie sobie ale tak szczerze na ten temat bez ukrywania czegokolwiek.

Jeśli chodzi o to że ona ma orgazm za każdym razem a potem już nie chce to skąd ta pewność że w ogóle go ma?? może udaje bo wie że jak to zrobi to ty zaraz skończysz, a może po prostu jest samolubna na tyle że chodzi jej głównie o własną przyjemność więc jak tylko zrobisz jej dobrze to już nie jesteś potrzebny:/ (niezazdroszczę)

Dobry sex wymaga idealnego dopasowania się dlatego trzeba rozmawiać na ten temat i mówić o wszystkim co nas kręci, co nam sprawia przyjemność i wtedy jest dopiero tak jak być powinno i na pewno wtedy obydwoje zawsze mają ochotę i zawsze będą spełnieni i w 100% zadowoleni.

Już rozmawiałem. Ona to rozumie, ale blokada jest i trudno... Bynajmniej nie jest nudno... to ja mam wiekszą inicjatywe do inowacji.

Dochodzi na 100% tego nie da się ukryć ;) , zresztą zdażyło się z dwa razy że nic z tego, i nie udawała. Poprzenia moja dziewczyna miała sporo większy temperament, a i dla efektu dużo więcej potrudzić się musiałem.

W niedługiej przysżłości, po slubie się poprawi, będzie bardziej wyluzowana pod tym wględem. Jak i Mg jej nie odpuszcze ;)

: 22 sty 2009, 21:01
autor: Negocjator
to może do sexuologa by się trza wybrać ?? możecie mówić co chcecie ale ja uważam że sex jest bardzo,bardzo ważny w związku wręc kluczowe ma znaczenie i jeśli sex będzie nie taki jak trzeba to żaden związek nie będzie w tedy szczęśliwy albo po prostu nie przetrwa próby czasu. (jeśli ktoś ma co do tego wątpliwości i twierdzi że jest inaczej że liczy się wnętrze itd. to niech się zastanowi nad tym skąd się bierze zdrada) JAsne że ważene jest dopasowanie charakterów,zainteresowań ogólnie wszystko to ma duży wpływ na jakość związku ale sex to jeden z najważniejszych czynników.

: 23 sty 2009, 08:09
autor: Andrew
Po co do sexuologa - tosz z nią wszystko jest w porzadku !! jak chce inną to po prostu musi inną poszukac a nie tą zmieniać ! bo na tej zasadzie ja bym mu powiedzial zmien sie Ty - znaczy dostosuj sie ... <diabel>

: 24 sty 2009, 19:23
autor: BRK
Andrew pisze: jak chce inną to po prostu musi inną poszukac a nie tą zmieniać ! bo na tej zasadzie ja bym mu powiedzial zmien sie Ty - znaczy dostosuj sie ... <diabel>

Nie chce innej.

Taaaa jasne. Koiety tyko by nas ustawiały, oduczenia kawalerskich nawyków itd. Wymagają by z nimi rozmawiać o głupotach co jest dla mnie żenujące, zamiast oddać się przyjemności.

Ale same od siebie to już nie. Przecież sex to zdrowie pod każdą postacią. Zamiast marudzić że "przytyłam, głowa mnie boli, źle sie czuje etc.: Więcej kopulacji, mniej dywagacji!

: 24 sty 2009, 19:26
autor: Andrew
póki co to ustawiac to Ty ja chcesz - zatem ?

: 24 sty 2009, 19:55
autor: BRK
Andrew pisze:póki co to ustawiac to Ty ja chcesz - zatem ?
Póki co ona mnie już ustawiła ;) Moge zostać nawet pantoflem byle nie flustratem.

: 24 sty 2009, 19:56
autor: Andrew
No to co marudzisz ?? <zalamka>

: 24 sty 2009, 19:59
autor: BRK
Andrew pisze:No to co marudzisz ?? <zalamka>

Dlazego marudze? Odp. w pierwszym poście.

Re: Najpierw nie, potem sprint...

: 24 sty 2009, 20:08
autor: Andrew
BRK pisze: "drażni mnie to".

czy to nie marudzenie :]

: 25 sty 2009, 15:34
autor: Stormy
BRK pisze:Taaaa jasne. Koiety tyko by nas ustawiały, oduczenia kawalerskich nawyków itd. Wymagają by z nimi rozmawiać o głupotach co jest dla mnie żenujące, zamiast oddać się przyjemności.
zart, prawda?
BRK pisze:W niedługiej przysżłości, po slubie się poprawi, będzie bardziej wyluzowana pod tym wględem
nooo na pewnoooooo <hahaha>

: 25 sty 2009, 20:40
autor: BRK
Stormy pisze:
BRK pisze:Taaaa jasne. Koiety tyko by nas ustawiały, oduczenia kawalerskich nawyków itd. Wymagają by z nimi rozmawiać o głupotach co jest dla mnie żenujące, zamiast oddać się przyjemności.
zart, prawda?
BRK pisze:W niedługiej przysżłości, po slubie się poprawi, będzie bardziej wyluzowana pod tym wględem
nooo na pewnoooooo <hahaha>

Tobie jak i poprzedniczce dziękuje za konstruktywną odpowiedź, na podstawie zdań wyrwanych z kontekstu.

W związku jak byście nie wiedziały ważne jest by nie tylko brać, ale i dawać od siebie.
Staram się i spełniam zachcianki, więc nie rozumiem waszego podejścia.
W waszych związkach jesteście egoistkami?

: 26 sty 2009, 08:07
autor: Andrew
Bo egoista trzeba byc !! tylko umiarkowanym inaczej partner cie pożre i połknie , a potem resztki Twe wydali - nie wierzysz mi ?? sam sie przekonasz tylko poczekaj ... [:D]

: 27 sty 2009, 20:22
autor: BRK
Już się przekonałem, dla poprzedniej za bardzo się starałem. Ale bez przesady, oszczedzajcie nam dziewczyny w czymś innym. Jestem wierny i staram się być, ale często musze zęby zaciskać...
Po co mam cierpieć, bo jestem wierny?

: 27 sty 2009, 21:48
autor: Mijka
BRK pisze:Dochodzi na 100% tego nie da się ukryć

jak się chce, to się da :]

W niedługiej przysżłości, po slubie się poprawi

Z pewnością, ślub tyle zmienia w życiu seksualnym.

BRK pisze:W waszych związkach jesteście egoistkami?

tak, bo dokładnie wiem, czego chcę i tego wymagam. Tyle, że daję równie dużo od siebie.

: 27 sty 2009, 22:55
autor: lollirot
Mia pisze:dokładnie wiem, czego chcę i tego wymagam.

Poważnie mówisz?

: 27 sty 2009, 23:00
autor: Mijka
lollirot pisze:Poważnie mówisz?

Że mam wymagania? Pewnie.
Nie lubię czekać, prosić o coś, przekonywać do czegoś - seks ma mi sprawiać przyjemność i tyle, i potrzebuję kogoś, kto nie będzie się bał, tego co akurat lubię.

: 27 sty 2009, 23:35
autor: lollirot
Mia pisze:Że mam wymagania?

Nie, ale tak to ujęłaś, jakbyś musiała wymagać - o to pytam.

: 27 sty 2009, 23:45
autor: Mijka
lollirot pisze:Nie, ale tak to ujęłaś, jakbyś musiała wymagać - o to pytam.

Faktycznie, trochę to źle brzmi. Ostrożniej wybieram partnerów teraz, pewnie nawet za ostrożnie, ale wiem jaki typ charakteru mnie pociąga, i czego wcześniej brakowało mi w łóżku. I jestem trochę egoistką, z całą pewnością jestem.

: 28 sty 2009, 19:07
autor: BRK
Tyle, że daję równie dużo od siebie
Tzn. ze nie jesteś egoistką.

jak się chce, to się da
powiedziała. Mam wrażenie że znów ktoś generalizuje pisząc na podstawie własnych doświadczeń...
Zdażyło się że jej się nie udało, i powidziała mi o tym. My mamy pełne zaufanie do siebie i nie ma potrzeby oszukiwania siebie na wzajem, bo to dziecinada.

Następnym razem odppowiem dopiero na jakieś konkrety ;)