agnieszka.com.pl • Ted, myślisz tylko o jednym!
Strona 1 z 5

Ted, myślisz tylko o jednym!

: 03 kwie 2008, 10:56
autor: Ted Bundy
Ha, jakoś trzeba zacząć, po dłuższej przerwie w mych tematowych rozkminkach.

Czasami słyszę powyższy cytat od swojej lepszej połowy. Ostatnio jakby częściej. Prawdę mówiąc, nie widzę osobiście podstaw, by używać takiego określenia :) Czasem w żartach, jednak często nie. Nie wiem, czemu myślę tylko o jednym w jej mniemaniu. Pragnę, pożądam, lubię żarty o seksualnym podtekście i lubię w ten sposób się czasem podroczyć. Podkręcić klimat :) Bawi mnie to, nie przeczę oraz nastraja pozytywnie.

Podobno ciągle mam na nią ochotę. Trudno nie mieć, skoro się widzimy 2,3 razy w tygodniu. Trzy przy dobrym wietrze, jak to mówią. Nie zmienia to faktu, iż ten zarzut mnie czasem bardzo mierzi. Co jest dziwnego w pożądaniu kobiety, którą kocham? Dziwny zarzut.
Dnia nie spędzamy w łóżku, robimy mnóstwo innych rzeczy, zatem trochę to mnie dziwi :)

: 03 kwie 2008, 14:14
autor: Kusiciel18
Nie tylko Ty posiadasz ten problem, zazwyczaj bywa tak, że inicjacja seksualna spada na mężczyznę( przynajmniej na początku związku) i często to my jesteśmy "zboczuchami ", lecz co do mojej opisni, to gdy jest zaufanie, gdy kobieta czuje bezpieczeństwo to tak nie jest, no chyba, że trafiłeś na cnotkę:))

: 03 kwie 2008, 14:20
autor: shaman
ale w sensie że co...?

Że kobiety tak mają i czemu tak mają? Nie, kobiety tak nie mają, Twoja tak ma. Czemu? Bo tak ma. Jedne tak mają, inne nie. Twoja akurat ma. I klozet.

: 03 kwie 2008, 15:56
autor: Grace
Tym tematem strzeliłeś sobie, Ted samobója.

A rozmawiałeś z nią na ten temat? Bo coś zgrzyta. Tobie nie pasują jej komentarze, a jej Twoje :/

shaman pisze:Jedne tak mają, inne nie.

Nic nie dzieje się bez przyczyny, Shaman. Stwierdzenie "bo ja tak mam" to dobre wytłumaczenie czegokolwiek? Mnie się wydaje, że tak, ale w związkach na 1 noc.

: 03 kwie 2008, 16:28
autor: Wujo Macias
Gosia... pisze:Tym tematem strzeliłeś sobie, Ted samobója.
BO sie wszyscy rzuca na Teda, tylko jedna sprawiedliwa Gosia bedzie stala po jego stronie? :>
Ted, ale pytasz bardziej "o co chodzi?" czy "jak to zmienic?". Bo na moje pod tym wzgledem niewiele sie zmieni. Shaman to calkiem niezle podsumowal- ona tak ma. Czy to z powodu charakteru, czy moze nie dzialasz na nia na tyle mocno- a to juz mozna gdybac.

: 03 kwie 2008, 16:37
autor: Mati
TedBundy pisze:Co jest dziwnego w pożądaniu kobiety, którą kocham?

wg mnie to wszystko jak najbardziej w porządku...może Twoja lady nie rozumie, że ją pożądasz, bo działa na Ciebie w ten sposób i że to dobrze. Może myśli innymi kategoriami, że Ty jak typowy facet myślisz tylko jakby tu sobie "popukać"... Myślę Ted, że powinieneś jej to po prostu wytłumaczyć, a ona powinna Cie zrozumieć. W końcu jesteście razem już trochę czasu, i prawdę mówiąc troszkę się dziwię, że ona tego nie rozumie jeszcze...

Pozdrawiam

: 03 kwie 2008, 16:43
autor: Grace
Wujo Macias pisze:ona tak ma.

właśnie niekoniecznie. Może.. może Ted na nią tak działa. Chyba nie było tak od początku, czy się mylę?
Ted, przepraszam, ale czy jesteś pewny, że ona jest z Tobą szczęśliwa?

: 03 kwie 2008, 16:48
autor: Wujo Macias
Gosia... pisze:
Wujo Macias pisze:ona tak ma.

właśnie niekoniecznie. Może.. może Ted na nią tak działa.
A co ja niby napisalem? To samo Gosiu. 8) Zreszta kwestia tego, czy Ted na nia dziala pojawiala sie juz kilka razy. Tedeusz tweirdzi, ze tak.

: 03 kwie 2008, 16:56
autor: Olivia
Matko kochana, Ted... Dziewczyna mówi do Ciebie, że myślisz tylko o jednym, a Ty od razu temat zakładasz... <pijak>
A jak Ci powie, że jest Jej z Tobą coraz lepiej w łóżku, to też założysz temat? Czy Ty masz choć trochę litości?

A poza tym wszyscy we wsi wiedzą, że faceci myślą tylko o jednym... ;P

: 03 kwie 2008, 17:18
autor: Ted Bundy
Gosia... pisze:...A rozmawiałeś z nią na ten temat?


wiele razy :)

Gosia... pisze:Bo coś zgrzyta


może nie tyle zgrzyta, co w tym temacie istnieje pewna różnica podejść. Jest to o tyle zastanawiające,że nam w "praktycznej" sferze intymnej naprawdę dobrze. Tylko dlaczego słyszę to, co słyszę? :) Bo często świntuszę, piszę interesujące esemesy czy podgrzewam czasem atmosferę od samego rana? Nie mam z tym blokad, bo i dlaczego miałbym je mieć? Ciekawa sprawa,swoją drogą. Urozmaicam, po prostu,jak umiem albo jak zawsze chciałem :) Po prostu cholernie istotna dla mnie ta sfera. Nie najważniejsza, ale jedna z ważniejszych.
To jest tak: mam dziesiątki pomysłów. Parę rzeczy sobie wymarzyłem i o tym wiele rozmawiamy. Najostrzejsza reakcja była, gdy o tym nieszczęsnym hotelu wspominałem. Do dziś mnie to gryzie, bo nic w tym zdrożnego nie widzę. By się na siebie rzucić od samego progu, podobnie jak w pamiętną sobotę . Po prostu mmm :]


Gosia... pisze:przepraszam, ale czy jesteś pewny, że ona jest z Tobą szczęśliwa?


myślę,że tak

Mati_00 pisze:W końcu jesteście razem już trochę czasu,


pełne 2 lata w przyszłym tygodniu

: 03 kwie 2008, 18:12
autor: ksiezycowka
TedBundy pisze:Tylko dlaczego słyszę to, co słyszę? :)
Jej się spytaj, a nie nas :/

[ Dodano: 2008-04-03, 18:13 ]
Wg mnie - to absolutnie w zdrowym fajnym i szczęśliwym związku nie istnieje. Dojdź do sedna i rozwiąż to.
TedBundy pisze:pełne 2 lata w przyszłym tygodniu
No to dobrze napisał, że trochę czasu.

: 03 kwie 2008, 19:53
autor: shaman
TedBundy pisze:Tylko dlaczego słyszę to, co słyszę? Bo często świntuszę, piszę interesujące esemesy czy podgrzewam czasem atmosferę od samego rana? Nie mam z tym blokad, bo i dlaczego miałbym je mieć?

Ale Ty jesteś fajny, blokad nie masz... mogem być Tfoim kumplem, co, co?

Jeśli już koniecznie chcesz dręczyć innych: zapewne brakuje Ci wyczucia (wedle jej standardów). Ja też nie mam blokady przed sprośnymi żartami, ale wiem z kim mogę, a z kim nie. To tak samo jak rozmawiać cytatami z filmów z osobą zupełnie ignorującą kino - nie należy narzekać, że ta osoba nie kuma, tylko mieć wyczucie.

: 03 kwie 2008, 20:04
autor: pani_minister
Ted, za płytko sięgasz.

Jak się chce psa uderzyć, to kij się znajdzie.
Coś jej nie pasuje, coś ją uwiera, sama może nie wiedzieć gdzie ten kamień w bucie siedzi - odreagowuje tekstami takimi, jak powyższy. Gdybyś nie pisał smsów, mówiłaby - "a bo ja Cię już nie pociągam".

Poszperaj człowieku, albo pozwól jej poszperać w sobie trochę, zamiast na jakiś duperelu się skupiać.

: 03 kwie 2008, 21:40
autor: Ted Bundy
wiesz, całkiem możliwe :) Ale naprawdę nie widzę jakiejkolwiek przyczyny takiego stanu rzeczy. Z ręką na sercu - ani jednej. Poza tym jeśli coś trapi, to się o tym mówi :) Z takiego punktu widzenia wychodzimy. Dlatego to dziwne.

: 03 kwie 2008, 21:46
autor: shaman
TedBundy pisze: Z ręką na sercu - ani jednej. Poza tym jeśli coś trapi, to się o tym mówi Z takiego punktu widzenia wychodzimy. Dlatego to dziwne.


Ona taka jest <zalamka> Możesz nazywać ją dziwną, ale taka już jest. Ja nie lubię jak ktoś o kupie gada - bez żadnej konkretnej przyczyny. W dzieciństwie na mnie nie srali, stolec oddaję regularnie i z przyjemnością. po prostu taki jestem. O kupie ze mną nie pogadasz.

: 03 kwie 2008, 21:47
autor: Wujo Macias
Ted, podejscie "rozmawiamy o wszystkim" nie daje Ci gwarancji, ze kobieta powie Ci kazda rzecz, ktora jej na serduchu lezy.
Cos w tym moze byc, ze moze nie masz wyczucia w tych sprawach?

: 03 kwie 2008, 21:48
autor: Grace
TedBundy pisze:Dlatego to dziwne.

a może ma jakiś problem, o którym nie wiesz?

A może... może tak naprawdę to, co jest między Wami jej już nie wystarcza? Nie myślałeś, żeby jej zaproponować żeby z Tobą zamieszkała?

[ Dodano: 2008-04-03, 21:54 ]
Albo jeszcze jedno. Czy ona się dobrze czuje? Tzn. nie miewa huśtawki nastrojów, nie zachowuje się jakoś inaczej niż zwykle? Jakaś niespokojna, poddenerwowana, smutniejsza?
Jakieś bóle głowy, to-tamto?
Może coś z hormonami u niej nie tak, naprawdę potrafi się u kobiety w ciągu kilku miesięcy pogorszyć i pierwsze co to cierpi psychika, w tym libido.

: 03 kwie 2008, 22:00
autor: Ted Bundy
nie wiem :) Zaręczyny, dziecko (widzę,doskonale widzę jak reaguje na obce dzieci na ulicy),a może szukanie dziury w całym? Przychylam się do ostatniej odpowiedzi.
Chociaż nie :) Pamiętam, jak kiedyś rozmawialiśmy na ten temat, o tych zaręczynach. W żartach, ale na pytanie o jej reakcję i odpowiedź usłyszałem "nie, bo jeszcze nie teraz". I weź to, człowieku prosty, zrozum ;DD

Gosia... pisze:Nie myślałeś, żeby jej zaproponować żeby z Tobą zamieszkała?


z tego co wiem, moja kobieta nie chce mieszkać w moim mieście. Chce być blisko rodziny.

: 03 kwie 2008, 22:24
autor: AMX
TedBundy pisze:z tego co wiem, moja kobieta nie chce mieszkać w moim mieście. Chce być blisko rodziny.


Ty z tą rodziną będziesz miał bicz Boży. Pomimo,że fajni to coś mi się wydaje, że twój układ z Dodą po zamieszkaniu,ślubie etc będzie wyglądał Doda+rodzinka+ ty.Jak by nie być zżytym to w końcu trzeba wyfrunąć z gniazdka i założyć tą podstawową komórkę społeczną. Tylko,że ta komórka powinna być integralna.

A co do twoje chuci Tede. Cóż, nie wiem czy to zdrowy objaw ,że osoba z którą jesteśmy,która mówi nam,że ją podniecamy i itp nie przekuwa swoich słów w czyny.
To znaczy,że coś tu nie gra. A wszelkie słowa komplementy pod twoim kierunkiem są może jedynie siatką maskującą prawdziwe problemy. Coś mi się wydaje,że Doda trawi jakiś problem i przetrawić go nie może i i dlatego pojawiają się jakieś zarzuty przeciwko tobie. Trochę w tym wszystkim za dużo tych nie .

: 03 kwie 2008, 22:44
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:Poza tym jeśli coś trapi, to się o tym mówi :) Z takiego punktu widzenia wychodzimy

tylko po co skoro zaraz to co sie powiedziała jest pierdółka nazywane czy w inny sposób bagatelizowane, jako taka nieracjonalna głupotka

: 03 kwie 2008, 23:42
autor: Grace
TedBundy pisze:Zaręczyny, dziecko (widzę,doskonale widzę jak reaguje na obce dzieci na ulicy),a może szukanie dziury w całym? Przychylam się do ostatniej odpowiedzi.

Kurcze nie chcę Ci się mieszać do związku i Twoich decyzji, ale chyba wiesz, że Ci dobrze życzę.
Często kobiety nie mówią wprost i możecie sobie wołać o pomstę do nieba, ale tak jest często i już. Nie analizuj każdej decyzji z nią. Jak chcesz z nią mieszkać, to powiedz jej to. Nie pytaj "A może byśmy...". Tak samo jak zaręczyny. Mężczyzna nie pyta się "kochanie, a może się zaręczymy, co?". Może paradoksalnie (!) ona ma Ci za złe ten brak zdecydowania. Może się dusi trochę w domu ( w końcu kobieta zarabiająca na siebie, dorosła - nie o atmosferę tu chodzi czy relacje z bliskimi), nie chce tego mówić wprost komukolwiek, a brak jej motywacji by zmienić ten stan. Tą motywacją jesteś dla niej Ty.

Jedno jest pewne - jak ze sobą zamieszkacie -to albo będzie dużo lepiej, albo się rozejdziecie, ale przynajmniej sprawa będzie jasna. Stawiam to pierwsze i Ci tego życzę.

: 03 kwie 2008, 23:57
autor: Yasmine
TedBundy pisze:lubię żarty o seksualnym podtekście i lubię w ten sposób się czasem podroczyć. Podkręcić klimat :)

Mój też lubi, a mnie to cholernie męczy. Nie lubię o tym gadek, nie lubię takich żarcików, dla mnie to męczące. Ja nie wiem, ale na mnie to działa totalnie zniechęcająco i też mi się wydaje wtedy, że on ciągle o jednym gada.
Zdecydowanie wolę to robić niż prowadzić jakąś świńską rozmowę.
Więc może to tylko to. A może coś głębiej. Za mało wiemy :>

: 03 kwie 2008, 23:58
autor: SaliMali
Yasmine pisze:
TedBundy pisze:lubię żarty o seksualnym podtekście i lubię w ten sposób się czasem podroczyć. Podkręcić klimat :)

Mój też lubi, a mnie to cholernie męczy. Nie lubię o tym gadek, nie lubię takich żarcików, dla mnie to męczące.
a ja własnie takie głupie żarty lubie, niby niezobowiązujące aluzje, co nie znaczy, że tylko o jednym myślę. Wręcz przeciwnie, dlatego nie mogłabym być z kimś kto by tego nie rozumiał i opacznie to interpretował

: 04 kwie 2008, 00:02
autor: Yasmine
SaliMali pisze:Wręcz przeciwnie, dlatego nie mogłabym być z kimś kto by tego nie rozumiał i opacznie to interpretował

Nie no czasem też wiadomo rzucę jakąś aluzją czy żarcikiem, ale robię to sporadycznie. A jeżeli ktoś tak często niby żartuje, zagaduje to człowiekowi się później wydaję, że wszystko co mówi ta druga osoba to prawda jest. I to zaczyna czasem być męcząco, bo kobiecie może się wydawać, że on o tym wiecznie mówi, więc wiecznie chce to robić. I tutaj często różnica temperamentów się ujawnia.
Podobno 60 % tego co mówimy w żartach to prawda :).

: 04 kwie 2008, 00:08
autor: SaliMali
Yasmine pisze:I to zaczyna czasem być męcząco, bo kobiecie może się wydawać, że on o tym wiecznie mówi, więc wiecznie chce to robić
wiadomo, że nie można żartować ciągle w taki sposób, bo to uciążliwe i męczące się zrobi, jak ze wszystkim praktycznie, ale czasem trudno wyczuć moment w którym już się przegina.

: 04 kwie 2008, 00:11
autor: Yasmine
SaliMali pisze:wiadomo, że nie można żartować ciągle w taki sposób, bo to uciążliwe i męczące się zrobi, jak ze wszystkim praktycznie, ale czasem trudno wyczuć moment w którym już się przegina.

no fakt :)
Z drugiej strony facetom którzy widzą się jak Ted 2 razy w tygodniu, czy jak mojemu się nie dziwie. Sposzczone chłopy :D. Tylko ja mam np. tak, że pierwsza reakcja na zobaczenie jego, to przytulenie, pocałowanie (bo wielka tęsknota) a on wiadomo najchętniej przeleciał by mnie na peronie.

: 04 kwie 2008, 08:15
autor: Ted Bundy
AMX pisze:Pomimo,że fajni to coś mi się wydaje, że twój układ z Dodą po zamieszkaniu,ślubie etc będzie wyglądał Doda+rodzinka+ ty.Jak by nie być zżytym to w końcu trzeba wyfrunąć z gniazdka i założyć tą podstawową komórkę społeczną. Tylko,że ta komórka powinna być integralna.


istotnie, jest bardzo zżyta, podobnie jak jej siostra :) Nie ma tygodnia, by siostra nie była u rodziców 2,3 razy. Ale widzę inny schemat - ona, ja + jej rodzina. Bo w to, że zminimalizuje kontakty nie wierzę i nawet bym nie chciał tego wymuszać, bo nie o to chodzi. Umiar, umiar przede wszystkim. Tu się zgadzamy. Z drugiej strony nie jest klawo być na swoim i co 2 dni mieć wizytę rodziców. Ale tutaj, mam nadzieję,dojdziemy do kompromisu.

AMX pisze:Cóż, nie wiem czy to zdrowy objaw ,że osoba z którą jesteśmy,która mówi nam,że ją podniecamy i itp nie przekuwa swoich słów w czyny.


nigdy nie powiedziałem,że nie przekłuwa, bo to nieprawda. Po prostu ostatnio nie mamy tej intymności często. No i słyszę,że widzimy się rzadko, a ja tylko o łóżku myślę. Przesada :)
Co do tych żarcików, przecież nie nawijam o tym 24 h na dobę, to oczywiste. Ale lubię,od czasu do czasu coś pikantnego wysłać czy wyszeptać do ucha.

: 04 kwie 2008, 08:43
autor: Andrew
No !! gdybym był dziewczyną Teda też bym mu tak powiedzial <aniolek> dlaczego ? no wspomnijcie sami na wszystko co Ted tu napisał, jaki jest itd. Jego dziewczyna znac go musi jeszcze lepiej - sek w tym - ze Ted ją nie zna !? Wszystkie zas kobiety które były by podobne do - tak naprawdę tej którą chce ! w swerze sexu nazwał wczesniej szmirami. Mysle zatem, ze dobrze jednak by mu było miec swoją prywatną szmire <aniolek> taką tylko dla siebie i wtedy by owa - szmira nie była. [:D]
Ted , ja znam to uczucie ...zona tez tak do mnie gada (ty tylko o jednym ) zas kochanka !! ?była by conajmniej sfrustrowaną gdybym słowami nie wyrazał, iz mnie pociaga i ze mam na nią ochote .Moje podniecenie, wywołuje jej podniecenie i mysle , ze tak ma byc .
Wiec sam widzisz, iż coś u Ciebie jest nie tak. Zapytam inaczej jeszcze by miec obraz Twej sytuacji ? czy Twa kobieta rzuciła sie kiedys na ciebie ? raz, czy wiecej razy ?
Oczywiscie są też i inni ludzie i zyją tez calkiem dobrze z sobą wiele lat , tylko zew zawsze ktoś bedzie narzekał, czy też po cichu , czy głosno - indywidualna sprawa.

[ Dodano: 2008-04-04, 08:46 ]
TedBundy pisze:
No i słyszę,że widzimy się rzadko, a ja tylko o łóżku myślę.


Ted - szmir <hahaha> <hahaha> przepraszam <browar>
a moge zapytac o czym masz myslec ? bo to łózko to tylko - wiadomo !
zapytaj ? o czym masz myslec ? według niej ...

: 04 kwie 2008, 08:47
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:No i słyszę,że widzimy się rzadko, a ja tylko o łóżku myślę. Przesada :)

moze jej czegos brakuje ??
może tak mówi, bo widzi, że Tobie głównie na tym zależy

Coś jest miedzy Wami nie tak i to nie od wczoraj. Ted ona do hotelu nie pójdzie, u Ciebie sypiać nie chce. Ty ostrego seksu nie.
Ale według mnie to nie tylko chodzi o seks

A jesli chodzi o zaręczyny to jak by R sie kierował jakimś wypytywaniem mnie w żartach o to to za 5 pewnie by mi sie nie oświadczył

: 04 kwie 2008, 08:50
autor: Andrew
Dzindzer pisze:moze jej czegos brakuje ??


kobiecie zawsze czegoś brakuje - jak by nie było w zwiazku to predzej czy później zawsze !
tu o coś innego chodzi, a nie o braki ...
Ted !! .... ale nic sie nie martw , dam Ci rade - zrób czynami i słowami wszystko by Ona nabrala ochoty, a jak ci o tym wspomni - o sexie, powiedz jej "TY TYLKO O łóZKU MYSLISZ"
Pamietaj - jaki facet za dnia, taka kobieta w nocy ... i mysle ze łapiesz o co chodzi <browar>