przez 19 lat nie byłm u gina...jakos tak nie było potrzeby...tak mi sie wydawało
i tu zonk..weszłam w okres klimakterium które znoszę bardzo dobrze ale...po 3 mcach dostałam miesiączke która trwa 10 dzień...
Bardzo Was prosze o namiary na gina który nie bedzie sie nade mną znacał wywodami ,że mam w gdzies swoje zdrowie...jakies równego gościa a przy tym fachowca...może byc kobita...jestem załamana swoją głupotą pomóżcie mi z tego wyjśc z twarzą
Pozdrawiam



![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)
co mnie smieszy , no dobra niech bedzie ... macie racje niech mu powie prawdę - pytam sie po co ?
albo Ciebie - co za problem . Ja gdy lekarz za duzo pyta , a jest to nie zwiazane z tym co trza np. zapytał by kiedy ostanio byłem u ginekologa , odpowiedzial bym mu 6 miesiecy temu ! a jak by zapytał a u kogo , to jzu bym mu odpowiedzial iż to nie jego sprawa , prosto z mostu i brutalnie ale z usmiechem na ustach by nie zostac osoadzonym jak gbur . 
