Sasetka pisze:Jak to wlasciwie jest z ta miloscia... czy zwiazek zaczyna sie od przyjazni a ona przychodzi z czasem? Czy moze wrecz przeciwnie od razu jest silne uczucie ktore sie uspokaja?
Raz jest tak, a raz tak.
I druga sprawa... jak zapomniec?
Ile czasu minęło od rozstania?
Najpewniejszym sposobem na zapomnienie jest czas... i uświadomienie sobie, że to nie jedyny facet na świecie, z którym możesz być szczęśliwa. Niektórzy leczą się kilka dni, niektórzy miesiące, niektórzy lata. Tych ostatnich znam dużo - musiało upłynąć rzeczywiście sporo czasu (byli właśnie w Twoim wieku, Sasetko), a teraz wspominając swoje męki śmieją się. I żałują, że to trwało tak długo.
Czy mozna to zrobic wiazac sie z kims innym?
Szczerze mówiąc nie polecałabym takiego rozwiązania. Mimo wcześniejszych ostrzeżeń, że to "niepewna znajomość" możesz kogoś zranić i wtedy będziesz się czuła jeszcze gorzej. Dojdzie moralny kac. Patrzyłam przez jakiś czas na mękę pary w takim właśnie związku

Proponowałabym po prostu zwykłe spotkania, nie od razu w charakterze pary. Wtedy możesz się zorientować, czy z tą osobą Ci dobrze i czy jesteś gotowa na coś więcej. Póki co po prostu dużo spotykaj się z ludźmi. Myślę jednak, że to i tak jeszcze zbyt świeże by wchodzić w nową relację. Sama widzisz....
Ale decyzja należy do Ciebie.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]