Czy powiedzieć....

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
gollum
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 16 kwie 2006, 02:31
Skąd: Radom, Poland
Płeć:

Czy powiedzieć....

Postautor: gollum » 17 gru 2006, 01:03

Taki troche nietypowy "problem"...
Jak niektórzy już wiedzą (z innego wątku) w ostatnim czasie się zaręczyłem <banan>. W mojej głowie pojawił się dylemat, czy poinformować o tym fakcie swoją byłą, z którą byłem ponad 5 lat (rozstaliśmy się we wrześniu ubiegłego roku). Nie poszło na noże, nikt nikogo błotem nie obrzucał, nawet zapraszała mnie w zeszłym roku na święta do siebie, nie jako chłopaka, ale jako "przyjaciela rodziny" - jak to wtedy nazwała... Od czasu do czasu piszemy do siebie jeszcze maile (ale bez żadnych wspomnień i sentymentów - bardziej przyziemne i teraźniejsze sprawy), poza tym mamy sporo wspólnych znajomych i wcześniej czy później i tak się dowie... A chyba jakos bardziej komfortowo bym się czuł, gdyby dowiedziała się jednak ode mnie...
PS. W zasadzie na dzień dzisiejszy nic do siebie nie mamy, uczucie wygasło i jesteśmy dla siebie chyba tylko znajomymi... Nigdy też między nami ówczesnego czasu nie było żadnych planów na przyszłość typu ślub czy nawet zaręczyny.. Ot taki pięcioletni związek bez wspólnej przyszłości.. ;)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 17 gru 2006, 01:07

gollum, a po co ja informowac?Mozez powiedziec ot tak przy okazji i tyle. Ani nic w tym zlego ani dobrego. Neutralna sprawa.
Awatar użytkownika
gollum
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 16 kwie 2006, 02:31
Skąd: Radom, Poland
Płeć:

Postautor: gollum » 17 gru 2006, 01:16

moon, w zasadzie to po nic... :) Tak mi przyszła taka myśl do głowy, bo jedna znajoma jest w podobnej sytuacji, tyle że ona się dowiedziała od swojego byłego o tym, że się zaręczył i nawet się cieszy, że to właśnie od niego się dowiedziała... :) zapewne kwestia podejścia do tematu... :) Dlatego pomyślałem, czy postąpic podobnie... Ale póki co sie jeszcze wstrzymam... :)
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 17 gru 2006, 01:26

moze okazanie szacunku jakiegos w ten sposob. Rob jak uwazasz a nie pytasz nas :)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
gollum
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 16 kwie 2006, 02:31
Skąd: Radom, Poland
Płeć:

Postautor: gollum » 17 gru 2006, 01:30

Hyhy, każdy kto tutaj o coś pyta, chciałby poznać zdanie innych. I nie inaczej jest w moim przypadku ;)
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 17 gru 2006, 01:58

Nie. Nie powinieneś mówić o tym eks.
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę
<sex> -> ta też jest fajna
<hahaha> -> często sie śmieję...ze wszystkiego...
<fuckoff> -> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
Awatar użytkownika
gollum
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 16 kwie 2006, 02:31
Skąd: Radom, Poland
Płeć:

Postautor: gollum » 17 gru 2006, 02:02

sadi, bo? Może choć zdanie uzasadnienia? :)
Awatar użytkownika
Anula
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 272
Rejestracja: 05 maja 2006, 22:52
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Anula » 17 gru 2006, 02:11

gollum, jeżeli to nie jest tak dla odegrania się "Widzisz, z Tobą byłem 5 lat i nic, a z Nią 5 miesięcy i już się zaręczyliśmy", jeżeli jesteś pewien, że ona Cię traktuje jak znajomego, że już odżałowała (o ile było czego żałować) Wasz związek, to możesz powiedzieć, nawet wskazane. Ale niekoniecznie musi być to takie oficjalne informowanie. Tak jak mówi moon - przy okazji powiedzieć "A wiesz, zaręczyłem się...".
Awatar użytkownika
gollum
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 16 kwie 2006, 02:31
Skąd: Radom, Poland
Płeć:

Postautor: gollum » 17 gru 2006, 02:19

Anula, z całą pewnością nie byłoby dla odegrania się ;) Bardziej - tak jak napisał Hyhy dla okazania szacunku. Nie rozmawiamy zbyt wiele, bo oboje nie czujemy takiej potrzeby, dlatego wydaje mi się, że oboje (ja z całą pewnością już dawno - bo to wszystko było chore...) już przetrawiliśmy ten związek. Aczkolwiek nigdy podczas jakichkolwiek naszych rozmów nie było powrotu do przeszłości ani kolejnego wyjaśniania sobie powodów zerwania.
Przy okazji może też powinienem pociągnąć temat dalej - czy ewentualnie (niezależnie od tego, czy ex będzie wiedzieć o zaręczynach), brać pod uwagę zaproszenie jej oraz jej rodziców na ślub? Tylko i wyłącznie z grzeczności, a nie jakichś sentymentów.... Chociaż wydaje mi się, że to już raczej istne szaleństwo, na które chyba jednak bym się nie odważył... :)
Awatar użytkownika
natasza
Weteran
Weteran
Posty: 1339
Rejestracja: 12 kwie 2004, 11:48
Skąd: z sieci
Płeć:

Postautor: natasza » 17 gru 2006, 11:02

Macie bardzo dobre relacje, więc nie widzę przeciwskazań, żeby jej nie powiedzieć. Jeśli tylko masz na to ochotę.
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 17 gru 2006, 11:43

gollum pisze:brać pod uwagę zaproszenie jej oraz jej rodziców na ślub?
Zalezy od relacji Waszych ale i tez obecnej dziewczyny i jej relacji. Moze bowiem Twa narzeczona nie czuc sie komfortowo. A jak powie ok to czemu nie?
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 17 gru 2006, 12:03

gollum pisze:zy poinformować o tym fakcie swoją byłą
- nie widzę takiej konieczności, nie musisz się jej ze swoich decyzji tłumaczyć :/
gollum pisze:nawet zapraszała mnie w zeszłym roku na święta do siebie, nie jako chłopaka, ale jako "przyjaciela rodziny"
- taaaaa, a świstak siedzi i ........
gollum pisze:Od czasu do czasu piszemy do siebie jeszcze maile
- na miejscu Twojej narzeczonej nie czułabym sie komfortowo.
gollum pisze:uczucie wygasło i jesteśmy dla siebie chyba tylko znajomymi...
- to się censored zdecyduj chłopie
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Awatar użytkownika
gollum
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 16 kwie 2006, 02:31
Skąd: Radom, Poland
Płeć:

Postautor: gollum » 17 gru 2006, 12:25

- nie widzę takiej konieczności, nie musisz się jej ze swoich decyzji tłumaczyć

odbierasz to jako TŁUMACZENIE się?

- taaaaa, a świstak siedzi i ........

wówczas też to dziwnie odebrałem, bardziej wydawało mi się, że będzie chciała do teo wszystkiego wrócić, dlatego odmówiłem

misiucha22 pisze:- na miejscu Twojej narzeczonej nie czułabym sie komfortowo

Ona o tym wie i zna też treść tych maili, bo nie zamierzam niczego ukrywać. Zresztą nie ma czego ukrywać. Co złego jest w tym, że wyślę jej jakiś link do strony www i pozniej wymienimy 1-2 maile na temat tego, co jest pod tym linkiem?

- to się censored zdecyduj chłopie

źle odebrałaś to magiczne słowo "chyba". W tym kontekście chodziło o to, że jesteśmy dla siebie tylko znajomymi, a i to ciężko nazwać znajomością, bo nie opowiadamy sobie co u nas nawzajem słychać tylko jeśli już dochodzi do jakiejś wymiany zdań sa to rzeczy zupełnie z nami nie związane. Dlaczego szukasz problemów tam, gdzie ich zupełnie nie ma? :)
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 17 gru 2006, 12:28

Po co chcesz, żeby wiedziała? To zasadnicze pytanie. Bo to, że chcesz, po Twoim poście jest dla mnie pewne.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 17 gru 2006, 12:32

Ja tez zareczona jestem i jak spotkam jednego z moich byłych ( jestesmy kumplami) to mu powiem o tym. Nie widze potrzeby by leciec do niego i sie chwalic, ale jak spotkam to powiem, na slub tez zaprosze. Traktuje go jak innych kumpli dlatego zaprosze.
mrt pisze:Po co chcesz, żeby wiedziała? To zasadnicze pytanie.

dokładnie, co chcesz tym osiagnac, dlaczego chcesz by wiedziała
Awatar użytkownika
flores
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 29
Rejestracja: 15 gru 2006, 17:00
Skąd: Wawka
Płeć:

Postautor: flores » 17 gru 2006, 13:54

Na Twoim miejscu, bedac w podobnej sytuacji, powiedzialbym bylej dziewczynie, ze sie zareczylem. Zwlaszcza, po 5 letnim zwiazku. Ale, zgodze sie jednak z przedmowcami, w pewnej kwestii. Nie ma sensu organizowac calej ceremonii informacyjnej, majacej za zadanie uswiadomic kobiete o stanie faktycznym. Powiedz Jej przy okazji.
Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 17 gru 2006, 14:10

Ja bym poinformował swoją byłą (z która jestem w dobrych stosunkach nadal ) o takim zaistnieniu .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 17 gru 2006, 14:40

gollum powiedz ale po co masz tak specjalnie to planować.
Spotkasz ją gdzieś i możesz przy okazji powiedzieć. Inaczej nie widzę sensu.
Obrazek
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 17 gru 2006, 15:06

Andrew pisze:Ja bym poinformował swoją byłą (z która jestem w dobrych stosunkach nadal )

IMO wszystko zalzy w jakich stusunkach jestes z swoją byłą. Jesli czasem rozmawiacie, to mozesz napomknąć o zaręczynach.
Ale ja bym nic nie mówił :)
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Yenna
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 133
Rejestracja: 14 lis 2006, 18:53
Skąd: Żary
Płeć:

Postautor: Yenna » 17 gru 2006, 15:21

Powiedziec jej powinienes. A z tym zaproszeniem na slub - to juz przegiecie. Nie zaprasza sie na slub rodzicow swojej bylej <hmm> no chyba ze ja jakas zacofana jestem
Nie lubię jak spływa w dół spod mokrych rzęs, Dotykając prawą kroplą ust - Zielony deszcz. Jak zalewa policzki i parzy jak lawa, Co z wulkanu gorącym wodospadem spada.
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 17 gru 2006, 15:47

sadi, bo? Może choć zdanie uzasadnienia?

Rzucilem moneta i wypadlo ze masz nie mowic. Czy to bedzie mialo jakikolwiek wplyw na twoje zycie? Jak dla mnie nie i w ogole nie rozumeim twojego dylematu...<fiu fiu>
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę

<sex> -> ta też jest fajna

<hahaha> -> często sie śmieję...ze wszystkiego...

<fuckoff> -> jak mnie ktos wku$%^&!

;DD -> jeszcze ta mi lezy
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 17 gru 2006, 16:46

Yenna pisze:Powiedziec jej powinienes. A z tym zaproszeniem na slub - to juz przegiecie. Nie zaprasza sie na slub rodzicow swojej bylej <hmm> no chyba ze ja jakas zacofana jestem

Wszystko zalezy w jakich kontaktach pozostają , jesli to przyjaciel- to moze to zrobic , ale nie musi
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 17 gru 2006, 18:01

Ja bym powiedziała, bez jakis zbędnych ceregieli. Zapyta "co słychać?", to powiesz "a zaręczyłem się, kupiłem żółwia i przemalowałem łazienkę" ;).
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 17 gru 2006, 18:06

gollum pisze:czy poinformować o tym fakcie swoją byłą, z którą byłem ponad 5 lat (rozstaliśmy się we wrześniu ubiegłego roku).

Ja bym nie informował osoby która znikneła z mojego życia..bo po co?
Chcesz sam sie na własnym ślubie zastanawiac czy dobrze że byłą rzuciłeś?
A moze jej coś odwali i jeszcze ci namiesza..Dlatego ja mówie nie takim wynalazkom.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Snowblind
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 25 lip 2006, 20:50
Skąd: Z pomiędzy
Płeć:

Postautor: Snowblind » 17 gru 2006, 22:18

megane pisze:Ja bym powiedziała, bez jakis zbędnych ceregieli. Zapyta "co słychać?", to powiesz "a zaręczyłem się, kupiłem żółwia i przemalowałem łazienkę" ;).


Niee o tak intymnych sprawach jak przemalowanie żółwia i kupnie łazienki to nie rozmawiałbym z była ;). Ja bym nie powiedział a to dlaczego ? Gdyby to był ślub to może zaprosiłbym ją ale tak to nie widzę sensu. Związek był i się skończył nie czułbym się do niczego zaobowiązany.
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 17 gru 2006, 22:25

Do autora tematu - myślę, że jak weżmiesz ślub i będziesz planował dziecko, to powinieneś najpierw poinformowac swoją byłą. Tak dla mnie wygląda Twój problem - przepraszam za ironię.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"

Terencjusz
Awatar użytkownika
gollum
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 16 kwie 2006, 02:31
Skąd: Radom, Poland
Płeć:

Postautor: gollum » 17 gru 2006, 23:37

Dzieki wszystkim za odpowiedzi... Generalnie moze czesc z Was zle zrozumiala moje intencje. Nie jest to jakis moj zyciowy dylemat, nie chce organizowac jakiegos specjalnego spotkania aby jej o tym powiedziec. Po prostu przeszla mi tylko taka mysl przez glowe i to wszystko. I nie musicie zaraz na mnie krzyczec i mieszac z blotem - chcialem tylko poznac Wasza opinie i Wasz stosunek do takiej sytuacji - nic wiecej. A ja sobie tylko wszystko jeszcze pare razy pewnie przemysle i wezme pod uwage "za" i "przeciw" ;)
PS. To, ze ktos ma inne zdanie na jakis temat wcale przeciez nie musi oznaczac, ze jest gorszy. A odnosze wrazenie, ze czesc osob tutaj tak wlasnie traktuje takich "odmiencow". Az zaczynam sie zastanawiac, jak Wasi partnerzy z Wami wytrzymuja w zwiazkach :D
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 17 gru 2006, 23:44

gollum pisze:ylko wszystko jeszcze pare razy pewnie przemysle i wezme pod uwage "za" i "przeciw" ;)
Sek w tym ze to nie jest kwestia nad ktora by trza rozpatrywac "za" i "przeciw" :]
Awatar użytkownika
gollum
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 93
Rejestracja: 16 kwie 2006, 02:31
Skąd: Radom, Poland
Płeć:

Postautor: gollum » 17 gru 2006, 23:58

moon, dla Ciebie moze nie jest, dla kogoś innego będzie. Tak samo jak wiele innych problemów pojawia sie na tym forum. Jedni mówią - zrób tak, inni - zrób tak. I całą sztuką jest uszanować zdanie i sposób myślenia innych i wyrazić swoje zdanie na dany temat, a nie odpowiadać w taki sposób, aby przy okazji wyszło że "tylko ja mam rację i jak zrobisz inaczej to jesteś głupi". A mam dziwne wrażenie, że część osób na tym forum ma właśnie takie podejście :)
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 18 gru 2006, 00:04

gollum ale ja tez nie rozumiem dylematu. Czemu miał byśukrywac ten fakt lub czmu miał bys sie chwalić??
a własnie ja dzisiaj powiedzialam byłemu że sie zareczyłam. Tak sie złozyło, że spotkalam go w centrum handlowym, to powiedziałam. Dla mnie to bylo oczywiste, ze skoro jest moim dobrym znajomym to chce sie z nim podzielic taka wiadomoscia, ale nie jest na tyle mi bliski by celowo wydzwaniac. Nie mam w glowie listy tych ktorym powiem i tych którym nie powiem. Jajwazniejsi juz wiedza, znajomi z czasem sie dowiaduja i tyle

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 222 gości