Miltonia pisze:Nie sam brak seksu jest tu problemem, ale frustracja wynikajaca z tego braku.
dokładnie. Tak jest z wieloma potrzebami. wyniszcza własnie ta frustracja, ze czegos nie mozesz miec. Bardzo chcesz i nie masz, uznajesz to za problem, myslisz ciagle o tym i to szkodzi. Musisz sie zajac czyms innym.
Miltonia pisze:Masturbacja jest dosc skutecznym sposobem (choc krotkotrwalym), rozladowania napiecia.
tak masturbacja pomaga, niczego nie załatwi, bo jesli nadal bedziesz sie frustrował tym, to i masturbacja zacznie byc problemem, bo uznasz, ze masz dosc i tego, że chcesz seksu, ze to beznadzieja wielka
MarcinekTata pisze:Mona, uwierz, jestem sam:
i tu jest źródło Twoich problemów, jestes osamotniony, z poczuciem, ze rozwaliłes sobie zycie, ze nie masz nic. Seks tu ma jednak mało do rzeczy. Problkem jest w tobie , w tym, ze nie pogodziłes sie z tym co sie w twoim zyciu stało, jednoczesnie nie robisz za duzo by cos zmienic.