agnieszka.com.pl • Czy to możliwe?
Strona 1 z 1

Czy to możliwe?

: 02 lis 2006, 08:50
autor: MarcinekTata
Słuchajcie. Niedługo minie 8 miesięcy, od kiedy odeszła ode mnie kobieta mojego życia... Ostatni raz kochaliśmy się chyba w styczniu, ale nie jestem ewien. I teraz czuję się coraz gorzej. Czy brak sexu może mi zaszkodzić? Niestety nie mam stałej partnerki, a przypadkowe kontakty nie wchodzą w rachubę, bo mam taką konstrukcję emocjonalną, że nie potrafię iść z laską do łóżka, jeśli nic nas nie łączy

: 02 lis 2006, 08:59
autor: kot_schrodingera
MarcinekTata pisze:Czy brak sexu może mi zaszkodzić?
TAK !! Jest śmiertelny <diabel> <hahaha> użyj tego tekstu wobec foki <hahaha> weź kask albo gumki <hahaha> <hahaha> <hahaha> MarcinekTata, marna prowokacja <mlotek> proponuję zaprzyjaźnić się z własną grabą <hahaha> Apaeluję do modów o niski poziom kary. Facet jest niedysonowany brakiem sexu.proponuję też lanie na kolanie i klozet. <hahaha>

: 02 lis 2006, 10:27
autor: Miltonia
Nie sam brak seksu jest tu problemem, ale frustracja wynikajaca z tego braku. Proponuje spedzic ten czas na pracy nad soba i przygotowaniem sie do bycia z kims. A myslenie o seksie zostawilabym na pozniej, kiedy pjawi sie juz wlasciwa osoba.
Masturbacja jest dosc skutecznym sposobem (choc krotkotrwalym), rozladowania napiecia.

: 02 lis 2006, 11:41
autor: ASR
MarcinekTata pisze:Czy brak sexu może mi zaszkodzić?


Nie.Chyba że jesteś sexocholikiem.

MarcinekTata pisze:K**** Mać, nie radzę sibie sam ze sobą


Znajdź sobie kobiete.Zacznij szukać.

Blazej30 pisze:Apaeluję do modów o niski poziom kary.


Chyba dla siebie :] Poziom Twojego postu jest zbyt niski aby się do niego zniżać.

: 02 lis 2006, 11:50
autor: MarcinekTata
fortunaaa pisze:Cieszę się, że są tacy mężczyzni jak Ty co nie idą byle z kim do łóżka.
Pozdrawiam
- Dzięki za Twoją radość... Mam swoje zasady, a poza tym szacunek do siebie i innych powoduje, że... No sama wiesz...

ASR: Dzięki

: 02 lis 2006, 19:20
autor: Imperator
Marcinek - nie słuchaj tego, co piszą w gazetach. Brak seksu jeszcze nikomu nie zaszkodził. Jeśli dasz sobie wmówić, że to popędy Tobą mają rządzić i trzeba im ulegać jak tylko się da toś przepadł. :)

Re: Czy to możliwe?

: 02 lis 2006, 20:54
autor: Wujo Macias
MarcinekTata pisze:Słuchajcie. Niedługo minie 8 miesięcy, od kiedy odeszła ode mnie kobieta mojego życia... Ostatni raz kochaliśmy się chyba w styczniu, ale nie jestem ewien. I teraz czuję się coraz gorzej. Czy brak sexu może mi zaszkodzić? Niestety nie mam stałej partnerki, a przypadkowe kontakty nie wchodzą w rachubę, bo mam taką konstrukcję emocjonalną, że nie potrafię iść z laską do łóżka, jeśli nic nas nie łączy

Ja to jade na czysciocha juz 17 miech chyba i zyje (ale co to za zycie :> ).
Ty, ale wujek jesli masz mozliwosc isc do lozka z panna, to sprobuj, a cholera wie jak jest z Twoja konstrukcja.
A jak jednak sie nie uda,to wyslij ja do mnie... 8) ;)

: 02 lis 2006, 22:10
autor: MarcinekTata
Imperator pisze:Marcinek - nie słuchaj tego, co piszą w gazetach. Brak seksu jeszcze nikomu nie zaszkodził. Jeśli dasz sobie wmówić, że to popędy Tobą mają rządzić i trzeba im ulegać jak tylko się da toś przepadł.
- Wiem, że nie zaszkodził. Zresztą chyba bardziej niż sexu brakuje mi czegoś ważniejszego...

Wujo Macias pisze:Ja to jade na czysciocha juz 17 miech chyba i zyje (ale co to za zycie ).
Ty, ale wujek jesli masz mozliwosc isc do lozka z panna, to sprobuj, a cholera wie jak jest z Twoja konstrukcja.
A jak jednak sie nie uda,to wyslij ja do mnie...
- Bankowo Ci to gwarantuję

: 03 lis 2006, 09:00
autor: ASR
MarcinekTata pisze: Wiem, że nie zaszkodził. Zresztą chyba bardziej niż sexu brakuje mi czegoś ważniejszego...


Tobie kolego przyjaciela/przyjaciółki brakuje <pijaki> no i ewentualnie kogoś kto by cię <przytul>

: 03 lis 2006, 12:05
autor: Mona
ASR pisze:no i ewentualnie kogoś kto by cię <przytul>

ASR, uprzedziłeś mnie ;)

Dokładnie, to nie o sam sex chodzi, ale poczucie bliskości, w końcu człowiek, to zwierzę stadne :)
Wiem, że w amerykaninowie istnieje już coś takiego, jak terapia dotykiem i zarówno dla ludzi, którzy boją się dotyku, jak i dla ludzi, którzy mają potrzebę być dotykanym.
Masturbacja nie zastąpi tej bliskości, a ma jedynie na celu rozładowanie napięcia seksualnego.
MarcinekTata pisze:bo mam taką konstrukcję emocjonalną, że nie potrafię iść z laską do łóżka, jeśli nic nas nie łączy

Otóż to, bo to byłoby prawie, jak masturbacja :D

Tak więc, MarcinkuTato, chyba już czas rozejrzeć się za nową partnerką.

: 03 lis 2006, 23:31
autor: MarcinekTata
Mona pisze:Dokładnie, to nie o sam sex chodzi, ale poczucie bliskości, w końcu człowiek, to zwierzę stadne
Wiem, że w amerykaninowie istnieje już coś takiego, jak terapia dotykiem i zarówno dla ludzi, którzy boją się dotyku, jak i dla ludzi, którzy mają potrzebę być dotykanym.
Masturbacja nie zastąpi tej bliskości, a ma jedynie na celu rozładowanie napięcia seksualnego.
- Masz chyba rację...

Mona pisze:Otóż to, bo to byłoby prawie, jak masturbacja
- Świetnie to ujęłaś

Mona pisze:Tak więc, MarcinkuTato, chyba już czas rozejrzeć się za nową partnerką.
- Dla mnie chyba jeszcze jest za wcześnie

: 04 lis 2006, 00:13
autor: Mona
MarcinekTata pisze:- Dla mnie chyba jeszcze jest za wcześnie

W takim razie przytulaj się do kogoś. Zakładam, iż masz Rodziców, a może rodzeństwo i pewnie przyjaciół, to proś ich często o to, aby przytulili Ciebie.

: 04 lis 2006, 04:02
autor: MarcinekTata
Mona, uwierz, jestem sam: matka mieszka w Anglii, Siostra na drugim końcu Polski. A Przyjacie mają swoje sprawy

: 04 lis 2006, 08:26
autor: Dzindzer
Miltonia pisze:Nie sam brak seksu jest tu problemem, ale frustracja wynikajaca z tego braku.

dokładnie. Tak jest z wieloma potrzebami. wyniszcza własnie ta frustracja, ze czegos nie mozesz miec. Bardzo chcesz i nie masz, uznajesz to za problem, myslisz ciagle o tym i to szkodzi. Musisz sie zajac czyms innym.
Miltonia pisze:Masturbacja jest dosc skutecznym sposobem (choc krotkotrwalym), rozladowania napiecia.

tak masturbacja pomaga, niczego nie załatwi, bo jesli nadal bedziesz sie frustrował tym, to i masturbacja zacznie byc problemem, bo uznasz, ze masz dosc i tego, że chcesz seksu, ze to beznadzieja wielka
MarcinekTata pisze:Mona, uwierz, jestem sam:

i tu jest źródło Twoich problemów, jestes osamotniony, z poczuciem, ze rozwaliłes sobie zycie, ze nie masz nic. Seks tu ma jednak mało do rzeczy. Problkem jest w tobie , w tym, ze nie pogodziłes sie z tym co sie w twoim zyciu stało, jednoczesnie nie robisz za duzo by cos zmienic.

: 04 lis 2006, 09:11
autor: Mona
MarcinekTata pisze:Mona, uwierz, jestem sam: matka mieszka w Anglii, Siostra na drugim końcu Polski. A Przyjacie mają swoje sprawy

Napisałeś jednak, że "chyba" jest za wcześnie na nową partnerkę. Dlaczego więc nie spróbujesz, czy lepiej narzekać? Wiesz, jeśli kategorycznie stwierdzisz, że "jeszcze nie i koniec", to nie możesz narzekać, bo dokonujesz tego wyboru świadomie.

: 08 lis 2006, 01:35
autor: MarcinekTata
Mona pisze:Napisałeś jednak, że "chyba" jest za wcześnie na nową partnerkę. Dlaczego więc nie spróbujesz, czy lepiej narzekać? Wiesz, jeśli kategorycznie stwierdzisz, że "jeszcze nie i koniec", to nie możesz narzekać, bo dokonujesz tego wyboru świadomie.
- Wiesz, Mona, napisałem "chyba", bo nie jestem pewien, czy jestem gotów do nowego związku: stary jeszcze jest otwartą raną, taką rozjątrzoną. Ale "chyba" napisałem głównie dlatego, że coś mi mówi, iż jak spotkam właściwą kobietę, to poczuję to "coś" i będe wiedzial, że jestem gotów...