jakie są szanse...

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Kamilssj
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 128
Rejestracja: 01 sie 2006, 12:58
Skąd: Polska
Płeć:

jakie są szanse...

Postautor: Kamilssj » 01 wrz 2006, 11:49

Witam, wiekszosc tu juz zna mój problem. Ona zwatpila i odeszla po miesiacu jednak wrocila i dalej jest ze mną. Teraz mam egzamin i jakos chce sie do tego przygotowac. Ograniczylismy kontakty abym mógl wszytko zrobic na spokojnie. Problem w tym ze ja jej nie ufam po tym wszytkim. Kocham i to obsesyjnie, tęsknie i jestem zazdrosny. Jak sie spotkamy to chwile jest dobrze a pozniej jakis foch z mojej strony i klutnia. Ciagle jej wypominam ze mnie zostawila ale ona w ogóle nie okazuje mi tego uczucia tzn mówi ze kocha, tuli sie do mnie caluje niby jest dobrze jak jestesmy razem ale kiedy wracam do domu znwu dopada mnie samotnoc i znowu tesknie, jestem zazdrosny, nie pewny tego ze mnie znowu zostawi. Kiedy sie nie widzimy tylko puszcza gluche sygnaly, nie zadzwoni i wysle jakiegos suchego smsa raz na jakis czas i podpisze na koniec dopisuje Kocham Cie:*. Teraz sie widujemy 2 razy w tygodniu po 2-3 godzinki kiedys bylo codziennie po 8 godzin. Brakuje mi tego. Jakie szanse wg was ma ten zwiazek?? bedzie dobrze czy juz gozej byc nie moze?? Czy ona naprawde mnie kocha??
Awatar użytkownika
a.b1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 210
Rejestracja: 22 cze 2006, 15:31
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: a.b1 » 01 wrz 2006, 11:54

to tylko od Was zależy, czy będzie dobrze czy nie, chyba macie wiele niedomówień?
Jak jusz zdasz ten egzamin, zbierz się na naprawdę szczerą rozmowe
Awatar użytkownika
KocurekV
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 310
Rejestracja: 14 maja 2006, 13:52
Skąd: Heaven
Płeć:

Postautor: KocurekV » 01 wrz 2006, 12:08

Kamil obsesyjna miłość długo nie przetrwa.Przykro mi.zabijesz ją swoimi obawami,chorą zazdrością.
Ja bynajmniej nie wytrzymałabym długo w takim związku.
Carpe diem!
madzix:)
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 319
Rejestracja: 01 maja 2006, 15:29
Skąd: Lbn
Płeć:

Postautor: madzix:) » 01 wrz 2006, 13:35

KocurekV pisze:Kamil obsesyjna miłość długo nie przetrwa.Przykro mi.zabijesz ją swoimi obawami,chorą zazdrością.
Ja bynajmniej nie wytrzymałabym długo w takim związku.

dokładnie takie coś to chory uklad.Dziewczyna może czuć sie w tym zmuszana do czegoś jak ptaszek w klatce
Jesli jej nie zaufasz (nie pisze że od razu) ale po pewnym czasie to ten związek bedzie chory i Ty bedziesz sie meczył i ona jeśli obudujesz w sobie zaufanie to masz szanase:)
Na każdy dzień gotowy plan,by zapomnieć i nie myśleć o tym czego brak..
Awatar użytkownika
KAROLA
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 199
Rejestracja: 26 lis 2005, 18:47
Skąd: . . .
Płeć:

Postautor: KAROLA » 01 wrz 2006, 13:38

ile Ty masz lat? z tego co piszesz wychodzi mi, ze nie wiecej niz 16...

tzn mówi ze kocha, tuli sie do mnie caluje


i to ma byc znak, ze Cie kocha? <pijak> no ludzie, badzmy dorosli. moze powtorze sie za wieloma innymi, ale czy po tym poznaje sie milosc?
Tongue is dumb from all the drugs
Thank God! I Can't react!
madzix:)
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 319
Rejestracja: 01 maja 2006, 15:29
Skąd: Lbn
Płeć:

Postautor: madzix:) » 01 wrz 2006, 14:13

KAROLA pisze:ale czy po tym poznaje sie milosc?

npaewno nie po tym
KAROLA pisze:mówi ze kocha, tuli sie do mnie caluje

proste <cisza>

[ Dodano: 2006-09-01, 14:13 ]
tzn to oczywiście moga być oznaki miłości :)
Na każdy dzień gotowy plan,by zapomnieć i nie myśleć o tym czego brak..
Awatar użytkownika
Nostradamus
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 11
Rejestracja: 01 wrz 2006, 11:08
Skąd: ja Cię znam :p
Płeć:

Postautor: Nostradamus » 01 wrz 2006, 14:24

jakie są szanse...

z tego co opisałeś to niewielkie...
Nieważne czego zapragniesz w życiu!! Domu, kota, auta czy $$$blondi...
Pytanie tylko, kto za to wszystko zapłaci ?
Awatar użytkownika
KAROLA
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 199
Rejestracja: 26 lis 2005, 18:47
Skąd: . . .
Płeć:

Postautor: KAROLA » 01 wrz 2006, 14:44

po czym poznac, ze kocha? jak dla mnie to pytanie na ktore odpowiedzi nie znaja najstarsi Indianie <szczerbaty>, a z drugiej strony to proste.

albo sie wie, albo sie nie wie. zadna internetowa wrozka z forum agnieszki Ci tego nie powie... no chyba, ze GURU JOE <hahaha>

ask guru joe - polecam wszystkim niezdecydowanym :D
Tongue is dumb from all the drugs

Thank God! I Can't react!
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 01 wrz 2006, 15:13

Kamilssj pisze:Ciagle jej wypominam ze mnie zostawila ale ona w ogóle nie okazuje mi tego uczucia tzn mówi ze kocha, tuli sie do mnie caluje niby jest dobrze jak jestesmy razem

ty to nazywasz dobrze. ciagle cos wypominasz kłócisz sie i piszesz, że jest dobrze.
Kamilssj pisze:Jakie szanse wg was ma ten zwiazek??

zerowe
nie daje szansy zwiazkowi w którym brak zaufania i wybaczenia. Na czym ty chcesz budowac ten związek, na zazdrości i wiecznych zalach
KocurekV pisze:Ja bynajmniej nie wytrzymałabym długo w takim związku.

chyba zadna normalna dziewczyna/lobieta by nie dała rady
Kamilssj
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 128
Rejestracja: 01 sie 2006, 12:58
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Kamilssj » 01 wrz 2006, 17:45

Przeciez ja jestem z nia dopiero od tygodnia, jak ja mam sie tak szybko pozbierac, ona sie bawi caluje z jakim innym kolesiem i wraca jak by nigdy nic. Jak by wasz facet zrobil cos takiego to co byscie zrobily "witaj kochanie dobrze ze zrzumiales swój blad...??" Dla was milosc to zabawa w kotka i myszke z tego co wy piszecie to chyba macie jakies 16 lat. Powiedzialem jej ze potrzebuje troche czasu. I to nie jest to samo co bylo kiedys, teraz to musimy budowac na nowo i nie przechodze obok tego obojetnie bo tylko przy niej czuje sie szczesliwy, wiem ze kocham tylko nie chce dostac drugi raz po dupie, a jezeli to nie ma sensu to po co to ciagnac i tracic czas??
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 01 wrz 2006, 17:49

Kamilssj pisze:Przeciez ja jestem z nia dopiero od tygodnia, jak ja mam sie tak szybko pozbierac, ona sie bawi caluje z jakim innym kolesiem i wraca jak by nigdy nic. Jak by wasz facet zrobil cos takiego to co byscie zrobily "witaj kochanie dobrze ze zrzumiales swój blad...??"

skoro ja przyjąłes to chyba byłes na to gotowy. Jak bym przyjeła to tylko wtedy kiedy bym mu wybaczyła. A co to za filozofia pozwolic wrócic i wrzucac na kogos
Kamilssj pisze:la was milosc to zabawa w kotka i myszke z tego co wy piszecie to chyba macie jakies 16 lat.

to mnie oswieciłes. Skoro nasz poziom to 16 lat to twojego po prostu nie ma :]
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 01 wrz 2006, 17:50

Mysle, ze problem to masz Ty i to Ty a nie jej brak uczuc psuje ten zwiazek.
Mysle ze ma niewielkie szanse jesli si enei zmienisz.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 01 wrz 2006, 19:09

Mysle ze przydalby sie twojej pani ktos kto by jej wytlumaczyl jak powinna postepowac:)
Tobie brakuje tego zeby sama z siebie okazala ze dla niej duzo znaczysz ze cie kocha itd. Pewnosci do tego ze znow nie odejdzie nie bedziesz mial nigdy, ale wlasnie rzecz w tym, zebys dal jej wolna reke, ale byl dla niej takim facetem, zeby ona sie na sile do twojej reki przywiazywala:)

Wez wrzuc na luz i cieszcie sie tym ze jestescie razem, nie wiem, idzie do kina, na lody, na pizze, na PIWO :D, na imprezke, grila, gdzies na noc, na kajaki na jakis koncert, na mecz z Twojej strony to wszystko co mozesz zrobic, starac sie nie myslec i troche na slepo zaufac, zle czy komus innemu nie zaufalbys na slepo? :)

A jak sie przejedziesz bo ona zrobi jakies swinstwo czy znow zapragnie szalenstw to najlepiej jakby juz wtedy ona czula ze jestes zajebistym dla niej gosciem. Ale to albo bedzie albo nie.

Moja rada wyrzuc to wszystko z siebie co cie gryzie raz, a dobrze, nie zameczaj jej tym wszstkim, nie naskakuj na nia. Ona prawdopodobnie (jezeli sie toba nie bawi) wrocila, bo docenila kim dla niej jestes i ok. Super! Teraz tylko badz jeszcze lepszy tj zmniejsz dzialanie wad, ktre jej przeszkadzaly, czes ukryj, jakiejs na pewno potrafisz sie pozbyc naz awsze. Ale tez nie rob nic na sile wbrew sobie jezeli masz ochote ja za cos zjebac to to zrob.

Jezeli nie klamala to chce waszej znajomosci. Wiesz, tez moze byc tak ze tylko teraz, dopoki ktos "lepszy" wedlug niej sie nie trafi. A jezeli tak jest to sie o tym od niej nie dowiesz:)

Ale to znaczy ze jest gowno warta cipka. Mniej warta niz papier toaletowy bo nawet sobie nia tylka nie podetrzesz:) a wtedy w droge:>

Tyle moge od siebie :)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 01 wrz 2006, 19:35

Kamilssj pisze:musimy budowac na nowo i

wobec tego dziękujemy za oświecenie nas, emocjonalnych niedorostków, że budowanie polega na:
Kamilssj pisze:Ciagle jej wypominam ze mnie zostawila
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 02 wrz 2006, 03:10

Kamilssj pisze:Przeciez ja jestem z nia dopiero od tygodnia, jak ja mam sie tak szybko pozbierac, ona sie bawi caluje z jakim innym kolesiem i wraca jak by nigdy nic. Jak by wasz facet zrobil cos takiego to co byscie zrobily "witaj kochanie dobrze ze zrzumiales swój blad...??"

Przeciez od Ciebie odeszla, jak sie z nim bawila to nie miala zamiaru wracac. Przez ten miesiac nie byliscie razem, wiec nie mozesz imho miec jej tego za zle, szczegolnie, ze chcesz jej odejscie WYBACZYC. To albo sie pogodzisz i wezmiesz ja 'cala' albo wcale.

Co [by] moj facet powiedzial? Moze nie tyle, ze powiedzial, ze okazal mi dokladnie to co napisales ;]
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 02 wrz 2006, 12:37

Kamilssj, jeśli chcesz być normalny, to zakończ to. Podejrzewam, że Twoja dziewczyna to typ panienki skądinąd świetnie mi znany. Jeśli się nie mylę, zrobi z ciebie wraka psychicznego, po czym sam odejdziesz.
Kamilssj
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 128
Rejestracja: 01 sie 2006, 12:58
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Kamilssj » 02 wrz 2006, 12:55

Ale po co mam robic cos na sile, Kocham ja, wybaczylem wiec dalem szanse tylko caly czas chodzi mi mysl po glowie ze mnie zostawi. To jest moja pierwsza kobieta do której czuje to cos i z która bylem tak dlugo zalerzy mi na tym ale to chyba duma mi nie pozwala o to dbac. Faktycznie macie racje to ja to psuje bo ciagle mam jakies wypaly, jak z nia rozmawiam to caly czas szukam zaczepki ze ze mna zerwie. Ale po tym co pisaly kolezanki wyzej cos sobie uswiadomilem. Zadzwonilem do niej i powiedzialem jej o tym odpowiedziala "Nareszcie...:D", przyznalem ze wyrzywam sie na niej za to co mi zrobila i ze problem odbudowy zaufania nie nalezy do niej ale glownie do mnie. Do odwarznych swiat nalezy, sprubowac nie zaszkodzi a moze nawet pomoze. Musze sie tylko pozbyc zazdrosci i niepewnosci... sa na to jakies sposoby??
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 02 wrz 2006, 12:57

W sumie to nie znam sprawy - ona raz tylko taki numer zrobiła czy więcej?
Kamilssj
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 128
Rejestracja: 01 sie 2006, 12:58
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Kamilssj » 02 wrz 2006, 13:11

Tylko raz, bylem z nia 2 lata, wyjechalem na 3 dni i w przed dzien kiedy wracalem ona miala "przemyslenia" czy jest ze mna z milosci czy z przywyczajenia. Kiedy wrocilem jakis mór stal na drodze, przestala mnie calowac, tulic sie, kochac sie ze mna byla jakas zimna. 3 dni pózniej byly wspólne wczasy i tam mi o wszytkim powiedziala bo nie chciala mnie oszukiwac. Mówila ze nie wie czy ma w sobie milosc i chce czasu na przemyslenia. Mielismy zostac na 2 tygodnie ale po 4 dniach wrocilismy do domu. Dalem jej czas na przemyslenia 2 tygdonie, w pierwszym tygodniu tylko ja sie odzywalem pisalem smsy na jakis czas wysylalem kwiaty, listy. W drugim cisza totalna. Któregos dnia zobaczylem jak sie bawi na imprezce. Pomyslalem ze tak jej zalezy na nas ze siedzi w klubie i sie bawi jak by nigdy nic, podszedlem i walnolem prosto z mostu czy to koniec a ona mi odpowiedziala ze tak. Zaczynalem zapominac ale ciezko bylo bo mieszkamy w malym miescie i caly czas dochodzily do mnie sluchy co ona robi. chyba 2 tygodnie po zerwaniu siostra przyniosla mi wiadomosci z imprezy ze pocalowala jakiegos kolesia. Dobilo mnie to ze po 2 latach tak szybko sie otrzasnela. Przecierpialem to jakos i dalej sie zylo w smutku. Jakis czas pozniej spotkalem ja na miescie i zaprosila mnie do baru tam sie pytala o wszytko czy kogos mam czy tesknie, nagle wybuchla mi z placzem ze popelnila najwiekszy blad w zyciu zrywajac ze mna, nic nie mówilem tylko sluchalem. Kiedy ja odprowadzalem do domu chwycila mnie pod reke jak by nigdy nic a na koniec pocalowala, nie wiedzialem co robic zmylem sie jak najszybciej, pozniej ona do mnie pisala zeby sie spotkac pogadac o tym i tak sie widywalismy az wkoncu zaczelismy byc ze soba... i dalej wiecie jak ja "pielegnuje" ten zwiazek...
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 02 wrz 2006, 13:25

Masz 50 na 50, że ona naprawdę z Tobą jest i będzie.

Jeżeli decydujesz się mimo tych 50 na 50 z nią być, musisz odpuścić i zachowywać się tak, jakbyś jej wybaczył i zapomniał o sprawie. Bo ją i siebie zamęczysz. Jeżeli tego nie zrobisz, to znów masz 50 na 50, że ona to wytrzyma - szanse związku spadają do 25%. Lepiej zatem niech to 50% zostanie i zachowuj się JAKBY NIGDY NIC SIĘ NIE STAŁO. Musisz. Wściekaj się w samotności, ale nigdy przy niej.

I przestań się bać, strach zabija ludzi. Przez strach zawalają większość rzeczy - w pracy, w domu, wszędzie.
Kamilssj
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 128
Rejestracja: 01 sie 2006, 12:58
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Kamilssj » 02 wrz 2006, 23:42

wiem że lepsze 50% z czegos niz 100% z niczego. Boje sie przyznam to siedzi we mnie i nie pozwala normalnie zyc, po tym wszytkim zamknelem sie w sobie zadko wychodze z domu nie widuje sie juz ze znajomymi, do tego jeszcze dochodzi tesknota i niepewnosc. Z nia sie chyba przez nastepny tydzien tez nie zobacze a niedlugo egzamin nie wiem jak ja go zdam po tym wszytkim nie czuje sie w ogóle soba
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 02 wrz 2006, 23:48

Kamil? Jak sytuacja? Dostales na pewno wiadomosc ode mnie. Jak sie sprawy potoczyly?
Kamilssj
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 128
Rejestracja: 01 sie 2006, 12:58
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Kamilssj » 03 wrz 2006, 00:59

Witaj Haro nie wiem czy mówimy o tej wiadomosci z 15.08?? Póznej nie dostawalem nic od Ciebie kliknij Tu a zobaczysz jak to wyglada z mojej strony
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 03 wrz 2006, 01:16

Stary, dla mnie reanimujesz trupa. Daj sobie spokoj, jestes mlody, naprawde spotkasz w swoim zyciu dziewczyna, ktora pokocha Cie prawdziwa miloscia.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 03 wrz 2006, 07:45

I ja sobie przy okazji przeczytałam.

Wiesz co? Chyba sobie odpuść.
Kamilssj
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 128
Rejestracja: 01 sie 2006, 12:58
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Kamilssj » 03 wrz 2006, 12:29

Jakie macie podstawy do tego zebym to zakonczyl?? Zmienilem sie, nie zadreczam juz jej fochami i nic jej nie wypominam, staram sie jakos to zwalczyc w sobie ale to dopiero pierwszy tydzien jak to mówią "Trening czyni mistrza". I znowu to powiem: Boje sie ze tak sie poswiece, zaangazuje w ten zwiazek a to znowu nie wypali. Jestem w 100% pewny swoich uczuc ale nie wiem jak jest u niej. Chcialbym to budowac we dwoje a nie sam ale z drugiej strony to ja mam problem ze swoja osobowoscia i musze to zalatwic indywidualnie, bylo by szybciej gdyby ona choc troche mi w tym pomogla, ja licze tylko na troche wiecej czulosci z jej strony, jakis mily sms na dzien czy cos innego. Kiedys pisala mi listy, jak wychodzilem od niej to zawsze mi jeden wreczala. Calkiem inaczej sie wtedy zasypialo czulem ze jej zalezy. Teraz to ona nic nie robi i chyba to olewa. Jak przypadkiem wysle mi smsa (a jest to bardzo sparadycznie) to jakis taki suchar co robila i jaki ma plan na dzien i podpisany Kocham Cie. Zapisywalem jej wszytkie smsy w swoim dzienniczku treningowym i wiecie co nie ma porównania do tego co pisala mi kiedys a co pisze teraz (roznica miedzy sloniem a mrówka) Brakuje mi jej troski zaangazowania, wsparcia w trudnych momentach... Tyle bym oddal zeby przynajmniej przez tydzien tak za mna szalala...
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 03 wrz 2006, 13:49

Napisałam, żebyś sobie odpuścił nie ze względu na Twoje zachowanie, tylko ze względu na nią i jej postępowanie :)
Kamilssj
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 128
Rejestracja: 01 sie 2006, 12:58
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Kamilssj » 03 wrz 2006, 17:38

Zaczelem sie zadtanawiac i wszytko analizowac, az mnie to przerazilo. Kocham, tesknie, jestem zazdrosny, czuje ogromna pustke, czuje sie niedoceniony i odrzucony. Zebralem wszytko do kupy, wszytkie rozmowy, smsy, korespondencje na gg. Boje sie ze jej nie zalezy, jest dla mnie zimna, Zaczelem sie zastanawiac czy naprawde mnie kocha. Moze jest tylko ze mna po to zeby nie czuc sie samotna a przy najblizszej okazji spierdoli raniac mnie jeszcze bardziej. Po tym wszytkim co tu napisalem sadzicie ze to moze byc nieodwzajemniona milosc?? Prosze o szybkie rady...
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 03 wrz 2006, 18:02

W normalnej sytuacji napisałabym Ci, że tragizujesz, a skoro czujesz się niekochany to tylko dlatego, że tak Ci się wydaje, że jest. Jednak po przeczytaniu Twojego poprzedniego topiku muszę z przykrością napisać, że na Twoim miejscu wiałabym gdzie pieprz rośnie. Nie dlatego, że ona chciała przerwy, i nie dlatego, że coś nie tak w tej przerwie robiła. Dlatego, że robiła to w taki sposób a nie inny - to świadczy o tym, że marnie to wszystko widzę. Za rok, za pół zażyczy sobie kolejnej przerwy. Idę o zakład.

Odkochaj się - taka moja rada. Zrobisz i tak odwrotnie. Szkoda :(
Kamilssj
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 128
Rejestracja: 01 sie 2006, 12:58
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Kamilssj » 03 wrz 2006, 18:34

Wiem tragizuje, dam szanse zaryzykuje, jak mówilas mam 50% szans ze to ta jedyna, jezeli to sie powtórzy to odejde nie bede juz czekal z otwartymi rękoma. A z tą przerwą... Powiedziala mi ostatnio ze jak jej nie pojdzie na studiach (sesja zimowa) to wyjezdza za granice i ze bedzie tam na mnie czekac czyli po jakis 2-3 miesiacach jak ja zalicze sesje letnia mam do niej przyjechac. Mam to traktowac jak by chciala odemnie odpoczac i kolejna przerwa??

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 300 gości