agnieszka.com.pl • Jak spowodować, aby o mnie myślała?
Strona 1 z 1

Jak spowodować, aby o mnie myślała?

: 01 sie 2006, 23:40
autor: larsson
Witam!
Od ponad 3 miesięcy pracuję w nowej firmie. Jednym z elementów pracy jest odwiedzanie pozostalych pracownikow w pokojach i pytanie o zaopatrzenie, czy czegoś potrzebują itp.
Sprawa rozchodzi się o pewną koleżankę ;)
Na początku, moje wizyty kwitowała stwierdzeniem "przyszła maruda" - i tyle. Ostatnio, gdy mijamy się na korytarzu wita mnie z deczka lepiej "cześc, misiu" (na pewno nie chodzi o moją posturę ;) ) Próbuje zagadywać do mnie. Z jej zachowania odczytuę, żę mogłem jej wpaść w oko.
I teraz moje pytanie: jak przejąć inicjatywę? No bo kurczę, zaprosić owszem mogę, ale to jest znak z grubej rury i prosto z mostu. A mi zależałoby raczej, aby pokazać to w subtelny sposób
Tak, żeby troszkę o mnie pomyślała :)

: 02 sie 2006, 00:25
autor: Raskus
Juz mysli, czego wiecej chcesz?? POmysl co bys zrobil jak by CI ktos ja spod nosa gwizdnął...

Zagaduj, badz mily etc.

: 02 sie 2006, 00:48
autor: Rish
Jednym z elementów pracy jest odwiedzanie pozostalych pracownikow w pokojach i pytanie o zaopatrzenie, czy czegoś potrzebują itp.


Powod do zagadania masz w sam raz...tylko trzeba go uzyc umiejetnie

: 02 sie 2006, 09:30
autor: zadurzona
zostaw jej na biurku tajemiczy liścik z miejscem i godzina spodkania... :) (barrdzo suptelne) albo prześlij przez kogoś kwiaty (tylko nie bukeim czerwonych roż!! bo to jednoznaczny znak), z takim samym liściekiem...(bardzo romantyczne...) jak jest odwarzna zjawi się na pewno i na pewno nie będzie rozczarowana... ;)

Dodano: 2006-08-02, 09:31
miły!? miły raczej nie skutkuje... :P pokaż raczej ze jeste niegrzeczny... (tylko nie do przesady) ;)
a wypowiedź mojego przedmówcy bardzo mi odpowiada... pomysł z zagadnieniem "czy czegoś nie potrzebuje" jest świetna... :)

: 03 sie 2006, 08:07
autor: paddy
jesteś pewnien że nie jajczy sobie z Ciebie np.? :>
dziwne to trochę, że z natrętnego "marudy" stałeś się nagle "misiem".
Różnie bywa, a czasem jak jesteśmy zauroczeni to się nam wydaje że ta osoba od razu nami też. Nie wiem..

: 03 sie 2006, 08:40
autor: izabela
dziwi mnie że osoby tak sie traktuja i nazywaja to zwiazkiem, jezeli oan tak cie traktuje to po prostu jest niedojrzala i ma cie gdzies , dla mnie to chore i nalezy poszukac kogos innego kto ma w glowie poukladane

: 03 sie 2006, 11:49
autor: a.b1
a może ona akutar ma taką faze i do każdego faceta mówi "misiu"?

: 03 sie 2006, 12:26
autor: Mysiorek
izabela pisze:dziwi mnie że osoby tak sie traktuja i nazywaja to zwiazkiem

A mnie dziwi Twoje wnioskowanie: czy ktoś wspominał o związku ?!
larsson pisze:jak przejąć inicjatywę?

Spotykając ją powiedzieć "maruda" :)
No poprzekomarzaj się!

: 03 sie 2006, 12:54
autor: Jago_
Mysiorek pisze:No poprzekomarzaj się!
tylko z wyczuciem i uśmiechem na twarzy <aniolek>

: 03 sie 2006, 18:37
autor: sadi
Kurde chlopie jak sam czegos nie wymyslisz i tego nie zrobisz to nikt inny za ciebie tego nie odbebni...kiedy chcesz znalezc samego siebie? swoj wlasny styl?
Ponoc RedBull dodaje skrzydel...moze na to "poleci"...co z wami ludzie? Ruszyc glowa nie umiecie? Nie wyjdzie raz, to wyjdzie pozniej...

: 04 sie 2006, 12:00
autor: izabela
jak ci sie podoba to ja zwyczajnie zapros gdzies , najwyzej odmowi , jak nie ta to inna

: 04 sie 2006, 18:47
autor: skorpionka
a ja sie tak zapytam - czemu faceci tak wszystko komplikują ? zaproś ją gdzieś i tyle, odmówi - trudno, nie odmówi - jeszcze lepiej, po co sobie sam stwarzasz problemy chłopie ?

: 04 sie 2006, 20:33
autor: Wstreciucha
Mysiorek pisze:A mnie dziwi Twoje wnioskowanie: czy ktoś wspominał o związku ?!

pomylily jej sie tematy pewnie , bo kompletna bzdure napisala

larsson pisze:Z jej zachowania odczytuę, żę mogłem jej wpaść w oko.

czesto Wasze odczytywanie zachowania kobiet, jest falsyfikatem rzeczywitosci .

: 04 sie 2006, 20:35
autor: skorpionka
Wstręciucha... mam wrażenie, że jesteśmy tu same..

: 04 sie 2006, 23:20
autor: onlyjusti
larsson - z pewnościa juz sporo o Tobie mysli inaczej nie dawała by tak subtelnych znaków sympatii ;) zacznij zwracać sie fo niej pieszczotliwie, prawić orginalne komplementy i w końcu po paru dniach takiej gry zaproś gdzieś,ale w miejsce gdzie oboje bedziecie sie dobrze bawic niby jak przyjaciele, nie od razu w cztery oczka, bo to mogłaby źle odczytać jeśli nie jest az taka szybka ;) powodzonka :)

: 05 sie 2006, 01:12
autor: Wstreciucha
onlyjusti pisze:z pewnościa juz sporo o Tobie mysli inaczej nie dawała by tak subtelnych znaków sympatii ;)

w takim razie nie znasz sie na kobietach ;)

: 05 sie 2006, 14:57
autor: Olivia
Wstreciucha pisze:czesto Wasze odczytywanie zachowania kobiet, jest falsyfikatem rzeczywitosci .

Amen! <aniolek>
onlyjusti pisze:larsson - z pewnościa juz sporo o Tobie mysli inaczej nie dawała by tak subtelnych znaków sympatii ;)

<hahaha> Na pewno już wybiera suknię ślubną.
No bo kurczę, zaprosić owszem mogę, ale to jest znak z grubej rury i prosto z mostu.

A niby dlaczego? Bo to zależy gdzie i w jaki sposób Ją zaprosisz.

: 05 sie 2006, 16:51
autor: onlyjusti
Wstreciucho i Olivio myśleć można ale Ja nie napisałam w jakim sensie i jak wiele o Nim myśli...z pewnością choć odrobinę tak, skoro tak dobrze bawi sie w Jego towarzystwie....badź Jego towarzystwem. Nie wyciagajcie pochopnych wniosków z wypowiedzi ;)

: 05 sie 2006, 16:55
autor: Olivia
onlyjusti pisze:Ja nie napisałam w jakim sensie i jak wiele o Nim myśli...

Na pewno? A to:
onlyjusti pisze:z pewnościa juz sporo o Tobie mysli

To się dziewczyno w końcu zdecyduj.

: 06 sie 2006, 09:48
autor: 50 cent
a tam larsson powinieneś zaryzykować, sam sie jeszcze jakis czas temu bałem ale co ci szkodzi bardziej sie bedziesz męczył jak nie zapytasz, a tak to bedziesz wiedzial na czym stoisz i nic nie tracisz - zgodzi sie fajnie, a jak nie to birzesz sie za nastepna, w innym wypadku bedziesz sie tylko meczyl i myslal o niej uwierz mi bo sam ostatnio takie cos mialem :)

: 06 sie 2006, 21:36
autor: Mr freeze
Primo: Zwiazki w pracy nie bardzo...
Secundo: Ile ona ma lat?

: 06 sie 2006, 23:10
autor: Miltonia
A wiesz, ze istniej cos takiego jak rozmowa, flirt? Dopiero po tym sie przekonasz, czy jej w ogole w jakikolwiek sposob zalezy.
A masz pewnosc, ze nie podsmiewa sie z kolezankami z Ciebie i specjalnie nie prowokuje, zebys ja gdzies zaprosil, a potem wystawi Cie do wiatru, bo widzi zes lelum polelum?

: 07 sie 2006, 09:44
autor: larsson
paddy pisze:jesteś pewnien że nie jajczy sobie z Ciebie np.?

Miltonia pisze:A masz pewnosc, ze nie podsmiewa sie z kolezankami z Ciebie i specjalnie nie prowokuje, zebys ja gdzies zaprosil, a potem wystawi Cie do wiatru, bo widzi zes lelum polelum?

No wlasnie. Tego się obawiam.
Cholercia, nie jestem, jakimś typem o twarzy Pitta, wybitnie sympatycznym, który może startować do każdej, dlatego ciezko mi wytlumaczyć to jej "zainteresowanie" moją osobą.

: 07 sie 2006, 09:53
autor: Miltonia
Ojej, to ze nie wygladzasz jak Pitt nie znaczy, ze sie dziewczyna nie moze Tobaa zainteresowac. Po prostu sprawdz to. A sprawdzic mozna to tylko rozmowa. Nie pisz zadnych liscikow, nie zapraszaj nigdzie, bo wyjdziesz na glupka. Rozmawiaj z nia, a dowiesz sie wszystkiego, o ile jestes choc minimalnie inteligentny... .