Kobieta z dzieckiem

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Mikro czarnuch
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 229
Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
Skąd: Centrum
Płeć:

Postautor: Mikro czarnuch » 03 sty 2009, 18:52

Miltonia pisze:Ale ten byly to jeszcze ktos inny niz ojciec dziecka. Po prostu za ciasno jest dookola tej dziewczyny i juz wszystko sie wszystkim miesza 8)

Racja, moje niedopatrzenie 8)
Niemniej jednak, podtrzymuję swoje zdanie, nawet, jeśli autor nie miał na myśli ojca dziecka to sytuacja jego znajomości robi się coraz bardziej trudna i jak to określiałaś, ciasna.

Były chce wrócić, bo poczuł oddech konkurencji na swoich plecach, szczęście, że nie jest biologicznym ojcem, przynajmniej problemów prawnych można będzie dzięki temu uniknąć. Gorzej, jeśli dziecko zdążyło się do niego przywiązać? A i matce nie jest jeszcze całkiem obojętny..
Glatz
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 67
Rejestracja: 09 lut 2005, 19:56
Płeć:

Postautor: Glatz » 03 sty 2009, 19:05

Były chce wrócić, bo poczuł oddech konkurencji na swoich plecach
Były jest akurat za granicą, i nic nie wie o konkurencji <diabel>
Niemniej jednak, podtrzymuję swoje zdanie, nawet, jeśli autor nie miał na myśli ojca dziecka to sytuacja jego znajomości robi się coraz bardziej trudna i jak to określiałaś, ciasna.
Owszem sytuacja jest ciasna i nie wymagam od niej jakiś konkretnych decyzji. Ona ma teraz mętlik w głowie, masę spraw na głowie, egzaminy na studiach itd. Czas, czas i jeszcze raz czas pokaże.
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 04 sty 2009, 01:04

Stormy pisze:a co ty jesli rodzina to banda idiotow - to owszem, pewnie tak mysla, ale czy wtedy nalezy sie przejmowac ich opiniami?

Tak niestety to wygląda, nawet bez dzieci ...
Stormy pisze:no wlasnie tobie si ewydaje ze dystans, widzisz minusy, nie widzisz plusow - nie patrzysz obiektywne - to samo w kwestii podejscia do kobiet ogolnie.
Jak najbardziej z dystansu, przynajmniej czasowego i oceny wykonywane długo po fakcie, raczej są już bez emocji...
Stormy pisze:kwestie twojego podejscia do adopcji mamy rozwiazana. tak se mysle ze dla ciebie kobieta z dziecka stoi na rowni z kaleką, osoba chorą - ty widzisz problem, nie czlowieka. a

Nie, akurat tu się mylisz, po prostu uważam że mam prawo do szczęścia a nie czegoś gorszego niż inni.
Pełni szczęscia, a półśrodki, zastępstwa i tego typu rzeczy mnie nie interesują.
Stormy pisze:a dla ciebie wygodnictwo jest najwaznoejsze. jedna kloda pod noga - moze bys jeszcze probwaam, ale przeszkody na drodze - ci sie nie kalkuluja. i w tym rzecz.
patrz wyżej. poza tym skoro nie ma chęci i aktywności po drugiej stronie to po co ja mam z siebie kretyna robić ? dlaczego mam naginać się do czegoś do czego druga osoba nie ma przekonania bo nie chodzi o mnie a o "zastępstwo" i obojetne kto to będzie, nie muszę być to właśnie JA...
I nie wmawiaj mi złego stosunku do osób niepełnosprawnych, bo akurat tu się baaaaardzo mylisz.
bleeeeeeeeeeeee
Stormy

Postautor: Stormy » 04 sty 2009, 01:12

eng pisze:mam prawo do szczęścia a nie czegoś gorszego niż inni.
Pełni szczęscia, a półśrodki, zastępstwa i tego typu rzeczy mnie nie interesują.

masz prawo do szczescia, oczywsice, pozwalam ;p ale widzisz - dla ciebie to polsrodek, dl amnie nie.
eng pisze:oza tym skoro nie ma chęci i aktywności po drugiej stronie to po co ja mam z siebie kretyna robić ? dlaczego mam naginać się do czegoś do czego druga osoba nie ma przekonania bo nie chodzi o mnie a o "zastępstwo" i obojetne kto to będzie, nie muszę być to właśnie JA...
czy my na pewno tylko o teorii gadamy? bo cos emocjonalnie podchodzisz ;)
eng pisze:I nie wmawiaj mi złego stosunku do osób niepełnosprawnych, bo akurat tu się baaaaardzo mylisz.
nie wmawiam, ale sie zastanawiam czy bys sie zwiazal z osoba niepelnosprawnam - to nie ma nic wspolnego ze zlym stosunkiem do takich osob.
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 04 sty 2009, 01:17

Stormy pisze:masz prawo do szczescia, oczywsice, pozwalam ;p ale widzisz - dla ciebie to polsrodek, dl amnie nie.

Wiesz, ja wśród pozornie normalnych kobiet nie mogę znaleźć tej jednej naprawdę normalnej, a co dopiero "w lumpeksie"... ;)
Stormy pisze:czy my na pewno tylko o teorii gadamy? bo cos emocjonalnie podchodzisz

Pisze w oparciu o swoje doświadczenia, nie teoretyzuję nie znając z autopsji tematu ...
Stormy pisze:nie wmawiam, ale sie zastanawiam czy bys sie zwiazal z osoba niepelnosprawnam - to nie ma nic wspolnego ze zlym stosunkiem do takich osob.

Prawdopodobnie nie, a dlaczego miałbym ? czy ja jakiś niedorobiony jestem ? gorszy ? nie należy mi się normalny związek, szczęście, partnerka ? Rozumiem że jestem w Twojej ocenie tak beznadziejny i głupi że jedynie ślepa lub głucha lub bez nogi mogłaby chcieć ze mną się związać ?
<foch>
Ostatnio zmieniony 04 sty 2009, 01:17 przez eng, łącznie zmieniany 1 raz.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
passion_flower
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 143
Rejestracja: 12 kwie 2008, 19:42
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: passion_flower » 04 sty 2009, 09:50

eng pisze:nie wmawiaj mi złego stosunku do osób niepełnosprawnych, bo akurat tu się baaaaardzo mylisz.

racja. zły to delikatnie powiedziane

eng pisze:Stormy napisał/a:
nie wmawiam, ale sie zastanawiam czy bys sie zwiazal z osoba niepelnosprawnam - to nie ma nic wspolnego ze zlym stosunkiem do takich osob.

Prawdopodobnie nie, a dlaczego miałbym ? czy ja jakiś niedorobiony jestem ? gorszy ? nie należy mi się normalny związek, szczęście, partnerka ? Rozumiem że jestem w Twojej ocenie tak beznadziejny i głupi że jedynie ślepa lub głucha lub bez nogi mogłaby chcieć ze mną się związać ?

<chory>

Dla mnie (mam nadzieję, że ktoś jeszcze podziela taką opinię) takie niesprawności to pikuś w porównaniu do upośledzenia emocjonalnego
Stormy

Postautor: Stormy » 04 sty 2009, 12:39

czyli dobrze myslalam, bo jednak twoj baaaaardzo dobry stosunek nie miesci w sobie szacunku. ja nie wiem czy by bym byla z osoba niepelnosprawna ale nie dlatego ze czuje sie od niej lepsza a dlatego ze bym snie dala rady psychicznie pewnie. ale z szacunkiem...

twoj idealny swiat wyglada wiec tak:
- dzieciaci wiaza sie z dzieciatymi.
- rozwodnicy bez dzieci - z rozwodnikami bz dzieci.
- blachary z karkami.
- kaleki z kalekami
- eng oczywyscie z miss polonia
koniec mojego ot
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 04 sty 2009, 13:55

Stormy pisze:czyli dobrze myslalam, bo jednak twoj baaaaardzo dobry stosunek nie miesci w sobie szacunku.

A co ma szacunek do zainteresowania i checi bycia ? Nic.
Stormy pisze:ja nie wiem czy by bym byla z osoba niepelnosprawna ale nie dlatego ze czuje sie od niej lepsza a dlatego ze bym snie dala rady psychicznie pewnie.
wybielasz się dziewczynko, prawda jest taka że żadna poza "Matką Teresą" z osobowości nie zdecyduje się na związek z facetem niepełnosprawnym bo "co ludzie powiedzą", teoretyzujesz sobie dla poprawienia wizerunku jedynie, a praktykę masz zerową.
Stormy pisze:- dzieciaci wiaza sie z dzieciatymi.
to przynajmniej sprawiedliwe.
Stormy pisze:- rozwodnicy bez dzieci - z rozwodnikami bz dzieci.

patrz wyżej.
Stormy pisze:- blachary z karkami.

W większosci tak jest.
Stormy pisze:- kaleki z kalekami

Róznie to bywa, ale pewnie tak, chociaż mój ojciec miał 2 żony i cały tabun panienek - same pełnosprawne.
Stormy pisze:- eng oczywyscie z miss polonia

Nie, ale mam pewne oczekiwania minimum, jak każdy.

Ja nie rozumiem, czy to coś złego że chcę mieć normalny związek, normalną partnerkę, i normalne życie ? a nie chore układy, przepychanki na codzień, obcych w domu, jazdy i wojny podjazdowe z jakimiś karkami ?
Nie rozumiem negacji mojego podejścia do tematu, myślę że wynika on raczej z kreacji wizerunku na forum piszących a nie prawdziwych poglądądów.

[ Dodano: 2009-01-04, 13:59 ]
passion_flower pisze:Dla mnie (mam nadzieję, że ktoś jeszcze podziela taką opinię) takie niesprawności to pikuś w porównaniu do upośledzenia emocjonalnego

I mówi to przemądrzała 22 latka z nosem zadartym w chmury aż się kończy koło Plutona ... ma ktoś szpilkę ? przekujemy ten balonik <hahaha>

Zresztą obie osoby wypowiadające się w tym temacie gówno wiedzą o życiu, bo w wieku 22 lat trudno cokolwiek przeżyć i mieć pojęcie o czymkolwiek.
Ostatnio zmieniony 04 sty 2009, 14:01 przez eng, łącznie zmieniany 2 razy.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Zaq
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 217
Rejestracja: 07 lis 2006, 22:42
Skąd: stamtąd
Płeć:

Postautor: Zaq » 04 sty 2009, 14:12

eng pisze:Zresztą obie osoby wypowiadające się w tym temacie gówno wiedzą o życiu, bo w wieku 22 lat trudno cokolwiek przeżyć i mieć pojęcie o czymkolwiek.
Jeszcze nieraz Cię życie zaskoczy.
"Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto! Cóż to była za wspaniała podróż!"
Stormy

Postautor: Stormy » 04 sty 2009, 14:16

eng pisze:wybielasz się dziewczynko, prawda jest taka że żadna poza "Matką Teresą" z osobowości nie zdecyduje się na związek z facetem niepełnosprawnym bo "co ludzie powiedzą", teoretyzujesz sobie dla poprawienia wizerunku jedynie, a praktykę masz zerową.
w tej kwestii teoretyzuje. to fakt.ale nie dla poprawienia wizerunku, bo po co?dla mnie normalny zwiazek nie wyklucza trudnego zwiazku.
eng pisze:Nie rozumiem negacji mojego podejścia do tematu, myślę że wynika on raczej z kreacji wizerunku na forum piszących a nie prawdziwych poglądądów.
jak juz mowilam - kazdy ma prawo do swojej opnii i swojego podejscia. mnie tylko zastanaiwalo czemu wypowiadasz sie o osobach z ktorymi zwiazek nie jest od poczatku sielanka jak o gorszych. ciekawy obraz mi sie twoj pojawia.
eng pisze:Zresztą obie osoby wypowiadające się w tym temacie gówno wiedzą o życiu, bo w wieku 22 lat trudno cokolwiek przeżyć i mieć pojęcie o czymkolwiek.
moze, ale nie mozesz generalizwoac. troche mi sie od zycia tez oberwalo, nie tak mocno moze jak tobie chociazby ale troche. a ten temat z nam z autopsji, wiec wiem o czym mowie tez :)
oj, tobie by sie madrze kochajaca kobieta eng przydala, moze by cie troche naprostowalo i mniej zgorzknienia by bylo w tobie.
Awatar użytkownika
passion_flower
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 143
Rejestracja: 12 kwie 2008, 19:42
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: passion_flower » 04 sty 2009, 14:21

eng pisze:I mówi to przemądrzała 22 latka z nosem zadartym w chmury aż się kończy koło Plutona ... ma ktoś szpilkę ? przekujemy ten balonik

No tak... [:D]

eng pisze:czy to coś złego że chcę mieć normalny związek, normalną partnerkę, i normalne życie ?

Bez szans. Ty miłości nie poznasz, choćby cię obuchem w łeb trzepnęła. Bo będzie gorszego pochodzenia albo będzie pracować w gorszej branży :>
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 04 sty 2009, 15:16

Stormy pisze:w tej kwestii teoretyzuje. to fakt.ale nie dla poprawienia wizerunku, bo po co?dla mnie normalny zwiazek nie wyklucza trudnego zwiazku.

Nie ma trudnych związków, bo to zależy od ludzi, a ludzie są ... wredni.
Stormy pisze:mnie tylko zastanaiwalo czemu wypowiadasz sie o osobach z ktorymi zwiazek nie jest od poczatku sielanka jak o gorszych.

Przeczytaj jeszcze raz co napisałem ...
Stormy pisze:moze, ale nie mozesz generalizwoac. troche mi sie od zycia tez oberwalo, nie tak mocno moze jak tobie chociazby ale troche.

Statystycznie jeśli ty masz 5 lat stażu w relacjach damsko-męskich ( teoretycznie ) to ja 20 ...
Stormy pisze:tobie by sie madrze kochajaca kobieta eng przydala, moze by cie troche naprostowalo i mniej zgorzknienia by bylo w tobie.

Takie bajki to pedały-scenarzyści w hollywood piszą, takich kobiet nie ma i nigdy nie było i nigdy nie będzie, bo to wbrew ich naturze, chyba że w totka walnę 20mln to może jakaś się zainteresuje.
passion_flower pisze:Bez szans. Ty miłości nie poznasz, choćby cię obuchem w łeb trzepnęła. Bo będzie gorszego pochodzenia albo będzie pracować w gorszej branży
Moja sprawa nawet jeśli, i tobie nic do tego, zajmij się swoim życiem i pilnuj własnego nosa. Mnie nie raz trzasnęło, tyle że wyłącznie mnie bo nie spełniałem oczekiwań drugiej strony. finansowych.
bleeeeeeeeeeeee
Stormy

Postautor: Stormy » 04 sty 2009, 15:52

eng pisze:Mnie nie raz trzasnęło, tyle że wyłącznie mnie bo nie spełniałem oczekiwań drugiej strony. finansowych.
ja, jakbym swojego wujka slyszala - tylko ze on narzeka na szmiry a tylko szmirami sie interesuje. zly target se wybral, wiec nie dziwota. tez ma jakies swoje minimum wymagania - one sprowadzjaa sie przede wszystkim do wygladu. i nie patrzy potem co jest w srodku. a potem sie dziwi. jak dla mnie powinien podniesc porpzeczke w kwestii osobowosci.
eng pisze:Takie bajki to pedały-scenarzyści w hollywood piszą, takich kobiet nie ma i nigdy nie było i nigdy nie będzie, bo to wbrew ich naturze, chyba że w totka walnę 20mln to może jakaś się zainteresuje.
są. tylko to cholernie rzadkie przypadki zeby sie ludzie podobierali :) tobie koibeta madrze Ciebie kochajaca potrzebna jest, bo ciebie kochac to nie latwe zadanie ;) po prostu na madre kobiety nie trafiasz, moze w zlych miejscach szukasz.. albo masz mega pecha..
eng pisze:Statystycznie jeśli ty masz 5 lat stażu w relacjach damsko-męskich ( teoretycznie ) to ja 20 ...
ja nie tylko o relacjach damsko-meskich. o zyciu. stazu mam mniej, pozno zaczelam, tylko ze intensywnie wykanczajace lata to byly. wiesz - mozna miec 20 lat stazu ale tak n aprawde nic nie przezyc, a miec 3 i przezyc duzo wiecej, zlego i dobrego. - to tak w teorii. zawsze uwazalam ze to co piszesz to w duzej mierze przeryswane bajuchy. i czyste teoretyzowanie, a tu prosze - jakies doswiadczenia stoja za tym. tylko szkoda ze pozniej wszystko usredniasz - jesli 5 kobiet lecialo na kase - to wszystkie leca. bo nie kazda tak ma :) albo ja mam farta do kolezanek..

eng pisze:Rozumiem że jestem w Twojej ocenie tak beznadziejny i głupi że jedynie ślepa lub głucha lub bez nogi mogłaby chcieć ze mną się związać ?
<foch>
o to mi chodzilo - to brzmi jakby taka osoba byla od ciebie gorsza. o sformulowanie mi chodzi, dobor slow. i nie, nie uwazam ze beznadziejny jestes. uwazam ze masz zryty beret jesli chodzi o kobiety, ale kazdy ma swojego fisia ;) intrygujacy z ciebie "przypadek" ;) (taki dżołk ;))
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 04 sty 2009, 20:59

Stormy pisze:one sprowadzjaa sie przede wszystkim do wygladu. i nie patrzy potem co jest w srodku. a potem sie dziwi. jak dla mnie powinien podniesc porpzeczke w kwestii osobowosci.

Ja nie oceniam kobiet jedynie po wyglądzie, walisz stereotypami, osobowośc jest dla mnie równie ważna jak wygląd, nie znosze matołków i pustych "dziuń", więc nie wiem skąd przeświadczenie o tym że interesuje mnie wygląd.
To że pisze że dla mnie dziewczyna musi wyglądać nie oznacza że to jedyny warunek...
Stormy pisze:są. tylko to cholernie rzadkie przypadki zeby sie ludzie podobierali
Ja do tej pory nie spotkałem, same wybrakowane...
Stormy pisze:tobie koibeta madrze Ciebie kochajaca potrzebna jest, bo ciebie kochac to nie latwe zadanie
nie ma takich, kobiety nie są z kimś z miłości a dla korzyści jedynie, czy to materialnej czy życiowej, wygodnictwa, lub braku zaradności, zapewnienia sobie i swoim dzieciom komfortu, a nie dlatego że ktoś jest zajebistym facetem, człowiekiem i jest interesujący, więc wybacz, takich kobiet nie ma, nie było i nie bedzie. A przynajmniej mnie się przez ostatnie 20 lat nie udało spotkać żadnej ...
Stormy pisze:masz mega pecha
nie, najzywczajniej nie podobam się nikomu, nawet tym brzydkim.
Stormy pisze:zawsze uwazalam ze to co piszesz to w duzej mierze przeryswane bajuchy.
bo nic o mnie nie wiesz ... a ja nie mam obowiązku spowiadać się ze swojego zyciorysu.
Stormy pisze:tylko szkoda ze pozniej wszystko usredniasz - jesli 5 kobiet lecialo na kase - to wszystkie leca.
nie, mnie odmawiają i nie 5 a pewnie ze 100, za to chetnie lecą do gorszych odemnie ale z kasą.
Stormy pisze:to brzmi jakby taka osoba byla od ciebie gorsza. o sformulowanie mi chodzi, dobor slow.
Ale ja napisałem o sobie a nie o kimś ! nie oceniam kogoś tylko siebie i tu jest róznica.
Stormy pisze:uwazam ze masz zryty beret jesli chodzi o kobiety

ja po prostu pisze prawdę, a prawda boli ciebie jako przedstawicielke grupy ocenianej...
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 05 sty 2009, 08:24

eng pisze:Wiesz, ja wśród pozornie normalnych kobiet nie mogę znaleźć tej jednej naprawdę normalnej, a co dopiero "w lumpeksie"... ;)

Normalnosc jest wzgledna ! to Ty mozesz byc ten nienormalny ! <browar> co nie znaczy zły
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 05 sty 2009, 08:29

Normalnosc jest wzgledna ! to Ty mozesz byc ten nienormalny !
na pewno to ja jestem ten nienormalny, bo mam oczekiwania ...
co nie znaczy zły
kobiety wolą złych, dobry jest za nudny ;)
bleeeeeeeeeeeee
Stormy

Postautor: Stormy » 05 sty 2009, 12:23

eng pisze:A przynajmniej mnie się przez ostatnie 20 lat nie udało spotkać żadnej ...
to jest ta roznica.
eng pisze:osobowośc jest dla mnie równie ważna
bo jak trafiz na madra, intelignetna i z osobowoscia - to moze byc lepiej. ja sadze ze cos zle szukasz, albo masz mega pecha... znam cudowne kobiety - sa z facetami bo ich kochaja jakimi oni sa. chca z nimi budowac. ale nie wydaje mi sie zeby z kolei przeszly twoje wymagania, jak i ty ich takie jakies wrazenie.
ja po prostu pisze prawdę, a prawda boli ciebie jako przedstawicielke grupy ocenianej...
mnie tu nic nie boli, bo ja nie jestem przedstawicielka takiej grupy - moja grupa ma inne wartosci. jest cala masa wrednych zlych kobiet. lecacych na kase, karkow, ew. totalnych przecietnych alkoholikow - oczywiscie. ale i sa fajne dziewczyny, ktore bardzo madrze, zgodnie z potrzebami swoich facetow kochaja. nieprzecietne dziewczyny :) tylko tez nie twoj target, wiec gdyby byly wolne nie dalabym i tak ci numerow;p
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 05 sty 2009, 12:51

to jest ta roznica.
jak dla mnie żadna, w moim wieku już nie ma po co się wiązać...
ja sadze ze cos zle szukasz, albo masz mega pecha...
mega pech, fakt.
znam cudowne kobiety - sa z facetami bo ich kochaja jakimi oni sa.
ja też znam, nieważne że ci faceci piją, biją, szantażują, zdradzają, nic nie robią - dla nich warto cierpieć, poświęcać się i zaślepioną miłością na nich patrzeć i podziwiać, a na mnie się prycha że "wymagań nie spełniam".
mnie tu nic nie boli, bo ja nie jestem przedstawicielka takiej grupy - moja grupa ma inne wartosci.
jesteś kobietą więc jesteś przedstawicielką tej grupy, chcesz czy nie, tak jest.
tylko tez nie twoj target, wiec gdyby byly wolne nie dalabym i tak ci numerow;p
małoletnim wielorybom mówię nie !;) fakt nie mój target.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 05 sty 2009, 13:15

Stormy pisze:cos zle szukasz, albo masz mega pecha... znam cudowne kobiety - sa z facetami bo ich kochaja jakimi oni sa.

Jasne... biedny Eng ma pecha ! mało tego - mega pecha ! [:D] Bo ! chce cos co nie istnieje ! Ja też sie moge uprzec, by jezdzic Ferrari , ale poniewaz takie kosztuje majatek na którego stac mnie nie bedzie nigdy w tym zyciu , to bede jezdził autobusami , albo chodził pieszo i jeczał jak to zle, ze Ferrari nie jest tansze ! Albo ! moge kupic to na co mnie stac ! (....) co mi w miare pasuje i byc z tego zadowolonym .
Ostatnio zmieniony 05 sty 2009, 13:16 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 05 sty 2009, 17:43

Andrew pisze:cos zle szukasz, albo masz mega pecha... znam cudowne kobiety - sa z facetami bo ich kochaja jakimi oni sa.

Jasne... biedny Eng ma pecha ! mało tego - mega pecha ! [:D]
nie to się nazywa selekcja naturalna. każdy ma jakieś wymagania. gdyby nie miał to zupełnie by mu nie zależało i nie byłoby żadnego uczucia. jedna lubi wysokich i zdecydowanych inna umięśnionych i opiekuńczych. znaczenie ma tu zarówno uroda jak i charakter. więc eng, nie ma pecha. po prostu jest gorszy (w ich oczach).

[ Dodano: 2009-01-05, 18:57 ]
eng, tobie nie trzeba kobiety dobrze kochającej. ty powinieneś do Brazylii jechać <regulamin> kumpel ma brata. kompletne niepowodzenie jeśli chodzi o kobiety. niechciały go polki, niemki, chorwatki, brytyjki. w końcu trafił (w sprawach zawodowych) do brazylii... i bingo. kijem musiał się oganiać przed kobietami. podobnie jak obcokrajowcy przed polkami... na szczęście prawo różnorodności genetycznej działa w obie strony... <diabel>
Ostatnio zmieniony 05 sty 2009, 19:09 przez kot_schrodingera, łącznie zmieniany 1 raz.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 05 sty 2009, 19:33

Andrew pisze:moge kupic to na co mnie stac ! (....) co mi w miare pasuje i byc z tego zadowolonym .

A ja tak nie umiem, próbowałem ale niestety to nie działa. Efekt taki sam.
Mój problem polega na tym że ode mnie wymaga się bógwieczego, a od innych niewiele, nie mam pojęcia dlaczego tak jest.
Chyba żeby mnie zniechęcić jedynie.
Blazej30 pisze:więc eng, nie ma pecha. po prostu jest gorszy (w ich oczach).

Tak wychodzi.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 05 sty 2009, 20:39

eng pisze:nie należy mi się normalny związek, szczęście, partnerka

Nie, nie należy się, nikomu :)
eng, ludzie w życiu nic nie muszą, bo każdy ma wybór.
Tobie nawet nie chce się chcieć, bo dzięki samemu gadaniu jeszcze nikt domu nie zbudował.
eng pisze:Chyba żeby mnie zniechęcić jedynie.

Sorry, ale jak Ciebie zniechęca jakaś popierdółka, to patrz wyżej, niestety :)

eng pisze:Tak wychodzi.

Dupsko! Sam se wychodzisz, bo masz wybór. Twoja sprawa <browar>
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 05 sty 2009, 20:49

eng pisze:Mój problem polega na tym że ode mnie wymaga się bógwieczego, a od innych niewiele, nie mam pojęcia dlaczego tak jest.
Chyba żeby mnie zniechęcić jedynie.

to musi być taka mocno zorganizowana akcja przeciwko tobie. Tylko kto jest mózgiem tego ??

Mona pisze:Nie, nie należy się, nikomu :)

Należy to się miejsce na jakimś cmentarzu a nie związek czy uczucie. to sa bonusy
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 05 sty 2009, 21:09

Zawsze mozesz sobie kupic kota :P
A najlepiej to przestac sie nad soba uzalac bo "Fruśki wola optymistow" :P

A tak w ogole to mega off top sie zrobil.
Ostatnio zmieniony 05 sty 2009, 21:09 przez Maverick, łącznie zmieniany 1 raz.
Stormy

Postautor: Stormy » 05 sty 2009, 23:02

Blazej30 pisze:eng, tobie nie trzeba kobiety dobrze kochającej. ty powinieneś do Brazylii jechać <regulamin>

<hahaha>
eng pisze:małoletnim wielorybom mówię nie !;) fakt nie mój target.
<foch> to sa ladne inteligentne dziewczyny. cieple, i kochajace, faceci ich nie bija, nie sa alkoholikami, pracuja, studiuja, dla nich sie rozwijaja dalej, bo one ich konstruktywnie popychaja do przodu. tylko pech chce ze pruderyjne są obie troche ;p
Andrew pisze:Jasne... biedny Eng ma pecha ! mało tego - mega pecha !
mowie albo albo. ja bardziej obstawiam nieodpiwednie kobiety i tyle. no co ja poradze ze chce zeby eng, blaz byli szczesliwymi mezami, mieli po 5 dzieci, itp? ;D moga byc i brazzyliskie, let love rule xD

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: jackOn i 268 gości