Opowiedziała mi swoją historię. Była zupełnie inna dwa lata temu. Piła, otaczała się złym towarzystwem, raniła, rzucała chłopaków jak rękawiczki. Nie mogła się na żadnego zdecydować. Aż pewnego dnia trafiła na (przyjmijmy) Dominika. Ale ten Dominik jej nie chciał, bo wiedział jak jest. Zmieniła się dla niego. Przestała pić (już rok nie tknęła nawet piwa O_o), ale on stwierdził, że na pewno to gra. Nie widzi jej zmiany. I gdy powiedział jej to prosto w oczy, ona się załamała. Obawiam się, że znów wróci do nałogu, myśli o śmierci itp. Jak jej pomóc? Czy samo bycie pomoże? Gdy daję jakiś argument, ona ma kolejny, itd.
Nie mam zielonego pojęcia co mam z nią zrobić. Do lekarza iść nie będzie chciała. Jak wiec ja do tego przekonać? Nawet z rodzicami nie rozmawia, bo mają ją za złą córkę, która puszcza się na prawo i lewo (co jest nieprawdą oczywiście), dla nich najważniejszy jest syn, i wnuczka.



