<<<Życiowy dylemat>>>

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Paco
Bywalec
Bywalec
Posty: 55
Rejestracja: 29 paź 2005, 00:41
Skąd: Poznań
Płeć:

<<<Życiowy dylemat>>>

Postautor: Paco » 14 mar 2006, 20:17

No właśnie, jak uważacie czy w życu należy kierować się sercem czy rozumem w kwestii miłości.

Jako przykład posłuze sie moją obecną sytuacją, dziewczyna która jest właśnie "TĄ" i jestem tego pewnien w 100 % jest z innym, lecz ich związek nie jest taki jakby ona sobie tego wyobrażała (jak to mi powiedziała), jak uważacie, nalezy zaryzykować i postawić wszystko na jedą karte i "wkroczyć" do akcji czy moze dać rozwinąć się sytuacji i pozwolić zadziałać czasowi :? <hmm>
Awatar użytkownika
Augusto
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 461
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:19
Skąd: getting place
Płeć:

Postautor: Augusto » 14 mar 2006, 20:23

Mówiąc "TĄ" masz zapewne tą na całe życie? Nie wierz w takie bzdury. 99% procent związku rozpoczynających sie w latach -nastych kończy sie.
PS Chcesz ją uszczęśliwiać na siłe?
Awatar użytkownika
Ciekawski
Maniak
Maniak
Posty: 688
Rejestracja: 12 kwie 2004, 23:10
Skąd: A to różnie:)
Płeć:

Postautor: Ciekawski » 14 mar 2006, 20:32

Nie mieszaj się w cudzy związek. Jeśli nie jest jej dobrze, a do tego czuje coś do Ciebie, to sama wszystko zainicjuje. Nie myśl jak skończony dzieciak. Postaw się w sytuacji tamtego faceta. Chciałbyś, aby ktoś Ci się z buciorami pakował w związek? Poczekaj.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Mari*
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 77
Rejestracja: 18 lut 2006, 16:21
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Mari* » 14 mar 2006, 20:35

Ty masz dopiero 17 lat. Jeszcze nie jedna kobieta będzie w twoim życiu. A tak naprawdę to nie można być niczego pewnym na 100%. Uwierz mi ale za jakiś czas będziesz mieć poważniejsze dylematy życiowe.
"My shadow's the only one that walks beside me"
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 14 mar 2006, 20:45

masz 17 lat i myslisz ze wiesz ze to TA :d dobreeeee
jak miałem 17 lat tez miałem takie pomysły :) tez miałem TA jedyna :)


a w czyjs zwiazek BARDZO niegrzecznie sie mieszac...
So understand;
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 14 mar 2006, 21:07

Jak Przedmówcy- masz 17 lat i na pewno będziesz miał jeszcze niejedną dziewczynę...
I nie zakładaj od razu, że to ta jedyna... <browar>
Awatar użytkownika
Paco
Bywalec
Bywalec
Posty: 55
Rejestracja: 29 paź 2005, 00:41
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: Paco » 14 mar 2006, 22:12

Dorgie Panie i Panowie, moze źle mnei zrozumieliscie pisząc "TA" mam namysli ją na chwile obecną choc nie miałbym nic przeciwko gdyby była do końca zycia. Nie szperam w statystykach i nie patrze na nie ;] Gdyby jednak wziąśc do serca to co mówicie, wychodzi na to, że w moim wieku nie mozna bo wręcz nie waryo sie zakochowiac <hmm> a skoro byliscie w moim wieku to wiecie doskonale ze tak nie idzie :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 14 mar 2006, 22:16

Generalnie i kochac i myslec. Tylko wtedy to ma rece i nogi.
A w Twojej sytuacji ani nie kierować sie rozumem ani sercem a zwykła przwoitościa i nie wpieprzac sie do czyjegos zwiazku.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 14 mar 2006, 22:25

Jeśli rozum kieruje sercem, a serce rozumem, to jest najlepiej. Kiedyś kierowałam się tylko sercem, teraz bardziej rozumem.

Dziecinada z mieszaniem się w cudzy związek. Masz 17 lat, zacznij być facetem.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 14 mar 2006, 23:26

Jeszcze całe życie przed Tobą, piszesz tak, jakbyś miał się jutro powiedzieć "tak" na całe życie. Rozumię, jesteś zakochany, chcesz jak najlepiej. Ale to nie wszystko, dostaniesz od życia tekże zimny prysznic. Wiec nie wtrącaj się do zwiazku dwóch innych osób. Jak Jej się znudzi, sama przyjdzie do Ciebie.
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 14 mar 2006, 23:54

Paco pisze:czy w życu należy kierować się sercem czy rozumem w kwestii miłości.

Miłość nie wymaga rozumu. Jej wystarczy serce.
Jeśli się wachasz, znaczy, że myślisz.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
sirkomla
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 11
Rejestracja: 02 lut 2005, 09:47
Skąd: Zieleniewo
Płeć:

Postautor: sirkomla » 15 mar 2006, 11:07

Cóż... ja poradzę, nie mieszać się w cudzy związek... ja w Twoim wieku się niepotrzebnie mieszałem, przez co przez długi czas później nie miałem ani przyjaciółki (nawet w sensie dobrej qmpeli), ani kolegi, z którym chodziła...
Po latach mogę powiedzieć jedno: lepiej mieć dobrą przyjaciółkę (nawet jeśli ona jest w wachliwym związku), niż nie mieć nic...
osek
Bywalec
Bywalec
Posty: 48
Rejestracja: 28 paź 2005, 20:44
Skąd: szczecin
Płeć:

Postautor: osek » 15 mar 2006, 13:24

Ciekawski pisze:Nie mieszaj się w cudzy związek. Jeśli nie jest jej dobrze, a do tego czuje coś do Ciebie, to sama wszystko zainicjuje. Nie myśl jak skończony dzieciak. Postaw się w sytuacji tamtego faceta. Chciałbyś, aby ktoś Ci się z buciorami pakował w związek? Poczekaj.

Jesli kobieta ktora kocham juz by mnie nie kochala to nie tylko "chcialbym" ale wrecz bym tego od niej oczekiwal bo niechcialbym widziec, ze sie meczy ze mna skoro mnie nie kocha :( to tak apropo.
Awatar użytkownika
Lawrence
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 301
Rejestracja: 16 kwie 2005, 00:56
Skąd: Melmac
Płeć:

Postautor: Lawrence » 16 mar 2006, 13:03

Ktos mial kiedys taki opis:

"Serce mowi kocham lecz rozum odradza - kogo bardziej slychac, czyja wieksza wladza?"

Ja osobisce uwazam ze sercem - w prawdziwej milosci nie ma miejsca dla rozumu
Bo z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle...
maro
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 221
Rejestracja: 21 gru 2005, 16:45
Skąd: Wzgórek Pagórek
Płeć:

Postautor: maro » 16 mar 2006, 15:03

stary nie pakuj się w to, wiem to po swoich doświadczeniach, jak go nie zostawi będzie tylko ból...
"Milośc to nie jest kontrakt który zrywasz gdy dzień masz gorszy"
Awatar użytkownika
robinho
Maniak
Maniak
Posty: 563
Rejestracja: 24 wrz 2005, 15:27
Skąd: miasta ze skazą
Płeć:

Postautor: robinho » 16 mar 2006, 15:40

Paco pisze:No właśnie, jak uważacie czy w życu należy kierować się sercem czy rozumem w kwestii miłości.


Tym kto sie zastanawia mówię ROZUM, bo myślenie sercem nie jest dla tych co sie wahają. Gdybyś myslał sercem, poszedłbyś za głosem serca, choć rozum by Ci podpowiadał, że to najgłupsza rzecz jaką wżyciu zrobiłeś.


Chyba że źle zadałeś pytanie, które powinno brzmieć "czym myśleć: małą głową czy dużą głową?" <hahaha>
"Monalizą byłaś mi, marzyłem tylko o tobie
Rysowałem serca dwa, pytałaś po co to robię.



FALUBAZ! Ekstraliga jest już nasza!
Awatar użytkownika
Pan Zet
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 212
Rejestracja: 10 sty 2006, 19:06
Skąd: Prawie WWA ;)
Płeć:

Postautor: Pan Zet » 16 mar 2006, 16:13

A mi slodko klamala ze mysli o mnie, ze czuje moj zapach. Ciagle zdrabniala imie i widzi mnie. Nawet jak z nim <banan> to ze ona widzi. <diabel>
Wiec wiesz skoro tka zle to dlaczego z nim jest??? Pieprzenie...
Ja w weekend on w tygodniu... Fajnie <fuckoff>
podziekowalem i ty zrob to samo <aniolek>
Tylko wejedziesz emocjonalnie ibedziesz krzyczec w nocy :P
Awatar użytkownika
Paco
Bywalec
Bywalec
Posty: 55
Rejestracja: 29 paź 2005, 00:41
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: Paco » 16 mar 2006, 17:10

zakery... pisze:Ja w weekend on w tygodniu... Fajnie


U mnie jest odwrotnie.. bo ja w tygodniu on w weekend :P ale to tak pół zartem <diabel>
A tak na poważnie to hmm.. sprawa się zmieniła, a raczej moje podejscie do niej. Zresztą jest jak zawsze tylko moje myślenie inne :) Nie patrze w przyłość i podchodze do tego z wiekszym luzem czy też dystansem. Nadal baaardo czesto ze soba przebywamy , rozmawiamy czy też smiejemy...(klasowy romasn - jak to nazwano) ja jednak bardziej traktuje to jaki flirt z którego korzystamy oboje :) Nie angarzuje sie emocjonalnie tak jak kiedyś. Wydaje mi sie ze tak bedzie lepiej <browar> Co Wy na to ;> <pijaki>
Kamela
Bywalec
Bywalec
Posty: 34
Rejestracja: 27 lip 2005, 20:42
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Kamela » 16 mar 2006, 20:11

Lawrence pisze:"Serce mowi kocham lecz rozum odradza - kogo bardziej slychac, czyja wieksza wladza?"

Ja osobisce uwazam ze sercem - w prawdziwej milosci nie ma miejsca dla rozumu

I dlatego czasem miłość bywa ślepa :(
W miłości musi się znaleźć miejse dla serca i dla rozumu.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 16 mar 2006, 23:59

Kamela pisze:W miłości musi się znaleźć miejse dla serca i dla rozumu.

A kiedy zakrada się rozum?
"Miłość kontrolowana"?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 17 mar 2006, 00:03

Miłość nie potrzebuje rozumu. Związek tak :)

Mam nadzieję o to chodziło autorce, Pr.. Mysiorku :)
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 17 mar 2006, 00:06

Koko pisze:Miłość nie potrzebuje rozumu. Związek tak

A kiedy się zaczyna związek?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 17 mar 2006, 00:10

Mysiorek pisze:A kiedy się zaczyna związek?

A kiedy zaczyna się Miłość?
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 17 mar 2006, 00:12

Koko pisze:A kiedy zaczyna się Miłość?

Gdy serce zaczyna bić żwawiej.

A kiedy zaczyna się związek?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 17 mar 2006, 00:23

Mysiorek pisze:A kiedy zaczyna się związek?

Gdy biją obok siebie (żwawiej :) ) dwa serca, chcą bić i wiedzą po co.
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 17 mar 2006, 00:32

Koko pisze:...chcą bić i wiedzą po co.

"Po co" to jasne. Czy to wystarczy do związku?
Myślę, że miłość "książkowa", taka sama w sobie, odrealniona nie ma się nijak do miłości w związku.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 17 mar 2006, 00:40

Mysiorek pisze:miłość "książkowa", taka sama w sobie, odrealniona nie ma się nijak do miłości w związku

Nie ma się- nijak. Ona nadaje swoistą Jakość. Jakość związku. A uzupełnia rozum.
Myślę. :)
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 17 mar 2006, 00:56

Koko pisze:Jakość związku.

Jakość... ... ... . Skoro nadaje jakość, to po co rozum?
Bo miłością nie da się zaspokoić wszystkiego? Bo rozum ma chronić JA przed czymś?
A nie jest tak, że jak wkradnie się dużo rozumu to miłość szlag trafia? A może rozum, a potem miłość?
Se dalej myślę :P
KOCHAJ...i rób co chcesz!
IcemaN
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 98
Rejestracja: 01 paź 2005, 11:13
Skąd: Rzeszów
Płeć:

Postautor: IcemaN » 17 mar 2006, 00:58

Ładny temacik.....hmmmm dziś spotkała mnie taka sytuacja........Spotkałem się ze znajomą, której nie widziałem od lat pięciu..... ja mam kobietę, ona jest w związku (podobno niezbyt szczęśliwym).....no ale tak jakoś wyszło, że bawiliśmy się razem fantastycznie......i ja jestem jakiś matoł....bo jej urok mnie po prostu powalił.... <aniolek>
Hmmmmm rutyna w związku robi swoje.....czułem się z nią jak nowo narodzony, odkrywałem kobietę na nowo, uczucie którego tak bardzo mi brakowało.....ale mimo wszystko.... do niczego nie doszło....zachowałem się rozsądnie....w każdym razie....tu pojawia się znów ten problem..... Rozum mówi..." jesteś w związku.... czego więcej szukasz"? .....a serce sie zastanawia...."czego Ty kurna tak właściwie chcesz od życia :P" ./....heh ale napisalem......jednym slowem burdel :D, ale moj tekst odzwierciedla mój nastrój....czyli nie wiem czego chcę w życiu :)

Pozdrawiam Was wszystkich......... hmmm podsumowując......czasami nie wiesz kiedy w Twoim życiu pojawi się ktoś, kto sprawi, że znów wszystko nabierze sensu.....hmmm .... serce nie sługa jak to ktoś powiedział....i ja się z tym zgadzam.....nie moge sam nad sobą zapanować :P ....nie wiem czego szukam ....ale jest mi z tym fajnie w chwili obecnej....
Pozdrawiam również wszystkich....będących w dziwnej sytuacji uczuciowej.....hmmm są rzeczy których nigdy nie zrozumiemy :P
heh.....ide spac, bo piszę głupoty jakieś :P
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 17 mar 2006, 01:13

Mysiorek pisze:A nie jest tak, że jak wkradnie się dużo rozumu to miłość szlag trafia?

Ale jak to "wkradnie się".
Jak to miłość szlag trafia. Aha. Przez małe "m" :D

To związek szlag trafić może, a może, bo Miłość nie wystarczy do tego żeby było dobrze. Miłość jest- Jest jakość. Bez tego nie ma związku, dla mnie. Bo to jak echo.
Ale o to trzeba też dbać. Niech serce czuje, bije, a rozum pomaga nazwać, mówić to, czego serce nam nie powie. Coś tę Miłość musi pomóc odkryć i (z)nieść.
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: BiaKam, brotek i 371 gości