kozły ofiarne

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

kozły ofiarne

Postautor: kot_schrodingera » 08 mar 2006, 21:23

Pełno na forum ludzi z problemami. Sam jestem najlepszym przykładem. Mam pytanko. Czy mieliście problemy w dojrzewaniu z kontaktami z rówieśnikami?? Byliście dręczeni?? Byliście kozłami ofiarnymi??
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 08 mar 2006, 21:27

Nie. :) Nigdy.

A jaka jest głębia tego tematu?
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
..::WdOwA::..
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 244
Rejestracja: 08 mar 2006, 08:27
Skąd: Stąd:D
Płeć:

Postautor: ..::WdOwA::.. » 08 mar 2006, 21:30

Ja osobiscie nie, ale znam kogoś (trzymam sie z tą osobą troche), która jest dręczona psychicznie... Myślę, że w takiej sytuacji należy sie trzymać tylko z wybranymi, labo zamknać sie w sobie. Mówić, ze kiedyś to sie skończy... wiem, banalne, ale pomaga...No i trzeba wierzyć, że nawet tacy ludzie sie zmieniają...
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 08 mar 2006, 21:33

Blazej30 pisze: Czy mieliście problemy w dojrzewaniu z kontaktami z rówieśnikami?? Byliście dręczeni?? Byliście kozłami ofiarnymi??

nie, nigdy.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 08 mar 2006, 21:35

Blazej30 pisze: Byliście kozłami ofiarnymi??

Nie.
Wyraż to Błażej! Jakim kozłem byłeś?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 08 mar 2006, 21:37

Blazej30 pisze: Czy mieliście problemy w dojrzewaniu z kontaktami z rówieśnikami?? Byliście dręczeni?? Byliście kozłami ofiarnymi??

Raczej nie, chociaż w podstawówce sie zdarzały małe dręczonka i kłótnie, ale jak to dzieci <aniolek>
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 08 mar 2006, 21:44

Ja bylem sierotka w podstawowce, kopali moj plecak, przezywali mnie, zazdrosne dzieci, bylem najladniejszym chlopczykiem w klasie (wg. pan nauczycielek) <aniolek> , ale za to w ogolniaku sie zemscilem jak zaczalem rosnac wzwyz i wszerz <diabel>
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 08 mar 2006, 21:50

Cieszę się że nikt nie wytknoł mi że ten temat juz był...
Koko pisze:A jaka jest głębia tego tematu?
wkońcu dojrzewanie to ważny etap naszego zycia. Dręczenie, złe kontakty z rówiesniakmi prawdopodobnie źle wpływają na nasze ego. A więc i na nasze kontakty z płcią przeciwną później...
..::WdOwA::.. pisze:Ja osobiscie nie, ale znam kogoś (trzymam sie z tą osobą troche)
i chwała Ci za to
Mysiorek pisze:Wyraż to Błażej! Jakim kozłem byłeś?
Ty mnie chyba nie lubisz??
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 08 mar 2006, 21:54

Blazej30 pisze:wkońcu dojrzewanie to ważny etap naszego zycia. Dręczenie, złe kontakty z rówiesniakmi prawdopodobnie źle wpływają na nasze ego. A więc i na nasze kontakty z płcią przeciwną później...

Ok. OK. Zapytam inaczej.
Ty, Błażejku, byłeś w jakiś sposób dręczony? I myśl Cię napadła?

Masz rację, że jakiś zły wpływ mają. Ale i z tego można wyjść. Później. Czasem wystarczy podnieść głowę.
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 08 mar 2006, 22:02

Blazej30 pisze:Ty mnie chyba nie lubisz??

E tam. Skąd?! :)
Założyłeś temat o kozłach, to myślałem, że coś Cię dotknęło w dzieciństwie. Tyle.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Lawrence
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 301
Rejestracja: 16 kwie 2005, 00:56
Skąd: Melmac
Płeć:

Postautor: Lawrence » 08 mar 2006, 22:02

Ja bylem......w podstawowce i w technikum......niezbyt mocno ale czasem az nadto.....to chyba ze wzgledu ze bylem inny niz wszyscy - lubilem spokoj, zadnych bijatyk itd... ponadto juz dosc wczesnine uwidocznilo sie moje poczucie humoru inne od wszystkich i zwariowane troche, ktorey malo kto rozumial - wiecie jak sie za mlodu Latajacy Cyrk Monty Ptyhona oglada to zostaje na zawsze......

Pewnie fakt tego ze ludzie sie mnie czepiali byl tez taki ze chodzilem do szkoly muzycznej gdzie byli ludzie juz na poziomie - nie tacy jak co niektorzy byli u mnie w klasie - i ludzie tego nie rozumieli
Bo z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle...
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 08 mar 2006, 22:05

Mysiorek pisze:E tam. Skąd?!

wyczułem złe wibracje
Koko pisze:Ty, Błażejku, byłeś w jakiś sposób dręczony?
I tak i nie
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
gracja
Maniak
Maniak
Posty: 653
Rejestracja: 22 gru 2003, 00:22
Skąd: z lasu ;)
Płeć:

Postautor: gracja » 08 mar 2006, 22:05

Kozłem ofiarnym nigdy. Pamiętam jedynie próby docinków z racji mojego maleńkiego (wtedy bardzo) wzrostu. Na teksty: "hej kurduplu", odpowiadałam "wolę określenie - gnomek" :] I rozmywało się po kościach :). Mali ludzie potrafią rzucać bardzo duży cień <diabel>
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 08 mar 2006, 22:07

Blazej30 pisze:I tak i nie

Aha. Hm. HM.

Rozwiń myśl ;P

I czy myślisz, że w Twoim przypadku ma to wpływ na kontakty z Paniami? :)
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 08 mar 2006, 22:15

Koko pisze:Rozwiń myśl

w podstawówce było znośnie.Choć dostawałem w dupę. W sredniej dostawałem w dupę ale już umiałem chodzic kanałami.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 08 mar 2006, 22:15

Blazej30 pisze:wyczułem złe wibracje

No jeśli nie kumasz o co pytam? :|

Blazej30 pisze:I tak i nie

No i o to chodziło <regulamin>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 08 mar 2006, 22:21

Blazej30 pisze: W sredniej dostawałem w dupę ale już umiałem chodzic kanałami.

A teraz? :>
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 08 mar 2006, 22:27

Myslę, ze większość ludzi tz. "kozłów ofiarnych" sami się na takich kreują. Mam w klasie takiego synusia, co ktoś mu walnie "w pysk" a on powie jeszcze sorry. Typ człowieka co naplujesz mu w twarz, a on powie, ze deszcz leci. Przecież, jesli sie siedzi cicho, i boi każdego wokoło, to rówieśnicy to zauważa. Ja w podstawówce nie byłem typem osiłka, ale nigdy jakiś problemów nie miałem, dlaczego? Bo potafiłem się przeciwstawić, nawet jesli zamierzone efekt nie byl taki jaki bym chciał. Byłem i jestem postrzegany jako osoba, której jakis szacunek się nalezy, mimo niż 120 na klatę nie biorę :P
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
sirkomla
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 11
Rejestracja: 02 lut 2005, 09:47
Skąd: Zieleniewo
Płeć:

Postautor: sirkomla » 08 mar 2006, 22:28

No cóż... Ja nie powiedziałbym, że byłem dręczony... Do tego, że mówiono na mnie "Gruby" to się przyzwyczaiłem(a nawet może byłem z tego dumny:) ). A że przy okazji moja postura była słuszna (choć nie byłem wysoki), to raczej nikt mnie nie zaczepiał, a ja się też do niczego nie mieszałem:)
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 08 mar 2006, 22:29

Koko pisze:A teraz?

Niestety coś z tego zostało. Czuję że przepraszam że żyję. Trudno się z tego otrząsnąć

[ Dodano: 2006-03-08, 22:34 ]
Bash pisze:Myslę, ze większość ludzi tz. "kozłów ofiarnych" sami się na takich kreują. Mam w klasie takiego synusia, co ktoś mu walnie "w pysk" a on powie jeszcze sorry. Typ człowieka co naplujesz mu w twarz, a on powie, ze deszcz leci. Przecież, jesli sie siedzi cicho, i boi każdego wokoło, to rówieśnicy to zauważa. Ja w podstawówce nie byłem typem osiłka, ale nigdy jakiś problemów nie miałem, dlaczego? Bo potafiłem się przeciwstawić, nawet jesli zamierzone efekt nie byl taki jaki bym chciał. Byłem i jestem postrzegany jako osoba, której jakis szacunek się nalezy, mimo niż 120 na klatę nie biorę

coś w tym jest. Myslę że u mnie to efekt wychowania
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 08 mar 2006, 22:44

Blazej30 pisze:Niestety coś z tego zostało. Czuję że przepraszam że żyję. Trudno się z tego otrząsnąć

Nie wierzysz w Siebie. Ani nikt z ludzi wokół nie pomógł Ci uwierzyć w Siebie.
Kiedyś wychowywanie się kończy. Sam się zaczynasz wychowywać. Ty nie wiedziałeś jak.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 08 mar 2006, 22:49

Blazej30 pisze:Myslę że u mnie to efekt wychowania

Własnie, mnie rodzice wychowywali w poczuciu, ze zawsze jestem wazny, nie mogę dać sobą pomiatać. Ale też mieć szacunek do innych osób.

Ale zawsze swój stosunek do świata można zmienić.
Blazej30 pisze:Czuję że przepraszam że żyję. Trudno się z tego otrząsnąć

Trzym się chłopie, nie takie życie cięzkie jak uważasz :) Życze Ci otrzęśniecia się :)
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Kemot
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 377
Rejestracja: 06 maja 2004, 20:00
Skąd: :)
Płeć:

Postautor: Kemot » 08 mar 2006, 22:53

Życze Ci otrzęśniecia się

Też Ci tego życzę :)
Ja natomiast mam czasem wrażenie, że ludzie mnie olewają, nie słuchają, nie przejmują się mną....
Ale nigdy nie miałem problemów, zeby ktoś mnie gnębił. Czasami nawet pomagałem takim osobom, które były gnębione się jakoś pozbierać. Broniłem ich.
Teraz chodzę do liceum ,gdzie raczej moja klasa jest kulturalna i wszyscy są dla siebie mili, nawet jesli się nie szczególnie lubią :)
NIE LUBIĘ, JAK KTOŚ NIE POTRAFI WYSŁUCHAĆ.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 08 mar 2006, 22:57

Bash pisze:Własnie, mnie rodzice wychowywali w poczuciu, ze zawsze jestem wazny, nie mogę dać sobą pomiatać.

a mnie odwrotnie
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
olecxka
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 266
Rejestracja: 07 mar 2006, 21:05
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: olecxka » 08 mar 2006, 23:00

Qrcze, wiecie co to faktycznie chyba tkwi w człowieku, ta niepewność. Dzieci zadziwiająco szybko wyczuwają że ktoś jest słabszy i bez litości się nad taką osobą pastwią.

Tak mi się przypomniało, kiedyś jak byłam mała obserwowałam zachowanie kurczaczków (u babci). Jeden był jakis taki chory i niemrawy to reszta go zadziobała.
Mężczyźni są szalenie nielogiczni.
Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,
lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać
S.G.Colette
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 08 mar 2006, 23:07

Blazej30 pisze:a mnie odwrotnie

Ale teraz Twoja kolej. Oni już skończyli.
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
cubasa
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 15 gru 2004, 01:46
Skąd: VV@r52@vv@
Płeć:

Postautor: cubasa » 08 mar 2006, 23:11

Kozłem ofiarnym nie byłem.
Coraz bardziej skłaniam sie ku teorii, że wszelkie problemy z akceptacją nas przez społeczeństwo zaczynaja się w naszej głowie :|
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 mar 2006, 23:21

Ja nie byłam. Gorzej - do którejś tam klasy w podstawówce to ja byłam naczelną terrorystką :( Może dlatego potem, wykorzystując fakt, że problemów interpersonalnych nie miewałam i raczej liczono się z moim zdaniem, kiedy tylko zauważałam, że z kogoś robi się kozła ofiarnego, celowo go windowałam w towarzystwie, pomagałam uzyskać pozycję i wyciągałam z tego gówna. Zadziwiające, że szybko taka osoba odnajdowała się jako ktoś normalnie funkcjonujący.

Wredota to jest i tyle. I zatłukłabym, gdybym dziś takich pastwiących się dorwała. Zresztą mało nie zatłukłam wzorowej uczennicy w klasie mojego brata, która znęcała się psychicznie nad dziewczynką z ubogiej rodziny, która miała problemy z nauką i zerowe poczucie własnej wartości. Całe śledztwo przeprowadzono w szkole - w grę wchodziło topienie w kiblu tornistra z książkami i takie rzeczy, że mózg staje. Do dziś jak mnie Klarcia widzi na korytarzu w szkole, to wieje mało jej kapcie nie pospadają. Co ciekawe - tamta dziewczynka ma się całkiem nieźle i prześladowana nie jest.
Awatar użytkownika
Augusto
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 461
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:19
Skąd: getting place
Płeć:

Postautor: Augusto » 08 mar 2006, 23:57

Blazej30 pisze:Czy mieliście problemy w dojrzewaniu z kontaktami z rówieśnikami??

Miałem. Nie to że byłem jakimś totalnym kozłem ofiarnym, ale z uwagi na wygląd szczególnie w szkole podstawowej było bardzo nieprzyjemnie. Złe kontakty z równiesnikami płci męskiej (a racze ich brak), z płcią przeciwną totalnie brak kontaktów.
Jeśli chodzi o życie towarzyskie to praktycznie go nie było. Nie miałem po za wyjątkami kolegów, żadnych spotkań po szkole, wypadów na dyskoteki, piwo, imprezy ani nic z tych rzeczy. Praktycznie poza szkołą brak kontaktów z równieśnikami. Całe życie przesiedziałem w domu. Jednym słowem gdyby była taka możliwość lata szkoły wymazałbym z pamięci.
To wszytsko ma swoje konsekwencje w tym jak sie ukształtowałem. Samotnik. Zamkniety w sobie. Wrażliwy. Niezaradny. Słaby psychicznie. Marzyciel uciekający od rzeczywistości. Nieśmiały. Zakompleksiony. Bojący sie ludzi. Ciotowaty.
Internet stał sie moją drugim światem do którego uciekam kiedy tylko moge.
Ostatnio zmieniony 09 mar 2006, 00:04 przez Augusto, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 09 mar 2006, 00:04

Bili mnei w przedszkolu/ Ale ja tego nie pami8etam z opowiesci mamy znam.
W podstwowce duzo mnie nie bylo - chodzilam do niej tylko 2 lata wiec w sumie bylo znośnie.
W gimnazjum bali sie mnie i moich kolezanek a juz najbardziej tych dziwnie ubranych facetow co po nas do szkoly wpadali. Wie cbyl luz. Generlanie mieli nas za dziwki, ćpunki i inne takie mile rzeczy ale generalnie Ci wlasnie trzymali sie z dala choc niewiedziec czemu wsumie bo nic im nigdy nie groziło.
W liceum i na studiach bynajmniej nie.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: BiaKam i 343 gości