agnieszka.com.pl • Muszę ją zdobyć....
Strona 1 z 2

Muszę ją zdobyć....

: 01 lis 2005, 00:12
autor: Paco
sprawa nie jest prosta...chodze z nia do klasy, nasza znajomosc dojrzewała 2 lata wkocu by przerodila sie w cos głebszego...ja czuje do niej bardzo wiele..ona domnie również choc nie kwestionuje tego tak jak ja. ale jest jedno "ale" ona ma chłopaka mało tego on ma 25 lat <zly1> czytalem juz na tym forum o tym ze laski wolą starszych (sam napialem co mysle o tym http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... &start=210 ->> ostatni post) ale nie o tym chcialem pisac...wyznalem jej milosc ostatnio.... przyjela je ale nic nie odpoiwedziala...poiwedziala ze udowodnilem jej ze potrafie myslec jak mezczyzna..mniet nie wytaracza chce ja mie przy sobie... ona jest z tym swoim choc wiem ze nie wiedzie im sie najlepiej..

Co ma robić...czekać?? Jak mam jej dawac do zrozumienia i utwierdzać ją w tym ze ze mna bedzie mieć jak w raju...

: 01 lis 2005, 00:16
autor: ksiezycowka
Być przy niej i czekac. to jej decyzja.
[10 minut temu pisałam to samo]

: 01 lis 2005, 00:40
autor: Paco
zdaje sobie sprawe ze inni tez maja podobne problemy, ale ja nie chcialem sie do nich podpisywac..traktuje to powaznie tak jak ją...tak weic wybacznie powielanie tematyki... Ci co stawiają wyzej serce niz zasady zrozumieją to <browar>

: 01 lis 2005, 00:57
autor: lollirot
Muszę ją zdobyć....

niczego nie musisz. to ona ma chciec, a jest z kims zwiazana. jak ja bym z kims byla i przyszedlby koles wykladac mi o tym, o ile lepiej byloby mi z nim to bym sie zirytowala conajmniej :/
Paco pisze:mniet nie wytaracza chce ja mie przy sobie

to masz problem, ale ona ma przy sobie kogos innego.

: 01 lis 2005, 09:11
autor: Klepass
I nie mozesz mówic ze musisz ja miec...bo miec to mozna nowy samochod ....i nie zachowuj sie jak 5 letnie dziecko"Mamo ja ją musze miec" musisz sie o nia starac....a moze cos z tego wyniknie....ale watpie bo skoro ona kogos ma tzn ze go kocha a nie Ciebie...

: 01 lis 2005, 09:15
autor: Andrew
Paco ! patrz post Moon , nic nikt mądrzejszego nie napisze , bo sie nie da ! i mam nadzieje , ze wiesz co to znaczy "być przy niej " <browar>

: 01 lis 2005, 10:22
autor: Mysiorek
Paco pisze:Ci co stawiają wyzej serce niz zasady zrozumieją to

Współczuję.
Jeśli będziesz kierował się w życiu sercem nie rozumem (zasadami) będziesz miał piękne tylko chwile.
Ale Twój wiek Cię (jeszcze) tłumaczy <browar>
Staraj się aby serce i zasady szły w parze, jednak.

A tak, co do meritum-meritum: Ty masz 17 lat, on 25!!! Wysoko wieszasz poprzeczkę sobie. Długo tak pociągniesz? Bo będziesz musiał cały czas być od niego lepszy.

: 01 lis 2005, 10:26
autor: AlicE!
Paco pisze:nasza znajomosc dojrzewała 2 lata wkocu by przerodila sie w cos głebszego...ja czuje do niej bardzo wiele..ona domnie również choc nie kwestionuje tego tak jak ja. ale jest jedno "ale" ona ma chłopaka mało tego on ma 25 lat


Nawyraźniej przerodziła się w coś głębszego jedynie z Twojej strony... Niestety częsty przypadek:(
Paco pisze:wyznalem jej milosc ostatnio.... przyjela je ale nic nie odpoiwedziala...

A więc wszystko jasne.

Ale moze z czasem.

: 01 lis 2005, 11:59
autor: kina
Klepass pisze:I nie mozesz mówic ze musisz ja miec...bo miec to mozna nowy samochod ....i nie zachowuj sie jak 5 letnie dziecko"Mamo ja ją musze miec" musisz sie o nia starac....a moze cos z tego wyniknie...


zgadzam sie z ta wypowiedzia w 100%

Klepass pisze:watpie bo skoro ona kogos ma tzn ze go kocha a nie Ciebie...

ale z tym to juz sie nie zgadzam.....kto powiedzial ze jak sie z kims jest w zwiazku to trzeba go kochac?? moze go kochala, a teraz szuka kogos innego.....moze milosc po prostu odeszla i laska szuka zmiany....moze ten koles ma szanse, ale to juz decyzja tej kobietki :)
Pozdro

: 01 lis 2005, 12:27
autor: Paco
dzieki za wszystkie opinie..coz moge tylko napisac ze to co napisalem nie oddaje calkowicie dokladnej sytuacji..pisalem to na goraco...tak wiec z stąd napialem "ze musze ja miec" zabrzmialo to infantylnie ale ja bym to dopisal do aktu desperacji..dzis kiedy jestem trzeźwy umyslem zdalem sobie sprawe z wielu rzeczy... chyba musze czekac... nie skreslam swojej szansy ale i nie daje jej 100% na powodzenie. Ona nie miala nigdy ojca i mysle ze dlatego imponuje jej starszy (znam inne takie przypadki) wiem rowniez ze ona sie z nim czesto kłóci..on pracuje ona sie uczy.... czas pokaze... ja bedę sobą i bede jej pokazywal zejest dla mnie kims waznym..nie bede nachalny. Ostatnio poiwedziala mi ze nie dała odp na moje wyznanie bo nie wiediala co poiweziec , pierwszy raz w zyciu chlopak mowil jej cos takiego..tym sie pocieszam...pozdrawiam

: 01 lis 2005, 13:08
autor: Haro
Paco, dziewczyna/kobieta to nie gora. Kobiet sie nie zdobywa, zalicza czy cokolwiek. Kobiety to zby piekne istoty aby podchodzic do nich przedmiotowo. Kiedys to zrozumiesz :) <browar>

: 01 lis 2005, 13:12
autor: kina
Haro pisze:Kobiety to zby piekne istoty aby podchodzic do nich przedmiotowo. Kiedys to zrozumiesz


gdyby wszyscy faceci zrozumieli to....ale zaraz, teraz, odrazu a nie kiedys to byloby pieknie :D

: 01 lis 2005, 13:13
autor: Paco
Zdaje sobie z tego sprawę Haro, ale zauwaz ze jezeli nie bede podejmował żadnych króków, to bedę dla niej chłopakiem jak kazdym inym ktrego spotkala w życiu. Wiem, ze kobiet sie nie zdobywa, kobiety się czaruje. Spokojnie nie śle jej po 100 sms dziennie, niech sobie wszystko poukłada ja też zresztą...teraz kiedy mamy praktyki nie bedziemy sie widzieć miesiac moze to sprawi ze niekotre krete sprawy sie wyprostują

: 01 lis 2005, 13:15
autor: Haro
Wystarczyloby, gdyby wszyscy faceci mieli szeroko otwarte oczy. ;)

Paco: Czaruje :) To ja oczaruj samym soba. Podejdz, porozmawiaj. Pokaz, ze jest w Tobie tyle magii, ze nie potrzebujesz nic wiecej poza swoim cudownym charakterem, aby sie Toba zainteresowala. Niech dobre cechy beda w Twoich rekach najlepszym i najskuteczniejszym narzedziem, ktorym rozkrecisz Jej serduszko i cichaczem wemkniesz sie do srodka...


... pojechalem <boje_sie>

: 01 lis 2005, 13:19
autor: kina
No pewnie ze by wystarczylo, ale nie od dzis wiadomo ze faceci to wzrokowcy i do kazdej ładnej ciagna....a w ich rozumieniu ładna, zgrabna i zadbana dziewczyna to pustostan ktory nie ma za wiele do powiedzenia i nadaje sie tylko na jeden raz....eh Ci faceci.....

: 01 lis 2005, 13:21
autor: Haro
Jestem facetem i, choc wzrokowcem, nie podchodze w ten sposob do dziewczyn czy kobiet. Mam swoja dziewczyne, ktora kocham i dla ktorej zarezerwowalem swoje pozerajace spojrzenia :) A reszta dziewczyn? Moga byc kolezankami lub po prostu slodkimi istotkami, ktore mijaja mnie na ulicy, w szkole, na imprezie... gdziekolwiek :)

: 01 lis 2005, 13:24
autor: Hyhy
@kina

Ja jestem w stanie odroznic puste dziwki od normalnych dziewczyn zazwyczaj :)
I nie chce takiej, dbam o swojego fiuta ze tak powiem :D

: 01 lis 2005, 13:50
autor: kina
Hyhy pisze:zazwyczaj


to znaczy ze czasami nie rozróżniasz :D?? A moze kiedys źle rozrozniles :D??
No to zalóżmy taki przyklad podam.....idziesz sobie ulica i ida dwie dziewczyny jedna zgrabna, ladna, etc a druga zwykla szara myszka, nic ciekawego, nie jest ładnie ubrana ani nic takiego....zapewne zwrocisz uwage na ta ładna i jezeli bedziesz z nimi rozmawial to przedewszystkim skupisz sie na ladniejszej, jezeli jakas mialbys przeleciec to tez pewnie wybralbys ta ładniejsza prawda?? wtedy nie zastanawialbys sie na tym czy jest pusta czy nie , czy ma cos do powiedzenia czy nie....po prostu zwyciezylyby dzikie zadze....A moze sie myle i jestes jednym z nielicznych facetow, ktorzy wola szare myszki....
Hyhy pisze:dbam o swojego fiuta

Czyli nie wtykasz go tam gdzie juz wielu ich bylo??!! Czy po prstu rezygnujesz z sexu dla przyjemnosci z pustym dziewuszyskiem :D??

: 01 lis 2005, 13:59
autor: Paco
podzielam Twoje poglądy Kiniu <browar>

: 01 lis 2005, 14:00
autor: kina
Paco pisze:podzielam Twoje poglądy Kiniu

pewnie dlatego ze z Poznania jestes :D

: 01 lis 2005, 14:02
autor: Hyhy
Heh jaka ty sie ciekawska zrobilas ostatnio czym Cie Hyhy zaintryygowal?:)

Po pierwsze, jasne ze lubie ladne kobiety.
Po drugie NIE patrze na to czy jest ladna, tylko czy jest warta tego zebym z nia byl. Poznaje ja i jak juz dobrze znam i wiem ze mi odpowiada, wybieram ja, moze byc brzydsza, nawrt prawdopodobnie brzydka(nie malem jeszcze takiej kobiety jakos mi sie w zyciu trafialy naprawde same ladne:>)
Po trzecie, uwielbiam zwykle normalne kobiety, i szare myszki, nie musi to byc seks bomba dusza towarzystwa. musi mi odpowiadac i miec cos co lubie(o tym pisalem w innym temacie nie pamietam jakim).
Jakbym chcial ruchac ze tak powiem to bym chodzil na dziwki :) wiec nie traci nic ta brzydsza(czy jak kto woli mniej ladna) bo ja sie w cos z ladna nie pakuje tylko dlatego ze jest ladna :) a jak jest ladna to na pewno dobrze nie? :)

A co do fiuta - tylko wybrane moga go dotknac :) hehe Nie uznajde jak narazie seksu z pustym towarem. Mam nadzieje ze zycie nie spowoduje ze mi sie poglady zmienia az tak hehe :)
Gdyby mi kobieta odpowiadala pod kazdym wzgledem i chcialbym z nia byc to bym wetknal go w taka ktora juz to robila. Ale od typowych dziwek barbie trzymam sie z daleka tak samo jak od censored malolatek co sie maluja jak lalki i kreca dupa na lewo i prawo.
Kobieta musi miec MOZG, wtedy moga z nia byc.
:)

: 01 lis 2005, 14:10
autor: kina
Hyhy pisze:Heh jaka ty sie ciekawska zrobilas ostatnio czym Cie Hyhy zaintryygowal?


Panie hyhy jest Pan facetem z pogladmi ktorych u wiekszosci facetów trudno znależć :D Nie traktujesz kobiet przedmiotowo, i nie jestes w wiekszosci facetow ktorzy ruchaja wszystko co sie rusza i na drzewo nie ucieka :D (tak wywnioskowalam z Twoich wypowiedzi)
Hyhy pisze:Po drugie NIE patrze na to czy jest ladna, tylko czy jest warta tego zebym z nia byl.

No dobra, ale przestan....chcialbys byc z kobieta ktora by byla brzydka?? ktora by sie nikomu nie podobala?? Ludzie pewnie by Cie paluchami wytykali.....chyba ze az tak malo obchodzi Cie zdanie innych!! Jezeli kobieta jest ładna to jest pociagajaca, sexowna itd.....a jezeli kobieta jest brzydka to niestety nie pociaga w ogóle!! Po za tym jezeli kobieta jest brzydka to zazwyczaj o tym wie :D wtedy jest zamknieta w sobie, wstydliwa, malomowna itd....a faceci przecierz lubia sie pokazac z, no moze nie piekna odrazu, ale z ladna dziewczyna.... <browar>

: 01 lis 2005, 14:18
autor: Haro
kina pisze:No dobra, ale przestan....chcialbys byc z kobieta ktora by byla brzydka?? ktora by sie nikomu nie podobala??


Okrutne: kwestia make-up'u, ekeke :D

Rzecz jasna joke. Kazda dziewczyna zasluguje na to, by byc szczesliwa. A, nie wiem skad, wychodze z zalozenia, ze kazda mniej piekna (brzydkich nie ma) zasluguje chociaz raz w zyciu na to, aby rozsmakowac sie w piekielnie przystojnym mezczyznie. <jol>

: 01 lis 2005, 14:21
autor: kina
Haro pisze:wychodze z zalozenia, ze kazda mniej piekna (brzydkich nie ma) zasluguje chociaz raz w zyciu na to, aby rozsmakowac sie w piekielnie przystojnym mezczyznie.


Tylko ktory pikielnie przystojny facet, o posturze jak z żurnala zainteresuje sie mniej ladna dziewczyna.....

: 01 lis 2005, 14:24
autor: Haro
Nieskromnie, ja? :)

: 01 lis 2005, 14:25
autor: kina
hehehhehe :D nie wierze ze bylbys z laska ktora wzbudzala by zainteresowanie swoim wygladem.....bynajmniej nie pieknym :D

: 01 lis 2005, 14:26
autor: Hyhy
To ze sie nikomu nie podoba to mnie nie obchodzi, mi ma sie podobac :)
Ludzie to skorwiele, w dupie wiec mam ich zdanie na moj temat i mojej "zony" :D
Jak mnie pociaga to juz jest ok :) ale jak mnie naprade pociaga to moze sie nie podobac juz wiecej nikomu , wazne ze podoba sie mi :)

: 01 lis 2005, 14:26
autor: Haro
Naprawde nie potrafie odpowieziec na to pytanie. Mimo wielkich checi, usilnych staran nie potrafie... Moze nie chce, a moze boje sie, ze po odpowiedzi moja teoria legnie w gruzach? :/

: 01 lis 2005, 14:26
autor: kina
a tak w ogóle to dlaczego chcialbys z taka dziewczyna byc?? Z litosci?? Tak tylko pytam z czystej ciekawosci....wyznaje zasade ze kazdemu nalezy sie odrobina szczescia w zyciu i nie wazne czy ktos jest piekny czy mniej uridziwy !! <browar>

: 01 lis 2005, 14:28
autor: Haro
No i wyznajemy te sama zasade. Ale nic z litosci! To krzywdzi bardziej niz cokolwiek innego. Tylko z milosci...

Anyway, zdrowko, <browar>