agnieszka.com.pl • szare czarne
Strona 1 z 1

szare czarne

: 28 paź 2005, 21:41
autor: Hyhy
Dla mnie wszystko jest tylko takie jak w temacie. Byla Hyhyhowa moim jedynym kolorkiem jaki od dawna w zyciu zauwazylem, naprawde!!! I to nie tak ze wszystko bylo kolorowe, wiedzialem zawsze ze to dzieki niej jest lepiej i warto. Nom jakby nie bylo zostala rta szarosc. Caly swiat nie ma najmniejszego sensu, jestem censored pesymista. Dzis w pracy babki tez sie pytaly co ja takie mam pesymistyczne opisy na gg hehe a ja mowie ze przeciez wszystko jest zjebane to co mam miec fajne opisy? No bo censored taka prawda swiat jest censored. Nie pamietam co mnie dobrego spotkalo ze strony kogos oprocz wiadomo kogo :)
Serio NIE PAMIETAM. I teraz opcja - nie chodzi o to ze ja mam depresje czy cos nie daje rady wymiekam itd.
Chce tylko zeby bylo lepiej...ale nie widze na to szans, zadnych!
Zadnych perspektyw w Polsce, w moim miescie hehe biutiful siti ale ze 40 lat temu to pewnie bylo :D nie mam nawet w sumie jakiejs wiekszej pascji dla ktorej moglbym wszystko poswiecic. No nie mam nic takiego nie odkrylem.
Heh probuje cos zmienic ale narazie nie mam warunkow, wszystko zmienilaby praca w wwie, moglbym sie zapisac na boks albo na bron pneumatyczna do jakiegos klubiku i byloby cos ciekawego.
Alenarazie to tylko pomysl i nie predko zostanie zrealizowany.
Powiedzcie mi, czy tak naprawde gdyby nie wasi partnerzy, nie byloby wam szaro... ?

: 28 paź 2005, 21:50
autor: foxy_lady
Powiedzcie mi, czy tak naprawde gdyby nie wasi partnerzy, nie byloby wam szaro... ?

na pewno bylo by szaro i to bardzo, bo ja nie umiem zyc sama. Tylko, ze oprocz drugiej osoby sa inne rzecz takie jak zainteresowania, pasje, znajomi, rodzina, praca itd. Ja tez nie znalazlam swojej pasji w zyciu ale szukam ;) Kobieta to nie wszytsko. Na niej swiat sie nie konczy.
Teraz jestes rozzalony, bo swierzo po rozstaniu i wszystko widzisz w szarosciach.

: 28 paź 2005, 21:54
autor: TFA
Dokladnie z biegiem czasu bedziesz widzial nie tylko same kolory, albo czarne albo biale, ale takze ich odcienie. Bo teraz masz tak, ze bez niej censored, a tylko z nia zajebiscie, a trzeba tez dostrzec odcienie kolorow, miedzy czarnym a bialym.

: 28 paź 2005, 21:56
autor: Hyhy
Nie, mowie ze to nie tak. Wiem dobrze co jest szare i ze jest szare od dawna:) Nie chodzi o nasz koniec. Rodzina - ze starymi prawie nie gadam w sumie nie wiem dlaczego. Z jakas dalsza rodzina tez mam maly kontakt, dziwnie maly, glownie przez mojego ojca. Praca - ani ta ani zadna inna nie jest czyms co robie z przyjemnoscia - ja po prostu nie wiem co chce robic, to samo szkola. Wiem, ze kobieta to nie wszystko nawet taka kobieta. po prostu wszystko jest szare... to nie tak jakbym do tej pory od urodzenia chodzil nacpany i wszystko widzial w kolorkach hehe a teraz przestal cpac i widzial to na szaro. Ale censored... przeciez to takie jest!!! Nie mam frajdy z pojscia na impreze dyskoteke i NIE OD DZIS!!! Od.. zawsze w sumie. Heh

: 28 paź 2005, 23:20
autor: emmiii
heh... to samo uczucie... brak kogos... szarosc w srodku... wypelnia nas pustka... zadnych pasji... znajomych... bo ta osoba ktora kochalismy odizolowala nas od swiata zewnetrznego... istniala tylko ona... teraz wiem, ze to blad.. hyhy trzymaj sie;*

: 29 paź 2005, 00:09
autor: Yasmine
Hyhy pisze:Powiedzcie mi, czy tak naprawde gdyby nie wasi partnerzy, nie byloby wam szaro... ?

Sa dwie strony medalu.
Z jednej strony co by bylo gdybym z nim nie byla, no to bym pewnie spotykala sie ze znajomymi (a troche ich jest), chodzila czesto na imprezy, uczyla bym sie pewnie jeszcze bardziej(choc nie wiem czy to mozliwe), siedzialabym na necie jeszcze wiecej :). Ale to takie gdybanie. Pewnie nie wiedzialabym,ze moze byc tak kolorowo, jak jest teraz i nie narzekalabym, bo generalnie potrafilam zyc wczesniej sama.

Ale teraz.... jakbym teraz stracila to co mam...to bylo by szaro... nawet bardzo szaro. W kazdym razie probowalabym sie jakos odbic od szarej rzeczywistosci i robic to co robilam kiedys, ale nie wiem, czy to by mi sie udalo i po jakim czasie.
Bo pierwszy raz oddalam siebie i fizycznie i emocjonalnie drugiemu czlowiekowi. I stracilabym kawalek siebie.

Wiec nie dziwie Ci sie Hyhy, bo jesli kochasz prawdziwie, to zawsze bedzie bolalo,ale z czasem pewnie coraz mniej i swiat zacznie nabierac kolorow, a moze znajdzie sie ktos, kto pomaluje go od nowa, nowymi, swiezszymi barwami niz poprzednio :).

: 29 paź 2005, 00:10
autor: ksiezycowka
Hyhy pisze:Powiedzcie mi, czy tak naprawde gdyby nie wasi partnerzy, nie byloby wam szaro... ?

Tak szczerze?Byłoby szarzej, ale nie szaro. ;)

: 29 paź 2005, 00:32
autor: Hyhy
Nie mogie censored...
Ja sie nie czuje jakbysmy sie rozeszli tylko jakby ona umarla.
Wiem ze ja kochalem.
I nie chce nigdy wiecej popelnic tego bledu, nigdy. Mam censored dosc.
Dzieki Yas... Ty wiesz mam nadzieje ze bedziesz szczesliwa, czemu to Ty mialabys wlasnie nie byc :)
censored bez kitu trzeba cos zrobic censored. Przeciez nie chodzi o samotnosc/nie samotnosc.
A mozna kochac tak, zeby ta osoba nie byla wszystkim? Ja chyba umiem tak, nie inaczej.
Nie wiem kuzwa, zrec mi sie nawet nie chce cwiczyc tylko bo przez jakis czas nie mysle :) Schudlem juz 2 kg w tym 1 kg od cwiczen a drugi censored wie jak.
Po co ja to pisze? Jest 24:30.
O tej porze juz dawno lezalem w lozku i czytalem smsy od...
censored dziewczyno... jakbys tak jeszcze chciala z raz zrobic(i nie wazne czy chcacy czy nie chcacy) to wez ty sie najpier w beret walnij...
łojezu jeszcze mnie naszlo na wspomnienia, nasze pierwsze zajebiste pierdolone wakacje, drugich nie bedzie. censored nie jade wiecej do wladyslawowa. Sram na to nie lubie morza... ale tam BYLO ZAJEBISCIE!!!
Tak censored lzy mi leca i co z tego .
Juz tylko czekam az wszystko minie.
Nadziei nie ma dawno, tylko czemu nie ma nic zamiast tego.
I jeszcze ten syf dookola.
censored rzygac mi sie chce.
EOT

: 29 paź 2005, 00:46
autor: ksiezycowka
<glaszcze> Hyhus trzymaj sie jasnej strony mocy i jeśli chcesz to rycz do upadłego i myśl o niej. Zapominanie "bo tak", natychmiast itd wbrew sobie sensu nie ma. Wszystko powoli.

: 29 paź 2005, 09:02
autor: Mysiorek
Hyhy pisze:gdyby nie wasi partnerzy, nie byloby wam szaro... ?

Dlatego jest Ci źle, że nie miałeś żadnej pasji, hobby. Była całym Twoim światem. Brak takiej osoby to brak całego świata. To błąd. Błąd, który się powtarza u ludzisków.
Masz teraz szansę popracować nad sobą, a dopiero poźniej kogoś poszukać.
Jej już nie zaufasz, teraz poznanej będziesz płakać w mankiet... bierz dupę w troki i zabieraj się za siebie, za to co lubisz.
Hyhy pisze:A mozna kochac tak, zeby ta osoba nie byla wszystkim? Ja chyba umiem tak, nie inaczej.

Teraz już będziesz umiał.
<browar>

: 31 paź 2005, 08:12
autor: guli
Hyhy pisze:Powiedzcie mi, czy tak naprawde gdyby nie wasi partnerzy, nie byloby wam szaro... ?

Gdybym był tak szarym i nijakim facetem pewnie nie miałbym partnerki - bo kto chciałby być z kimś, kto sam do niczego się nie nadaje i za jedyną podporę w życiu szuka partnera??

: 31 paź 2005, 10:24
autor: mrt
A gdzie Ty, Hyhy, w ogóle mieszkasz? Bo może Ty faktycznie zmień środowisko... Może czas na rewolucję? No nie wiem, tak mi wpadło do głowy. Coś się skończyło, to niech już może wszystko się zmieni?

: 31 paź 2005, 11:16
autor: Hyhy
Nom jak bede mial mozliwosc zamieszkac w wwie to to zrobie mrt:) mimo ze jej nie lubie:>

Guli, nie wydaje mi sie zebym byl szary i nijaki :) to, ze tak postrzegam otoczenie, nie znaczy ze sam jestem nijaki :D Nigdy sie za takiego nie uwazalem i uwazac nie bede.
A partnerka w tym wypadku Hyhyhowa byla moja podpora, tak samo jak ja jej, bo i o to w zwiazku chodzi, nie?

Hyhy ze niby do czego sie nie nadaje jeszcze? :D

: 02 lis 2005, 11:06
autor: Pegaz
Hyhy pisze:Powiedzcie mi, czy tak naprawde gdyby nie wasi partnerzy, nie byloby wam szaro... ?

Byłoby..było..