agnieszka.com.pl • ona nagle zmieniła zdanie
Strona 1 z 1

ona nagle zmieniła zdanie

: 28 paź 2005, 14:52
autor: big
Cześć,chciałbym abyście udzielili mi rad w sprawie mojego problemu.W liceum spodobała mi się pewna dziewczyna ale jako że byłem w ostatniej klasie nie miałem czasu zawierać nowych znajomości więc tego nie zrobiłem.Po trzech latach studiow postanowiłem wybrać się na drugi kierunek i na pierwszym roku spotkałem właśnie tą dziewczyne.Szybko dogadaliśmy się i dobrze rozumieliśmy się.Zaraz po wakacjach spotkaliśmy się ponownie i coś między nami zaiskrzyło,przez pierwszy tydzień spędzaliśmy ze sobą dużo czasu,a w następnym tygodniu zamieszkalem u niej.Cały ten tydzień był idealny,byliśmy ze sobą 24 godziny na dobe.Jednak w następnym tygodniu ona drastycznie ochłodziła nasze stosunki,powiedziała ze narazie jest sama i dobrze jej tak.A ja nie wiem o co chodzi?Co o tym myślicie drodzy forumowicze?

: 28 paź 2005, 15:09
autor: emmiii
myślę, że ona nie traktuje Ciebie w sposób poważny (chodzi o uczucie)... może nie chce żeby było cos więcej...

: 28 paź 2005, 15:14
autor: foxy_lady
a moze to wszytsko za szybko sie potoczylo ? zamieszkales u niej po tygodniu, niezle tempo.

: 28 paź 2005, 15:16
autor: big
jak mnie traktuje teraz nie wiem,ale wcześniej wypytywała mnie o rózne dziwne rzeczy typu:czy wierze w miłość,co o niej myśle itp

: 28 paź 2005, 15:17
autor: sophie
foxy_lady pisze:a moze to wszytsko za szybko sie potoczylo ? zamieszkales u niej po tygodniu, niezle tempo.


Tez o tym pomyslalam.

big pisze:Cały ten tydzień był idealny,byliśmy ze sobą 24 godziny na dobe

Moze dla nie jednak nie byl taki idealny? I nie czula sie komfortowo z tym, ze juz u niej miekszasz? (pomimo tego, ze sama jak mniemam, zgodzila sie wczesniej)

: 28 paź 2005, 15:17
autor: Chili
O shit! Jak można sie wprowadzić do kogoś po tak krótkiej znajomości... BIG powiem prawde, pomieszkaliscie troche razem, poznalisciesie lepiej i ona najwidoczniej doszla do wniosku ze nie ma ochoty sie z Toba wiązać, bo coś jej nie pasi...

: 28 paź 2005, 15:25
autor: Yasmine
Wprowadziles sie do niej po 2 tygodniach :|?
moze spedzajac z Toba caly tydzien (24 h na dobe) ona po prostu zrozumiala,ze to za szybko i cos jej zaczelo nie pasowac, jesli chodzi o Twoj charakter.

: 28 paź 2005, 15:27
autor: TFA
big pisze:Jednak w następnym tygodniu ona drastycznie ochłodziła nasze stosunki,powiedziała ze narazie jest sama i dobrze jej tak.A ja nie wiem o co chodzi?


O to ze chce byc sama, chyba proste.

: 28 paź 2005, 15:28
autor: big
a do mieszkania sama mnie zaprosiła

: 28 paź 2005, 15:28
autor: TFA
I mowisz ze sie pyta o to czy wierzysz w milosc itd... Pewnie sie na kims niedawno przejechala i probuje komus zaufac, widac Tobie nie byla w stanie zaufac. Moim zdaniem jak najszybciej chciala znalezc sobie pocieszenie po woim bylym, lecz zorientowala sie ze to nie ma sensu.

: 28 paź 2005, 15:33
autor: Yasmine
big pisze:a do mieszkania sama mnie zaprosiła

no to teraz Cie wyprasza ;).

: 28 paź 2005, 15:43
autor: big
jeśli na początku chciała się ze mną spotykać to chyba znaczy że w większości jestem ok,mogłyo jej nie pasować co najwyżej pare rzeczy,ale to chyba nie powód do takiego zachowania nikt nie jest ok,poza tym usiłuje wyciągnąć coś od jej przyjaciólki ale ona też nie mówi mi całej prawdy,ona mi powiedziała ze narazie jest sama ale jak sie rozmyśli to o mnie na pewno pomyśli,a jej przyjaciólka powiedziała mi ze znalazła kogoś innego i to po tygodniu,jakos nie wierze ani w jedną wersje,zwłaszcza ze ten nowy mieszka w turcji,poznała go na wycieczce,i z tego co zauważyłem na filmie przez nie nagranym nie rozmawia prawie w żadnym obcym języku,chyba że porozumiewali się na migi,poza tym on nie jest w jej typie,ona lubi gości dużych a on wygląda jak przecinek

[ Dodano: 2005-10-28, 15:44 ]
sam sie wyniosłem Yasmine bo mi ta sytuacja nie odpowiada

: 28 paź 2005, 15:45
autor: Yasmine
big pisze:jeśli na początku chciała się ze mną spotykać to chyba znaczy że w większości jestem ok,

ale pozniej spedzajac z Toba wszystkie wolne chwile zdazyla Cie bardziej poznac, i stwierdzila, ze to nie TO !

big pisze:poza tym usiłuje wyciągnąć coś od jej przyjaciólki

robisz chyba najgorsze co mozesz


big pisze: wygląda jak przecinek

fajne porownanie :D

: 28 paź 2005, 15:46
autor: big
jeśli nie bede z nią to trudno ale przynajmniej chciałbym z nią mieć przyjacielskie stosunki bo to naprawde wartościowa osoba,która bardzo myliła się co do swojego byłego,jak mam to naprawić

: 28 paź 2005, 16:29
autor: Mysiorek
big pisze:jak mam to naprawić

Godziną szczerości, jeśli ją do tego namówisz. Powinieneś zacząć Ty.

: 29 paź 2005, 00:02
autor: ksiezycowka
Myślę,że jej było super, zamieszkałes - fajnie. I w sumie nagle jej się światełko zapaliło i... pytanie w głowie "co ja do cholery robię?".
Tak myśle, ale w tym wypadku mogło byc 1000 róznych wersji.. Tak jak mówi Mysior zrób najlepiej ;)

: 29 paź 2005, 17:41
autor: nata
po pierwsze witam ponownie wszystkich Forumowiczów :)

a co do tematu to uważam big, że pominęliście w związku najciekawszy, najbardziej tajemniczy i pociągający etap
wychodzenie na randki i cała ta niepewność to fajna sprawa
daj Jej teraz odsapnąć
spotykajcie się ale utrzymujcie dystans
pozdrawiam

: 29 paź 2005, 17:52
autor: Wstreciucha
Nic tak ludzi nie dzieli, jak wspolne mieszkanie <pijak>

: 30 paź 2005, 03:22
autor: Blade
big pisze:przez pierwszy tydzień spędzaliśmy ze sobą dużo czasu,a w następnym tygodniu zamieszkalem u niej.

Oh dżizus. Wprowadziles sie do Niej po tygodniu spotykania sie?? Czlowieku, Tobie na mozg padlo??
Ludzie, ktorzy sa ze soba w kilkuletnich zwiazkach rozstaja sie ze soba po wspolnym mieszkaniu, bo stwierdzaja, ze to jednak nie jest TO, a Ty sie wprowadziles do Niej po tygodniu??
Normalnie nadgarstki mi wymiekaja.
BEZ DALSZEGO KOMENTARZA

: 30 paź 2005, 22:50
autor: kina
Big ja uwazam ze to wszystko bylo stosunkowo za szybko....piszesz ze spedzaliscie ze soba 24h na dobe.....nie uwazasz ze to lekka przesada?? Kazdy czasem musi miec troszke czasu dla siebie, a szczegolnie kobieta!! Moze za bardzo ja ograniczeles przez ten czas ktory razem sedzaliscie....a moze po prostu ta dziewczyna mieszkajac z Toba zobaczyla faceta z ktorym tak na prawde nie chce sie wiazac, bo nie odpowiadaja jej rozne dziwne rzeczy....Tylko szczera rozmawa z ta kobitka moze tutaj cos zdzialac....ja nie widze innego wyjscia! Jezeli Ci na niej zalezy to dzialaj i powiedz co Ci na sercu lezy!!

: 30 paź 2005, 23:54
autor: mrt
Bo ja wiem, czy zamieszkanie razem po tygodniu może samo w sobie coś zepsuć... Jak ma się zepsuć, to może lepiej, żeby się zepsuło szybciej niż później.

: 31 paź 2005, 07:42
autor: guli
big pisze:jako że byłem w ostatniej klasie nie miałem czasu zawierać nowych znajomości więc tego nie zrobiłem.

To jest naprawdę ciekawe... choć niezrozumiałe :(

big pisze:wcześniej wypytywała mnie o rózne dziwne rzeczy typu:czy wierze w miłość,co o niej myśle itp

Chyba nie zdałeś egzaminu

big pisze:Cały ten tydzień był idealny,byliśmy ze sobą 24 godziny na dobe.Jednak w następnym tygodniu ona drastycznie ochłodziła nasze stosunki,powiedziała ze narazie jest sama i dobrze jej tak.

Uzupałniła poziom hmmm... białka w organizmie i na razie więcej nie potrzebuje ;)