Czy kobieta musi byc faktycznie w jakis szczegolny sposob "wstrzemiezliwa" slownie, by nie byc wystawiona na niewybredne propozycje ze strony panow ?
Czy otwartosc kobiet na wszystkie tematy brzmi od razu jak zaproszenie do lozka ? Np jesli otwarcie rozmawiam o seksie, czy mezczyzna to odczytuje w sposob "o ! tutaj latwo mi pojdzie" !
Czy z drugiej strony naprawde tak trudno zaufac kobiecie , ktora po prostu tematyka erotyczna sie interesuje ? - tylko dlatego ze to dla niektorych "temat sliski" ?
Czy jesli jestem kobieta "zajeta", nie powinnam nawiazywac nowych znajomosci , tylko dlatego ze tym samym stwarzam mozliwosci zwyczajnego podrywania mnie ?
Powiedzcie PANOWIE co o tym myslicie.
Czy jesli kobieta na rzekoma rzecz poprawy relacji miedzy osobami plci przeciwnej stara sie wykluczyc "gre slowem" ze swojego zycia, nie staje sie w czesci hipokrytka? bo tak w gruncie rzeczy to nie jej naturalne zachowanie, a tak naprawde ma "grzeszne mysli" i lubi o nich rozmawiac.
Czy bardziej wartosciowa kobieta to ta , co czesto po prostu gryzie sie w jezyk?
To pytanie do wszystkich, ale w szczegolnosci chce poznac opinie panow.
Zastrzegam sobie wystawianie opini na temat MOJ i innych pan <aniolek2> temat jest rozlozysty i szeroki i mocno przeze mnie poglebiony, zatem personalnie o mnie zahacza natomiast w pelni nie dotyczy <aniolek2> "bez nazwisk prosze

nie sugeruje ze to jeden temat ktory interesuje dana kobiete, bo to oczywiste ze mam na mysli osoby wszechstronne, a nie sexomaniakow 
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
i to nie tylko w rozmowach o seksie.
