Każdy z moich trzech związków był z człowiekiem spoza środowiska i trzy razy nie wyszło, choć trwało nie tak znowu krótko. Rozpadało się, bo nie tolerował moich znajomych i moich wypadów. Źle się czuł w tych klimatach.
Kiedyś koleżanka powiedziała mi, że albo mój partner poczuje się wśród nas swojo i wejdzie w środowisko, zacznie ze mną się pojawiać, ze mną wyjeżdżać, albo związek nie wytrzyma na dłuższą metę i rozpadnie się, bo zajęcia przecież nie rzucę. Wygląda na to, że miała rację.
Nie chcę zmieniać zajęcia i nie chcę być z kimś z mojego srodowiska. Co mam zrobić?







![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)