Pozdrawiam
Predystynowany do sprzeczności
Moderator: modTeam
Predystynowany do sprzeczności
Od dłuższego już czasu zauważyłem,że w mej osobie i naturze jest wiele sprzeczności. Od częstego syndromu Cynizm-Ironia-Sarkazm, od którego nie sposób się uwolnić; ba jest bardzo często panaceum na głupotę otaczającego świata i masę kłopotów dnia codziennego, z którymi się borykam, po innego rodzaju wewnętrzne sprzeczności. Czasami mam wrażenie, że znajdują się we mnie 3 osobowości-zdeklarowany cynik-postępujący zgodnie z zasadą - chcesz wojny-będziesz ją miał/miała; normalny człowiek, który z uśmiechem na ustach brnie każdego dnia do przodu, oraz ktoś, kogo każda następna porażka coraz bardziej doprowadza do szewskiej pasji, miast podbudowywać i dawać siły do dalszej walki - niszczy, wyżera i powolutku dobija jak rak. Hehe, najlepsze z tego wszystkiego jest to, że naprawdę przestaje być pewny wyboru, którego dokonałem. Jakieś 2, 3 lata temu osobnik podpisujący się prowokującą ksywką Ted Bundy był zupełnie innym człowiekiem. Nieufnym, wierzącym tylko i wyłącznie we własne siły, nie liczący na nikogo, nie ufający wielu osobom i wierzący tylko i wyłącznie w jedno - siłę i potęge pieniądza. Taką miałem schizę długi czas - obracając się bardzo długi okres w środowisku bardzo zamożnych osób (od czasów liceum), mimowolnie przejąłem pewnego rodzaju spojrzenie na świat - świata pełnego paradoksów. Świata, w którym wygrywali, wygrywają i będą wygrywać twardzi, bezwzględni i silniejsi niż reszta - co tu kryć. Paradoks goni paradoks, a odpowiedniego rozwiązania na chwilę obecną nie widzę. Cóż, mam kilka pomysłów na przyszłość - po magisterce . Rzucić wszystko w jasną cholerę, spalic za sobą wszystkie mosty ( w sumie nic mnie w tym kraju nie trzyma) i zacząć nowe życie w UK - kontakty i przyjaciół tam mam, nie byłoby wielkiego problemu. Ale czy warto? Nie wiem, nie jestem teraz w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Czasami miewam piękne, pozytywne sny - wszystko się układa, kłopoty odjeżdzają w siną dal ( i te finansowe, i te zwiazane z brakiem bliskiej osoby), jest zajebiście i kozacko... ale, hehe, przebudzenie z takiego matrixa zawsze jest bolesne...Cóż, świat jest pełen paradoksów, Ted Bundy również
, hehe.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
No co jest, proszę państwa??:) Nie stać was na bardziej wymyślne i długie odpowiedzi, hihi? Liczę, że coś się pojawi - np szereg ciekawych porad albo cuś:)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:No co jest, proszę państwa??usmiech Nie stać was na bardziej wymyślne i długie odpowiedzi, hihi? Liczę, że coś się pojawi - np szereg ciekawych porad albo cuś
Groch lepiej ugotować, aniżeli rzucać nim o ścianę.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Ja mam IQ bagiennego stwora, ledwo wiążę słowo ze słowem. Polityki nie kumam, filozofii nie rozumiem. Myślę czasem np. co kupić w sklepie albo czym se podetrzeć dupę jak jestem w plenerze i w potrzebie. Ale żeby nad jakimś tam sensem czegoś tam? Jam prosty chłop przy pługu urodzon i przy pługu padnę, a ziemia i tak będzie zaorana!
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Weże chłopie se golnij kielonka z nami tutej, a nie pierdul jakimiś mundrymi farmazonami. Po kelichu ci przejdzie! My są proste chopy i do nas konkretami trza przemawiać. Fizolofię to se jakiej miastowej gryfnej dziousze prow! 
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Imperator pisze:Weże chłopie se golnij kielonka z nami tutej, a nie pierdul jakimiś mundrymi farmazonami. Po kelichu ci przejdzie! My są proste chopy i do nas konkretami trza przemawiać. Fizolofię to se jakiej miastowej gryfnej dziousze prow!
Tadziu dobrze chop goda ! Dać mu wódki

"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Orbital pisze:Tadziu dobrze chop goda ! Dać mu wódki
Pierunie, przeca ty trzymasz flaszkę! Lej ino nie żałuj!

Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 594 gości
<hahaha><hahaha>

I żyję z obomqa mimo, ze sie kłócą i co?Nie mam takich kretyńskiech pomysłów jak palenie mostów