Problem - dziewczyna ktorej sprzedalem telefon zakochala sie

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
nEO~
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 158
Rejestracja: 29 sie 2005, 11:50
Skąd: pokeman świat
Płeć:

Postautor: nEO~ » 28 wrz 2005, 14:42

moj kuzyn, mial dziewczyna 16 lat a , sam mial 21... to chyba tak samo ja ty ta ? bo juz niepamietam :D
Awatar użytkownika
AlicE!
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 263
Rejestracja: 29 maja 2005, 02:14
Skąd: Somewhere
Płeć:

Postautor: AlicE! » 29 wrz 2005, 17:27

A moze to kolezance sie podobasz a nie jej <lol>?
AiWen

Postautor: AiWen » 29 wrz 2005, 19:10

Różnica wieku nie ejst ważna. Ważna jest dojrzałośc psychiczna obu stron. Znam ludzi po 30 lat mentalnie jeszcze dziećmi. Mój chłoapk jest starszy ode mnie o 5 lat, jak się dowiedział, że mam 15 to nie chciał uwierzyć. Zaczęliśmy się spotykać i jakoś juz tak wyszło, że jesteśmy razem rok. Jestem osoba otwartą na różne tematy zwłaszcza dla niego, bo dla niewyróżnionych jestem introwertykiem. On sam twierdzi, że ja w tym związku jestem mądrzejsza i bystrzejsza... cóż ile razy będę musiała mu powtarzać, że inteligencja nie polega tylko na stopniu edukacji, lecz na logicznym mysleniu.
Myślę, że powinieneś pogadać z nią, nie przekreślaj tego z powodu wieku. Mojej mamie też te 5 lat wydawało się niemalże wiecznością, ale cóż teraz jest tak, że ja się czuję mniej uprzywilejowana niż on <browar>
adi

Postautor: adi » 30 wrz 2005, 10:29

AlicE! pisze:A moze to kolezance sie podobasz a nie jej

a może chca tójkącik?? <rotfl>

A tak na poważnie metryka sie nie liczy, liczy sie stan psychiczny i dojżałość partnerów
Adamo

Postautor: Adamo » 08 paź 2005, 00:33

Ale czasem jest tak że drugą osobe paraliżuje Wiek danej osoby ... np wszystko jest ok dogadujecie sie itp ale jak jedna ze stron dowie sie ze jestes mlody (mloda) to moga wyjsc niespodziewane reakcje itp .
Opson
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 26 wrz 2005, 21:05
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Opson » 28 gru 2012, 19:45

Przepraszam za durny odkop tematu <fuckoff> Ale po 7 latach dalej jesteśmy tylko przyjaciółmi. I to dalszymi, zdarzało się że nie widzieliśmy się nawet dwa lata Tymczasem wiele się zmieniło, ja skończyłem studia - ona teraz kończy. W międzyczasie każdy z nas swoje przeżył....Ja dość poważny zawód, ona chyba też. Ale jakoś dalej nie potrafię się przełamać żeby jej powiedzieć że coś do niej czuje. Nie ukrywam mam sporą otyłość i kompleksy z tego tytułu, i obawiam się po prostu wyśmiania / odrzucenia. Nie ukrywam że po 2 letniej przerwie w kontaktach bardzo się ucieszyłem gdy z nią porozmawiałem i się spotkałem, i ona chyba też - ale to dalej nie daje mi żadnej pewności siebie :( W międzyczasie pojawił się Facebook, mam wrażenie że ciągle wysyłamy sobie jakieś sygnały jak dzieci w postaci jakichś kawałków czy fotek - ale jakoś nie mam odwagi tego ruszyć z miejsca. Ciągle obawiam się wyśmiania, odrzucenia i marazmu.... A jakby tak się stało nie wiem czy moje życie miało by dalszy sens... A przecież czas biegnie nieubłaganie, koło niej też może się ktoś kręcić.

Jakieś pomysły jak to odpalić po takim okresie, nie da się ukryć dziwnej i bardzo spontanicznej znajomości - kiedy w zasadzie przyzwyczailiśmy się do siebie jako przyjaciele da się to jeszcze ruszyć jakoś z klasą, bez obciachu, nie narażając się na wyśmianie/odrzucenie? Kurde, bardzo bym chciał, ale nie wiem jak by to zrobić żeby to wyszło spontanicznie, pół żartem, wesoło - a nie żeby to wyglądało jak wyznanie miłości średniowiecznego rycerza. To już nie te czasy :) Może macie jakiś fajny pomysł (tylko proszę bez prostackich żartów) <pejcz>

[ Dodano: 2012-12-28, 23:37 ]
Przepraszam za swój błąd, widzę że przez to 7 lat to forum upadło. Nie ma sensu ten mój post.

Przepraszam jeszcze raz :P
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 29 gru 2012, 17:16

A wg mnie ma sie dobrze ;)

7 lat temu tez byles gruby?
Nie da sie tego zrobic tak, by nie narazic sie na przykre sytuacje. Ona prawdopodobnie widzi w Tobie kolege i nic wiecej, zeby to zmienic musialbys sie zaczac zachowywac jak facet. Krok pierwszy to likwidacja wlasnych kompleksow. Albo wiec bedziesz dalej gruby i bedziesz sie z tego cieszyl, a jak komus to sie nie bedzie podobac to jego opinia bedzie Cie obchodzic tyle co zeszloroczny snieg, albo to zmienisz i przestaniesz byc gruby. Dzialanie, to jedna z cech prawdziwego mezczyzny. Tkwienie w marazmie jest niemeskie i ujmuje atrakcyjnosci.
Jak mi bebech zaczal przeszkadzac to sie go zwyczajnie pozbylem.

Poza tym musisz sie nauczyc podejmowac ryzyko i znosic porazki. Tego sie nie da uniknac. Nawet najlepszym uwodzicielom swiata nie udaje sie z kazda kobieta. Tylko, ze oni nie przejmuja sie tymi z ktorymi im sie nie udalo. Jest to mozliwe gdy wsrod Twoich priorytetow na pierwszym miejscu bedziesz Ty, a dopiero pozniej jakies kobiety. Musisz zrozumiec, ze kobieta powinna chciec byc z Toba, bo jestes dla niej najlepszym wyborem, bo masz wysoka wartosc i wiele fajnego mozesz jej zaoferowac (nie chodzi mi o romantyczne ballady pod balkonem), a nie dlatego ze jak z toba bedzie to Ty bedziesz szczesliwy. czyli ona z Toba chce byc dla jej dobra, a nie Twojego. Twoje dobro wypelnia sie przy okazji, ale nie jest powodem dla ktorego sie Toba interesuje.
Opson
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 26 wrz 2005, 21:05
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Opson » 29 gru 2012, 19:49

Maverick pisze:A wg mnie ma sie dobrze ;)

7 lat temu tez byles gruby?
Nie da sie tego zrobic tak, by nie narazic sie na przykre sytuacje. Ona prawdopodobnie widzi w Tobie kolege i nic wiecej, zeby to zmienic musialbys sie zaczac zachowywac jak facet. Krok pierwszy to likwidacja wlasnych kompleksow. Albo wiec bedziesz dalej gruby i bedziesz sie z tego cieszyl, a jak komus to sie nie bedzie podobac to jego opinia bedzie Cie obchodzic tyle co zeszloroczny snieg, albo to zmienisz i przestaniesz byc gruby. Dzialanie, to jedna z cech prawdziwego mezczyzny. Tkwienie w marazmie jest niemeskie i ujmuje atrakcyjnosci.
Jak mi bebech zaczal przeszkadzac to sie go zwyczajnie pozbylem.

Poza tym musisz sie nauczyc podejmowac ryzyko i znosic porazki. Tego sie nie da uniknac. Nawet najlepszym uwodzicielom swiata nie udaje sie z kazda kobieta. Tylko, ze oni nie przejmuja sie tymi z ktorymi im sie nie udalo. Jest to mozliwe gdy wsrod Twoich priorytetow na pierwszym miejscu bedziesz Ty, a dopiero pozniej jakies kobiety. Musisz zrozumiec, ze kobieta powinna chciec byc z Toba, bo jestes dla niej najlepszym wyborem, bo masz wysoka wartosc i wiele fajnego mozesz jej zaoferowac (nie chodzi mi o romantyczne ballady pod balkonem), a nie dlatego ze jak z toba bedzie to Ty bedziesz szczesliwy. czyli ona z Toba chce byc dla jej dobra, a nie Twojego. Twoje dobro wypelnia sie przy okazji, ale nie jest powodem dla ktorego sie Toba interesuje.


Dobra, może przesadziłem z tym upadkiem. Ale ludzi jest co najmniej z 10 razy mniej :) No ale pewno bardziej liczy się jakość niż ilość [:D]

Co do tej znajomości, to jest tak że ja zwykle dobrze oceniam ludzi. I jeśli tak się spinam, to znaczy że to naprawdę ktoś więcej niż jakaś siksa poznana w pubie. Gruby jestem od dziecka, i to niestety zupełne przeciwieństwo jej. Nie wynika to jednak ze słabej woli, tylko z dość skomplikowanej choroby. Nie ma wielkich szans na zmianę tego stanu rzeczy niestety, mimo że się staram. Póki jesteśmy przyjaciółmi wszystko jest OK, ale gdybyśmy mieli być dla siebie kimś więcej to na pewno podczas ekhm... zbliżeń czułbym się źle, nieswojo..... I właśnie tego się obawiam. Ale jestem też świadomy że w końcu ktoś może się wokół niej zakręcić i wtedy bym miał już pojechane. Dlatego niezależnie od tego co będzie chce to ruszyć. Może nie jest jeszcze za późno. Tylko tak jak pisałem jesteśmy już jakiś czas przyjaciółmi, jak to ruszyć żeby nie wyszło jak jakieś wyznanie średniowiecznego rycerza? :D Nie mam pomysłu jak to zrobić fajnie, wesoło, spontanicznie. Może masz jakiś pomysł?

Oczywiście jakbym nie widział w tym żadnej wzajemności, i tego że ona też chce się spotykać i kontaktować nie zawracałbym sobie głowy. Widzę że ta wzajemność jest
Ostatnio zmieniony 29 gru 2012, 19:54 przez Opson, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 29 gru 2012, 20:18

Opson pisze:Oczywiście jakbym nie widział w tym żadnej wzajemności, i tego że ona też chce się spotykać i kontaktować nie zawracałbym sobie głowy. Widzę że ta wzajemność jest

Więc zachowuj się jak szczupły facet :P

Zaproś ją na jakąś lekką kolację, potem do kina, w kinie działaj - najprostsze ;)
Jeżeli coś z tego wyjdzie, to później będziesz myślał o tym, że krępujesz się własnej tuszy. Teraz najważniejsza jest normalność, jak to w każdych normalnych zaczątkach bycia razem....


Swoją drogą, ja szczuplutka dziewczyna, miałam kiedyś grubego "kochanka" (takiego wycieczkowego). Jego tusza w żaden sposób mnie nie odrzucała. Bo grubas zwykle kojarzy się z byciem ociążałym, z nadmierną potliwością. Sęk w tym, żebyś przykładał dużą uwagę do świeżości własnego ciała (zero potu, pachnące proszkiem do prania ubrania itp.), a jeżeli perfumy, to raczej delikatne, męskie. No i ruch - może i nie zrzucisz za bardzo ciała, ale kondycję możesz mieć, prawda? Chodzi o to, żebyś nie sapał po przejściu trzech schodków...

[ Dodano: 2012-12-29, 20:20 ]
Aaa, i podreślam - lekką kolację. Lepiej, żeby nie patrzyła jak frytasy wpierdzielasz :P Chociaż jeżeli traficie do jakichś fastfoodów, to zawsze możesz się zapytać, co ona poleca, bo przecież nie jadasz w takich miejscach :D
Ostatnio zmieniony 29 gru 2012, 20:20 przez Nemezis, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 29 gru 2012, 22:35

Opson pisze:Gruby jestem od dziecka, i to niestety zupełne przeciwieństwo jej. Nie wynika to jednak ze słabej woli, tylko z dość skomplikowanej choroby.
Masz problemy z hormonami? Bo jezeli nie to to nie wina choroby, a lenistwa.
Probowales diety low carb? A jezeli to za malo to diety stricte ketogenicznej?

Nie masz jej nic wyznawac. Tylko stracisz jezeli tak zrobisz. Masz ja soba zainteresowac, tak by widziala w Tobie kogos wiecej niz kolege. Bo jezeli jako kolega jej wyznasz wszystko to umoczysz i lipa bedzie. Wpierw musisz w jej oczach stac sie kims wiecej niz kolega.
Opson
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 26 wrz 2005, 21:05
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Opson » 29 gru 2012, 23:07

Maverick pisze:
Opson pisze:Gruby jestem od dziecka, i to niestety zupełne przeciwieństwo jej. Nie wynika to jednak ze słabej woli, tylko z dość skomplikowanej choroby.
Masz problemy z hormonami? Bo jezeli nie to to nie wina choroby, a lenistwa.
Probowales diety low carb? A jezeli to za malo to diety stricte ketogenicznej?

Nie masz jej nic wyznawac. Tylko stracisz jezeli tak zrobisz. Masz ja soba zainteresowac, tak by widziala w Tobie kogos wiecej niz kolege. Bo jezeli jako kolega jej wyznasz wszystko to umoczysz i lipa bedzie. Wpierw musisz w jej oczach stac sie kims wiecej niz kolega.


Hormonalne, i ketogeniczne także. Ciężka sprawa, ale nad tym niech myślą lekarze.

Widzisz, ja przy każdym spotkaniu jestem po prostu sobą, i (tego jestem niemalże pewny) nie muszę bajerzyć, kłamać ile to pieniędzy nie mam i czym to nie jeżdże. Zresztą zawsze jak płacimy w knajpie rozkładamy to na dwie części i jestem przekonany że zainteresowanie jest obustronne. Mam natomiast problem, ponieważ poznaliśmy się w głupi sposób, przyjaciółmi jesteśmy już dość długo, ale nie przewidzieliśmy że możemy aż tak dobrze współgrać i się dogadywać. I teraz tak głupio wykonać pierwszy krok tak zupełnie spontanicznie - zresztą chyba było by to nietaktowne. Przyzwyczailiśmy się że jesteśmy przyjaciółmi, i jakbym ją nagle przytulił (nie przyjacielsko) czy pocałował to mogła by być mała ekhem....... konsternacja? Nie jestem rasowym uwodzicielem, nie jestem kolesiem który lgnie do dużych balonów na imprezach - jeśli miałbym się z kimś związać to tylko z osobą z którą wyszłoby to spontanicznie i samo z siebie. I ona o tym doskonale wie bo o takich sprawach też gadamy. Dlatego jakbym zrobił akcję jakąś krzywą od razu by zauważyła że coś jest nie tak. A może powinna wiedzieć że coś się zmienia właśnie? Nie wiem kurcze, głupi jestem w tych sprawach - kobiety ciężko zrozumieć. Może one by się wypowiedziały? Bo tak to gadał dziad do obrazu :)
Ostatnio zmieniony 29 gru 2012, 23:17 przez Opson, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 29 gru 2012, 23:25

Cale lata pracowales na to, by widziala w Tobie przyjaciela. Jezeli chcesz, sie z nia kochac to musi w Tobie widziec cos wiecej. Prosciej jest przeszkoczyc od nieznajomego z ulicy do kochanka niz od przyjaciela do kochanka. Przyjaciel to szufladka w ktora facet zdecydowanie nie powinien chciec wpadac.
Jezeli nie wiesz jak sie zachowac to zadaj sobie pytanie jak zachowalby sie James Bond. Na 100% uzyskasz odpowiedz jak zachowalby sie samiec alpha. Nie musisz zachowywac sie dokladnie w ten sposob, ale chociaz w zblizony.

Przede wszystkim musisz sam ze soba sie dobrze czuc. Schudnik, albo zaakceptuj siebie. To niewazne. Piekne cialo (jakie np ja mam :D ) jest fajne, ale nie jest elementem koniecznym. Wazne, bys sie sam ze soba czul dobrze, bo jezeli bedziesz sie czul zle, to ona to wyczuje i sie jej to udzieli. Kochaj siebie, aby pokochac Cie mogl ktos inny.

Prowadz ciekawe zycie. A przynajmniej niech ciekawe sie wydaje Jej. Sa rozne sposoby by to osiagnac. Pamietaj, ze wszyscy klamia. Tez klam.

Jako mezczyzna nie zdowalaj sie byle czym. Byle relacja kolezenska. To Cie nie interesuje, Ty chcesz czegos wiecej i do tego dazysz. Wiec w razie czego nie boj sie tego zademonstrowac. ALE... musisz ciagle byc soba. Nie mozesz robic niczego wbrew sobie, bo ona zaraz wyczuje ze to jest sztuczne.
Poza tym zanim zaczniesz ja zdobywac dobrze by bylo abys mial jakas przerwe w kontaktach z nia. Raczej dluzsza, tak by po tej przerwie zaprezentowac sie jako inny facet.
Opson
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 26 wrz 2005, 21:05
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Opson » 29 gru 2012, 23:27

Nemezis pisze:
Opson pisze:Oczywiście jakbym nie widział w tym żadnej wzajemności, i tego że ona też chce się spotykać i kontaktować nie zawracałbym sobie głowy. Widzę że ta wzajemność jest

Więc zachowuj się jak szczupły facet :P

Zaproś ją na jakąś lekką kolację, potem do kina, w kinie działaj - najprostsze ;)
Jeżeli coś z tego wyjdzie, to później będziesz myślał o tym, że krępujesz się własnej tuszy. Teraz najważniejsza jest normalność, jak to w każdych normalnych zaczątkach bycia razem....


Swoją drogą, ja szczuplutka dziewczyna, miałam kiedyś grubego "kochanka" (takiego wycieczkowego). Jego tusza w żaden sposób mnie nie odrzucała. Bo grubas zwykle kojarzy się z byciem ociążałym, z nadmierną potliwością. Sęk w tym, żebyś przykładał dużą uwagę do świeżości własnego ciała (zero potu, pachnące proszkiem do prania ubrania itp.), a jeżeli perfumy, to raczej delikatne, męskie. No i ruch - może i nie zrzucisz za bardzo ciała, ale kondycję możesz mieć, prawda? Chodzi o to, żebyś nie sapał po przejściu trzech schodków...

[ Dodano: 2012-12-29, 20:20 ]
Aaa, i podreślam - lekką kolację. Lepiej, żeby nie patrzyła jak frytasy wpierdzielasz :P Chociaż jeżeli traficie do jakichś fastfoodów, to zawsze możesz się zapytać, co ona poleca, bo przecież nie jadasz w takich miejscach :D


Generalnie nie jestem zwolennikiem jedzenia w restauracjach. Bo...... trzymam dietę, i nie jem wielu rzeczy - profilaktycznie przed cukrzycą. Uważam też że to troszkę sztampa, i szablonowość. Naprawdę lepszym pomysłem jest nawet piwko pod gołem niebem o zachodzie słońca.. Tak, wolę takie akcje niż sztampę. Taki jestem po prostu :) I ona chyba też :P
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 29 gru 2012, 23:29

Ja w 2012 roku zjadlem sumarycznie moze 2 bochenki chleba. I wypilem ok 2 litry tranu. To apropo diety.
Ostatnio zmieniony 29 gru 2012, 23:30 przez Maverick, łącznie zmieniany 1 raz.
Opson
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 26 wrz 2005, 21:05
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Opson » 29 gru 2012, 23:44

Maverick pisze:Cale lata pracowales na to, by widziala w Tobie przyjaciela. Jezeli chcesz, sie z nia kochac to musi w Tobie widziec cos wiecej. Prosciej jest przeszkoczyc od nieznajomego z ulicy do kochanka niz od przyjaciela do kochanka. Przyjaciel to szufladka w ktora facet zdecydowanie nie powinien chciec wpadac.


Ha, no widzisz - właśnie ja na to nie pracowałem. Jeśli przeczytasz początek tego wątku z 2005 roku to zobaczysz że początkowo w zasadzie mnie ona nie interesowała, bo była po prostu za młoda. Ale to ewoluowało. Głupimi gadkami na GG, a potem także spotkaniami (nie we dwoje, ale np. z moimi znajomymi na bilarda) osiągnęliśmy wyższy poziom znajomości. Była taka akcja że nie odzywaliśmy się do siebie nawet na gg z 2 miesiące, i wtedy gdy byłem w pracy, daleko poza domem zadzwoniła do mnie. I wtedy chyba zrozumiałem że to coś więcej (było to +/- rok temu). To nie jest tak że mnie zadowala byle co, ale jakkolwiek by to nie zabrzmiało nie wychodzi mi granie podrywacza którym nie jestem. Zresztą takie stawianie sobie celów to można w odniesieniu do uczelni, pracy, pieniędzy, kariery - ale chyba nie w uczuciach. Bo zdobywanie to cel seryjnego podrywacza który chce panienkę na jedną noc. No ja taki nie jestem, i prawdę mówiąc nigdy nie patrzyłem na to w ten sposób, Lubię jak taka chemia tworzy się spontanicznie, pod wpływem impulsu, że wstaję rano i wiem po co i dla kogo. Niemniej jednak jakieś kroki muszę podjąć, ale właśnie musi to być coś spontanicznego, bez sztuczności, z polotem. Będą Walentynki, może to ten moment? :?
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 29 gru 2012, 23:51

Pff, zabawny jesteś :P Kino nie, bo sztampa, ale walentynki to już mogą być, co? ;) Nie za stary jesteś, żeby czekać do tego czerwonego święta nastolatek?

Działaj już. Umówcie się na sylwestra, po bąbelkach przytul ją i pocałuj. Spontan jak nic. Jak zawsze po alko :D
Opson
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 26 wrz 2005, 21:05
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Opson » 29 gru 2012, 23:56

Nemezis pisze:Pff, zabawny jesteś :P Kino nie, bo sztampa, ale walentynki to już mogą być, co? ;) Nie za stary jesteś, żeby czekać do tego czerwonego święta nastolatek?

Działaj już. Umówcie się na sylwestra, po bąbelkach przytul ją i pocałuj. Spontan jak nic. Jak zawsze po alko :D


Nie wiem dlaczego uważasz że to czerwone święto nastolatek :) One i oni mają specyficzne podejście. Ale w Krakowie to normalne że nawet mąż zabiera żonę z tej okazji na romantyczną kolację ;)
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 30 gru 2012, 00:06

Bo tak, bo to sztuczne święto ściągnięte z ameryki, ociekające komerchą.

Ty chyba trochę ciapciak jesteś, bo sprawiasz wrażenie jakbyś chciał odwlekać. Ponad 2 miesiące to dużo, biorąc pod uwagę, że już masz od niej sygnały. A to piwko w plenerze... hm... ja też kocham szczerze browar w plenerze, tylko widzisz co za oknem mamy...

Już tak nie stawiaj na swoją naturalność, bo każda dziewczyna chciałaby w jakiś sposób zostać uwiedziona. Naturalności w tym często niewiele. Przeciągasz i strachasz się jak smarkacz, a nie mężczyzna :P

I jeszcze raz podkreślę - życzenia noworoczne są świetnym momentem, żeby zacząć coś nowego ;)
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 30 gru 2012, 00:14

Naturalnosc jest do kitu. Masz to zaplanowac tak, aby ona myslala, ze to samo wyszlo i ze naturalne bylo, ale od poczatku do konca tak na prawde bylo zaplanowane. Ona to w glebi duszy czuje ze tak bylo, ale zadowala sie uczuciem, ze bylo spontanicznie.
Facet zdobywa, ciapcia planuje, mysli, planuje, mysli, planuje i ostatecznie wali konia.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 30 gru 2012, 15:40

Przeraża mnie Twoje lenistwo, Opson. Musisz to zmienić, jeśli chcesz dać sobie szansę.

Podrywanie to nie tylko (wcale!) zaciaganie kobietki do łóżka na kilka godzin. Podrywaj z klasą. Bądź sobą, ale w sytuacjach nietypowych, które starannie wykreujesz.

Piwko w plenerze ona może mieć z każdym. Wyjazd z paczką znajomych na sylwka w góry i grzane piwko w górskim schronisku już tylko z kimś, kto będzie miał na tyle samozaparcia i zdolności, że tego dopnie. Nadwaga nie ma tu nic do rzeczy.

Nie udawaj, że jej nie chcesz - nie wyjdzie, nie ma sensu. Nie licz też, że jakiekolwiek wyznanie magicznie odmieni jej nastawienie. Wyznania są dla par, które już dawno są siebie pewne. Wyznanie to nie przełom, tylko romantyczne potwierdzenie stanu rzeczy.

Macanki po alko jako przełom działają na kilka specyficznych typów dziewczyn (nie w pejoratywnym znaczeniu), jeśli z tym nie trafisz, spalisz się na całego.

Bezpieczniejszym sposobem jest spełnienie jakiegoś jej marzenia. To uniwersalne, bo nie mówisz niczego wprost, a efekt jednoznacznie daje do myślenia, że to dar więcej niż przyjacielski. Jednocześnie komunikujesz coś działaniem, a nie słowami, co jest zdecydowanie męskie. Nadwaga nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli rzeczywiście znasz się na ludziach (jak piszesz), to nie musisz się martwić, że ona Twoją dobroć zacznie wykorzystywać bezczelnie.

Spełnij jej marzenie. Znienacka. Wyróżnisz się, dasz do myślenia, nie postawisz się w niewygodnej sytuacji, będziesz mógł obserwować reakcję, a w rozmowach będziesz miał świeższe odniesienie niż zdjęcia sprzed 7 lat.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7679
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 30 gru 2012, 17:50

Wg mnie lepsza jest obietnica spelnienia marzenia i fajnego spedzenia czasu niz zrobienie tego za damski ch... Niech ona wie ze z Toba zrealizuje marzenia, bedzie miala ciekawe zycie. Dlaczego masz jej cos dawac za darmo?
Ostatnio zmieniony 30 gru 2012, 17:51 przez Maverick, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 30 gru 2012, 19:16

shaman pisze:Bezpieczniejszym sposobem jest spełnienie jakiegoś jej marzenia. To uniwersalne, bo nie mówisz niczego wprost, a efekt jednoznacznie daje do myślenia, że to dar więcej niż przyjacielski. Jednocześnie komunikujesz coś działaniem, a nie słowami, co jest zdecydowanie męskie.

Taak, namawiaj go - a wtedy będzie jeszcze ze dwa lata zwlekał, albo odpuści sobie całkiem, bo nie będzie go stać na jej podróż na księżyc ;)

Opson, ona ma już pewien obraz Ciebie - i starannie dobrane słówko czy gest tego nie zmieni. Dlatego nie szukaj przeszkód, tylko działaj, po prostu :)
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 30 gru 2012, 20:45

Ok, racja, że powinienem doprecyzować. Są marzenia, których spełnienie nie wymaga wielkich pieniędzy, a raczej chęci, organizacji, zaangażowania. To marzenia warte spełnienia w tym kontekście, bo marzenia wymagające finansowo mogą być odebrane jako próba kupienia uczuć.

Jeśli bez pomyślunku zaczniesz działać, po prostu decydując się na macanki, wzbudzisz minimum konsternację, a w gorszej wersji strach. Właśnie przez to, że to do Ciebie nie pasuje, przez to jak jesteś przez nią postrzegany.
Opson
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 26 wrz 2005, 21:05
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Opson » 31 gru 2012, 00:15

shaman pisze:Ok, racja, że powinienem doprecyzować. Są marzenia, których spełnienie nie wymaga wielkich pieniędzy, a raczej chęci, organizacji, zaangażowania. To marzenia warte spełnienia w tym kontekście, bo marzenia wymagające finansowo mogą być odebrane jako próba kupienia uczuć.

Jeśli bez pomyślunku zaczniesz działać, po prostu decydując się na macanki, wzbudzisz minimum konsternację, a w gorszej wersji strach. Właśnie przez to, że to do Ciebie nie pasuje, przez to jak jesteś przez nią postrzegany.


Marzenia..........kurcze ciężka sprawa :) Na prezentach co nieco się znam, ale przecież nie chodzi tutaj o kupieniu jakiegoś zajebistego miśka (chociaż kto to cholera wie, może to by nie był najgorszy pomysł). Ale tu chodzi o to żeby ją czymś zszokować, nawet niekoniecznie materialnym. Jeszcze w lecie było by prościej "uprowadzić" w jakieś wyjątkowe miejsce, a teraz? Pomysł masz pewno dobry, ale jego realizacja jest dość trudna :)

Wiecie, w takich sytuacjach niby bardzo pomaga groupon, podsuwa wiele pomysłów. Ale tam ciągle tylko żarcie i żarcie :P
Ostatnio zmieniony 31 gru 2012, 00:24 przez Opson, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 31 gru 2012, 08:47

Kobiety są proste i wcale nie jest tak , ze ciezko je zrozumiec , to tylko takie krzywe wmawianie facetom, ze tak jest - czysta bzdura !
A ty ......... za duzo myslisz i kalkulujesz... tak do niczego nie dojdziesz bo to sztuczne , Jak coś chcesz to to rób , po to sięgaj, a nie kombinujesz jak kon pod górkę . Nie wyjdzie - trudno łba ci nie urwie , przyjacielem byc nie przestanie , a jak tak to na kij taki przyjaciel.
Sami sobie komplikujecie zycie , a zwalacie na kobiety .
Chcesz zabłysnać ? po co ? całe zycie błyszczec nie bedziesz , bo zycie to zycie , to trud , kłopoty, codziennosc , wzloty i upadki , radosci i smutki . Takie działanie od poczatu buduje w kobiecie złudny obraz , ze byc moze tak bedzie wiecznie , a to błąd potem sie na tym para przejezdza , bo za kawalera , panny było tak fajnie , romantycznie itd. Ja mówie NIE WYCHYLAC SIE ZA BARDZO !!
nie pasuje - adios pomidores - <hahaha> Nie utrzymasz czegos co zdobyłes fortelem .
Ostatnio zmieniony 31 gru 2012, 08:52 przez Andrew, łącznie zmieniany 2 razy.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 31 gru 2012, 09:55

Kompletnie fatalnie mnie zrozumiałeś. Nie chodzi o wymyślanie czego ona może chcieć i kupienie jej tego na gruponie, deklu.

Chodzi o inteligentne wybranie czegoś, co zawsze chciała mieć/zrobić, ale nigdy nie było okazji - i wytworzenie tej okazji.

Chodzi o to, żebyś coś dla niej zrobił i żebyście oboje dzięki temu dobrze spędzili czas. Ty wolisz myśleć i wymyślać wymówki. Czy Ty w ogóle wiesz czym Twoja wybranka się interesuje, co ją kręci? Ty ją znasz w ogóle? Bo nie wygląda na to.
Opson
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 26 wrz 2005, 21:05
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Opson » 31 gru 2012, 17:31

shaman pisze:Kompletnie fatalnie mnie zrozumiałeś. Nie chodzi o wymyślanie czego ona może chcieć i kupienie jej tego na gruponie, deklu.

Chodzi o inteligentne wybranie czegoś, co zawsze chciała mieć/zrobić, ale nigdy nie było okazji - i wytworzenie tej okazji.

Chodzi o to, żebyś coś dla niej zrobił i żebyście oboje dzięki temu dobrze spędzili czas. Ty wolisz myśleć i wymyślać wymówki. Czy Ty w ogóle wiesz czym Twoja wybranka się interesuje, co ją kręci? Ty ją znasz w ogóle? Bo nie wygląda na to.


Znam bardzo dobrze, ale naprawdę nie każdy eksponuje wprost swoje szczególne zainteresowania i marzenia :/

[ Dodano: 2012-12-31, 19:11 ]
Opson pisze:
shaman pisze:Kompletnie fatalnie mnie zrozumiałeś. Nie chodzi o wymyślanie czego ona może chcieć i kupienie jej tego na gruponie, deklu.

Chodzi o inteligentne wybranie czegoś, co zawsze chciała mieć/zrobić, ale nigdy nie było okazji - i wytworzenie tej okazji.

Chodzi o to, żebyś coś dla niej zrobił i żebyście oboje dzięki temu dobrze spędzili czas. Ty wolisz myśleć i wymyślać wymówki. Czy Ty w ogóle wiesz czym Twoja wybranka się interesuje, co ją kręci? Ty ją znasz w ogóle? Bo nie wygląda na to.


Znam bardzo dobrze, ale naprawdę nie każdy eksponuje wprost swoje szczególne zainteresowania i marzenia :/


Dobrze, czy mógłbym prosić moderatora o skasowanie tego całego wątku? :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 01 sty 2013, 17:07

Opson pisze:Dobrze, czy mógłbym prosić moderatora o skasowanie tego całego wątku?
Tu się nie kasuje wątków.
Awatar użytkownika
Nemezis
Weteran
Weteran
Posty: 928
Rejestracja: 22 maja 2007, 00:40
Skąd: Dziki Wschód
Płeć:

Postautor: Nemezis » 01 sty 2013, 18:17

Opson, chyba jesteś takim typem człowieka, który słabo przyjmuje krytykę.
A shamanowe marzenia weź sobie w cudzysłów - po prostu pomyśl, co lubi, czego może chcieć, co się spodoba. Nie chodzi o to, żebyś stawał dla niej na rzęsach.
Opson
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 26 wrz 2005, 21:05
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Opson » 01 sty 2013, 21:24

Nemezis pisze:Opson, chyba jesteś takim typem człowieka, który słabo przyjmuje krytykę.
A shamanowe marzenia weź sobie w cudzysłów - po prostu pomyśl, co lubi, czego może chcieć, co się spodoba. Nie chodzi o to, żebyś stawał dla niej na rzęsach.


To nie chodzi nawet o tą krytykę, bo może część z niej jest słuszna - ale myślałem że w dziale dotyczącym tak pięknej sfery jak uczucia są ludzie wrażliwi, i dobrze wychowani. Tymczasem ty ciśniesz mi od ciapciaka, drugi nazywa mnie deklem (ja nic na grouponie nie zamierzałem kupować, mówiłem że to jedynie może podsunąć dobry pomysł), trzeci pisze kto to konia nie wali. No bez sensu jest cała moja aktywność tutaj, bo idąc Twoim tokiem rozumowania wszystko jest banalne, oczywiste - a każdy kto zapyta o coś innego niż spsooby robienia loda jest ciapciakiem i mięczakiem. Myślałem że relacje damsko męskie to naprawdę głębszy temat...... a tutaj jest to temat pusty, jak lej po bombie. Czy ty w ogóle wiesz co to prawdziwe uczucie? Bo ja wiem, i to automatycznie robi ze mnie miękkiego ciapciaka? No jeśli tak to wolę być takim ciapciakiem. Dziękuje mimo wszystko za dyskusję, może mi ona coś pomoże. Aczkolwiek dalej prosiłbym moderatora o usunięcie tego wątku, ta aktywność chyba nie miała sensu. Maverick początkowo się starał trzymać fason, ale taki kwas na koniec :/
Ostatnio zmieniony 01 sty 2013, 21:36 przez Opson, łącznie zmieniany 3 razy.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 72 gości