Cześć, dawno się nie odzywałam, powiedzmy, że w moim życiu wszystko jakoś się poukładało, jednak chciałabym opisać problem mojej przyjaciółki, nazwijmy ją P. Więc P. przez dłuższy okres czasu była z M., chłopakiem, którego pokochała od pierwszego wejrzenia, który stał się jej obsesją, marzeniem... W końcu zaczeli być ze sobą. Było cudownie, nie mogli się po prostu od siebie "odkleić", ciągle razem, skupiali się głównie na pieszczotach, mało ze sobą rozmawiali, czy też gdzieś wychodzili.. Później pojawiły się problemy. Zerwali. On z nią zerwał. Ale ciągle mówił, że kocha, tylko, że po prostu NIE CHCE tak żyć. Ona go błagała żeby wrócił. Mówiła, że sobie nie poradzi bez niego, że jej życie kręci się wokół niego. Wrócił. Ale wszystko było już inne... Jedyną czułością na jaką było go stać było parę ciepłych słów na gadulcu.... Zobaczyła, że w komórce ma zdjęcia innej dziewczyny. Powiedział, że to tylko wakacyjna koleżanka, która daleko mieszka... Że chce mieć jej zdjęcie na pamiątkę. Że jej zdjęć nie trzyma, bo ona nie lubi się fotografować. Przychodził do niej, spędzali miło czas, ale coraz częściej mówił o niej, jako o swojej koleżance... Kiedyś mroził go każdy jej dotyk, teraz unika kontaktu fizycznego... powiedział, że nie lubi pocałunków. Jednocześnie podkreślając, jak to nie potrafi się powstrzymać żeby się na nią rzucić. O jakichś większych pieszczotach, czy przytulaniu P. może zapomnieć. Gdy go zapytała dlaczego taki jest, powiedział że nie wie, ale że ją bardzo kocha.... Jest jeszcze jedno kiedyś pragnęli zacząć współżycie ale z jego strony nie wyszło. Dwa razy. Czy to może być powodem? A może powodem może być fakt, że ona go okłamywała jakiś czas? Co prawda to było tak, że ją również ktoś okłamywał, więc nie robiła tego świadomie, ale może on stracił do niej zaufanie?
To moja naprawdę bliska przyjaciółka, nie mogę patrzeć jak się z tym wszystkim męczy, jak płacze każdego dnia, boję się, że może coś sobie zrobić, bo chyba za bardzo go kocha..Czy można jeszcze coś z tym zrobić, czy jednak nastawić ją na to, żeby poszukała kogoś innego?
oziębłość czy koniec związku?
Moderator: modTeam
oziębłość czy koniec związku?
Gdzie jestescie przyjaciele moi? Odplyneli w sinej mgle... Kogo to obchodzi kiedy boli?
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
- artek17krk
- Bywalec

- Posty: 56
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 15:38
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
wydaje mi się ze jak dawniej skupiali się na pieszczotach i on to lubil a teraz juz nie lubi... to hmm wydaje mi sie ze chyba trzeba ja nastawic na koniec
:(:( ale szczerze mowiac nie spotkalem sie z podobna sytuacja wiec sa to moeje domysly tylko... a co w nim siedzi to ja juz nie wiem
:(:( ale szczerze mowiac nie spotkalem sie z podobna sytuacja wiec sa to moeje domysly tylko... a co w nim siedzi to ja juz nie wiemI'll be here... Why? I'll be 'waiting'... here... For what? I'll be waiting... for you... so if you come here, you'll find me... I promise...
To jeszcze jest tak, ze ja dobrze znam tego kolesia... No i za czasow gdy oni byli ze soba byl naprawde szczesliwy, to bylo widac, mowil jakie to ma wielkie szczescie, ona byla jego pierwsza dziewczyna, strasznie sie o nia martwil, bardzo sie nia opiekowal, dzwonil kilkanascie razy dziennie itd.. a teraz widac, ze chlopak jest smutny, powiedzial ze rzuci sie w wir nauki i wtedy nie bedzie myslec.. jednak to widac, ze oni sie kochaja, szkoda ze przez to wszystko nie moga byc razem, a moze jednak da sie cos zrobic?moze ona powinna jakos na niego podzialac, zeby znowu wzbudzic pozadanie? nie wiem,prosze o jakies rady...
artek17krk, ja nie wiem czy teraz on tego nie lubi, mowi ze lubi, ale nie chce wytlumaczyc dlaczego przed tym ucieka
artek17krk, ja nie wiem czy teraz on tego nie lubi, mowi ze lubi, ale nie chce wytlumaczyc dlaczego przed tym ucieka

Gdzie jestescie przyjaciele moi? Odplyneli w sinej mgle... Kogo to obchodzi kiedy boli?
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
- artek17krk
- Bywalec

- Posty: 56
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 15:38
- Skąd: z Polski :)
- Płeć:
Asiula pisze:ja nie wiem czy teraz on tego nie lubi, mowi ze lubi, ale nie chce wytlumaczyc dlaczego przed tym ucieka
no to moze porzadnie nim potrzasnij, pogadaj z nim.. nie wiem co innego poradzic, ja spotkalem sie z taka sytuacja gdy dziewczyna nie lubila przytulania, o pocalunku nawet nie mozna bylo marzyc (moja niestety byla
:(:(). wydje mi sie ze jesli sie dluzszy czas utrzyma taka osieblosc to z tego nic dobrego nie wyjdzie, ona sie tylko bedzie zadreczac, moze sobie zaczac wmawiac ze jest malo atrakcyjna, ze mu sie nie podoba, ze to z nia cos nie tak.. sproboj z niego wyciagnac czemu nastapila taka radykalna zmiania...I'll be here... Why? I'll be 'waiting'... here... For what? I'll be waiting... for you... so if you come here, you'll find me... I promise...
Asiula pisze:Jest jeszcze jedno kiedyś pragnęli zacząć współżycie ale z jego strony nie wyszło. Dwa razy
Może kolega ma jakieś kompleksy i boi sie że zawiedzie w łóżku. Jeśli dwa razy już najadł sie wstydu to może nie ma ochoty na "do trzech razy sztuka" ...
Asiula pisze:Ona go błagała żeby wrócił. Mówiła, że sobie nie poradzi bez niego, że jej życie kręci się wokół niego. Wrócił
Wrócił bo mu sie jej szkoda zrobiło ... ale myśle że twoja koleżanka i tak nie chce litości więc powinna dać mu odejść ... ale proponuje im rozstanie na jakiś czas i w zależności od tego jak będą reagować albo sie później zejść albo nie ...
Friendship, trust, honor
what else do we have
without this ...
we are no more than beasts
what else do we have
without this ...
we are no more than beasts
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
staralam sie z nim porozmawiac, on caly czas mowi, ze ja kocha, tylko ze calowanie sie po prostu jest nudne, on woli czasem gdzies z nia pojsc, cos zrobic, ale ze ja bardzo kocha.. a ona czuje sie odrzucona,nieatrakcyjna itd.... 

Gdzie jestescie przyjaciele moi? Odplyneli w sinej mgle... Kogo to obchodzi kiedy boli?
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
Mysiorek pisze:I tu przegrała
MOże właśnie tu jest problem ... on nie chce z nią być ale gdy chce zerwać ona lamentuje ... więc chce ją zmusić żeby sama od niego odeszła ... swoją drogą jakby mi moja partnerka odmawiała pocałunku, przytulania to bym chyba sie długo nie zastanawiał ...
Friendship, trust, honor
what else do we have
without this ...
we are no more than beasts
what else do we have
without this ...
we are no more than beasts
Asiula pisze:staralam sie z nim porozmawiac, on caly czas mowi, ze ja kocha, tylko ze calowanie sie po prostu jest nudne, on woli czasem gdzies z nia pojsc, cos zrobic, ale ze ja bardzo kocha.. a ona czuje sie odrzucona,nieatrakcyjna itd....
ehhh nie moge tego pojać... w pierwszym poście piszesz, że Było cudownie, nie mogli się po prostu od siebie "odkleić", ciągle razem, skupiali się głównie na pieszczotach, mało ze sobą rozmawiali, czy też gdzieś wychodzili.. Później pojawiły się problemy.
wiem, ze pieszczoty to przyjemnośc ale przeciez związek nie może sie opierwć tylko na tym... czemu siedzieli w domu, czemu nei gadali ze soba o różnych sprawach....
Niech P. i M. szczerze i otwarcie ze soba pogadaja, wyjasnia sobie pare spraw i może sie wszystko wyjasni... przecież piszesz, że ona go bardzo kocha i on ją...
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 597 gości


