Chciałbym się przypomnieć nie jestem na tym forum całkiem nowy hehe
Przejde do konkretów kiedyś reszte może dopowiem co się stało w moim życiu przez tą kupe czasu teraz będe skracał...
Więc zaczynam....
Dostałem się do liceum i przeszłem jego 2 klasy jestem już w maturalnej wybrałem sobie przedmioty ale to nie ważne jeszcze w wakacje miałem powody do szczęścia myślałem że jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie lecz niestety się przejechałem nieszczęśliwie.Myślałem sobie zakochanie przypisuje szczeniaką a jednak że tak się nazwe jestem tym szczeniakiem cierpie z powodu dziewczyny która w sumie zrobiła mi wała i zamiast przeklinać ją wypominać jej szukam błędów u siebie.........
Chciałbym opowiedzieć, ale cięzko mi nawet o tym szczerze mówić przez net po prostu serducho mnie boli na samą myśl tych chwil .Teraz chodzi z innym chłopakiem czy mam mydlić sobie oczy że wróci do mnie moje utracone kochanie?




-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!



jeśli jednak tak jesteś zakochany, że wiesz iz nie jest to możliwe to najlepiej będzie jak bedziesz się trzymał blisko (obok) niej, jak napisał Andrew...może ona kiedyś zrozumie, że źle postąpiła...
