Przyjaźń przez internet?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 29 sie 2005, 21:35

jakoś w przyjaźnie internetowe nie wierze a raczej nie mam do nich zaufania... co innego jesli chodzi o kumpla czy kumpele z neta... ja mam takiego kumpla juz 5 lat poznalam go kiedys na czacie... co prawda nigdy osobiście sie nie widzielismy jedynie wymieniliśmy sie fotkami ale do dziś piszemy sobie sms`y i utrzymujemy kontakt...
Awatar użytkownika
kattia
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 117
Rejestracja: 15 sie 2005, 13:24
Skąd: ldz
Płeć:

Postautor: kattia » 29 sie 2005, 23:16

Jak dla mnie, to nie jest to do konca mozliwe. Przez internet nigdy nie jestesmy w stanie oddac emocji <ile bysmy emotek nie wkleili>, dlatego nigdy, tak do konca, nie poznamy prawdziwej natury tej drugiej osoby. Do tego potrzeba nam spojrzen, usmiechow. Pewnie, ze przez internet jestesmy w stanie utrzymac kontakt i silna wiez emocjonalna, ale to na pewno jest mozliwe w przypadku osoby, ktora dobrze znamy, a nie z kims poznanym na czacie.
KC Skarbie!
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 30 sie 2005, 00:36

No to, moi Drodzy, zawiodę Was :)

Taka przyjaźń jest możliwa w 100%ach, ale oczywiście trzeba skonfrontować świat wirtualny z rzeczywistym.
na pewno są to bardzo odosobnione przypadki, ale jestem jednym z tych "przypadków" i przeczucie mnie nie myliło :)
Fenomenem znajomości zawartej w necie jest to, że najpierw poznajemy to, co ktoś ma w głowie. Oczywiście zakładając, iż nie kłamie i jest to niezła szkoła, jeśli chodzi o zaufanie :)

Poza tym jest przyjaciel całkiem wirtualny - pozdro, Krzychu, młody Przyjacielu :D

Jest i Brat - taki 100%wy - pozdro, Mysiorku, Bracie jedyny :D

Tak więc, są rzeczy na tym świecie, które nie śniły się nawet filozofom...
Ostatnio zmieniony 30 sie 2005, 00:40 przez Mona, łącznie zmieniany 1 raz.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
CichyPL
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 110
Rejestracja: 14 sie 2005, 17:44
Skąd: ŁDZ
Płeć:

Postautor: CichyPL » 30 sie 2005, 00:40

Mam jednego przyjaciela prawdziwego. Jest to osoba, z ktora przyjaznie sie juz od kilkunastu lat i wiem, ze zrobi dla mnie wszystko, tak samo jak ja dla niej. Mozemy czasami nie gadac i z tydzien, czy nawet miesiac, ale to zupelnie nic nie zmieni, bo znamy sie juz zbyt dobrze.
Przyjaciol poznaje sie w biedzie i wiem, ze na nim sie nie zawiode, chocby dlatego, ze juz raz wiele ryzykujac uratowal mi zycie.
Wiele osob traktuje mnie jako swojego przyjaciela, ale tak naprawde to tylko ta jedna osoba jest mi tak bliska i tego niestety nie da sie wypracowac przez internet. Po prostu sie NIE DA!
She's my angel, she's my lover, she's my very best friend... KC
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 30 sie 2005, 00:44

Mówimy o zapoznaniu się dzięki internetowi, a nie o przyjaźni, która istnieje, tylko w necie.

Zrozumcie, że naprawdę nie jest ważne to, gdzie spotkamy człowieka, z którym zaprzyjaźnimy się. Przecież liczy się sam człowiek i to, co sobą przedstawia.

:)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 30 sie 2005, 01:32

Mona pisze:Mówimy o zapoznaniu się dzięki internetowi, a nie o przyjaźni, która istnieje, tylko w necie.

Jak to?Mona to,że przyjaciela mozna poznac przez Internet to chyba kazdy się tutaj z tym zgodzi. Ale my mówimy (przynajmniej ja tak rozumiem ten topic - Aniu jak cos to sprostuj proszę) o przyjaźni przez internet bez konieczności spotkania tej osoby w rzeczywistości.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 30 sie 2005, 02:07

Tak samo zrozumialam ten temat. Jak dla mnie nie istnieje. Czasem rozpaczliwie potrzebuje byc przy kims, przy przyjacielu, nawet nic nie mowic...tylko byc- a tak co mam gabic sie w monitor ? :/ W moim rozumieniu przyjazn tez jest podobna do milosci. Trzeba przeciez tak samo o nia dbac, tyle samo poswiacac czasu. Bez spotkan i tych wszystkich rzeczy ktore w przyjazni mozna robic razem jest to niemozliwe.
Awatar użytkownika
gloria
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 113
Rejestracja: 28 maja 2005, 19:42
Skąd: lubelszczyzna
Płeć:

Postautor: gloria » 30 sie 2005, 07:57

nefretete pisze:To chyba zależy od każdego z nas i od tego jaka przyjazn nam wystarcza. Czasami internetowa przyjazn moze okazac sie mocniejsza niz przyjazn w realu.


moje netowe 'przyjaznie' z ktorymi widywalam sie od czasu do czasu w rl (albo i nie), rozpadly sie absolutnie wszystkie i na obecna chwile na tlenie kazda z 56 osob jest osoba z rl.

przyjaciel to przyjaciel, gadu-gadu nie zastapi rozmow w cztery oczy. nigdy.
Obrazek
Awatar użytkownika
nEO~
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 158
Rejestracja: 29 sie 2005, 11:50
Skąd: pokeman świat
Płeć:

Postautor: nEO~ » 30 sie 2005, 08:52

No, teraz widać, ze dla jednych istnieje taka przyjaźń a dla innych nie. A moze po prostu każdy inaczej ją rozumie.. Więc jednoznacznej odpowiedzi nie uzyskasz :*
Awatar użytkownika
AlicE!
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 263
Rejestracja: 29 maja 2005, 02:14
Skąd: Somewhere
Płeć:

Postautor: AlicE! » 30 sie 2005, 17:04

Przyjaźń o tyle, ze moge komus wszystko powiedziec... I tak nie beda mieli komu tego powtorzyc...Mam takich na gg ktorym moge napisac najdziwnejsze wytwory mojej glowy i oni to zrozumieja, opowiedza mi swoje...I tyle. Nie obchodzi mnie ze mieszkaja po 200-400 km ode mnie. Godzinami moge z nimi pisac. Ktos napisal ze to mu nie zastapi realu. A mi przez dlugi czas zastepowal... Choc tym ktorych znam z realu ufam w 100%, a netowym znajomym w zadnym razie...Tylko rozmowy. W prawdziwej przyjaźni naprawde potrzeba chyba czegos wiecej...

Jancker jeśli tu wpadniesz, pozdro...
"Na Tobie się nie zawiodę, nie mam jak...^^"
Awatar użytkownika
Krzych(TenTyp)
Weteran
Weteran
Posty: 1848
Rejestracja: 25 lis 2004, 12:51
Skąd: Bydgoszcz
Płeć:

Postautor: Krzych(TenTyp) » 30 sie 2005, 18:25

Rybka jezeli to czytasz to Cię równiez pozdrawiam . :D Jak tam bżuszek ?
H, man runs over a woman in his car, whos fault is?
Well...
Why is the man...
Driveing in the kitchen ?
Awatar użytkownika
niewielka
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 162
Rejestracja: 25 sie 2005, 18:23
Skąd: z daleka
Płeć:

Postautor: niewielka » 30 sie 2005, 18:44

a ja ju sama nie wiem,w sume to przyjaciuł w realu nie mam,no chyba że siostre,a w necie,no poporstu ludzi do pogadania,z jedymi sie lepiej gada z innymi mniej,i sama niewiem czy to przyjaźń,poporstu pare osób jest mi bliższe i tyle,a inne te dalsze kontakty pozostają niedostępne na zawsze,ale niema sie w sumie co wczuwać i co jakis czas czyścić liste i zostawiając tych kturzy rzeczywiście chcą nas znać
jak zwykły żelek...taka pusta w środku...
Awatar użytkownika
Robaczek
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 146
Rejestracja: 13 cze 2005, 00:05
Skąd: z kąta
Płeć:

Postautor: Robaczek » 30 sie 2005, 18:47

Ja sie zaprzyjaźniłam, a potem zakochałam przez internet. Spotkanie w realu miało miejsce rok później - a teraz po kilku latach jesteśmy zaręczeni :)
i ciągle zatracam się w tym bagnie...
Awatar użytkownika
nEO~
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 158
Rejestracja: 29 sie 2005, 11:50
Skąd: pokeman świat
Płeć:

Postautor: nEO~ » 30 sie 2005, 19:08

Dzięki internetowi moze powstać ciekawy i szczęśliwy związek na całe życie ;)
Awatar użytkownika
niewielka
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 162
Rejestracja: 25 sie 2005, 18:23
Skąd: z daleka
Płeć:

Postautor: niewielka » 30 sie 2005, 23:44

no w sumie....znam małżeństwa które poznały sie na czacie
jak zwykły żelek...taka pusta w środku...
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 30 sie 2005, 23:45

No moze, ale dzięki a nie przez.
Tak samo jak związku czy małżeństwa tylko przez net nie będzie tak samo i przyjaźni tylko przez kabel nie ma.
cubasa
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 15 gru 2004, 01:46
Skąd: VV@r52@vv@
Płeć:

Postautor: cubasa » 31 sie 2005, 00:31

Tak! Internet to tylko narzędzie do dalszego poznania drugiego człowieka. I nie zastapi rozmowy w 4 oczy (ze stresikiem) :]
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Awatar użytkownika
CichyPL
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 110
Rejestracja: 14 sie 2005, 17:44
Skąd: ŁDZ
Płeć:

Postautor: CichyPL » 31 sie 2005, 02:05

Zgadzam sie. Przez internet mozna poznac wspanialych ludzi, ale nie zastapi to zwyklego spotkania. Mnie np. w gadu drazni to, ze jest to cholernie sztuczne, syntetyczne. Zupelnie nie oddaje emocji. Po prostu nie lubie nie moc spojrzec w oczy osobie, z ktora rozmawiam.
She's my angel, she's my lover, she's my very best friend... KC
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 31 sie 2005, 12:03

A mnie irytuje to ze rozmawiajac na gadu gadu nie mozna uwolnic sie od ciaglych nieporuzmien! Bo nie slyszymy sie nawzajem, swojego tonu glosu, nie widzimy czy druga osoba sie usmiecha czy placze, nie mozemy odbierac sygnalow wysylanych przez mowe ciala to wszystko sprawia ze powazniejsza rozmowa jest bardzo trudna.
Awatar użytkownika
redbart
Bywalec
Bywalec
Posty: 54
Rejestracja: 31 sie 2005, 10:20
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: redbart » 31 sie 2005, 15:28

W pełni się zgadzam że jest to strasznie mało intuicyjne. Może u mnie przez to że dominuje u mnie dotyk i zapach. Uwielbiam zatopić sie we włosy, czy powąchać i utonąc nad ramieniem kobiety :)

Wg mnie to najsłabsza forma kontaktu, pisanie w ślepo - nawet nie słyszysz tonu głosu - telefon już tu jest lepszy (Skype?), ale nie ma to jak patrzeć na odruchy i zobaczyć jak reaguje - nie ważne że jestem ślepy czasem i dla mnie dziewczyna wyjątkowo dobrze reaguje, a potem zaczyna się odrzucenie ;P (topic obok).

Paradoksalnie pisanie w formie listu, koniecznie jeszcze piórem, dla mnie powoduje poczucie niesamowitej bliskości.
"Bleeding heart, gloomy soul,
Who is he - that lonely man,
tainted mind, without hope...
staying there without faith."...
"Looking for, dying for..." - Redbart
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 31 sie 2005, 15:39

Mia pisze:A mnie irytuje to ze rozmawiajac na gadu gadu nie mozna uwolnic sie od ciaglych nieporuzmien! Bo nie slyszymy sie nawzajem, swojego tonu glosu, nie widzimy czy druga osoba sie usmiecha czy placze, nie mozemy odbierac sygnalow wysylanych przez mowe ciala to wszystko sprawia ze powazniejsza rozmowa jest bardzo trudna.

Prawda. Dlatego gg wymaga pewnego kunsztu w poslugiwaniu sie nim, aczkolwiek innego niz przy rozmowei w realu. I bynajmniej nie chodzi mi tylko o szybkosc paluszkow... - przeciez w realu to tez sie liczy :D
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
redbart
Bywalec
Bywalec
Posty: 54
Rejestracja: 31 sie 2005, 10:20
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: redbart » 31 sie 2005, 21:53

Mi z przyjaźni na gg z 4 została jedna stała. Ze wszystkimi spotkałem się w realu, do jednej nawet startowałem. Teraz rozmawiam tylko z jedną - wniosek ciężko jest, a wg mnie bez spotkania nie czuje się aż takiej więzi bliskości.
"Bleeding heart, gloomy soul,

Who is he - that lonely man,

tainted mind, without hope...

staying there without faith."...

"Looking for, dying for..." - Redbart
Awatar użytkownika
Orbital
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 228
Rejestracja: 12 maja 2005, 18:41
Skąd: skosmosu
Płeć:

Postautor: Orbital » 01 wrz 2005, 06:23

W przyszłości to zapewnie i ślub będzie można wziąć przez neta ;) (wystarczy, że kupisz w najbliższyn kościele oryginalny program "Ślub On-Line"...Hehe)


Zamiast gg można przecież używać Skype'a (rozmowa jak przez tel. tylko, że za free), ale czy aby na pewno Wszyscy się na takie coś odważą :>
"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."
Awatar użytkownika
Krzych(TenTyp)
Weteran
Weteran
Posty: 1848
Rejestracja: 25 lis 2004, 12:51
Skąd: Bydgoszcz
Płeć:

Postautor: Krzych(TenTyp) » 08 wrz 2005, 02:53

cubasa pisze:I nie zastapi rozmowy w 4 oczy (ze stresikiem) Usmiech pelna gemba

Hehe człowieku od czego jest alko... Chyba się jeszcze tak naprawdę nie wyluzowałeś w realu :D
CichyPL pisze:Mnie np. w gadu drazni to, ze jest to cholernie sztuczne, syntetyczne. Zupelnie nie oddaje emocji. Po prostu nie lubie nie moc spojrzec w oczy osobie, z ktora rozmawiam.

Moim zdanie skepował bys się przy 1 spojżeniu !!!!!!!! Nie odpowiadaj bo to po prostu wiem :D
Mia pisze:Bo nie slyszymy sie nawzajem, swojego tonu glosu, nie widzimy czy druga osoba sie usmiecha czy placze, nie mozemy odbierac sygnalow wysylanych przez mowe ciala to wszystko sprawia ze powazniejsza rozmowa jest bardzo trudna.

Co za problem zadzwonić ? :| Bosze ograniczone umysłu lub niewiedza !!!!!!!!!
redbart pisze:W pełni się zgadzam że jest to strasznie mało intuicyjne. Może u mnie przez to że dominuje u mnie dotyk i zapach. Uwielbiam zatopić sie we włosy, czy powąchać i utonąc nad ramieniem kobiety usmiech

Aha i co jescze.... [mazenia,człowieku]
redbart pisze:(Skype?), ale nie ma to jak patrzeć na odruchy i zobaczyć jak reaguje - nie ważne że jestem ślepy czasem i dla mnie dziewczyna wyjątkowo dobrze reaguje, a potem zaczyna się odrzucenie Jeeeezor (topic obok).

Hahahahhahahaha

Mówimy tu o przjaźni ziomuś :D
redbart pisze:Paradoksalnie pisanie w formie listu, koniecznie jeszcze piórem, dla mnie powoduje poczucie niesamowitej bliskości.

Dla mnie również mam jedno wydotowane któwym pisze od czau do czasu :D
charlie81 pisze:przeciez w realu to tez sie liczy Usmiechnij sie!

Yep :p yep :P
redbart pisze:Ze wszystkimi spotkałem się w realu,

Ja z 3-ech nie spotakłem sie z zadną i mi to pasi :D niwiem dlaczego ale tylko z jedną bym sie spotkał w realu :D
ale czy aby na pewno Wszyscy się na takie coś odważą Ciekawy

exacly
H, man runs over a woman in his car, whos fault is?

Well...

Why is the man...

Driveing in the kitchen ?
cubasa
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 15 gru 2004, 01:46
Skąd: VV@r52@vv@
Płeć:

Postautor: cubasa » 08 wrz 2005, 23:02

Orbital pisze:Zamiast gg można przecież używać Skype'a (rozmowa jak przez tel. tylko, że za free), ale czy aby na pewno Wszyscy się na takie coś odważą

A dlaczego nie? Oczywiscie nie przy pierwszej, czy nawet 20 rozmowie, ale potem...
Krzych pisze:Hehe człowieku od czego jest alko... Chyba się jeszcze tak naprawdę nie wyluzowałeś w realu.

hehe, Ja nie potrzebuje takich wzmacniaczy. Na imprezie to co innego. A bez? No cóż... trzeźwo myslę Obrazek
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Awatar użytkownika
kaczka
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 10
Rejestracja: 12 wrz 2005, 11:51
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: kaczka » 12 wrz 2005, 20:17

Przyjażń przez internet? Mhh..
.Jesli tylko się rozmawia w internecie z tym kimś, moim zdaniem ma zgubny sens. Osoby moga tworząc legendy o sobie, a tu potrzebna jest weryfikacja.
Tak samo by było jak byście rozmawiali tylko ze są przez telefon. Ta weryfikacja własnie po to jest,zebyśmy sami ocenili jacy jestesmy...
Sorry, ale nie wierzę ,ze człowiek od razu opiszę ci swoje ciemne strony przez internet.. to byłby samobój....
A sedno sprawy jest takie: weryfikacja i możecie rozmawiac o czymś więcej niż tylko pisanie.
Ps. Samotność w sieci" Wisniewskiego. >Ileż czasu mozna sie karmić złudzeniami?
Prawie jak... czerwony kapturek. Prawie robi różnicę.
Viki03
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 11
Rejestracja: 11 wrz 2005, 11:32
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Viki03 » 12 wrz 2005, 22:26

Chciałam tylko dołączyć do niektórych wypowiedzi iż zgadzam się z tym że ciężko "przetrwać"na przyjazni poprzez gg-taka siła wyższa-wszystko ma swój kres <mysli> no moze bywaja czasem wyjątki 8) mam też jakieś tam znajomości w tym bezdusznym wirtualnym swiecie-lecz twierdzę że NET to tylko iluzja...a pomimo to potrafi nieraz ranić... :((
Dużo to nie znaczy dobrze,ale dobrze dużo znaczy..;

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: WilliamCaw i 276 gości