Związek idealny :)

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 14 sie 2005, 17:41

A czy jak kobieta mowi co ja znow zle zrobilam to bierze faceta na litosc?

Moja mi tak kilka razy powiedziala i nawet jej o nic nie oskarzalem, wic nie mowicie mi ze to jest branie na litosc :)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 14 sie 2005, 17:48

Hyhy pisze:A czy jak kobieta mowi co ja znow zle zrobilam to bierze faceta na litosc?

Czasami tak czasami nie. Niektóre chcą generalnie tak wywołać poczucie winy i to zazwyczaj z dobrym skutkiem.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 14 sie 2005, 17:53

Moje kochanie nie jest az takie glupie, nie chcialoby popelnic samobojstwa :D
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
aniaa
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 67
Rejestracja: 05 cze 2005, 16:46
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: aniaa » 14 sie 2005, 23:51

Hyhy napisał/a:
A czy jak kobieta mowi co ja znow zle zrobilam to bierze faceta na litosc?

Czasami tak czasami nie. Niektóre chcą generalnie tak wywołać poczucie winy i to zazwyczaj z dobrym skutkiem.

Moon ma rację, nieraz kobiety pytając się o swoją winę w sprawie, nie tyle chcą wzbudzić poczucie winy, ile wolą najpierw przeanalizowaźć swój postępek, a nie pochopnie oskarżać partnera. Ale oczywiście, zdarza się tez tak, że chca wywołać poczucie winy, robiąc z siebie ofiary - wtedy to dla mnie nie rokuje dużych szans na udany związek. Asertywność i świadomość swoich zalet oraz wad musi być - szczerośc również. A poprzez takie oszukiwanie (robienie z siebie ofiary lub wręcz przeciwnie - wieczne oskarżanie partnera), czy próbę manipulacji, można frustrować - siebie bądź partnera.

[ Dodano: 2005-08-14, 23:51 ]
Hyhy pisze:Moje kochanie nie jest az takie glupie

aż takie? <aniolek2> czy to oznacza, że jednak trochę głupie jest? ;)
Kiedy Bóg stworzył mężczyznę spojrzał nań z niesmakiem i rzekł - "pierwsze koty za płoty" :D Gdy stworzył kobietę powiedział "Hm..praktyka czyni mistrza" ;)
Awatar użytkownika
mikaaa
Maniak
Maniak
Posty: 769
Rejestracja: 01 lip 2005, 08:40
Skąd: miasto
Płeć:

Postautor: mikaaa » 15 sie 2005, 09:46

mi sie wydaje że para powinna sie skałdać troche z przeciwieństw i podobieństw. Jeśli chodzi np. o zachowanie podczas kłotni to jedna osoba zawsze znajdzie się taka która pierwwsza wyciągnie ręka, a jesli nawet nie ku zgodzie to ku spokojniejszej rozmowie .bo jesli dwie są tak samo uparte i roznosi je duma to jest wtedy ciężko.Ja i mój chlopak obydwoje jestesmy nerwowi wiec kłotnia na początku wyglądala tak ze oboje sie darliśmy na siebie a potem jak ee opadły to już nie powaracaliśmy do kłotni bo od nowa by sie zaczelo.No ale przez czas bycia razem nauczyliśmy sie wiele.Kiedyś on nigdy pierwszy niepowiedział przepraszam teraz sie to zmieniło, tak samo ja opanowalam swoją dume i stałam sie bardziej spokojna w rozmowach ( z początku mówiłam spokojnie zeby go wkurzyć gdy on sie na mnie darł) no i najważniejsze zawsze po wybuchu nerwów umiemy powrócić do kłotni i porozmawiać na spokojnie o tym.
Ale wiele cech musi być podobnych charakterów np. jeśli chodzi o poczucie humoru zadna dowcipna osoba nie bedzie sie dobrze czuła w towarzystwie osoby gbura dla ktorej jej zarty sa nie śmieszne.Po za tym poczucia humoru nie da sie jakoś zmienić...
you touch me
in special places...
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 15 sie 2005, 10:16

aniaa pisze:aż takie? Aniolek czy to oznacza, że jednak trochę głupie jest? Puscic oko



zle sie wyrazilem :wink: na tyle glupie nie jest :D
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 15 sie 2005, 11:11

mikaaa pisze:bo jesli dwie są tak samo uparte i roznosi je duma to jest wtedy ciężko.J

Oj u nas tak jest.Ale uczumy sie tego, ze czasem jedno musi ustapic :). Szczegolnie ja musialam ciezko nad tym popracowac,bo jestem choleeernie uparta i ciezki ze mnie typ.
Awatar użytkownika
mikaaa
Maniak
Maniak
Posty: 769
Rejestracja: 01 lip 2005, 08:40
Skąd: miasto
Płeć:

Postautor: mikaaa » 15 sie 2005, 11:42

no ja też strasznie uparta ale jakoś sie nauczyłam no może jeszcze dużo mi brakuj bo strasznie wybuchowa jestem i czesto mówie wszytsko co mi do głowy przyjdzie nie zastanawiajac sie nad tym
you touch me

in special places...
Awatar użytkownika
Tsai_nu
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 12
Rejestracja: 02 sie 2005, 16:29
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Tsai_nu » 15 sie 2005, 12:09

Jesli o mnie chodzi to mam (niestety!!) silny charakter, jestem chyba troche choleryczka i nie wyobrazam sobie bycia z facetem ktory jest moim przeciwienstwem tzn. spokojny, cichy flrgmatyk, juz to przerabialam i nie wypalilo. Potrzebuje faceta z silnym charakterem ktory bedzie potrafil mnie przywrocic do pionu , facet ze slabym charakterem niestety daje mi sie urobic i pozwala mi wejsc sobie na glowe.Niestety nie wiem jak to sie dzieje ale zazwyczaj takich facetow spotykam tzn. takich ktorzy mi nadskakuja, ustepuja i pewnie powinnam byc z tego powodu szcxzesliwa ale nie jestem :565: nie nadaje sie na matke polke, chce miec przy sobie silnego zdecydowanego faceta, denerwuje mnie wieczne slodzenie idt. chyba jestem zla kobieta :> ...echh albo po prostu zwariowalam, chyba nikt mnei nie zrozumie.
"Wielkim człowiekiem swego czasu jest ten, kto wyraża wolę swego czasu. Kto w swoim czasie mówi czego on pragnie i kto to spełnia..."
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 15 sie 2005, 12:12

milcz cholero :D
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 15 sie 2005, 14:09

Tsai_nu, nie jesteś sama :D <browar>
Awatar użytkownika
Tsai_nu
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 12
Rejestracja: 02 sie 2005, 16:29
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Tsai_nu » 15 sie 2005, 14:31

o wypraszam sobie, najwyżej cholerko :>
moon, przynajmniej Ty mnie rozumiesz <browar>
"Wielkim człowiekiem swego czasu jest ten, kto wyraża wolę swego czasu. Kto w swoim czasie mówi czego on pragnie i kto to spełnia..."
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 15 sie 2005, 22:53

Tsai_nu pisze:o wypraszam sobie, najwyżej cholerko Ciekawy
moon, przynajmniej Ty mnie rozumiesz browar!!


Oczywiscie zArtowalem :D dobry zart nigdy nie jest zly :D
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 16 sie 2005, 03:49

Tsai_nu pisze:Potrzebuje faceta z silnym charakterem ktory bedzie potrafil mnie przywrocic do pionu , facet ze slabym charakterem niestety daje mi sie urobic i pozwala mi wejsc sobie na glowe.Niestety nie wiem jak to sie dzieje ale zazwyczaj takich facetow spotykam tzn. takich ktorzy mi nadskakuja, ustepuja i pewnie powinnam byc z tego powodu szcxzesliwa ale nie jestem :565: nie nadaje sie na matke polke, chce miec przy sobie silnego zdecydowanego faceta, denerwuje mnie wieczne slodzenie idt.


Dokladnie! :]
Pisalam juz w innym temacie o cieplych kluchach :] ktore mi sie kiedys trafily :P
Tragedia :/
Im bardziej facet nadskakuje i daje sobie wejsc na glowe, tym mniej go szanuje. Choc uwielbiam miec racje i stawiac na swoim, to jednak ciagle zgadzanie sie z czymkolwiek powiem robi sie conajmniej irytujace.
Awatar użytkownika
aniaa
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 67
Rejestracja: 05 cze 2005, 16:46
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: aniaa » 16 sie 2005, 20:53

Ja też cenię silnych facetów - związek partnerski wymaga takich samych nakładów - nawet siły....wiadomo, ze czasem ktos jest slabszy i trzeba go podeprzec, ale na tym tez opiera sie miłość. Równy z równym, żadnej dominacji
Kiedy Bóg stworzył mężczyznę spojrzał nań z niesmakiem i rzekł - "pierwsze koty za płoty" :D Gdy stworzył kobietę powiedział "Hm..praktyka czyni mistrza" ;)
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 16 sie 2005, 20:58

A ja mysle że para powinna sie uzupełniać..tam gdzie facet ma braki kobieta powinna się pojawiać i odwrotnie ..Tak przynajmniej jest w moim związku.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
.disperse

Re: Związek idealny :)

Postautor: .disperse » 18 sie 2005, 14:45

aniaa pisze:Zastanawiam się, czym powinnismy się kierować przy wybprze ewentualnego partmera - pomijam pierwsze porażenie wyglądem, szał ciał itd. <aniolek2> czy sądzicie, że związek dwojga ludzi lepiej budować na podobieństwch czy różnicach? co z charakterem? przecież lepiej, gdy osoba wybuchowa zwiąże się z kims spokojnym, aniżeli z inną wybuchową personą ;) co do zycia - lepiej jest patrzec w tę sama strone, ale to nie wyklucza różnic charakterów. co Wy o tym myslicie?


Troche to takie dziwne, wybierac partnera na podstawie okresloych cech.
1 rzecz moim zdaniem to kierowanie sie uczuciami. Moze nie jakims pierwszym ulotnym afektem ale czyms co przetrwalo juz jakas probe czasu.
Wybieranie partnera na podstawie okreslonych cech to takie troche .... zbyt pragmatyczne :/
Awatar użytkownika
gloria
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 113
Rejestracja: 28 maja 2005, 19:42
Skąd: lubelszczyzna
Płeć:

Postautor: gloria » 18 sie 2005, 15:12

sophie pisze:
Tsai_nu pisze:Potrzebuje faceta z silnym charakterem ktory bedzie potrafil mnie przywrocic do pionu , facet ze slabym charakterem niestety daje mi sie urobic i pozwala mi wejsc sobie na glowe.Niestety nie wiem jak to sie dzieje ale zazwyczaj takich facetow spotykam tzn. takich ktorzy mi nadskakuja, ustepuja i pewnie powinnam byc z tego powodu szcxzesliwa ale nie jestem :565: nie nadaje sie na matke polke, chce miec przy sobie silnego zdecydowanego faceta, denerwuje mnie wieczne slodzenie idt.


Dokladnie! :]
Pisalam juz w innym temacie o cieplych kluchach :] ktore mi sie kiedys trafily :P
Tragedia :/
Im bardziej facet nadskakuje i daje sobie wejsc na glowe, tym mniej go szanuje. Choc uwielbiam miec racje i stawiac na swoim, to jednak ciagle zgadzanie sie z czymkolwiek powiem robi sie conajmniej irytujace.


dokladnie. :| moje cieple kluchy byly tak irytujace i ciapowate, ze wolalam rozmawiac z jego tata, ktory byl swietny. i bardzo szybko to skonczylam. bardzo. tez mam raczej trudny charakter (pomijajac to, ze niby kazdy powie taka jestem twarda, niezalezna, antyszowinistyczna, to czasami mam schizy i ujawnia sie moja druga albo trzecia osobowosc i zachowuje sie w sposob o jaki nigdy bym sie nie podejrzewala - na przyklad histeryzuje i placze, z byle gowna robie wydarzenie na duza skale, itd. <szczerbaty> ), ale cenie sobie mojego Mezczyzne wlasnie za to, ze potrafi nad tym zapanowac. nie daje sobie wchodzic na glowe i nie probuje nade mna dominowac. chociaz czasami ciezko jest sie dogadac (wszystkie uparciuchy na forum niech podniosa reke <browar>), to jednak nie narzekam.
Obrazek
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 18 sie 2005, 18:25

gloria pisze:Mezczyzne wlasnie za to, ze potrafi nad tym zapanowac



Co przez to rozumiesz? Jakies konkretne przyklady?
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
aniaa
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 67
Rejestracja: 05 cze 2005, 16:46
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: aniaa » 29 sie 2005, 16:18

może da w pysk? ;) <aniolek2> <browar>
Kiedy Bóg stworzył mężczyznę spojrzał nań z niesmakiem i rzekł - "pierwsze koty za płoty" :D Gdy stworzył kobietę powiedział "Hm..praktyka czyni mistrza" ;)
koffi
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 81
Rejestracja: 05 sie 2005, 22:46
Skąd: :)
Płeć:

Postautor: koffi » 29 sie 2005, 20:33

Kiedyś byłam z kimś, kto był identyczny jak ja.... pod każdym względem - te same zainteresowania, upodobania po prostu wszystko. Różniliśmy sie tylko wyglądem zewnętrznym oczywiście :).W pewnym momencie zgubiliśmy miłość, nie zauważyliśmy tego że nam po prostu jest dobrze ale jako zwykłym przyjaciołom... rozstaliśmy się.
Potem miałam do czynienia z kimś zupelnie różnym od siebie, ja lubiłam posiedzieć w fotelu i pooglądać film a on chciał w tym czasie zdobywać antarktyde.... to też nie wypaliło, bo znowu czegoś zabrakło.... miłości.

Myślę więc że w życiu nie warto kierować się w wyborze partnera jago podobieństwami lub różnicami w stosunku do własnej osoby..... po prostu jeżeli sie kocha i jest się kochanym to pewne szczegóły nie mają znaczenia. Miłość to jest najważniejesze, ona potrafi zdziałać cuda.
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 29 sie 2005, 21:41

Pegaz pisze:A ja mysle że para powinna sie uzupełniać..tam gdzie facet ma braki kobieta powinna się pojawiać i odwrotnie ..Tak przynajmniej jest w moim związku.


no no u mnie też...
Awatar użytkownika
deyla
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 30 sie 2005, 15:26
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: deyla » 30 sie 2005, 16:08

<buzi> miłośc zwiazek to wszystko jest piękne lecz czasem jest tak trudno być razem, a osobno jeszcze gorzej.. troszke związków już w swoim życiu miałam i uważam że jest jeden typ facetów który mnie interesuje i nie zmienie go juz nigdy, teraz wiem juz na pewno że dwoje ludzi musi sie czyms róznic aby mogli nawzajem sie uzupełniac. Aczkolwiek te różnice nie powinny byc rażace ponieważ wtedy cięzko jest cos zbudowac kiedy miedzy nam tyle óznic istnieje. Trudno jest to wszystko wytłumaczyc, ale jedno wiem Bóg dlatego stworzył kobiete z żebra mężczyzny a nie z jego kości nogi lub ręki aby była bliższa jego sercu... a związek jest sztuka kompromisu, trzeba pamietac że nie wolno ranić osoby która sie kocha, nalezy okazywac jej uczucia i zainteresowanie a reszta sama sie ułoży... <brawo1> <brawo1> <brawo1> <brawo1>
joa
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 23
Rejestracja: 30 sie 2005, 02:00
Skąd: wrocław
Płeć:

Postautor: joa » 01 wrz 2005, 15:26

:) kompromis i jeszcze raz kompromis , podobni do mnie mnie nie pociągają , co więcej nie znoszę ich i nie wytrzymuję nawet 5 minut . Ze sprzeczną naturą nie wypaliło i na dodatek był to traumatyczny związek , tak że .. balansowanie na krawędzi , zawsze tak będzie , raz w jedna raz w druga stronę , trochę różnic trochę podobieństw ..jedno i drugi potrzebne :)
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 01 wrz 2005, 15:45

No nie wiem , ja tam całkowitych przeciwnosci nie toleruje , osoba z którą jestem musi wiedzieć co mysle , co czuje , albo jak na co zareaguje , znać moje słabosci , jak i mocne strony i mnie w nich wspierać .Co bym robił z osobą całkowicie przeciwną mnie jesli chciał bym isc na koncert muzyki Mozarta , a Ona zaś na wystep zespołu hard rokowego ?? co jesli ja lubie fantastykę a nie toleruje komedi głupawych , ani romansideł ? wszedzie osobno miał bym, chodzic , albo sie zmuszać ? nie dziekuje za całkowita odmiennosc osoby z którą miał bym być , juz o kolor sciany w mieszkaniu był by rwetes !! a o (panele czy kafelki ) nie wspomne
.JAK NAJMNIEJ KOMPROMISÓW potrzebuje bo po co isc na kompromiś jak mozna sie w czymś zgadzać ! i taką osobe znam i mam ! ale to nie zona <pijak> <glaszcze> <zawstydzony2> <zawstydzony2>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
joa
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 23
Rejestracja: 30 sie 2005, 02:00
Skąd: wrocław
Płeć:

Postautor: joa » 01 wrz 2005, 17:08

hehehhhe nikt się z nikim ostatecznie nie zgadza , a różnice potrafią działać na nerwy , niestety , kompromis jest potrzebny

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: jackOn i 352 gości